miss_any
06.04.08, 19:51
ona ma 18 lat, studiuje. dziewczyna bez doświadczenia, nigdy nie
była w powaznym zwiazku. z poznanymi chlopakami spedzala zaledwie
kilka wieczorow, imprez. czasami znajomosc konczyla sie po jednym
takim spotkaniu. radosna, rozesmiana ale raczej realistka. czasami
prezentuje postawe buntowniczki. srednia córka. ma wrazenie ze
rodzina nie zwraca na nią uwagi, odtrąca, nie potrzebuje.
poznała faceta, 32 lata. on swojego czasu ćpał. marihuana,
amfetamina, ecstasy. mowi jej ze nie bierze juz od roku. spotykaja
sie. po pewnym czasie on mowi jej ze nie ma jej czego dac, ze nie
jest dla niej odpowiednia osoba. chce zeby przestali sie spotykac do
czasu az nie wyjdzie na swoje. ona sie z nim nie zgadza i chce zeby
dalej sie widywali.
co o tym myślicie?