brzydulka44 18.05.08, 21:26 przydałby się ktoś obok. Ktoś z kim można by było pogadać, pójśc do kina czy na kawe. Przejśc się na spacer, a może ktos ktoby czasami przytulił. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ask3 Re: Sama i samotnica ale czasami 23.05.08, 07:48 brzydulka44 napisała: > przydałby się ktoś obok. Ktoś z kim można by było pogadać, pójśc do > kina czy na kawe. Przejśc się na spacer, a może ktos ktoby czasami > przytulił. Widzisz ... nikt nie zareagowal na Twoj wpis. Masz tutaj dowod na to ,jak ludzie nie lubia tych ,ktorzy narzekaja i sa... brzydcy Nie martw sie ! Ktos w koncu Ciebie tez zauwazy. Odpowiedz Link
kruz7 Re: Sama i samotnica ale czasami 23.05.08, 20:25 Uroda nie polega na noszeniu ładnych ciuszków. Uroda polega na akceptowaniu drugiego człowieka, takiego jakim jest. Nie warto cenić kogoś za ładny wygląd, skoro nie ma w sobie ani krzty przyzwoitości. Uroda to cechy wewnętrzne każdego z nas, te mniejsze i większe ich walory. Uroda ta najpiękniejsza jest schowana w nas samych bardzo głęboko. Jak więc można powiedzieć o kimś, że jest brzydki, skoro tego tak naprawdę nie widać? Może ja patrzę inaczej, może ja żyję inaczej, ale mam swoje zasady. Odpowiedz Link
brzydulka44 Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 18:23 kruz7 to piękne, ale teoretyczne. W praktyce zawsze ludzi ocenia się najpierw po wyglądzie. Nieładna, czy z jakimiś defaktami twarz, jakiś defekt w budowie powoduje że ludzie sie odwracają, unikają rozmowy z taką osobą.Od samego początku nastawiają sie do niej na "nie". Wiem coś o tym, bo sama to przeżyłam nie raz. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 18:56 Teraz to wytłumaczyłaś i masz rację, zgodzę się z tobą. Też za bardzo nie rozumiem, dlaczego to tak działa. Bo przecież twarz, najpiękniejsza nawet, po czasie będzie zwyczajną. A to co w środku, to jest najwartościowsze. Ale to chyba nie działa u mężczyzn, a przynajmniej nie w wieku do czterdziestki! Odpowiedz Link
kruz7 Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 19:40 Nie mam jeszcze 40-stki a działa u mnie. Dziwne to? Chyba nie. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 19:42 No to jesteś rodzynkiem. Ale moze tylko tobie tak się wydaje? Moze podświadomie wyłapujesz tylko te urodziwe? Odpowiedz Link
malgosia.k75 Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 19:43 Nie wszyscy oceniają ludzi po wyglądzie... tylko nieliczni odwracają głowę... I każdy jest piękny, bez różnicy jak wygląda Odpowiedz Link
gapuchna Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 19:49 Oj tam Małgośka slogany. Każdy facet kocha "oczami". Odpowiedz Link
anirat Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 20:03 no to wtrace swoje trzy grosze... po miom watku o wychodzeniu z samotnosci dostałam na @ post w którym facet szczególowo wytłumaczył mi, w jak wielkim jestem błedzie myśląc , że znajde kogos kto mnie docenu jako kobiete nie po wygladzie, tylko za to jaka jestem, co soba prezentuje. Usłyszałam wprost, że faceci tacy juz sa i ja , ani nikt innt tego nie zmieni, facet kocha to co widzi i juz. Rózni ludzie maja rózne gusty i może jakims cudem znajde tego, któremu sie spodobam, ale wieść ta była dla mnie dobijajaca, chociaz nie powiem, żebym w to nie wierzyła po moich doswiadczeniach. Na dodatek to co mężczyzni widzą w kobiecie, to po prostu sterotypy urody: mała, drobna, zgrabna. szczupła itd itp, i co zrobić jak sie wyrosło? Ale jednak mysle, że tak jest, że mężczyzna kocha kobiete patrząc na nią, a ona jego słuchajac go. Tak to chyba działa. I my drogie panie tego nie zmienimy inne atuty to dodatek i tyle. Odpowiedz Link
malgosia.k75 Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 22:38 A ja uważam, że nie każdy Jednak najważniejsze, aby każdy akceptował swój wygląd i widział się pięknym, wtedy inni łatwiej to dostrzegą... Odpowiedz Link
anirat Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 20:27 a jeszcze sobie o czymś przypomiałam, panowie lubia duzo młodsze kobietki, a ja mam pecha, bo najlepiej mi w towarzystwie równolatków tak mniej więcej, wiec ze swoimi zachciankami po prostu skazuje sie na porazke Odpowiedz Link
gapuchna Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 20:41 To co piszesz Anirat, to fakt. Czasem patrzę na pary i widzę: naprawdę zerowy ( oczywiście mogę ocenić tylko wygląd) ale przy jego boku naprawdę fajna kobietka. Odwrotnie - raczej rzadkie! Odpowiedz Link
brzydulka44 Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 22:31 Taka niestety jest proza życia - mężczyźni są wzrokowcami i każdy z nich chce mieć obok siebie ładną, zgrabną. Takie życie Odpowiedz Link
kruz7 Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 22:51 Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura. Czytać już mi się tego nie chce. Ciągłe narzekanie, smęcenie i nic więcej. Nikt nikomu nie zabrania być ładniejszym. Od marudzenia jeszcze nikomu atrakcyjności nie przybyło. Zamiast siedzieć ciągle przed monitorem, może należałoby ruszyć się gdzieś w końcu. Rozumiem, jeśli ktoś jest chory i chodzić nie może. Odpowiedz Link
marekfk Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 23:12 Cześć miłe "gaduły" ) Cześć Kruz... Przepraszam że wtrącę swoje trzy grosze.... Zastrzegam jednak że to tylko moje zdanie ...można się wiec z nim nie zgodzić.... Faceci istotnie są wzrokowcami...choć Myślę że każdy ma w głowie "zakodowany" ,określony typ urody którego szuka.To co dla jednego "atrakcyjne", dla drugiego takim być nie musi....Są kobiety które emanują jakimś ,hmmm takim wewnętrznym ciepłem ,sam nie wiem jak to określić ( ) )...są również kobiety o charakterze przeciwstawnym ....no cóż , natura zakodowała w nas samych te nasze gusta.... Jednak jest jeszcze "coś".... Wcale nie takie małe.... Czasem los sprawia , że spotykamy kogoś ,kogo być może "przegapilibyśmy " przy pierwszym spotkaniu... Rozmowa, spojrzenie, poznawanie się , sprawia że zaczynamy w "inny "sposób patrzyć na tego "Kogoś"..... W sumie ,jak się teraz zastanawiam - proste to wszystko i złożone zarazem .... Ile razy miałem przykład tego , że ludzie pracujący ze sobą latami , nie zwracali na siebie uwagi...a przychodzi jedna chwila , jedno "inne" spojrzenie.....no właśnie.... Nie ma jednej definicji....taki świat chyba... A miłość? Nadchodzi nie wiadomo skąd , nie wiadomo kiedy.... Odpowiedz Link
marekfk Re: Sama i samotnica ale czasami 24.05.08, 23:26 Wróciłem ) bo przypomniało mi się coś jeszcze...)) Szukamy tego swojego "Światełka" .... krócej ,czasem baaardzo długo... Jednak ,gdy przychodzi pewność że chcemy iść ku niemu , żyć z nim...wszystkie "latarnie " gasną... Tak chyba jest...ja tak mam pozdrawiam -dobranoc Odpowiedz Link
anirat Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 07:16 To ciekawe? Ja zacytowałam dosłownie wypowiedz faceta skierowanego do mnie, kiedys myślałam tak jak piszecie, ze madrość zyciowa, ze sympatia, ze cos tam , dokładnie nie wiadomo co, ale przekonujecie mnie, ze jest inaczej. Przeciez ja tego nie wymyśliłam. Jest to forum, wiec bez obrazy napisałam co usłyszałam ostatnio. A dodam, ze na swojej skórze też to poczułam. czym mi wytłumaczycie, ze ktos potrafi slęczeć godzinami przy GG, doskonale sie rozmwia, wspólne poglądy, takie same podejscie do róznych sprawi nagle jak sie spotykamy to czar pryska? czym mi to wytłumaczycie? przeciez nagle nie zaczęłam inaczej myśleć, wręcz przeciwnie jest tak samao, bo nie krełuje sie na cos ponadprzeciętnego. Naisałam w tamtym watku, że uprzedzam lojalnie, że konkursu na miss word nie wygram, wiecie co mi ten facet napisał : cytuje" nie pisz facetowi takich głupot" wiec w końcu co????? może wy mi popwiecie. jesli nie tu zapraszam na priv, chetnie sie dowiem czegoś nowego. To jest dyskusja, a nie obwinianie kogos za coś. Ot po rostu. Odpowiedz Link
marekfk Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 08:52 Wiele jest kobiet, wielu mężczyzn..... A wszyscy inni..... Jakiś rok temu też miałem okazję spotkać się z kimś....i nie było to przyjemne....kij ma zawsze dwa końce.. Jak gdzieś napisałem .....wielki żal..bo nie dostaliśmy szansy,by być poznanym... . Więc doszło mi jeszcze jedno doświadczenie- "strach"przed odrzuceniem.. Nie wiem dlaczego tak się dzieje..... Zwyczajnie nie wiem.... Pragnienie bycia z Kimś jest tak wielkie...a gdy mamy szanse by coś zmienić, gdy w Kimś widzimy tę szansę...właśnie Tak na koniec , potrzeba również dużego taktu by powiedzieć- nie to jednak nie Ty...myślę że tego zabrakło Twojemu "znajomemu" Jak w życiu , choć tacy sami - jednak tak bardzo różni.... Ja jednak wierzę że gdzieś ,być może daleko , jest Ktoś kto czeka tylko na mnie ....no cóż , wiara to nadzieja....mam nadzieję Odpowiedz Link
anirat Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 09:27 jeśli nie chcesz w zyciu yć sam, musisz poradzić sobie z odrzuceniem. Ludzie są jacy są i nic tego nie zmieni. Poznając kogos w ten a nie inny sposób niestety jesteśmy skazani na odrzucenia. radze sobie z tym i w zasadzie nie jest to juz mój problem. Bład jaki ostatnio popełniłam w tej ostatniej znajomości polegał na tym ,że zbyt wielka było zażyłość wirtualna, zbyt czeste, miłe sympatyczne kontakty, które spowodowały, że wybudowałam sobie złudzenie, że to można bez wiekszych problemów przeniesc w real. Zbyt szczere osobiste rozmowy, zbyt duze zaangarzowanie wzajemnie w swoje zycie. Wyciagnelam z tego nauke, aby w przyszłości nie pozwalac na tak daleko posunietą sympatie wirtualna, żeby nie tworzyc pozorów jakiejs bliskosci, wzajemnej troski. Dlatego pewnie na przyszłośc nie bede taka wylewna i jednak poczekam na urealnienie znajomości zanim zaczne zyc kogos problemami. Na nauke nigdy nie jest za pózno. jeszcze raz powtorze- nie bój sie odrzucenia, ale swoje znajomości ucz sie prowadzic tak, aby w razie czego ponieśc jak najmniejsze straty psychiczne. Zbyt duza bliskosc wirtualna niestety potem dale po emocjach jak nie ma cdn w nrmalnym zyciu. Miłej niedzieli Ja w pracy Odpowiedz Link
anirat Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 09:49 przypomiało mi sie jeszcze cos takiego.. kiedys tez ta droga poznałam kogos( to znowu ja napisałam do niego pierwsza) , z kim kontakt wirtualny nie był taki bliski. Kto w pewnym momecie znajomosci dośc dokładnie napisał jakiej kobiety szuka pod wzgledem fizycznym, a nie cech charakteru. Okazało się, że w te ramiki zupełnie nie pasuje i szczerze o tym napisałam. Mimo to pózniej spotkalismy się i umówilismy się na sylwestra. Było miło, ale spotkalismy się juz tylko zyby się zobaczyć, bez nastawienia, ze może coś dalej. Nic rzeczywiscie dalej nie było. Ale spotkanie było po prostu nietraumatyczne. Może trzeba traktowac te pierwsze spotkania czysto technicznie, ale czy wtedy nie przegapi sie kogoś? Odpowiedz Link
kruz7 Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 10:53 Teraz ja coś dopowiem od siebie. Nie warto kierować się w życiu wyglądem zewnętrznym przyszłego partnera. Nie można poprzez mało pasujący nam wygląd skreślać kogoś. Wygląd przecież przenika, pozostaje charakter i wnętrze każdego z nas. Gdybym kierował się wyglądem w doborze partnerki, to nie wiedziałbym nawet jak smakują kobiece usta. Patrzyłbym się na każdą kobietę jak na okaz z poprzedniej epoki. Mam wiele kleżanek i to ma swoje dobre i zarówno złe strony. Szukam jednak swojej partnerki, takiej, która dobrze czułaby się przy mnie i ja przy niej. Wygląd nie jest najważniejszy, kiedy nic nie łączy dwoje ludzi. Wkurza mnie opisywanie, że ktoś nie ma szans na spotkanie swojej połówki. Nalezy coś zrobić z tym, poprawić coś, zamiast tylko siedzieć i beznadziejnie narzekać na to. Też nie jestem urodziwy i jakoś nie narzekam. Wiem, że warto być z kobietą, która mnie doceni takiego jaki jestem i to co robię. Inne pozostaną nadal tylko koleżankami. Odpowiedz Link
anirat Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 11:41 to napisałes tak jak nie mysli wiekszośc męzczyzn, jakoś w obiegowej opinii facet nie musi byc zbytnio przystojny Ja sie smieje, że im brzydszy tym lepszy, bo sie inne kobiety nie beda za nim uganiały i ja zyskam to tak dla rozładowania atmosfery Ciekawa jestem, czy rzeczywiscie jest tak jak piszesz? Odpowiedz Link
kruz7 Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 11:58 Spotkamy się za tydzień to poznasz mnie troszkę anirat. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 12:45 To zapytam wprost: dlaczego jeszcze jesteś sam? Odpowiedz Link
kruz7 Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 17:08 To odpowiem wprost: nie sztuka wziąć ślub, potem szybciej się rozwodzić, niż wiązać. Nie znalazłem (czyżby?) swojej kobiety, wybredny nie jestem. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 17:59 Nie wiem. Nie znam ciebie. Ale opisywałeś coś, ze próbowałeś już wielokrotnie. Więc chyba jednak wybierasz. Ja nie o ślubie, bo na przykład nie jestem jego zwolenniczką, ale o związku, czyli codziennym byciu ze sobą. Umiałbyś postawić diagnozę, dlaczego tobie - jej się nie udawało? I jeszcze coś dodam, mam nadzieję, ze nie poczujesz się dotknięty, bo nie jest moim zamiarem krytykowanie kogo kolwiek. Ale w opisie siebie zamieściłeś dla mnie dziwne zdanie - hobby - szukanie kobiety. Wiem, żart, lekka netowa brawura, ale moze to za mocno powiedziane? Może kilka osób pomyśli: aha! rozumiem. Zastrzegam się raz jeszcze - nie chcę wyrządzić Tobie Kruz przykrości. Po prostu zaczęła się jakaś dyskusja i w nią wchodzę. podając swoje argumenty. Odpowiedz Link
kruz7 Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 18:26 Ostatni mój związek rozpadł się nagle. Podziękowała mi kobieta, która dała mi poczucie szczęścia. Nie była moim ideałem w kwestii wyglądu zewnętrznego. Była sobą i ja byłem sobą. Moje "szukanie kobiety" jest prawdą i nie chcę nikogo oszukiwać. Znaczy to, że ciągle szukam wybranki dla siebie i nie wiążę się dla zabicia czasu. To ma być związek, nie układanie babek w piaskownicy. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Sama i samotnica ale czasami 25.05.08, 23:09 Nie wiem. Najwidoczniej mamy inne doświadczenia. ja bardziej przychylę się do tego, co pisze Anirat. Moze rzeczywiście jesteś chlubnym wyjątkiem? Odpowiedz Link