Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem?:)

23.04.08, 16:06
Witam serdecznie. Nie mam zamiaru użalać się nad swym losem, bolesnymi
trudnościami z którymi muszę mierzyć się każdego dnia. Szukam jedynie
przyjaciela / przyjaciółki, który(a) jest w stanie zaakceptować wrażliwego
osobnika męskiego. Nigdy nie byłem silny zarówno psychicznie jak i fizycznie.
Z tego względu zostałem wielokrotnie raniony i krzywdzony. Zarówno ze strony
rówieśników, którzy uwielbiali zaczepiać i gnębić słabszych jak i ojca
alkoholika. Uciekałem duchowo od otaczającego mnie świata i emocje które
towarzyszyły przygnębiającym sytuacjom zamykałem głęboko w sobie - nie mając
komu się zwierzyć. Należy również dodać, że jestem człowiekiem małomównym i
nieśmiałym. Sytuacja od dłuższego czasu uległa poprawie. Oczywiście
doświadczam codziennego kontaktu z mymi rówieśnikami w szkole i jestem
akceptowany. Są to jedynie znajomi z którymi potrafię się dogadać, jednak
trudno nazwać te znajomości chociażby koleżeństwem. Nikomu nie wadze, ale
również nikt nie uronił by nawet jednej łzy gdyby zabrakło mnie na tym
świecie. Los mnie zmienił, a może zawsze taki byłem. Nie potrafię nawiązać
znaczącej znajomości. Sytuacje z przeszłości zapewne również miały na to
wpływ. Rodzina już przyzwyczaiła się do tego, że jestem domatorem. Powyżej
wymienione czynniki jasno opisują dlaczego czuje się i jestem samotny. Lepiej
jest mi pisać i mógłbym się założyć o duże pieniądze, że nawet gdybym bardzo
chciał nie potrafiłbym wypowiedzieć tego co Wam aktualnie piszę komuś jasno i
otwarcie, prosto w twarz. Zastanawiam się czy warto wspominać o mym nietypowym
zawodzie miłosnym. Wyśmiejecie mnie i nikt się mną nie zainteresuje. Trudno...
chce być szczery do bolu i może ktoś to doceni. Na początku stycznia br. roku
poznałem na czacie orange starszą dziewczynę z którą dogadywałem się świetnie.
Zaakceptowałem jej charakter, osobowość. Ba, uwielbiałem ją. Wyznała mi
miłość. Uwierzyłem i odwzajemniłem szczerze takowe uczucie gdyż sam zaczynałem
je odczuwać. Nie do pojęcia? Zakochać się w kimś oddalonym o kilkaset
kilometrów słysząc jedynie jego głos, widzieć pisane wiadomości, poznawać jego
osobowość, charakter, styl bycia i widzieć przesyłane zdjęcia, ale bez
bliskiego kontaktu? Dla mnie możliwe. Zaczynaliśmy planować naszą przyszłość,
a ja wierzyłem że mnie nie zostawi. Umacniał mnie w tym przekonaniu fakt, że
kochałem jej wnętrze, a nie wygląd zewnętrzny. Takie odczucie uświadamiało mi
że nie jestem nią zauroczony, a zakochany. Cierpiała na wirusowe zapalenie
wątroby typu C i cukrzyce. Oczywiście dalej cierpi i będzie cierpiała. Pisze w
czasie przeszłym, bo ona jest dla mnie przeszłością. Choroby także mnie od
niej nie odciągały. Chciałem ją wspierać, trwać u jej boku, pomagać, być w
chwilach zarówno szczęśliwych jak i momentach zwątpienia. Ostatnio zamilkła na
tydzień. Zablokowała mnie na gg, nie odpisywała na e-maile, nie odbierała
telefonów. Wczoraj dostałem SMS w którym poinformowała że na jej drodze
życiowej pojawił się inny mężczyzna. Pożegnała się i rzuciła krótkim "pa". To
wszystko. Żadnej rozmowy, tłumaczeń. Jeden SMS i koniec "związku". Przed
chwilą upłynęły 24 godziny od otrzymania tej wiadomości. Przez około 20
płakałem, bo 4 udało mi się przespać, a przed chwila zacząłem troszkę się
uspokajać. Już nie płaczę... ale ta sytuacja uświadomiła mi iż znów JESTEM
CAŁKOWICIE SAMOTNY. Nie chce miłości i związku, już w taki nie wierze. Chcę i
szukam przyjaciela / przyjaciółki.

Jeżeli ktoś zechciałby mnie poznać czekam na nr gg 13896977. Ja 18latek z
Górnego Śląska.

    • kate9710 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 24.04.08, 11:40
      Cześć!
      Słuchaj bardzo wzruszyła mnie Twoja historia jesteś wartościowym
      facetem i nie tak słabym jak ci sie zdaje.Jesteś młody napewno ktos
      to kiedyś doceni,życie przed Tobą a ta nie była dla Ciebie.Pamiętaj
      kiedy Bóg zamyka drzwi otwiera okno.Pozdrawiam nie martw się.Bedzie
      dobrze
      • maly_wodnik Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 24.04.08, 18:25
        Słabym...
        • vanilia17 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 02.05.08, 22:03
          ja chetnie porozmawiam,ale przez e-mail (gg nie mam)
          vanilia_ninja@interia.pl
          pozdrawiam i czekam na wiadomosc smile
          • agnie-szka6 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 03.05.08, 09:06
            witam. Mam na imię agnieszka,jestem od ciebie dużo starsza ale powiem ci szczerze ,że gdybym miala takiego faceta jak ty to bym była bardzo zadowolona.Jesteś jeszcze młody i całe życie przed tobą. Napewno poznasz kogoś, choć teraz trudno ci w to uwierzyć.wiem co mówie bo serce już miałam złamane i jak się okazuje z tym też można żyć-już inaczej ale można.jeżeli masz życzenie to ja chętnie poklikam z tobą na gg. pozdrawiam i buziaki.
    • aneczka386 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 03.05.08, 13:54
      Witaj,
      tak sie tylko mówi >jesteś młody/młoda i jeszcze znajdziesz swoje szczescie<
      tylko prawda jest taka ze to nie jest takie oczywiste....wiek nie ma tutaj
      znaczenia...jestesmy do siebie podbni i w doświadczeniach i w
      wieku....pozdrawiam Cie serdecznie
      • agnie-szka6 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 03.05.08, 15:05
        czasami trzeba paru lat aby spotkać miłość swojego życia.ja miałam 21 lat gdy urodziłam córke i wydawało mi się że jestem z chłopakiem z którym będe do końca życia ale nie wyszło bo zostawił mnie dla innej.Minęło cztery lata gdy kogoś znowu pokochałam-bałam się bardzo,że powtórzy się historia .I miałam racje po pięciu latach też mnie zostawił i tak jak tamten dla innej. Jest mi ciężko ale wiem,że trzeba iść na przód.czas leczy rany. A może tu poznasz prawdziwych przyjaciół nigdy nic nie wiadomo.
        • aneczka386 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 03.05.08, 19:36
          wiesz czasami wydaje mi sie ze faceci są bez skrupułów, bez serca...wazne zeby
          było im dobrze a nie innym...a to jest przykre...pozdrawiam serdecznie
          • agnie-szka6 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 04.05.08, 09:23
            zgadzam się z Tobą,tylko trzeba dodać,że niektóre kobiety też takie są.Przynajmniej tak było u mnie.bo co można powiedzieć o dziewczynie,która z pełną świadomością rozbija cudzą rodzine tylko dlatego,że jej się facet podoba. pozdrowienia.
            • aneczka386 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 04.05.08, 14:02
              tak to prawda...dla mnie coś takiego to jest po prostu chamstwo....jest tyle
              facetów , wolnych facetów na swiecie...ale nie... najlepiej jest rozbić jakąś
              rodzine...ale pamietaj...ją moze spotkac to samo...pozdrawiam
    • kasienka-pl Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 03.05.08, 22:31
      Witam! Właśnie napisałam do Ciebie na gg, ale chyba Ciebie nie ma.
      Jesteś bardzo wartościowym facetem. Jesteś szczery i to
      najważniejsze. Życie jeszcze przed Tobą i wierzę, że poznasz jeszcze
      kogoś wartościowego. Zobaczysz będziesz jeszcze szczęśliwy. Napisz
      do mnie na gg jak chcesz pogadać 4781808. Buziaki
      • maly_wodnik Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 04.05.08, 17:18
        Dziekuje za odpowiedzi. W najblizszym czasie odezwe sie na podane nr gg, adresy
        e-mail. Teraz troszke malo wolnego czasu posiadam. Pozdrawiam serdecznie smile
    • iwa014 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 04.05.08, 18:23
      Za jakiś czas spotkasz inną fajniejszą dziewczyne. W wieku 18 lat
      wszystko jest możliwe a z tego zdarzenia kiedyś będziesz się
      jeszcze śmiwł.
      • boszka5 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 05.05.08, 13:23
        Przykre wspomnienia z dzieciństwa pozostawiły ślady,ale od Ciebie zależy czy ONE
        są już za Tobą,czy chcesz je ciągnąc przez całe życie.Jeśli chodzi o dziewczynę
        i uczucie,to mam wrażenie ,że Ona odeszła ze strachu ,oraz dlatego aby nie
        przysparzać Ci kłopotów.Jeśli wiesz gdzie mieszka jedz i porozmawiaj .Pokaż,że
        jesteś mężczyzną,który nie boi się problemów.WYTRWAŁOŚĆ,WYTRWAŁOŚĆ.Nie poddawaj
        się bez głębokiej szczerej rozmowy.to tylko rada,decyzja należy do Ciebie!!!!!!!!!!
        • wieczniezielony Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 07.05.08, 08:40
          Boszka ma rację.
          Pomijając inne nasze "zady i walety",to chyba dziewczyny cenią sobie
          bardziej facetów wytrwałych, których nie załamuje byle przeszkoda w
          staraniach o ich "rękę". Innymi słowy, jeśli dziewczyna wywala Cię
          drzwiami właź oknem ! smileTzn. nie rezygnuj po pierwszym koszu, bo to
          świadczy właśnie o braku Twojej wytrwałałości, o szybkim załamywaniu
          się, a tzw. kosz nieraz jest testem na owąż wytrwałość. /choć nie
          zawsze/
          Wracając oknem ryzykujesz tylko tym, że dostaniesz drugiego kosza.
          No i co strasznego ? Najwyżej otworzysz hurtownię koszy ! ;o)

