Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitacje

19.11.08, 20:29
Kazdy jakieś miał albo przezył wiec sie pochwalcie jak skrewiliście pierwsze
randki pierwsze spotkania u rodzicow narzeczonej/ego, itd
Moja lista grzechow
1. Wywaliłem kiedys dziewczynie piwo na spodnie. Nie usłyszałem jednak serii
ku..., chu..., wypier...., dziewczyna po prostu sie rozplakala ludzie
popatrzyli na mnie jak na 1 fajtłape Rzeczypospolitej wprawdzie natychmiast
pospieszylem z pomoca skadinand siara na caly lokal byla duza.ehm
2. Podczas 1 wizyty w domu rodzicow dziewczyny jej mama niosac potknela sie
na faldzie dywanowej efekt byl taki ze owe ciasto wyladowalo na moich
spodniach. Notabene to mi sie chcialo spac kiedy obie panie w nieco zabawny
sposob rzucily sie ku moim kolanom..ehmsmile

a wy zaliczaliscie jakies wpadeczki?
    • adik.01 Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 19.11.08, 20:31
      adik.01 napisał:

      > Kazdy jakieś miał albo przezył wiec sie pochwalcie jak skrewiliście pierwsze
      > randki pierwsze spotkania u rodzicow narzeczonej/ego, itd
      > Moja lista grzechow
      > 1. Wywaliłem kiedys dziewczynie piwo na spodnie. Nie usłyszałem jednak serii
      > ku..., chu..., wypier...., dziewczyna po prostu sie rozplakala ludzie
      > popatrzyli na mnie jak na 1 fajtłape Rzeczypospolitej wprawdzie natychmiast
      > pospieszylem z pomoca skadinand siara na caly lokal byla duza.ehm
      > 2. Podczas 1 wizyty w domu rodzicow dziewczyny jej mama niosac potknela sie
      > na faldzie dywanowej efekt byl taki ze owe ciasto wyladowalo na moich
      > spodniach. Notabene to mi sie chcialo spac kiedy obie panie w nieco zabawny
      > sposob rzucily sie ku moim kolanom..ehmsmile
      >
      > a wy zaliczaliscie jakies wpadeczki?

      No i zaliczylem teraz slowna wpadke bo kiedy obie rzucily sie ku moim kolanom to
      chcialo mi sie smiac a nie spactongue_out
      • rumunska_ksiezniczka Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 19.11.08, 20:57
        ja sobie nie przypominam tego typu wpadek... raczej jakieś śmieszne sytuacje,
        ale nie wiem, czy was rozbawią.
        kiedyś siedziałam gostkowi w autobusie na kolanach i pytam go "ciężko ci?" w
        sensie <czy nie za dużo ważę>, a on mi się zaczął wywnętrzać, jak to mu W ŻYCIU
        ciężko wink ale to jeszcze w liceum było wink i w sumie teraz wychodzę na jakąś
        wstrętną i nieczułą wink))
    • ivone7 Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 19.11.08, 22:06
      1.pierwsza w zyciu randka...14 lat wtedy mialam..i kiedy wzial mnie za reke..ja
      sie po prostu wywalilam..myslalam, ze umre ze wstydu..
      • i_kozuch Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 07:13
        Cześć księżniczka twoje wpisy są Swietne bardzo jelubie .Pozdrawiam Iwona
        gg1346899
        • rumunska_ksiezniczka Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 08:22
          łał wink dziękuję wink pozdrawiam serdecznie wink)))
          • lobuz5 Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 12:12
            A ja kiedyś umówiłem się na randkę i po spacerze zapaliłem
            papierosa. Dziewczyna wcześniej mówiła, ze dym jej przeszkadza więc
            się odsunąłem ale ona zamiast stać w bezpiecznej odległości ciągle
            do mnie się zbliżała. No to ją w końcu zapytałem, czemu to robi a
            ona:
            -Nie wiem, moze masz coś schowanego co mnie przyciąga, np w
            spodniacg...
            Aż się dymem zakrztusiłem a ona cała spurpurowiałasmile))
            • rumunska_ksiezniczka Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 13:14
              o mamo! ale laska wink))
              • qrnamol Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 13:18
                > o mamo! ale laska wink))

                lachon by lepiej pasowało imo big_grin
                • marianinho Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 13:21
                  Ja bym takie "tekst" potraktowal pol zartem pol serio i pociagnal temat dalej
                  big_grin. Wlasnie zaden "lachon", raczej to sie mowi kobieta wyzwolona badz majaca
                  duzy temperament smile
                  • rumunska_ksiezniczka Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 13:24
                    no dziewoja po prostu wie, co lubi i tu się zgodzę, jednak NIE NA PIERWSZEJ
                    RANDCE!!!
                    • qrnamol Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 13:26
                      > no dziewoja

