szukam swojej drugiej połówki...

23.03.08, 23:57
Jak to jest że mając obok siebie rodzinę i znajomych można czuć się samotnym?a
jednak i jest mi bardzo ciężko ,nie żądam wiele , tylko ciepła i miłości ,aby
ktoś mnie przytulił i był ze mną...na zawsze sad
    • malwaeasy Re: szukam swojej drugiej połówki... 24.03.08, 00:22
      witaj,czasami jest to mozliwe ze bedac w zwiaku czlowiec czuje sie
      samotny ale to musi miec jakies podloze
    • sauber1 Re: szukam swojej drugiej połówki... 24.03.08, 00:53
      gazeta.pl19 napisała:

      > ...nie żądam wiele , tylko ciepła i miłości ,aby
      > ktoś mnie przytulił i był ze mną...na zawsze sad

      To duże ryzyko, ale ładnie brzmią, tak ciepło i miło te słowa smile))
    • niecierpliwaa Re: szukam swojej drugiej połówki... 24.03.08, 06:29
      Ty nie jestes samotna osoba...pomysl o tych ktorzy nie maja
      rodziny...czy znajomych...bycie samotnym a samym to roznica...
      • sauber1 Re: szukam swojej drugiej połówki... 24.03.08, 08:59
        niecierpliwaa napisała:

        > ...bycie samotnym a samym to roznica...


        Taka sama jak miedzy Rumem, a rumakiem i koniem a koniakiem, prawie smile
        • medy-2008 Re: szukam swojej drugiej połówki... 24.03.08, 09:10
          hej,sauber, to było niezłe skojarzenie smile)))))
          • sauber1 Re: szukam swojej drugiej połówki... 24.03.08, 09:15
            medy-2008 napisała:

            > hej,sauber, to było niezłe skojarzenie smile)))))

            A może jednak zacznę tu ludzi kojarzyć, coś pożytecznego zrobię dla świata?smile))
    • peterek44 Re: szukam swojej drugiej połówki... 24.03.08, 18:54
      Witam
      i rozumiem Cię bo brakuje Ci osoby , która by wysłuchała Twoje żale ,przytuliła,
      potrzymała za rękę , wsparła duchowo gdybyś tylko potrzebowała. Znajomi i
      rodzina to nie wszystko zapewne są bardzo potrzebni, ale ktoś bliski potrafi dać
      wiele ciepła i uczucia. Pozdrawiam.
      • kali-na23 Re: szukam swojej drugiej połówki... 24.03.08, 19:30
        cześć! a ja myślałam, że ja tylko tak czuje. Na dodatek to okropne
        poczucie straconego czasu, utraty tego czasu kiedy mogło być pięknie
        i mogłam być szczęśliwa....to już nigdy nie wróci. A teraz jest mi
        wszystko jedno...mało tego chce być sama, bo nie zasługuję na miłość
        i szczęscie, mój czas już sie skonczył. Wtedy gdy liczyłam na
        uczucie to nie było mi dane, więc teraz mam to gdzieś! Nie można sie
        dać zwariować! Grunt mieć wszystko głeboko w... Pozdrawiam
        • sarri16 Re: szukam swojej drugiej połówki... 24.03.08, 19:49
          kali-na23 pamiętaj,ze każdy zasługuje na miłość i każdego prędzej
          czy później dopadnie to uczucie.Gdy już Cie dopadnie to nie będziesz
          chciała go wypuścić z rąk i zmienisz zdanie o 180 stopni.Miłośc
          przychodzi wtedy,gdy się jej najmniej spodziewamy.
          • kobietka.1971 Re: szukam swojej drugiej połówki... 31.03.08, 18:04
            a ja miłość wielką przeżyłam. nie żałuję - dodam, chociaz okazało
            się, że to nie ten. i cały czas czekan na kolejne rozdanie...
    • szatynkaa20 Re: szukam swojej drugiej połówki... 24.03.08, 21:53
      Każdy tego szuka... Jeden znajduje, a drugi cierpi... Należę do tej
      drugiej grupy... Heh
      • gazeta.pl19 Re: szukam swojej drugiej połówki... 26.03.08, 22:45
        Witaj szatynkaa 20
        To prawda ze jedni znajdują, czasem aż za wiele a drudzy cierpią i to nie fair
        ,bo czas ucieka i dobrze by było mieć kogoś ukochanego u boku teraz a nie za
        ileś tam lat ,kiedy już odchowam dzieci i pewnie będzie mi już wszystko
        jedno.Pozdrawiam smile
    • bellyda Re: szukam swojej drugiej połówki... 26.03.08, 23:55
      Witaj
      ...na zawsze... no cóż, boję się takich słów- na zawsze, nigdy...
      , ale życzę powodzenia w końcu komuś musi się udać smile
      • lilian02 Re: szukam swojej drugiej połówki... 30.03.08, 14:31
        Ja też jestem sama (ale nie samotna)szukam swojej połówki i wierzę w
        przeznaczenie-skoro mi jest ktoś pisany to muszę go poznać.Ale
        czasami mam już serdecznie dość poznawania różnego rodzaju krętaczy
        i ściemniaczy, którzy szukają nie wiadomo kogo i czego, a na końcu
        się okazuje, że np. mają żonę albo szukają tylko przygody.Trafiam
        też na facetów zupełnie nie w moim typiewink.Ale traktuje to jako
        doświadczenie.Na siłę nie szukam, bo to nie ma sensu.Ale wierzę, że
        już niedługo spotkam zupełnie nieoczekiwanie tego mojego wymarzonego
        blondyna "inteligencika w okularkach".I będę najszczęśliwszą osobą
        pod słońcem...Pozdrawiam samotych... głowa do góry!!!Na miłość nie
        jest nigdy za późno!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja