niezrozumienie przez innych ludzi

23.03.08, 16:59
Czy czujecie się nieswojo w tak urządzonym świecie? Czy czujecie się czasem
tak jakbyście pochodzili z innego świata? Niezrozumienie przez innych, obcość,
nadwrażliwość i intensywność emocji... wielu zwykłych ludzi kompletnie nie
potrafi się wczuć w życie wewnętrzne takich 'odmieńców'
    • dunka76 Re: niezrozumienie przez innych ludzi 23.03.08, 17:41
      Ludzie często zapominają o empatii. Mam przyjaciółkę, od której
      coraz częściej słyszę słowa: Fajnie mówisz, ale zupełnie nie wiem o
      co ci chodzi. To skoro ktoś bliski dla mnie mówi mi takie rzeczy, to
      tym bardziej wśród innych osób czuję się jak ufoludek. Fakt, że tych
      w realnym świecie niewielu jest obok mnie.
    • karola-2008 Re: niezrozumienie przez innych ludzi 23.03.08, 18:02
      Witam,
      doskonale Cie rozumie. Czasami czuje sie tak samo i zastanawiam sie
      czy to ja zwariowalam czy ten swiat. Wiekszosc z nas zyje w takim
      biegu, ze nawet nie ma czasu przystanac i sie nad tym zastanowic lub
      po prostu tego nie chce. Mysle, ze glebokie doswiadczenia jak
      choroba lub utrata kogos bliskiego powoduja, ze wtedy nad tym sie
      zastanawiamy. Choc i tak nie wszyscy. Zalezy od charakteru
      czlowieka.
      Choc ta odmiennosc czasami jest trudna mysle, ze jest tez piekna. Bo
      jakze pieknie jest zrozumiec czlowieka chorego, niepelnosprawnego.
      To wlasnie dzieki tej nadwrazliwosci mozemy pomoc osobom
      potrzebujacym. Pare lat wolontariatu pozwolilo mi cieszyc ta moja
      empatycznoscia. To ze odczuwam potrzebe pomocy innym jest wazne nie
      tylko dla tych ludzi ale i dla mnie. Dzieki wolontariatowi potrafie
      spojrzec tez na swoje problemy czasem z innej strony, dostrzegac to
      co naprawde jest wazne. Zas jeden usmiech chorego dziecka potrafi
      dodac energii w klopotach codziennego dnia.
      Pozdrawiam!!!
    • ja-nierealne ... 23.03.08, 21:25
      Zawsze czułam się „inna” i chyba rzeczywiście trochę się różniłam od moich rówieśników. Zawsze wydawało mi się że „widzę więcej”, nie pociągały mnie zabawy preferowane przez moich znajomych, odrzucałam etos współczesnego hedonisty. Mam bardzo bogate „życie wewnętrzne”, co dla wielu wydaje się śmieszne, bo często nie potrafię tego po prostu wyrazić..sad
      Jestem idealistką, potrafię się poświęcić dla „czegoś wyższego” w co naprawdę wierzę. Lubię czasami usiąść w ciemnym pokoju i wsłuchiwać się po prostu w ciszę; Za jedno szczególnie mogę uchodzić za dziwaka- może zabrzmi to radykalnie, ale nie rozumiem ludzi chodzących po ulicy ze słuchawkami na uszach, z ipodami schowanymi w kieszonkach- dla mnie słuchanie muzyki to jak wizyta w świątyni, wymaga odpowiedniego nastroju, tak by móc ją naprawdę przeżywać; podczas codziennej krzątaniny mogłabym co najwyżej słuchać radia, a i tak najpewniej wpadłabym pod pierwszy lepszy tramwajwink
      Jestem i zawsze byłam bardzo wrażliwa; za każdym razem wzruszam się obserwując wschody słońca. Szkoda tylko, że nie ma przy mnie nikogo, kto mógłby dzielić ze mną te poruszenia duszysad
      Tu mogę pisać szczerze, ale w rzeczywistości bardzo często udaję inną osobę. „Żeby przeżyć trzeba grać”wink
      Pozdrawiam
      PS
      Dunka, to z Twoją przyjaciółka to jeszcze nic- po bardzo szczerej rozmowie z moja Mamą, usłyszałam kiedyś: „Laura, jak ty potrafisz pięknie mówić, szkoda tylko że nie bardzo Cię rozumiem.”!wink
      • sauber1 Re: ... 23.03.08, 22:34
        wyluzujcie, nie naginajcie pały, normalne, bardzo dużo ludzi jest obłąkanych,
        chorych w tym jak myślą i co czynią. Sam się nadziałem na jakąś religijną
        fanatyczkę, to jakaś czarownica chyba, mnie nawet w lodówce widzi. Jak to
        czytasz głupia babo, to daj sobie spokój z tymi praktykami i tak nie masz tyle
        mocy, działam jak lustereczkosmile)) A kysz wiedźmo !!!
        • ja-nierealne Re: ... 23.03.08, 22:44
          Ale to chyba chodzi o to, żeby "ponagonać pałę" jak się ma na to ochotę, od tego jest forum, nieprawdaż?

          Pozdrawiam
      • alexanderson Re: 24.03.08, 15:51
        ja-nierealne napisała:
        > Zawsze czułam się "inna"...

        To tak jak ja - nigdy nie bawiły mnie rozrywki i pasje rówieśników
        (tak mi się wówczas, gdy byłem dzieckiem, wydawało - teraz tego
        żałuję, bo w efekcie nigdy nie miałem kolegów); nie mam
        elementarnych doświadczeń innych ludzi - nie spotykałem się z nikim,
        nie wyjeżdżałem nigdzie bez rodziców, nikogo nawet nie trzymałem za
        rękę, nie mam znajomych ani przyjaciół, prawie nie wychodzę z domu.
        Jestem bardzo wrażliwy, nie spełniam żadnych stereotypowych wymogów
        związanych z "byciem mężczyzną". Całe dotychczasowe życie spędziłem
        na czytaniu książek, słuchaniu muzyki i oglądaniu obrazów. Nie umiem
        nic praktycznego. Ostatnio staram się to wszystko zmienić, ale to
        bardzo długa i trudna droga, zwłaszcza, gdy kroczy się nią samemu.
        No i to ciągłe poczucie, że "odstaję od normy", a nikt, komu staram
        się to wytłumaczyć, tego nie rozumie...
      • ventoux Re: ... 30.03.08, 01:01
        Piszesz o tym, że nikt Cię nie rozumię, że wrażliwa jesteś, ze
        wzruszasz się przy zachodach słońca, a zaraz potem opisujesz tych
        co chodzą ze słuchawkami na uszach, że dziwni jacyś, że jak tak
        mogą? No widocznie mogą i lubią i sprawia im to przyjemność, bo nie
        wszystko w życiu musi być takie niezwykłe i górnolotne
    • ja-nierealne Re: ... 24.03.08, 12:02
      heh, nieważne.. chcę dobrze i wychodzi jak zawsze;
      trochę nienajlepiej ze mną ostatnio i niewiele mi potrzeba, żeby się "nakręcić"; a empatia jak najbardziej- ja jestem zawsze miła dla wszystkich, mimo wszystko
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia.. czas zrobić sobie dzień wolny od komputera..
    • efffcias Re: niezrozumienie przez innych ludzi 24.03.08, 16:01
      ja sie tak czesto czuje,
      za czesto
Pełna wersja