                      Widać wszyscy w temacie - lachony, dziewoje... big_grin
                  • qrnamol Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 13:25
                    Jak zwał tak zwał, dla mnie dziewczyna na pierwszej randce dobierająca się do spodni to zwykły lachon/kur..., czy też jak wolisz - kobieta wyzwolona smile
                    Zresztą co to za frajda tak się podawać jak na tacy i zabierać facetowi całą przyjemność uwodzenia uncertain Ale może ja inny jestem big_grin
                    • marianinho Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 13:33
                      hmm...no musze odpisac a mialem juz tego nie robic big_grin
                      A facet co idzie na pierwszej randce i chce ja tylko za wszelka cene uwiesc to
                      kto ? "kurw..." pewnie nie...
                      Albo np. dziewczyna pojdzie z chlopakiem na 1 randce do lozka i jakims "zbiegiem
                      okolicznosci" beda razem pozniej, slub itp. I byloby to z Toba i pewnie tez to
                      bylaby "kur/lachon" .........
                      Wszedlbym z Toba w glebsza polemike ale masz prawo do wlasnego zdania....... jak
                      bardzo durne by ono nie bylo smile
                      • qrnamol Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 13:43
                        > Wszedlbym z Toba w glebsza polemike ale masz prawo do wlasnego > zdania....... jak bardzo durne by ono nie bylo smile

                        Tak, to już chyba wszyscy na forum zdążyli zauważyć że jedyne mądre zdanie to Twoje, a cała reszta to durnie smile
                        • marianinho Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 13:59
                          to ze sie z kims nie zgadzam, a tak jest dosyc czesto nie oznacza ze jestem od
                          niego madrzejszy(ja tak nie uwazam!)....to tak na przyszlosc smile
                          Ja tez czesto pisze farmazony ale Ty po prostu tu przegiales...serio....
                          • qrnamol Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 14:09
                            > Ja tez czesto pisze farmazony ale Ty po prostu tu przegiales...serio....

                            To Ty tak uważasz... Ale nie bronię Ci przecież lubować się w lachonach, czy jak wolisz je ładnie nazywać - "kobietach wyzwolonych" smile
                            • marianinho Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 14:30
                              nooo..chociaz jakis konsensus big_grin
                    • lobuz5 Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 13:37
                      Ludzie!!!! Czytać ze zrozumieniem. Przecież napisałem wyraźnie, że
                      jak się kapnęła jak to zabrzmiało to cała zrobiła się czerwona!!
                      Znaczy żaden lachon a tym bardziej k....!!! Powiedziała coś, mając
                      co innego na myśli a cała gafa polegała na tym, że miało to drugie
                      znaczenie, własnie to, o którym myślicie swintuchysmile)ona nie to
                      miała na myśli ale tak to zabrzmiałosmile)
                      • beja_81 Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 18:50
                        lobuz5 ale ta Twoja historyjka (dosyć zabawna, uśmiałam się) wywołała lawinę, aż
                        się chłopaki spienili ...
                    • tami-lla Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 19:13
                      a tutaj kompletnie się z Toba z nie zgodzę- wiekszość kobiet robi to dla tzw.
                      "sportu" i rozładowania emocji. Tak jak to robicie wlasnie Wy. I tak naprawde
                      wiele sie od Was nie różnimy- mamy przeciez takie same potrzeby ... I uwierz mi
                      że o wiele czesciej to wlasnie kobieta wykorzystuje mezczyzne na pierwszej
                      randce- a nie on ją. A on biedactwo nie do konca jest tego swiadomy. Skonczmy ze
                      stereotypami- nie w dzisiejszych czasach.
                      • rumunska_ksiezniczka Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 19:17
                        jizas, ale o czym ty mówisz? o gmeraniu w rozporku na pierwszej randce?
                        • lobuz5 Nikt mi nie gmerał w rozporku!!!! 20.11.08, 20:15
                          Jeszcze raz do wszystkich: proszę UWAŻNIE przeczytać mój poprzedni wpis!!!!
                          • marianinho Re: Nikt mi nie gmerał w rozporku!!!! 20.11.08, 20:17
                            lobuz5 - wpis jest dla mnie zrozumialy...ale dyskusja wywiozala sie na bazie
                            Twojego wpisu ale w znaczeniu ogolnym na temat dziewczyn, ktore na 1 randce ida
                            do tego lozka...i sa osoby bardzo konserwatywne w spojrzeniu na swiat i bardziej
                            tolerancyjne w tym jakze trudnym 21 wieku smile
                            • lobuz5 Re: Nikt mi nie gmerał w rozporku!!!! 20.11.08, 20:26
                              Wierzę Marianinho ale sam przyznasz, ze czytając wpisy co poniektórych można
                              odnieść wrażenie, że jednak zrozumieli albo doczytali się więcej niż autor miał
                              na myśliwink)
                              • rumunska_ksiezniczka Re: Nikt mi nie gmerał w rozporku!!!! 20.11.08, 20:38
                                łobuz, ja napisałam tak, bo mam zdanie na temat tej quasi dydkusji takie zdanie
                                jak mariano ;-P
                            • qrnamol Re: Nikt mi nie gmerał w rozporku!!!! 20.11.08, 23:34
                              Rozumiem że nie będziesz miał nic przeciwko żonie z XXI wieku w takim razie, i nie będzie Ci przeszkadzać że na pierwszych randkach dobierała się facetom do rozporków smile W końcu Ty taki oświecony i nowoczesny jesteś... smile
                              • marianinho Re: Nikt mi nie gmerał w rozporku!!!! 21.11.08, 13:33
                                nie , nie bede mial z tym problemow. Sam zapewne dobieralbym sie konkretnie na 1
                                randce to dlaczego dziewczyna ma tak nie robic? sredniowiecze sie skonczylo...
                                nigdy nie wiesz kogo spotkasz , co sie spotka w zyciu


                                BTW. dyskusja moze byc ciekawa na ten temat
                                • ewamag12 Re: Nikt mi nie gmerał w rozporku!!!! 21.11.08, 13:55
                                  ...mhm....ja nie traktuję kazdego nowopoznanego faceta jako
                                  potencjalnego kandytata na meza vel ojca moich dzieci...wink...po
                                  prostu jeśli się z nim dobrze czuje , rozmawia itd... to spotykamy
                                  sie drugi i kolejny raz.....- sytuacja rozwija się
                                  sama....njednoczesnie nie jestem typem, który na pierwszej randce
                                  idzie z kims do łożka. Ale nie potępiam kobiet, które same wręcz
                                  prowokują takie sytuacje - skroro facet moze, a jest przecież
                                  równoupranienie.....
                                  aczkolwiek (nie bylam w skórze faceta, ale rozmów z kolegami) pod
                                  wzgkędem emocjonalnym przebiega to trochę inaczej i na ogoł kobieta
                                  mimo wsyztsko często sie angazuje....
                                • qrnamol Re: Nikt mi nie gmerał w rozporku!!!! 21.11.08, 14:16
                                  > nie , nie bede mial z tym problemow. Sam zapewne dobieralbym sie
                                  konkretnie na
                                  > 1
                                  > randce to dlaczego dziewczyna ma tak nie robic? sredniowiecze sie
                                  skonczylo...
                                  > nigdy nie wiesz kogo spotkasz , co sie spotka w zyciu


                                  "IV Zasada Dynamiki:
                                  Ciało raz puszczone w ruch dalej puszcza się samo."


                                  Fajnie, w sumie to Ci zazdroszczę takiej beztroskości. Ja bym tak
                                  nie mógł, zastanawiać się czy skoro ja ją tak zafascynowałem że ze
                                  mną poszła na pierwszej randce, to czy nagle ktoś ją tak nie
                                  zafascynuje że i z nim pójdzie, tym bardziej jak na jakiejś imprezie
                                  firmowej wypije parę lampek szampana za dużo...
                                  • ewamag12 Re: Nikt mi nie gmerał w rozporku!!!! 21.11.08, 14:32
                                    qrnamol zasada ta działa w obie strony - tzn. odbosi sie i do
                                    facetów skoro zaczyna dobierać sie do dziewczyny na 1 randce to
                                    raczej ciezko z takim facetm budować związek bez strachu, ze nie
                                    zdradzi przy pierwszej napotkanej okazjii skoro taki szybki bill....
                        • tami-lla Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 21.11.08, 11:53
                          rumunska_ksiezniczka napisała:

                          > jizas, ale o czym ty mówisz? o gmeraniu w rozporku na pierwszej randce?

                          Tak własnie o tym...Czy wybierasz sie na randke z myślą że to będzie Twój
                          potencjalny mąż?? Z którym spędzisz "reszte" swego życia? Chyba nie. Ale czy od
                          razu taka kobieta musi być mianowana lachonem/k...?
                          Przecież nie robi nic nadzwyczajnego- po prostu się bawi, a to nie jest
                          zabronione, czyz nie?
                          • hey_you Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 21.11.08, 12:00
                            tami-lla napisała:

                            > rumunska_ksiezniczka napisała:
                            >
                            > > jizas, ale o czym ty mówisz? o gmeraniu w rozporku na pierwszej randce?
                            >
                            > Tak własnie o tym...Czy wybierasz sie na randke z myślą że to będzie Twój
                            > potencjalny mąż?? Z którym spędzisz "reszte" swego życia? Chyba nie. Ale czy od
                            > razu taka kobieta musi być mianowana lachonem/k...?
                            > Przecież nie robi nic nadzwyczajnego- po prostu się bawi, a to nie jest
                            > zabronione, czyz nie?
                            >
                            Dokladnie, sam nigdy nie zakladam seksu na pierwszej randce....ALE wino, gra slow, usmiech, muskanie dloni, poczucie, ze znamy sie wieki, chec zatrzymania tej chwili na dluzej...
                          • rumunska_ksiezniczka Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 21.11.08, 12:06
                            tami-lla napisała:

                            > rumunska_ksiezniczka napisała:
                            >
                            > > jizas, ale o czym ty mówisz? o gmeraniu w rozporku na pierwszej randce?
                            >
                            > Tak własnie o tym...Czy wybierasz sie na randke z myślą że to będzie Twój
                            > potencjalny mąż?? Z którym spędzisz "reszte" swego życia? Chyba nie. Ale czy od
                            > razu taka kobieta musi być mianowana lachonem/k...?
                            > Przecież nie robi nic nadzwyczajnego- po prostu się bawi, a to nie jest
                            > zabronione, czyz nie?
                            >

                            a co jeśli ci napiszę, że tak? jak wybieram się na 'randkę' to zawsze patrzę na
                            faceta, jakby miał być moim mężem/partnerem w przyszłości.
                            patrzę na jego fizyczność, czy miałabym w ogóle ochotę z nim pójść kiedyś do
                            łóżka. na wnętrze, czy jest osobnikiem do rzeczy i na ogólną jego sytuację
                            społeczno-materialno-bytową.
                            a co? to takie dziwne jest?
                            że się nie traktuje ludzi jak foliowe torebki jednorazowe?
                            • qrnamol Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 21.11.08, 12:08
                              My chyba na złe czasy trafiliśmy... wink
                            • tami-lla Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 21.11.08, 12:32
                              rumunska_ksiezniczka napisała:

                              > tami-lla napisała:
                              >
                              > > rumunska_ksiezniczka napisała:
                              > >
                              > > > jizas, ale o czym ty mówisz? o gmeraniu w rozporku na pierwszej ran
                              > dce?
                              > >
                              > > Tak własnie o tym...Czy wybierasz sie na randke z myślą że to będzie Twój
                              > > potencjalny mąż?? Z którym spędzisz "reszte" swego życia? Chyba nie. Ale
                              > czy od
                              > > razu taka kobieta musi być mianowana lachonem/k...?
                              > > Przecież nie robi nic nadzwyczajnego- po prostu się bawi, a to nie jest
                              > > zabronione, czyz nie?
                              > >
                              >
                              > a co jeśli ci napiszę, że tak? jak wybieram się na 'randkę' to zawsze patrzę na
                              > faceta, jakby miał być moim mężem/partnerem w przyszłości.
                              > patrzę na jego fizyczność, czy miałabym w ogóle ochotę z nim pójść kiedyś do
                              > łóżka. na wnętrze, czy jest osobnikiem do rzeczy i na ogólną jego sytuację
                              > społeczno-materialno-bytową.
                              > a co? to takie dziwne jest?
                              > że się nie traktuje ludzi jak foliowe torebki jednorazowe?

                              to przyjmuje- tak naprawde kazdy ma swój punkt widzenia i sam decyduje jak się
                              bawi. Ale są sytuacje gdy nie koniecznie pasujecie do siebie, a jest to cos co
                              cie ciagnie i on czuje to samo? Mam na mysli wlasnie pociag seksualny. Czy nie
                              skorzystasz? Wiedzac ze w sumie macie inny swiatopoglad, inaczej zyjecie i
                              raczej nie ma mozliwosci polaczenia waszych dwoch swiatów- czy uznasz ze jak nie
                              to nie?

                              W temacie torebek- to sadze ze to w wiekszosci plec meska pozwala sobie na takie
                              porównania, kobiety sporadycznie, ale czasem jednak też. Nie jestesmy takimi
                              aniolkami jak mogloby sie wydawac.
                              • qrnamol Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 21.11.08, 12:41
                                > Nie jestesmy takimi aniolkami jak mogloby sie wydawac.

                                Każdy mierzy swoją miarką, i wypowiada się za siebie. Nie
                                generalizuj wink


                                "Kurna mol, wszystkie nicki zajęte"
                                padu-padu: 4098072
                              • rumunska_ksiezniczka Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 21.11.08, 12:48
                                tami-lla napisała:

                                > to przyjmuje- tak naprawde kazdy ma swój punkt widzenia i sam decyduje jak się
                                > bawi. Ale są sytuacje gdy nie koniecznie pasujecie do siebie, a jest to cos co
                                > cie ciagnie i on czuje to samo? Mam na mysli wlasnie pociag seksualny. Czy nie
                                > skorzystasz? Wiedzac ze w sumie macie inny swiatopoglad, inaczej zyjecie i
                                > raczej nie ma mozliwosci polaczenia waszych dwoch swiatów- czy uznasz ze jak ni
                                > e
                                > to nie?
                                >
                                > W temacie torebek- to sadze ze to w wiekszosci plec meska pozwala sobie na taki
                                > e
                                > porównania, kobiety sporadycznie, ale czasem jednak też. Nie jestesmy takimi
                                > aniolkami jak mogloby sie wydawac.
                                >


                                ja się wypowiadam tylko i wyłącznie w swoim imieniu i większość osób na forum
                                również, więc nie wypowiadaj się za jakąś tam część kobiet, proszę.
                                mam pociąg seksualny, jak każda zdrowa istota ludzka, ale jednak nie, nie
                                skorzystałabym. bo mam też rozum i uczucia.
                                • qrnamol Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 21.11.08, 13:22
                                  > ja się wypowiadam tylko i wyłącznie w swoim imieniu i większość osób na forum
                                  > również, więc nie wypowiadaj się za jakąś tam część kobiet, proszę.
                                  > mam pociąg seksualny, jak każda zdrowa istota ludzka, ale jednak nie, nie
                                  > skorzystałabym. bo mam też rozum i uczucia.


                                  czemu jestem zajęty, czemu, czemu, czemu? crying(((
                                  hm, jakoś znajomo to zabrzmiało smile
                                  • rumunska_ksiezniczka Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 21.11.08, 13:28
                                    qrnamolku, nie przestajesz mnie rozbrajać ;-PPP
                                    • qrnamol Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 21.11.08, 14:19
                                      > qrnamolku, nie przestajesz mnie rozbrajać ;-PPP

                                      Wolałbym Cię rozbierać a nie rozbrajać, ale dobre i to ;-PPP
                                      Ok ok, żartowałem smile Keep smiling, bo o to chodzi smile))
                                      • rumunska_ksiezniczka Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 21.11.08, 14:43
                                        o tak?
                                        wink)))))))))))))))
    • beja_81 Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 20.11.08, 20:48
      To co temat już wyczerpany, nie ma więcej wpadek i kompromitacji?
    • aniab1311 Re: Wpadki Jacka i Agatki czyli nasze kompromitac 22.11.08, 22:02
      Ja kiedyś próbowałam poderwać chłopaka w pociągu - wymisliłam sobie
      że będę ciągnęła pasek od torebki po schodach on na nim stanie ja
      pociagnę i on się przewróci i wówczas zacznę go przepraszac i tak
      się poznamy i bedzie cudnie smile))))))) Niestety - jakaś Pani się
      przed niego wepchnęła i jak poczułam opór na pasku od torebki to
      szarpnęłam... i babki o mało co nie zabiłam.... smile))))) I tak oto
      skończyłam z podrywami "na mieście" wink)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja