szatynkaa20
24.03.08, 22:07
Czasem nie wiem czy ja nie spotykam normalnych facetów czy tacy
naprawdę nie istnieją.
Normalny? Taki, który będzie miał czas na rozmowy ,,o wszystkim",
taki, który kocha i nie biegnie za pierwszą lepszą chętną...
Normalny, taki z którym ,,można konie kraść"...
Bo to jest chyba definicja normalności. Przynajmniej w moim ujęciu.
Ale chyba jest tak,ze jednym prawdziwa miłość jest dana, a drugim
pozostaje ta, którą może zobaczyć w kinie...