Smutny watek!

11.03.08, 18:09
chciałabym wiedzieć czy Wy faceci uderzyliście kiedyś kobietę i
jakie macie zdanie na ten temat. A Wy kobietki zostałyście kiedys
uderzonesad Zastanawiałam się czy wogóle poruszać taki wątek. Jeżeli
nie chcecie to nie piszcie, zrozumiem!

Czy facet, który kocha moze uderzyć? Czy jeżeli uderzy tzn.że nic
jednak nie czuje, że nie sznuje nas? Można to usprawiedliwić,
wybaczyc czy najlepiej odejść odrazu?
    • bozenia_2012 Re: Smutny watek! 11.03.08, 19:20
      Witam!
      przemoc jest nie do zaakceptowania nigdy i w żadnym związku!
      Piszesz - czy jesli facet uderzy to nic nie czuje. uważam ze czuje i
      to jest wielkie uczucie! i na pewno nie jest to miłość!
    • sarri16 Re: Smutny watek! 11.03.08, 20:31
      Cześć nieśmiała brunrtko84.Jeżeli facet podnosi ręke na kobiet to
      poprostu nie jest niczego wart-zwykły palant.Osobiście nigdy nie
      dostałam od nikogo.Jeżeli w moim życiu zaistnała by takowa sytuacja,
      to jak bym stał tak bym wyszła i zatrzasnęła drzwi.Nie
      wspominając,że oddałabym i to z nawiązką.Szanuje na tyle swoją
      godność jako kobieta,że nie pozwoliłabym sobie na takie
      traktowanie.Nigdy nie dostałam od rodziców(nie licząc klapsów w
      maleńkości)a co dopiero od faceta.Nie
      toleruje:kłamstwa,zdrady,chorej zazdrości nie wspominając o biciu,o
      którym bym sobie wogóle nie pomyślała.
    • rumcajs-76 Re: Smutny watek! 11.03.08, 21:42
      No smutny wątek założyłaś. Ogólnie bicie jest oznaką bezradności,
      niedowartościowania, głupoty i prostackości. O związkach nie można
      generalizować ale to jest przypadek że dalej nie ma sensu...
      • niesmiala_brunetka84 Re: Smutny watek! 12.03.08, 15:56
        To oznacza,że podjęłam słuszną decyzję... Tylko dlaczego ciągle
        myslę,że jest inaczejsad
        • geforc Re: Smutny watek! 12.03.08, 16:02
          i dalej nie odpisałaś na MAILA (wysłałem dwa) indifferent po co wogole piszesz ze z kims
          pogadasz jak masz to w 4 literach uncertain , nie odpisuj wogole juz , nie mam ochoty z
          toba ani rozmawiac ani miec cos wspolnego ...
          • niesmiala_brunetka84 Re: Smutny watek! 12.03.08, 19:15
            Słucham? Ja nie dostałam od Ciebie żadnego maila, pocztę sprawdzam
            kilka razy dziennie i naprawdę nic nie miałam, żadnej wiadomości.
            naprawdę! Ja zawsze odpisuję, uwierz mi!
            Przykro mi sie zrobiło,że tak mnie zaatakowałeśsad
            • niesmiala_brunetka84 Re: Smutny watek! 12.03.08, 19:30
              Twój mail był w spamie...
              • geforc Re: Smutny watek! 12.03.08, 19:32
                ja nikogo nie atakuje , tylko mowie co w tej chwili mysle , nie owijam w koc
                niczego , jestem bardzo szczery i wylewny
                • niesmiala_brunetka84 Re: Smutny watek! 12.03.08, 20:11
                  Dobrze, rozumiem Cię! Ale ja juz wczesniej pisałam,że nie miałam od
                  Ciebie zadnej wiadomości. To nie jest moja wina,że przyszło to jako
                  spam. Wiesz co... Nie lubię się kłucić!
        • uszkodzony Re: Smutny watek! 12.03.08, 21:40
          nie dręcz się, myślę że dobrze zrobiłaś. to faktycznie smutne.
          nie chcę uogólniać ale ktoś mi się kiedyś zwierzał, potem było
          gorzej. Niestety dowiedziałem się po wszystkim.
          • niesmiala_brunetka84 Re: Smutny watek! 13.03.08, 21:05
            Takie osoby nigdy się nie zmienią prawda? Ja jeszcze długo miałam
            nadzieję,że wszystko jakoś się ułoży, ale teraz juz w to nie wierzę.
      • niesmiala_brunetka84 Re: Smutny watek! 15.03.08, 09:17
        rumcajs-76 napisał:

        > No smutny wątek założyłaś. Ogólnie bicie jest oznaką bezradności,
        > niedowartościowania, głupoty i prostackości. O związkach nie można
        > generalizować ale to jest przypadek że dalej nie ma sensu...

        Tak! Dalej nie ma sensusad

    • 0.mmarilyn Re: Smutny watek! 12.03.08, 19:38
      Ja od faceta nigdy nie dostałam.
      Za to brat 10 lat starszy nie raz mnie bił. Ostatnim razem było to
      jakoś z 3 miesiące temu.
      Z tym że, ja nie pozostaję mu dłużna... I nauczyłam się też boleśnie
      przywalić sierpowym oraz porządnie kopnąć. Chodziłam na takie
      zajęcia gdzie się nauczyłam do czego kobiecie służą pięści i nogi!
      Nie tylko do tego, by ładnie wyglądały!
      • geforc Re: Smutny watek! 12.03.08, 20:02
        patologia
    • libra_1 Re: Smutny watek! 12.03.08, 21:18
      Witam Cię.Rzeczywiście poruszyłaś smutny temat.Nigdy nie zostałam
      przez nikogo uderzona i nie jestem w stanie sobie wyobrazić co tak
      naprawdę czuje taka kobieta.Przemocy fizycznej wobec kobiet nie da
      sie niczym usprawiedliwić.
      • mag.81 Re: Smutny watek! 15.03.08, 15:44
        ja też zawsze myślałam że jak mnie ktoś udeży do odejdę. Tak
        zrobiłam z moim byłym męże. zaczął mnie szarpać spakowałam więc
        dzieci i wyniosłam się do rodziców. potem gdy związałam sie z drugim
        mężczyzną(nie mieszkaliśmy razem) przy większej kłótni potrafił mnie
        udeżyć. niestety zawsze potem mi tłumaczył ze go doprowadziłam do
        ostateczności swoimi atakami na jego osobę. wpędzał mnie w poczucie
        winy i czasami nawet sama wierzyłam ze to moja wina. Teraz wiem ze
        nie. Spotykamy sie od czasu do czasu ale jako znajomi. zawsze
        lubiłam z nim rozmawiać więc to robie( może to głupie)
        • kruz7 Re: Smutny watek! 15.03.08, 16:52
          Głupie to nie jest. Robisz coś w taki sposób na jaki masz ochotę lub na ile
          możesz sobie pozwolić. Uważam to za bardzo podejście. Nie można wyzbywać się
          wszystkich przyjemności. Tak niewiele ich nam pozostało.
    • agh-nes Re: Smutny watek! 16.03.08, 10:59
      niesmiala_brunetka84 napisała:

      > chciałabym wiedzieć czy Wy faceci uderzyliście kiedyś kobietę i
      > jakie macie zdanie na ten temat. A Wy kobietki zostałyście kiedys
      > uderzonesad Zastanawiałam się czy wogóle poruszać taki wątek. Jeżeli
      > nie chcecie to nie piszcie, zrozumiem!
      >
      > Czy facet, który kocha moze uderzyć? Czy jeżeli uderzy tzn.że nic
      > jednak nie czuje, że nie sznuje nas? Można to usprawiedliwić,
      > wybaczyc czy najlepiej odejść odrazu?


      Przepraszam, nie rozumiem, o co chodzi? To pytanie jest chyba dla żartu.
      Jakakolwiek przemoc jest niedopuszczalna.
      • kruz7 Re: Smutny watek! 16.03.08, 23:42
        To pytanie jest całkiem na serio i najgorsze jest to, że zbyt wiele kobiet tego
        doświadcza.
      • niesmiala_brunetka84 Re: Smutny watek! 17.03.08, 15:35
        To pytanie to nie jest głupi żart, dlaczego tak uwazasz? Masz rację,
        to jest niedopuszczalne, ale przecież tak często się zdarza.
    • aquarius1973 Re: Smutny watek! 17.03.08, 00:07
      jakiekolwiek rekoczyny nie wchodza w gre... jesli raz to zrobi, zrobi to znow...
      podziekuje damskiemu bokserowi od razu... chyba ze nie pamietasz reklam pod
      haslem "bo zupa byla za slona..."

      pozdrawiam
    • kaisershozee Re: Smutny watek! 17.03.08, 21:47
      Wiesz co... wielu by się należało, ale nigdy mnie do tego stopnia
      nie poniosło.
      Algorytm jest taki (w stosunku do kobiet):
      -Dyskusja- przeważnie bezsensowna
      -Krzyki- przeważnie moje
      -Uspokojenie- tylko moje
      -Szydercze, uszczypliwe, permanentne wyprowadzanie z równowagi (w
      tym jestem mistrzem)
      -Policzkowanie- oj z tego to bym mógł wideoklip nakręcić z 15 razy
      udało mi się od kobiet dostać...
      -"Nagana wzrokowa"- przeważnie większość kobiet tu odpuszcza, co
      najlepsze z poczuciem winy- hehehe. Najlepsze że poczucie winy
      przeważnie powoduje przyznanie mi racji i doła przez tydzień- a ja
      tryumfuję, chełpiąc się zwycięstwem...
      -Ale spotkałem kilka takich, które nie odpuściły, wtedy następuje
      szybkie, przyciśnięcie do muru, mocno ściskam- tak żeby poczuła że
      w "konkurencjach sportowych" ;P też nie ma szans... Przeważnie
      ustępują, kiedy puszczam musze szybko opuścić pomieszczenie.
      Następuje etap paranormalny związku- w moim kierunku podążają
      uruchomione nieznana siłą latające talerze, wibrujące wazony,
      śmigające pomarańcze itd.
      -Przeważnie wychodzę krzycząc "wyprowadzam się"
      -Po dwóch dniach pijaństwa wracam, bo to kur... moje mieszkaniesad
      -Daje tydzień na opuszczenie lokal, a sam wracam do "mamusi i
      tatusia";P wysłuchując litanie na temat tego jaki jestem poje..any.
      Coś o tym wiedzą, mieli mnie na karku przez 22 latawink
      Standardzik przechodziłem przez to kilka razy…
Inne wątki na temat:
Pełna wersja