          Twoja wytrwałość dobrze wróży na całe wasze ewentualne wspólne
          życie. Dziewczyna wie, że wytrwały facet po prostu kiedyś tam dobrze
          zadba o nią i ich wspólne dzieci.

          Trzymaj się!
          Pozdro! smile
          • maly_wodnik Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 07.05.08, 08:56
            Nie mam zamiaru wracać oknem do dziewczyny która zostawiła mnie dla innego faceta.
            • wieczniezielony Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 07.05.08, 12:51
              A skąd wiesz, że to nie jest test na Twoją wytrwałość ?
              • maly_wodnik Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 07.05.08, 17:00
                Test.. buhehe... Brak słów na to co piszesz.. uncertain
                • wieczniezielony Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 07.05.08, 18:04
                  Widzę, że trzeba Ci przysłowiowej kawy na ławę. Ok. Proszę bardzo.
                  Jest tak, iż kobieta nieraz testuje faceta, po to aby się dowiedzieć
                  czy jest on wystarczająco zdecydowany, zdeterminowany aby być z nią.
                  Czy wystarczająco mu na niej zależy, czy to jego uczucie jest czymś
                  mocnym, prawdziwym czy tylko ładne słówka i słomiany ogień.
                  Jeżeli facet w czasie takiej próby nie podejmuje walki to oznacza,
                  że nie ma jaj, nie zależy mu lub jedno i drugie. Obie opcje go
                  przekreślają. Kumasz ?
                  • wieczniezielony ps. 07.05.08, 18:12
                    A jak widać tu, w załączonym cytacie Ty nie walczyłeś o Nią wcale.
                    Tylko się popłakałeś.

