kejsi760 15.03.08, 13:18 może Wy wiecie,dlaczego wszystko jest w rozsypce...trudne pytanie...dlaczego?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
monis888 Re: Smotnośc boli...dlaczego? no właśnie... 15.03.08, 18:11 Dlaczego boli? A dlaczego ma nie boleć jak w koło zakochane pary a ty co biegniesz przed siebie , dokąd? do pokoju gdzie spędzasz samotne godziny. Boli i to bardzo Odpowiedz Link
mamut555 Re: Smotnośc boli...dlaczego? no właśnie... 15.03.08, 18:47 boli bo: nie ma się do kogo przytulić, nie ma z kim dzielić radości i smutków nie ma tej z kim iść na spacer nie ma z kim obejrzeć tv nie ma z kim się pośmiać i jeszcze długo mogłabym wymieniać, choć pewnie sama wiesz dlaczego Odpowiedz Link
azimkaitd Re: Smotnośc boli...dlaczego? no właśnie... 15.03.08, 22:40 mamut ma racje..nic dodac nic ujac.. Odpowiedz Link
kejsi760 Re: Smotnośc boli...dlaczego? no właśnie... 16.03.08, 09:29 Macie racje..aż dusza krzyczy,że jest SAMA.... Odpowiedz Link
despero123 Re: Smotnośc boli...dlaczego? no właśnie... 16.03.08, 18:50 Wiecie dlaczego samotnośc tak strasznie boli, powoduje że dusza ludzka płacze?? Otóż, każdy człowiek potrzebuje bliskości, potrzebuje przytulić się do kogoś bliskiego, do tego jedynego/jedynej. To jest naturalna potrzeba ludzka. Los nie równo rozdaje karty. Jednym pozwala na szczęście, a drugim daje samotność.... i jak tu normalnie żyć??? Odpowiedz Link
barwyteczy08 Re: Smotnośc boli...dlaczego? no właśnie... 16.03.08, 21:19 Samotnosc boli,ale najgorsze jest to ze mozna wpasc w uzaleznienia albo miec rozne czarne mysli jak ja,na smutki na samotnosc czasem popije piwko albo ze dwa razy mialam proby samobojcze bo nie zawsze daje rady ale coz musze sie z tym pogodzic z samotnoscia Odpowiedz Link
ovidius18 Re: Smotnośc boli...dlaczego? no właśnie... 16.03.08, 21:26 Boli - bo dochodzi presja otoczenia, wszyscy inni mają swoje sprawy, swoje życie - a tu nagle okazuje się że nikt cię nie potrzebujesz - jesteś nikomu niepotrzebny - totalna wsypa - pustka, pustka samotność itd. Aż się wyć chce - choć w moim przypadku te koszmary są zawinione przeze mnie w większości - ale cóż - czasu nie da się cofnąć Odpowiedz Link
kejsi760 Re: Smotnośc boli...dlaczego? no właśnie... 19.03.08, 21:53 masz racje,ludzie-to Oni,patrzą jak żyjemy,i ciśnienie wzrasta..a Oni..zawsze gdzies,z boku,z daleka,a samotnośc,-wierna jak pies... Odpowiedz Link
noyer Re: Smotnośc boli...dlaczego? no właśnie... 20.03.08, 15:59 co to za gadanie? samotność jest potrzebna, żeby się nie zmęczyć tak szybko życiem. samotność sprzyja oszczędności. samotność nie męczy nas ze sobą. samotnośc sprzyja refleksji i marzeniom. samotność jest świetnym odpoczynkiem przed poznaniem kogoś. Odpowiedz Link
boszka5 Re: Smotnośc boli...dlaczego? no właśnie... 20.03.08, 22:07 Nicośc,pustka,luki,obojętnośc,gniew.Brak adrenaliny.Serotoniny.Bodzce do życia.Anatomia człowieka i jego budowa- 1 para oczu(2 sztuki)1 para rąk(2 sztuki)1 para nóg(2 sztuki)itp.itd.PARA,PARA,PARA(inwalida) Odpowiedz Link