kochani a co powiecie na to..

14.12.08, 11:15
znamy sie dwa miesiace,po pierwszym spotkaniu długo nie było
drugiego,myślałam ze zrezygnował,pisał często i twierdził ze chce
znajomości,po drugim spotaniu było trzecie bardziej zainicjowane
przeze mnie i pocałunek na pożegnanie,w słowach i w smsach zero
czułości..z jego strony.teraz obydwoje mielismy wolny weekend,nawet
nie zaproponował kawy,zadzwonił i do wieczora cisza.czy takiemu
facetowi zależy? o co mu chodzi? prosiłam o szczerość ,on uważa że
jest wszystko ok.przecież jak facet coś czuje do kobiety to pragnie
ją widzieć,rozmawiać,spotykać sie ,a nie szukać wykrętów..prosze
napiszcie coś ,bo ja już nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim.
    • rumunska_ksiezniczka Re: kochani a co powiecie na to.. 14.12.08, 12:59
      ale skąd to przekonanie, że on cokolwiek do ciebie czuje????
      może spotyka się z tobą po koleżeńsku? pocałunek na do widzenia- normalna rzecz.
      smsy, telefon, mejle, gadu też.
      wiesz może facet cie lubi, ale już po drugim spotkaniu, czy nawet pierwszym
      wiedział, że nie zaiskrzy. takie rzeczy się po prostu wie i czuje. a spotykać
      się można z nudów, dla zabicia czasu, bo się ma wspólne tematy rozmów. ale
      dzieci z tego od razu nie musi być.
      pozdrawiam i ciekawa jestem co z tego dalej będzie.
    • rumcajs-76 Re: kochani a co powiecie na to.. 14.12.08, 14:01
      "o co mu chodzi?"
      Gosia a zapytaj się siebie o co Tobie chodzi?
      Zakochałaś się w nim?
      Z tego co piszesz to dosyć oczywista sytuacja i zgadzam się w 100 %
      z księżniczką. Nie bierzesz pod uwagę tego że facet cię polubił i
      tylko polubił? Uważasz że to niemożliwe?
      On już się raczej z Tobą nie umówi więcej bo dałaś mu do zrozumienia
      że Tobie chodzi o coś więcej niż zwykła znajomość. A jemu nie.
      Wycofał się nie chcąc się ładować w jakieś dwuznaczne sytuacje.
      Myślę że tak waśnie jest.
      Nie myśl o facetach tylko jako o obiektach seksualnych !!! smile
      • gapuchna Re: kochani a co powiecie na to.. 14.12.08, 14:39
        No i właśnie takie niezobowiązujące spotkania są miłe.

        No nie wiem, mnie brakuje zwykłego koleżeństwa, szerszego kręgu znajomych.
        Gosiu, ja bym się cieszyła raczej, ze masz kogoś, z kim możesz sobie od czasu do
        czasu wymienić kilka słów, myśli. Korzystaj z tego i nie nastawiaj się na więcej.

        Prawda Rumcajsie? My przecież mamy umówione Lubelskie hihihi...smile)))
        • rumcajs-76 Re: kochani a co powiecie na to.. 14.12.08, 15:04
          Cześć włóczykiju smile
          Wiesz co, jak ja bym czekał na Ciebie aż tu do mnie zawitasz...
          osiwieję, wyłysieję... Piję już piątą paczkę tej herbaty lipowej aż
          mi liście zaczęły uszami wyłazić. No i lipa smile Ale cierpliwy jestem
          • gosia.goya Re: kochani a co powiecie na to.. 14.12.08, 15:19
            jasne że sie cieszę z tych spotkań,nigdy nie dałam mu do zrozumienia
            ze chodzi o coś więcej..to on pytał czy serce bije mi mocniej ,bo
            jemu tak,to on trzymał mnie za rękę,i patrzył w oczy i to on mnie
            bardzo zaskoczył i pocalował..ale jest w nim jakaś blokada jakby się
            czegoś bał,nie ukrywam że bardzo mi sie podoba i chciałabym aby to
            się rozwinęło,ale nie naciskam.tylko nie rozumiem pewnych zachowań..
            • moncherry Re: kochani a co powiecie na to.. 14.12.08, 15:35
              a moze on czeka na jakis krok z Twojej strony? ze np. zaprosisz go gdzies? wink
            • rumcajs-76 Re: kochani a co powiecie na to.. 14.12.08, 15:48
              No Gosia to co teraz napisałaś zmienia nieco postać rzeczy.
              Chłopak ma jakiś problem i wydaje mi się że on chce ale... ja nie
              wiem i Ty nie wiesz. Ja się nie dowiem a Ty... to zależy od Ciebie
              już. Tylko jak by co to delikatnie. Ja na Twoim miejscu spróbowałbym
              się z nim umówić tak całkowicie neutralnie nie dając mu poznać nic a
              nic że cokolwiek czujesz do niego. Nie za długo. Godzinne spotkanko
              przy kawie i... ucieknij, jak kopciuszek. I poczekaj. Jak nic dalej
              z jego strony nie wyniknie... raczej odpuść sobie
              Ale to tylko moje zdanie a Ty tu jesteś najważniejsza
            • gapuchna Re: kochani a co powiecie na to.. 14.12.08, 16:06
              Mozesz powiedzieć, gdzie go poznałaś?
          • gapuchna Re: kochani a co powiecie na to.. 14.12.08, 15:33
            Oj Rumcajs, zaczekaj do lata. Pamiętasz, tyle cmentarzyków, kościółków,
            bożniczek, cerkwi ....to wszystko przed nami smile))

            Tylko ja cię najserdeczniej proszę: nie pij tyle tej lipki, żebyś mi nie
            zdrewniał. Bo co ja wtedy z takim drewnianym Rumcajsem zrobię ?

            smile))
            • rumcajs-76 Re: kochani a co powiecie na to.. 14.12.08, 15:52
              A łostrugasz sobie co tam już bedzisz chciała smile
              A lato że niby to co???
              Z zima? widzisz gdzieś tu zimę?
              Może i lata nie będzie smile
              • gapuchna Re: kochani a co powiecie na to.. 14.12.08, 16:05
                Nie narzekaj mi na zimę - jest cudowna! Własnie taka mi najbardziej odpowiada, a
                latem sobie pojadę na zwiedzanie. Pieszo będę wędrować smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja