takie myśli...

29.07.08, 15:05
czasami juz ta moja "samotność" daje się tak we znaki, że chce mi sie normalni
krzyczeć.
Dziś prawie cały dzień siedze sama w pracy, inni na urlopie a ja...
ja urlop biorę we wrześniu, mogłabym w sierpniu ale po co, przecież i tak nie
wyjadę nigdzie, bo z kim, oczywiście mogłabym tylko z dzieckiem ale...
no właśnie to "ale"
Nie mogę dziś zebrać myśli, strasznie mi źle, patrzę w lustro i widzę kobietę,
która mogłaby jeszcze wiele przeżyć...
wiele dobrego...
    • monaxa Re: takie myśli... 30.07.08, 09:39
      witam.
      Tak sobie poczytuje to forum i zastanawiam mnie jedno, że jest nas aż tyle,
      ludzi samotnych, którzy tęsknią za przyjaźnią, uczuciem, a jednak każdy w swoim
      otoczeniu nie ma takiej osoby z którą można byłoby się zaprzyjaźnić.
      A może jest tak, że ludzie pragną przyjaźni ale nie potrafią się otworzyć na
      inne osoby.
      Ja jestem kobietą po trzydziestce, nieznacznie ale już po i zauważyłam, że
      ludziom w takim wieku, jest trudniej zawiązywać trwałe znajomości, a jeszcze
      samotnym kobietom.
      Tydzien temu byłam na imprezie u koleżanki, imieniny.
      Wiekszość gości to były szczęśliwe małżeństwa, co ja mówię wszycy goście tam
      zaproszeni byli ze swoimi połówkami, a ja...?
      Ja przyszłam sama, nie wypiłam nawet lampki wina bo jestem kierowcą.
      Tych ludzi znałam mało z widzenia i powiem, że nie czułam się komfortowo w tym
      towarzystwie. Samotni wiedzą zapewne dlaczego...
      Wcale nie była to udany sobotni wieczór...
    • monaxa Re: takie myśli... 30.07.08, 09:41
      ...zauważyłam, że samotna kobieta taka jak ja, nie ma szans zaprzyjaźnić się z
      kimś kto ma męża/żonę.
      • sauber1 Re: takie myśli... 30.07.08, 09:49
        monaxa napisała:

        > ...zauważyłam, że samotna kobieta taka jak ja, nie ma szans
        > zaprzyjaźnić się z kimś kto ma męża/żonę.


        A to niby dlaczego




        tak myślisz?smile
        • monaxa Re: takie myśli... 30.07.08, 09:55
          sauber1 napisał:

          > monaxa napisała:
          >
          > > ...zauważyłam, że samotna kobieta taka jak ja, nie ma szans
          > > zaprzyjaźnić się z kimś kto ma męża/żonę.
          >
          przepraszam, źle sie wyraziłam, napisałam to zdanie na podstawie tej sobotniej
          imprezy...
          >
          > A to niby dlaczego
          >
          >
          >
          >
          > tak myślisz?smile
      • graf1981 Re: takie myśli... 30.07.08, 10:35
        szanse zawsze są, ale generalnie to jest trudny temat. dalczego?
        chociażby dlatego, że może to wzbudzić nieufność żony wobec mężą w
        związku z przyjaźnią z samotną- w domyśle "ona może mi zepsuć
        małżeństwo", choć oczywiście nie zawsze tak musi być, z drugiej
        strony zamężna tez nie zrozumie samotnej, bo ona nie jest samotna...
        • monaxa Re: takie myśli... 30.07.08, 10:54
          graf1981 napisał:

          > szanse zawsze są, ale generalnie to jest trudny temat. dalczego?
          > chociażby dlatego, że może to wzbudzić nieufność żony wobec mężą w
          > związku z przyjaźnią z samotną- w domyśle "ona może mi zepsuć
          > małżeństwo", choć oczywiście nie zawsze tak musi być, z drugiej
          > strony zamężna tez nie zrozumie samotnej, bo ona nie jest samotna...

          dokładnie o to mi chodziło
          Pozdrawiam
    • jesiennapani Re: takie myśli... 30.07.08, 20:00
      monaxa napisała:

      > czasami juz ta moja "samotność" daje się tak we znaki, że chce mi
      sie normalni
      > krzyczeć.
      > Dziś prawie cały dzień siedze sama w pracy, inni na urlopie a
      ja...
      > ja urlop biorę we wrześniu, mogłabym w sierpniu ale po co,
      przecież i tak nie
      > wyjadę nigdzie, bo z kim, oczywiście mogłabym tylko z dzieckiem
      ale...

      Gdybym była Twoim dzieckiem, byłoby mi bardzo przykro,
      że nie chcesz spędzić ze mną wakacji.


      A jest szansa, że tam spotkasz Kogoś,
      kto zaakceptuje Ciebie i Twoje dziecko.


      > no właśnie to "ale"
      > Nie mogę dziś zebrać myśli, strasznie mi źle, patrzę w lustro i
      widzę kobietę,
      > która mogłaby jeszcze wiele przeżyć...
      > wiele dobrego...
Pełna wersja