squeezer
29.02.08, 11:30
Cześć. Jestem nieudacznikiem. Wszystko co do tej pory zrobiłem jest albo nieskończone, albo spaprane. Może oceniam się surowo, ale wierzcie mi, mam ku temu podstawy.
Minęło parę lat zanim zrozumiałem, że nie jestem w stanie sprostać swoim oczekiwaniom. Stałem sie obecnie mało ambitny, jestem daleko z tyłu w "wyścigu szczurów", a mam już prawie 30-tkę. Nie mam czym zaimponować. Nie realizuje swoich marzeń, gdyż wydają mi się nierealne.
Jednym z takich marzeń jest miłość, związek, rodzina. Czy taki człowiek jak ja (heh, zabójczo nieprzystojny) ma szanse stworzyć jakiś związek? Poznaje różne kobiety, od czasu do czasu, nawet niektórym sie podobam, ale nie mam odwagi starać się o ich względy, sprzedawać taki marny towar jak moja osoba. Już sam nie wiem czy robię dobrze czy źle. Efekt jest oczywiście taki, że jestem wciąż samotny. Ale czy będę w stanie podźwignąć całe moje życie, kiedy będę miał drugą osobę przy mnie? O ile ktoś mnie przygarnie.
Zamierzam spróbować jeszcze wyjść na ludzi, zanim ostatecznie się poddam. Powiedzcie mi jednak proszę, czy istnieją kobiety które mogą być zainteresowane kimś takim, kiedy już odkryją, że cienko przędę i nie mam auta, że nici z wakacji na Helu itp.?