                    "Pożegnała się i rzuciła krótkim "pa". To
                    wszystko. Żadnej rozmowy, tłumaczeń. Jeden SMS i koniec "związku".
                    Przedchwilą upłynęły 24 godziny od otrzymania tej wiadomości. Przez
                    około 20 płakałem.... "


                  • maly_wodnik Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 07.05.08, 20:54
                    bez komentarza... najwidoczniej nie rozumiesz ze jej zachowanie zadnym testem
                    nie jest, a to co uczynila sprawilo ze stracilem do niej zaufanie... nie chce
                    mnie znac!!!
                    • maly_wodnik Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 07.05.08, 21:27
                      gdybym chociaz nie byl pewien ze ona rzeczywiscie kogos ma... sad niestety wiem,
                      ze ma u boku innego faceta... wiec jesli w ten sposob chciala mnie sprawdzic i
                      wykorzystuje do tego innego czlowieka to jeszcze bardziej nie chce jej znac w
                      tej chwili... gra na uczuciach, kolejnego, niewinnego faceta... ktorego po moim
                      sprawdzeniu musialaby rzucic..?? to nie do pojecia i w glowie takie historyjki
                      sie nie mieszcza
                      • tuitam2008 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 07.05.08, 23:31
                        Hej Kolego! Oj mamy ze sobą wiele wspólnego... też mam ojca alkoholika, jestem
                        małomówny i nieśmiały. Od zawsze byłem na marginesie życia towarzyskiego, ale
                        jakimś cudem jednak spotkałem taką osobę, z którą byłem dłuższy czas, kochałem
                        ją i kocham nadal, choć nie jesteśmy od ponad pół roku. Teraz ona jest z kimś
                        innym, a ja zdycham, bo inaczej nie mogę tego nazwać. Dostaje szału jak pomyśle,
                        że kto inny jest z nią teraz itp. Po nocach spać nie mogę.
                        Wiec nie martw się, bo sam nie jesteś. Powiem szczerze, że nie wiem co mam
                        zrobić, podobnie ja Ty. Wychodzę jednak z założenie, że lepiej że tak sie stało
                        teraz niż później. Wiesz, ja z moją kobietą byłem 2 lata, w tym czasie ona z
                        jednym poszła do łóżka, a z innym też zaszła daleko... Ja ani jednej kobiety nie
                        dotknąłem, gyz z nią byłem.
                        Co to testowania faceta, o którym tu ktoś pisał, to uważam, że jest to wyjątkowo
                        nieetyczne. Jak daleko można się posunąć, żeby sprawdzić faceta? Znam ten
                        problem, bo sam byłem testowany i kończyło się to zawsze kłótnią między nami.
                        Jeśli się kogoś kocha to się mu ufa, a nie go sprawdza. Zresztą jak można kogoś
                        testować, samemu nie będąc ideałem? No ale cóż, mam chyba jakieś zbyt idealne
                        wyobrażenie o związku. Pozdrawiam Formowiczów i Ciebie! Głowa do góry, nie była
                        Ciebie warta. Znajdziesz jeszcze kogoś znacznie lepszego.
    • moniqa123 Re: Kto mnie zaakceptuje i zostanie przyjacielem? 30.07.08, 02:22
      OMFG scenariusz mojego zycia, zaczynam sie zastanawiac czy nie jestesmy
      bliznietami <ironia>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja