Kobieta, 38 lat, chetnie kogoś pozna.

22.06.09, 10:44
Kilka słów o sobie: kobieta, 38 lat, mężatka, 2 dzieci,
wykształcenie wyższe, centrum Polski. Też jestem samotna i
nieśmiała. Pisałam kiedys na innym forum i dostałam kilka
odpowiedzi, z niektórymi osobami pisałam trochę, później wszystko
sie skończyło, wygasło. Szukam kogoś do popisania, pogadania na gg,
zabicia samotności. Jestem mężatką a mimo to jestem w życiu samotna.
Czasem tak to się zdarza. Można życ obok siebie. Kto tego
doświadczył - wie o czym mówię. NIe żalę się, po prostu wyjaśniam
swoją sytuację.Chętnie pogadam z każdym. Od razu zaznaczam, że nie
szukam romansu, spotkań gdzieś w hotelu itp. historii. Interesują
mnie rozmowy, może później spotkanie, przyjaźń. Trudno coś więcej
napisać o sobie.
Moje gg 2791553.
    • leito170 Re: Kobieta, 38 lat, chetnie kogoś pozna. 22.06.09, 18:49
      Witaj Anko smile
      Myślę, że powinnaś spróbować znaleźć miłość nie tutaj, a raczej w internetowym
      biurze matrymonialnym. Masz tam o wiele większą szansę na znalezienie prawdziwej
      miłości.
      Spróbuj na iduo.pl
    • siwy388 Re: Kobieta, 38 lat, chetnie kogoś pozna. 26.06.09, 18:20
      Samotna? Chyba jenynie zanudzona? Masz dwójkę dzieci, to masz możliwość zaangarzować się w ich prawdziwe wychowanie, otworzyć przed nimi jakąś chociaż jedną z dróg, ale tak naprawdę, a nie tylko pogadać i sama wtedy poczujesz się być może że nie jesteś samotna, ale coś was łączy i to coś bardzo głębokiego, czego na żadnym czacie nie znajdziesz, zabijajac jedynie czas.
      • mgrania Re: Kobieta, 38 lat, chetnie kogoś pozna. 30.06.09, 21:33
        ...można być samotnym mając i dzieci, kiedy te mają już swoje własne
        sprawy, znajomych, problemy. Ja tak właśnie mam, ale Ty chyba tego
        nie zrozumiesz...
      • mir-ek1 Re: Kobieta, 38 lat, chetnie kogoś pozna. 03.07.09, 16:39
        ,,prawdziwy męcizna - miejsce kobiet jest przy dzieciach''
        ale cóż żyjemy w kraju wyznaniowym i takie wychowanie anty kobiece
        serwuje nam kościół.
        Samotnosc w udanym związku - jest często spotykana, dzieci rosną
        usamodzielniają sie,a nam lat przybywa i siwych włosów. Patrzac
        wstecz często zastanawiamy się kiedy to przeleciało. rutyna, te same
        słowa gesty, ten sam sex,starzy znajomi- /mi juz nawet oni sie
        znudzili/, przestało mnie nawet łowienie ryb rajcować. Jesień zycia
        za progiem ale jeszcze by się chciało poczuć
        ,, motylki w brzuchu''czekając na telefon czy sms lub maila
        tyle że z własnego doświadczenia wiem że każdy romans wspaniale się
        zaczyna ale koniec trzeba nieraz odchorować
        Tak prawdę powiedziawszy to do optymistów nie należę
        pozdrawiam
Pełna wersja