Szukam bratniej duszy

24.02.08, 17:37
Mam na imie Kamila mam 27 lat mieszkam w woj.lubuskim. Jestem
sympatyczna i wrażliwą osoba. Cenię sobie ciepło domowego ogniska.
Lubię spotkania ze znajomymi. Niestety rzadko spedzam czas poza
domem, samej jakos tak niezreccznie, brakuje mi przyjaciela bliskiej
mi osoby, kogos z kim mogłabym posmiać się, przytulić, pozrozmawiac,
ogólnie spędzac miło czas. Jesli chcesz mnie poznać bliżej to napisz
na pewno odpisze cama1980@gazeta.pl
    • rumcajs-76 Re: Szukam bratniej duszy 24.02.08, 18:22
      A już myślałem że w lubelskim smile
      Jak czytam tego typu posty, a wszystkie są niemal identyczne, wydaje
      mi się że los wszystkie nieśmiałe osoby umyślnie porozrzucał tak
      daleko od siebie. Jeździmy, jak pociągi, torami które nigdy się nie
      krzyżują. Ale często jest też tak, że jeśli widzimy z boku jadący
      tak samo samotny pociąg to niby przypadkiem zamykamy szybę i
      zasłaniamy firanki, aby tylko nikt nie zagadną dokąd podróżujemy...
      Głowa do góry, może kiedyś się zderzymy smile
      • boszka5 Re: Szukam bratniej duszy 24.02.08, 18:44
        Szukac trzeba.Aż tak źle,smutek wkracza.Samotność-to takie przykre.
        "Jedziemy,jak pociągi" -tak,szybkie pociągi,szybkie samochody,milion
        krzyżówek,znaków zakazu,ronda.Nie widzimy,nie słyszymy,nie mówimy.Wpadamy w sen
        z,którego się nigdy nie obudzimy.Dobrze,że jestem rozmowna i troszkę
        zaczepna.Powodzenia,uważaj na zderzenia.
        • sauber1 Re: Szukam bratniej duszy 24.02.08, 18:47
          I bardzo słusznie, szukajmy się wszyscy, tu jestem smile))
      • dunka76 Re: Szukam bratniej duszy 24.02.08, 18:57
        Każdy z nas odbywa jakąś podróż koleją. Po urodzeniu wsiadamy do
        swojego pociągu i rozpoczynamy swoją podróż przez życie. W tym
        pociągu są już pewni ludzie. Wielu z nich z wielką niecierpliwośćią
        wyczekiwało, kiedy i my się pojawimy. A więc jesteśmy! Jedziemy!
        Kolejne stacje, wsiadają i wysiadają podróżni. Jedni zwracają na
        siebie naszą uwagę, innych prawie nie zauważamy. Z pewnymi osobami
        jedziemy tylko przez moment, a odgrywają ogromną rolę w naszej
        podróży. Szkoda, że mało jest takich stacji, gdzie usiądzie ktoś
        obok, chwyci za rękę i pomoże przejechać te mniej ciekawe stacje.
        Przejechać je jak najszybciej.
        Ale mimo, że na pewnych stacjach pociąg gwałtowniej hamuje, to
        jednak jest w nim zbyt tłoczno, by coś mogło się nam stać. Jakoś tak
        mimo wszystko wierzę w ludzi i w pociągi też.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja