Czy mój podgatunek wyginął???

07.07.09, 13:51
Kiedy nie mam ciekawych planów, zadań, obowiązków, siadam przy
komputerku i loguje się na czacie. Rozmawiam z ludźmi. Czasami trafi
się ciekawa jednostka, z którą pisać można o wszystkim. Jednak coraz
bardziej przeraża fakt, że taką normalności jest seks z kimkolwiek
za ilekolwiek... Zaczynam się zastanawiać czy naprawdę tylko ja
nie "ewoluowałam"???
Jestem sama, nie samotna, ale nawet mimo to nie chcę szukać kontaktu
opartego wyłącznie na przyjemności. Dla mnie nadal "strefa łóżkowa"
jest zarezerwowana dla kogoś w kim się "chociaż" zakocham... Proces
randkowania... (oby nie za długi smile).
Może jestem dziwna, może niektórzy nazwą mnie starą panną (ktos mnie
chociaż sklasyfikuje tongue_out), ale mimo iż trzewia szaleją, wolę obejrzeć
film i sama dać sobie radę, niż dawać i brać przypadkowemu.
Ten wpis jest raczej wołaniem o normalność, która dla mnie jest
normalnością. Obym, mimo moich 28 lat, nie uważam się za dziwaka w
sprawach seksopochodnychsmile.
Osobom z innymi poglądami życzę seksu z ukochanym zakochanym w Was
facecie/kobiecie. Wtedy dopiero zrozumiecie czym jest prawdziwa
orgia zmysłów.

Mam nadzieję, że mój podgatunek nie wyginął.
    • martin-zg Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 07.07.09, 15:30
      Nie, Twój gatunek, bo nie nazwałbym go podgatunkiem, nie wyginał. Uważam, ze seks bez uczucia, nie ma sensu i ja tak mam. Musi byc to cos, aby pojsc dalej. I choc mezczynzna niby mysli tylko o tym, to ja taki nie jestem, wiec to chyba ja musialbym sie nazwac jakims podgatunkiem.
      • przystanek_forum Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 07.07.09, 16:10
        martin-zg napisał:

        wiec to chyba ja musialbym sie nazwac jakims podgatunkiem.

        Nazwałabym Cię nawet dziwolągiem smile))) Oby więcej takich spotykało się w
        normalnym świecie.
        • animistka Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 07.07.09, 17:44

          " W sferze intymnej potrzebna jest tylko miłość i wszystkie pięć
          zmysłów. A kiedy zaczniecie się kochać, zapomnij o wszystkim -lękach,
          pragnieniach, oczekiwaniach, wtedy możesz doświadczyć jedności.
          W chwili uniesienia znika pięć zmysłów, odłącza się wzrok, słuch,
          smak, dotyk, zapach.Na długie sekundy wszystko znika i pojawia się
          ekstaza. Taka sama, jak u mistyków po latach wyrzeczeń i ascezy. "
          • tetlian Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 11:12
            Mężczyźni lubią sobie poużywać z różnymi łatwymi kobietami (taka ich natura),
            ale jeśli chcą się z kimś związać na stałe, to nie wybiorą tej łatwej, a właśnie
            taką jak Ty. Takiej kobiecie łatwiej zaufać, i nie trzeba obawiać się, że będzie
            w przyszłości zdradzała. Ciesz się, że taka jesteś, ponieważ dzięki temu czeka
            Cię szczęśliwe życie.
            • peryklejtos Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 11:34
              > Mężczyźni lubią sobie poużywać z różnymi łatwymi kobietami (taka
              ich natura),

              Taaak, a każdy pijak to złodziej. Myślisz stereotypami.

              > Takiej kobiecie łatwiej zaufać, i nie trzeba obawiać się, że
              będzie w przyszłości zdradzała.

              Kolejny stereotyp. Zmieniają się okoliczności, zmieniają sie i
              zachowania...
              • dreammaker Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 11:56
                Zgadzam się z tym co napisał peryklejtos.Najważniejsze to jakim jest się
                człowiekiem,a nie to czy ktoś prowadził(prowadzi) aktywne życie seksualne,czy
                też nie... to o niczym nie świadczy...
                • tarura Nie idę do łóżka na pierwszej randce 08.07.09, 15:32
                  bo mąż nie pozwala..
                  • dreammaker Re: Nie idę do łóżka na pierwszej randce 08.07.09, 19:02
                    Zmień męża.
              • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 12:16
                peryklejtos napisał:

                > > Mężczyźni lubią sobie poużywać z różnymi łatwymi kobietami (taka
                > ich natura),
                >
                > Taaak, a każdy pijak to złodziej. Myślisz stereotypami.

                Nie. Myślę ewolucyjnie smile Mężczyźni uwielbiają seks, bo to sprzyja prokreacji, i
                przekazywaniu genów. Kobiety natomiast wolą mieć stałego partnera na całe życie,
                dlatego że dzięki temu łatwiej będzie im zapewnić przeżycie potomstwu.
                Oczywiście zarówno wśród kobiet jak i wśród mężczyzn są wyjątki, no ale to
                nieliczna grupa.
                • peryklejtos Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 12:24
                  tetlian napisał:
                  > > > Mężczyźni lubią sobie poużywać z różnymi łatwymi kobietami
                  (taka ich natura)

                  Ciekawe, że o takich mężczyznach nie mówi się "łatwy" tylko o
                  kobietach, tak jakby one robiły "coś złego".

                  > > > Mężczyźni uwielbiają seks, bo to sprzyja prokreacji, i
                  przekazywaniu genów.

                  Tak pewnie było dopóki nie zaczęto stosować antykoncepcji. Ja idąc
                  do łóżka z Żoną jakoś nie myśle o prokreacji (mamy już dzieci).

                  >>>Kobiety natomiast wolą mieć stałego partnera na całe życie,
                  dlatego że dzięki temu łatwiej będzie im zapewnić przeżycie
                  potomstwu.

                  Znam kobiety, które nie chcą mieć dzieci, jak również znam kobiety,
                  co dzieci mają, ale nie przeszkadza im to w seksie z różnymi
                  partnerami.


                  >>> Oczywiście zarówno wśród kobiet jak i wśród mężczyzn są wyjątki,
                  no ale to nieliczna grupa.

                  Skąd wiesz, robiłeś jakieś badania statystyczne na reprezentatywnej
                  próbie?

                  • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:06
                    > Ciekawe, że o takich mężczyznach nie mówi się "łatwy" tylko o
                    > kobietach, tak jakby one robiły "coś złego".

                    Ja nie uważam tego za coś złego. Każdy robi to co lubi. Ale związać wolałbym się
                    z nie-łatwą kobietą smile


                    > Tak pewnie było dopóki nie zaczęto stosować antykoncepcji. Ja idąc
                    > do łóżka z Żoną jakoś nie myśle o prokreacji (mamy już dzieci).

                    Bo o tym się nigdy nie myśli. Zwierzęta też nie myślą o przyszłych dzieciach w
                    tym momencie. Ba, one nawet nie zdają sobie sprawę, że potomstwo może być
                    konsekwencją tej krótkiej chwili przyjemności. Ale sam fakt tego, że chcesz
                    uprawiać seks i sprawia Ci to przyjemność, jest właśnie dziełem ewolucji,
                    mającej na celu stworzenie potomstwa. A to, że ludzie nauczyli się oszukiwać
                    naturę środkami antykoncepcyjnymi, nie ma nic do tego, czy sprawia nam to
                    przyjemność, czy nie.


                    > Znam kobiety, które nie chcą mieć dzieci, jak również znam kobiety,
                    > co dzieci mają, ale nie przeszkadza im to w seksie z różnymi
                    > partnerami.

                    Tak jak pisałem, wszędzie są wyjątki.


                    > Skąd wiesz, robiłeś jakieś badania statystyczne na reprezentatywnej
                    > próbie?

                    W życiu miałem już styczność z ogromną liczbą ludzi i na tej podstawie mogę
                    śmiało wyciągać takie wnioski. Poza tym interesuję się trochę biologią i
                    ewolucją, i to jest jak najbardziej z tym zgodne.
                    • peryklejtos Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:22
                      tetlian napisał:

                      >>>Ale związać wolałbym się z nie-łatwą kobietą smile

                      Dla mnie kobieta lubiąca seks i mająca na niego ochotę niekoniecznie
                      z miłości do partnera, nie jest kobietą "łatwą", lecz kobietą po
                      porstu lubiącą seks.
                      W tym przypadku określenie "łatwa" ma jednoznacznie pejoratywne
                      znaczenie.


                      >>>Ale sam fakt tego, że chcesz uprawiać seks i sprawia Ci to
                      przyjemność, jest właśnie dziełem ewolucji, mającej na celu
                      stworzenie potomstwa.

                      Tak naprawdę nie do końca o tym wiemy. Mózg ludzki jest nadal wielką
                      tajemnicą dla naukowców.
                      Można np. nie lubić seksu, a mieć potrzebę posiadania dzieci. Gdyby
                      nasze działania były tak łatwo wytłumaczalne naszą "zwierzęcowością"
                      to nie zeszlibyśmy do tej pory z drzewa.

                      > W życiu miałem już styczność z ogromną liczbą ludzi i na tej
                      podstawie mogę śmiało wyciągać takie wnioski.

                      No dobrze znasz dajmy na to 1000 osób, jednakże na świecie jest nas
                      grubo ponad 6 miliardów. Z ilu różnych kręgów kulturowych masz
                      znajomych?
                      • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:31
                        > Dla mnie kobieta lubiąca seks i mająca na niego ochotę niekoniecznie
                        > z miłości do partnera, nie jest kobietą "łatwą", lecz kobietą po
                        > porstu lubiącą seks.
                        > W tym przypadku określenie "łatwa" ma jednoznacznie pejoratywne
                        > znaczenie.

                        No dobra. Mogę używać innego pojęcia. Dla mnie ono nie miało negatywnego wydźwięku.


                        > Tak naprawdę nie do końca o tym wiemy. Mózg ludzki jest nadal wielką
                        > tajemnicą dla naukowców.

                        Owszem jest, ale jeśli chodzi o potrzeby związane z seksem to dość sporo o tym
                        wiemy.


                        > Można np. nie lubić seksu, a mieć potrzebę posiadania dzieci. Gdyby
                        > nasze działania były tak łatwo wytłumaczalne naszą "zwierzęcowością"
                        > to nie zeszlibyśmy do tej pory z drzewa.

                        Zeszliśmy z drzewa, bo osobniki z większymi mózgami miały większe szanse na
                        przeżycie, a nie dlatego, że coś było wytłumaczalne w jakiś tam sposób.


                        > No dobrze znasz dajmy na to 1000 osób, jednakże na świecie jest nas
                        > grubo ponad 6 miliardów. Z ilu różnych kręgów kulturowych masz
                        > znajomych?

                        Nie chodzi tylko o osoby, które znam. Znajomi opowiadają o swoich znajomych,
                        którzy też pasują do tego schematu. W filmach i programach z różnych krajów też
                        jest to zauważalne. W publikacjach naukowych też o tym mówią.

                        Poza tym gdyby mężczyźni tak nie uwielbiali seksu, to ludzie by się tak szybko
                        nie mnożyli, a nasz gatunek by wymarł. Seks jest czymś pożądanym bez względu na
                        gatunek, ponieważ jest potrzebny do przeżycia. Do tego zauważ jak ogromny jest
                        przemysł pornograficzny. I w kogo jest on głównie wycelowany? Na kim najwięcej
                        zarabia kasy? Na mężczyznach. To chyba musi o czymś świadczyć, no nie?
                        • peryklejtos Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:57
                          Owszem jest, ale jeśli chodzi o potrzeby związane z seksem to dość
                          sporo o tym wiemy.

                          Dość sporo wiemy, ale nie mamy pewności, czy kolejne badania i
                          odkrycia nie obalą wcześniejszych poglądów. Taka jest natura nauki.
                          W ciągu kilkudziesięciu lat wiedza o pscyhice człowieka zmieniała
                          się wielokrotnie.

                          Zeszliśmy z drzewa, bo osobniki z większymi mózgami miały większe
                          szanse na przeżycie, a nie dlatego, że coś było wytłumaczalne w
                          jakiś tam sposób.

                          No jakoś małpy nadal sobie żyją na drzewach i mają się całkiem
                          dobrze smile)

                          >>>Znajomi opowiadają o swoich znajomych, którzy też pasują do tego
                          schematu.

                          "Znajomi moich znajomych" - to zaiste doskonałe źródło rzetelnej
                          wiedzy smile Tak właśnie powstają stereotypy.

                          >>>Poza tym gdyby mężczyźni tak nie uwielbiali seksu, to ludzie by
                          się tak szybko nie mnożyli, a nasz gatunek by wymarł.

                          Od kiedy jest możliwe sztuczne zapłodnienie - fizycznie mężczyzna
                          nie jest do niczego potrzebny. Seksmisji nie oglądałeś? smile))

                          >>>Do tego zauważ jak ogromny jest przemysł pornograficzny. I w kogo
                          jest on głównie wycelowany? Na kim najwięcej zarabia kasy? Na
                          mężczyznach.

                          To również wynika ze stereotypów jakimi kierują się firmy
                          produkujące pornografię. Mogę się założyć, że wiele kobiet chętnie
                          pooglądałoby sobie porno czy erotykę "kobiecą".
                          Zresztą branża porno przeżywa obecnie kryzys. Ludzie sami nagrywają
                          pornusy i udostępniają je za darmow sieci.

                          Inn obrazowy przykład: Produceni gotowej żywności produkują potrawy
                          ze zbyt dużą ilością soli, chemii (jak na mój gust) i ja takich
                          potraw nie kupuję. Gdybym mógł łatwo kupić odpowiadający mi produkt
                          to bym go kupił.

                          Dodatkowo olbrzymia rolę - zwłaszcza w naszym kraju odgrywa
                          wychowanie, gdzie ciągle dziewczynkom wpaja się, że powinny być
                          grzeczne ciche, skromne, że pewne zachowania im nie przystoją, a
                          celem i sensem życia ma być znalezienie męża.
                          Trudno więc jednoznacznie powiedzieć co jest wynikiem biologii, a co
                          wynikiem norm kulturowych.
                          • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 15:08
                            > Dość sporo wiemy, ale nie mamy pewności, czy kolejne badania i
                            > odkrycia nie obalą wcześniejszych poglądów. Taka jest natura nauki.
                            > W ciągu kilkudziesięciu lat wiedza o pscyhice człowieka zmieniała
                            > się wielokrotnie.

                            Ale co mają obalić? Że mężczyzn nie pociągają kobiety? smile


                            > No jakoś małpy nadal sobie żyją na drzewach i mają się całkiem
                            > dobrze smile)

                            Ty chyba nie myślisz, że inteligencja jest jedyną korzystną cechą? Jedne gatunki
                            szły w inteligencję, inne w siłę, inne w zręczność, inne w kamuflaż, inne w
                            szybkość, i tak długo można wymieniać. Człowiek był tym, u którego akurat
                            rozwinęła się inteligencja.


                            > "Znajomi moich znajomych" - to zaiste doskonałe źródło rzetelnej
                            > wiedzy smile Tak właśnie powstają stereotypy.

                            Dlaczego wyrwałeś to zdanie z kontekstu? Przecież w mej wypowiedzi było więcej
                            informacji o źródłach.


                            > Od kiedy jest możliwe sztuczne zapłodnienie - fizycznie mężczyzna
                            > nie jest do niczego potrzebny. Seksmisji nie oglądałeś? smile))

                            To jest możliwe od bardzo niedawno. I co z tego że jest? W jaki sposób ma to
                            zmienić to co kogo pociąga, a kogo nie?


                            > To również wynika ze stereotypów jakimi kierują się firmy
                            > produkujące pornografię. Mogę się założyć, że wiele kobiet chętnie
                            > pooglądałoby sobie porno czy erotykę "kobiecą".

                            I taki przemysł też jest. Ale jakoś wśród kobiet nie ma tylu klientek, co wśród
                            mężczyzn. Toteż i ten przemysł pornografii dla kobiet jest mniejszy.


                            > Zresztą branża porno przeżywa obecnie kryzys. Ludzie sami nagrywają
                            > pornusy i udostępniają je za darmow sieci.

                            Co tylko potwierdza, że faceci to lubią.


                            > Trudno więc jednoznacznie powiedzieć co jest wynikiem biologii, a co
                            > wynikiem norm kulturowych.

                            To prawda, że kultura też wpływa na to jak człowiek podchodzi do życia. Ale to,
                            że facetowi unosi się coś między nogami na widok pięknej kobiety, raczej kultura
                            wpływu nie ma smile
                            • peryklejtos Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 15:51
                              > Ale co mają obalić? Że mężczyzn nie pociągają kobiety? smile

                              Obecnej wiedzy co i w jaki sposób jest zdeterminowane biologicznie
                              przy wyborze, partnera/partnerki, przyczyny naszych zachowań
                              seksualnych itp...

                              > Ty chyba nie myślisz, że inteligencja jest jedyną korzystną cechą?
                              Jedne gatunki szły w inteligencję, inne w siłę, inne w zręczność,
                              inne w kamuflaż

                              Sposób życia małp nam współczesnych nie zmienił się jakoś specjalnie
                              od czasów kiedy również my zylismy na drzewach. Żadna teoria
                              ewolucji nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego
                              akurat tylko nasz gatunek rozwinął się w takim, a nie innym
                              kierunku. Jedni widzą rękę boga, inni kosmitów a inni nie widzą nic.
                              Nasze zachowania - nie tylko seksualne nie daję się opisywać wg
                              prostych schematów.

                              > To jest możliwe od bardzo niedawno. I co z tego że jest? W jaki
                              sposób ma to zmienić to co kogo pociąga, a kogo nie?

                              Chciałem zwrócić uwagę, że ochota na seks nie jest już u cżłowieka
                              tak jednoznaczna ze zdeterminowaną biologicznie potrzebą prokreacji.

                              > I taki przemysł też jest. Ale jakoś wśród kobiet nie ma tylu
                              klientek, co wśród mężczyzn. Toteż i ten przemysł pornografii dla
                              kobiet jest mniejszy.

                              Więc uważasz, że brak zainteresowania pornografią tkwi wyłącznie w
                              psychice kobiet? A ja uważam, że pornografia serwowana nam (tak jak
                              i inne produkty) to w większości chłam nastawiony na szybką
                              produkcję i zarobienie kasy, a nie na zaspokajanie potrzeb
                              odbiorców. Problemem jest to, że w większości to nie odbiorcy
                              kształtują rynek, tylko odwrotnie rynek kształtuje odbiorcę.

                              >>> Co tylko potwierdza, że faceci to lubią.

                              Faceci i kobiety.

                              >>>Ale to, że facetowi unosi się coś między nogami na widok pięknej
                              kobiety, raczej kultura wpływu nie ma.

                              Jednemu się unosi na widok takiej, która wg jakichś uwarunkowań
                              estetyczno-społecznych w danych czasach jest uznana za piękną, a
                              innemu na widok takiej, która wg tych uwarunkowań piękną nie jest.
                              Panie z obrazów Rubensa w obecnych czasach nie są kanonem piękna,
                              ale kiedy te obrazy powstawały zapewne były uznawane za wzór
                              seksappealu.




                              • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 16:08
                                > Sposób życia małp nam współczesnych nie zmienił się jakoś specjalnie
                                > od czasów kiedy również my zylismy na drzewach. Żadna teoria
                                > ewolucji nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego
                                > akurat tylko nasz gatunek rozwinął się w takim, a nie innym
                                > kierunku. Jedni widzą rękę boga, inni kosmitów a inni nie widzą nic.

                                Akurat nasz? Nasz, bo masz możliwość zadania tego pytania. Gdyby to meduzy
                                ewoluowały w inteligentne istoty, to one by to pytanie zadały.
                                Czysty przypadek po prostu.


                                > Chciałem zwrócić uwagę, że ochota na seks nie jest już u cżłowieka
                                > tak jednoznaczna ze zdeterminowaną biologicznie potrzebą prokreacji.

                                Ale już pisałem, że żadne zwierzę w trakcie stosunku nie myśli o potomstwie.


                                > Więc uważasz, że brak zainteresowania pornografią tkwi wyłącznie w
                                > psychice kobiet? A ja uważam, że pornografia serwowana nam (tak jak
                                > i inne produkty) to w większości chłam nastawiony na szybką
                                > produkcję i zarobienie kasy, a nie na zaspokajanie potrzeb
                                > odbiorców. Problemem jest to, że w większości to nie odbiorcy
                                > kształtują rynek, tylko odwrotnie rynek kształtuje odbiorcę.

                                Jak nie byłoby odbiorców, to nie byłoby rynku.


                                > >>> Co tylko potwierdza, że faceci to lubią.
                                >
                                > Faceci i kobiety.

                                Ale w różnych proporcjach. Chyba nie myślisz, że obie płcie są takie same?


                                > Jednemu się unosi na widok takiej, która wg jakichś uwarunkowań
                                > estetyczno-społecznych w danych czasach jest uznana za piękną, a
                                > innemu na widok takiej, która wg tych uwarunkowań piękną nie jest.
                                > Panie z obrazów Rubensa w obecnych czasach nie są kanonem piękna,
                                > ale kiedy te obrazy powstawały zapewne były uznawane za wzór
                                > seksappealu.

                                Kultura może nieco zmienić pojęcie tego co jest piękne, a co nie. Ale nie zmieni
                                faktu, że ta piękność w danych czasach nadal jest kobietą i pociąga ona mężczyznę.


                                Pytanie do Ciebie. Czy Ciebie pociąga tylko jedna kobieta na świecie i nigdy
                                przez myśl Ci nie przeszło uprawianie seksu z innymi?
                • eye-witness Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:23
                  dla twojej informacji - kobiety tez uwielbiaja seks!wink

                  od kiedy mezczyznom, ktorzy bzykaja na lewo i prawo zalezy na prokreacji? chyba,
                  ze tym wlasnie mozna tlumaczyc nieodpowiedzialne "ojeeej, ale ja nie lubie z
                  gumka!".
                  • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:35
                    eye-witness napisała:

                    > dla twojej informacji - kobiety tez uwielbiaja seks!wink

                    Oczywiście. Ale nie skaczą tak często z kwiatka na kwiatek jak faceci smile

                    > od kiedy mezczyznom, ktorzy bzykaja na lewo i prawo zalezy na prokreacji? chyba
                    > ,
                    > ze tym wlasnie mozna tlumaczyc nieodpowiedzialne "ojeeej, ale ja nie lubie z
                    > gumka!".

                    Użyłaś podobnego argumentu, którego użył Peryklejtos, a na który odpowiedziałem.
                    Toteż wkleję tą odpowiedź tutaj:

                    Bo o tym się nigdy nie myśli. Zwierzęta też nie myślą o przyszłych dzieciach w
                    tym momencie. Ba, one nawet nie zdają sobie sprawę, że potomstwo może być
                    konsekwencją tej krótkiej chwili przyjemności. Ale sam fakt tego, że chcesz
                    uprawiać seks i sprawia Ci to przyjemność, jest właśnie dziełem ewolucji. Ma on
                    na celu stworzenie potomstwa.
                    • eye-witness Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:41
                      tym roznimy sie od zwierzat, ze MYSLIMY i facet, ktory skacze po panienkach
                      powinnen nalozyc gume na instrument. jesli o tym nie mysli, jest zwyklym
                      durniem. podobnie jak kobieta, ktora go w siebie wpuszcza.

                      ktore zwierzeta KOPULUJA dla przyjemnosci? zwierzeta jak najbardziej kupoluja by
                      miec miec potomstwo i sa tego swiadome.

                      pojecia nie mam, gdzie tacy jak ty kielkuja...
                      • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:45
                        > tym roznimy sie od zwierzat, ze MYSLIMY i facet, ktory skacze po panienkach
                        > powinnen nalozyc gume na instrument. jesli o tym nie mysli, jest zwyklym
                        > durniem. podobnie jak kobieta, ktora go w siebie wpuszcza.

                        DURNI na świecie nie brakuje. I fakt stosowania antykoncepcji nie zmienia faktu,
                        dlaczego człowiek chce uprawiać seks.


                        > ktore zwierzeta KOPULUJA dla przyjemnosci? zwierzeta jak najbardziej kupoluja b
                        > y
                        > miec miec potomstwo i sa tego swiadome.

                        Dobre smile A niby skąd mają to wiedzieć? Uczyli ich na lekcji biologii?
                        Oczywiście, że kopulują dla przyjemności. Gdyby to nie sprawiało im
                        przyjemności, to co miałoby je zachęcić do tego? Chyba nie powiesz, że zwierzę
                        sobie myśli w ten sposób: "Ehh, nie jest to przyjemne, ale muszę to zrobić. W
                        końcu chcę mieć dzieci. Co z tego, że potem udam się w wędrówkę i zapłodnię inną
                        samicę?" smile


                        > pojecia nie mam, gdzie tacy jak ty kielkuja...

                        To żałuj smile
                        • eye-witness Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:57
                          fakt stosowania antykoncepcji swiadczy glownie o tym, ze czlowiek MYSLI.
                          wiesz, czym jest instynkt? doczytaj sobie moze. i czym jest ruja rowniez.
                          i nie zaluje, ze nie mam do czynienia z takimi osobnikami...wink
                          • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 15:12
                            > fakt stosowania antykoncepcji swiadczy glownie o tym, ze czlowiek MYSLI.

                            Zgadzam się. Nie napisałem nigdzie, że jest inaczej. Dzięki naszej inteligencji
                            jesteśmy jedynym gatunkiem, który robi wiele rzeczy, do których inne zwierzęta
                            nie są zdolne. Jedną z tych rzeczy jest antykoncepcja - czyli zaprzeczanie
                            pierwotnemu celowi seksu.


                            > i nie zaluje, ze nie mam do czynienia z takimi osobnikami...wink

                            Twoja strata wink
                      • cyklista77 Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 09.07.09, 03:30
                        W przypadku tej metody chyba trzeba zakładać możliwość potomstwa,daleko jej do 100%
                      • tomeksa Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 09.07.09, 10:48
                        >> pojecia nie mam, gdzie tacy jak ty kielkuja..
                        Ja też bym chciał żeby do mnie tak napisano
            • eye-witness Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:19
              tiaaaa, a facet, ktorzy sobie uzywa z latwymi kim jest? wg mnie facet, ktory
              sobie skacze, jest wg mnie scierka, zwlaszcza gdy ocenia w tej materii kobietywink))
              • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:37
                eye-witness napisała:

                > tiaaaa, a facet, ktorzy sobie uzywa z latwymi kim jest? wg mnie facet, ktory
                > sobie skacze, jest wg mnie scierka, zwlaszcza gdy ocenia w tej materii kobiety;
                > )))

                A dla mnie ani kobieta, ani facet nie jest ścierką jeśli to robi. Każdy lubi co
                innego i jego sprawa jak żyje. No ale jeśli sam to robi, a innych robiących to
                samo ocenia negatywnie, to nie mam nic przeciwko nazywaniu go "ścierką" smile
            • kadanka Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:21
              jeszcze raz uslysze okreslenie latwa kobieta i mnie krew zaleje.
              dlaczego do jasnej cholery nie stosuje sie go w obec facetow????to
              tylko kobieta jest latwa. a facet - on "lubi sobie pouzywac" taka
              faceta natura, ma do tego prawo. a kobieta juz nie. wszystkich
              wyznajacych takie poglady pozdrawiam serdecznie srodkowym palcem
              • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:38
                Facet lubiący używać sobie z kobietami, to łatwy facet smile Nie widzę w tym
                określeniu nic złego zarówno w stosunku do kobiet jak i mężczyzn. Więcej luzu
                ludzie! Nie oburzajcie się o takie bzdury.
                • milka1st Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 09.07.09, 09:08
                  najpierw dopieraj słowa a potem apeluj o nieobrażanie sie, czytam
                  sobie tę dyskusję i trochę mnie krew zalewa. Problem polega na tym ,
                  że takimi sformuowaniami podtrzymujesz stereotypy. TAK kobiety LUBIĄ
                  seks, niestety na przestrzeni czasu jak pisał peryklejtos ( chylę
                  czoła) normy społeczne nie pozwalały nam o tym mówic, tak wiec jesli
                  jakas się wychyliła była piętnowana własnie
                  jako "łatwa ", "puszczalska" . Teraz niby wolno nam powiedzieć
                  głośno co myślimy , ale zawsze się znajdzie ktoś taki jak ty , kto
                  niby grzecznie i niechcąco da nam do zrozumienia gdzie nasze
                  miejsce , no bo prezcież facet jest uwarunkowany biologicznie a my
                  mamy grzecznie zacisnąć uda .
            • plastelinka.czerwona Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:32
              > Mężczyźni lubią sobie poużywać z różnymi łatwymi kobietami (taka ich natura),
              > ale jeśli chcą się z kimś związać na stałe, to nie wybiorą tej łatwej, a właśni
              > e
              > taką jak Ty. Takiej kobiecie łatwiej zaufać, i nie trzeba obawiać się, że będzi
              > e
              > w przyszłości zdradzała. Ciesz się, że taka jesteś, ponieważ dzięki temu czeka
              > Cię szczęśliwe życie.

              Po co jej taki łatwy facet? Jak mu zaufa? Będzie się zawsze obawiać, że ją
              zdradzi wink
              • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 13:41
                > Po co jej taki łatwy facet? Jak mu zaufa? Będzie się zawsze obawiać, że ją
                > zdradzi wink

                No to działa w obie strony. Taki "maczo"-facet przystojny facet mogący mieć
                każdą, jest obiektem pożądań seksualnych kobiety, ale jeśli kobieta myśli o tym
                by był dobrym ojcem dla dzieci, to raczej będzie wybierać wśród tych z dobrych
                charakterem, a nie wyglądem.
                • plastelinka.czerwona Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 14:14
                  Ech... czemu więc piszesz jej, że będzie szczęśliwa, bo ją jakiś facet, który
                  już sobie "poużywał", wybierze na żonę?

                  > No to działa w obie strony. Taki "maczo"-facet przystojny facet mogący mieć
                  > każdą, jest obiektem pożądań seksualnych kobiety, ale jeśli kobieta myśli o tym
                  > by był dobrym ojcem dla dzieci, to raczej będzie wybierać wśród tych z dobrych
                  > charakterem, a nie wyglądem.

                  Następny głupi stereotyp. Wierni są tylko brzydcy a przystojni muszą zdradzać,
                  bo im się panny same do łóżek pchają i ich gwałcą. No i wszyscy wiemy, że nie ma
                  czegoś takiego jak fajny facet z dobrym wyglądem.
                  • peryklejtos Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 14:30
                    No coż może się mylę, ale tetlian chyba dużo teoretyzuje, bo nie ma
                    zbyt wiele osobistego, ludzkiego doświadczenia w tej materii.
                    A życie często pisze takie scenariusze, że nam się nawet o nich nie
                    śniło.
                    • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 15:18
                      peryklejtos napisał:

                      > No coż może się mylę, ale tetlian chyba dużo teoretyzuje, bo nie ma
                      > zbyt wiele osobistego, ludzkiego doświadczenia w tej materii.
                      > A życie często pisze takie scenariusze, że nam się nawet o nich nie
                      > śniło.

                      Daleko idące wnioski. Ciekawe, że wydaje Ci się co wiesz o mnie, kompletnie mnie
                      nie znając.
                      • peryklejtos Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 15:32
                        Dlatego napisałem, że może się mylę smile) Takie sprawiasz wrażenie.
                        Masz dziecko/żonę/partnera/partnerkę?
                        • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 16:10
                          > Masz dziecko

                          Nie mam i nie zamierzam mieć.

                          > /żonę/

                          Jeszcze nie smile


                          > partnerkę?

                          Kilka już było w mym życiu.
                  • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 15:16
                    > Ech... czemu więc piszesz jej, że będzie szczęśliwa, bo ją jakiś facet, który
                    > już sobie "poużywał", wybierze na żonę?

                    Nie napisałem, że taki facet ją wybierze. Największe prawdopodobieństwo
                    stworzenia długotrwałego związku jest wtedy, gdy zarówno mężczyzna jak i kobieta
                    mają takie samo podejście, co autorka tego wątku. Dlatego ona ma na to większe
                    szanse, gdyż 50% sukcesu już za nią.
                    • sliczna_okragla Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 15:25
                      Moi drodzy... Czy udowadniac sobie swoja boskość, poziom wiedzy i
                      inteligencji musicie przy tak błachym temacie??smile Odpuśćcie. Lepiej
                      umówcie się i pogawożcie w rzeczywistości. Wtedy krew szybciej
                      płynie, a i piłeczka odbijana jest częściej i sprawniej.
                      • tw.zenek A czekając na księcia - zajrzyj czasem do słownika 09.07.09, 09:23
                        Bo jak na 28-mio latkę, to masz pewne braki. Nie tylko w seksie...
                  • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 15:19
                    > Następny głupi stereotyp. Wierni są tylko brzydcy a przystojni muszą zdradzać,
                    > bo im się panny same do łóżek pchają i ich gwałcą. No i wszyscy wiemy, że nie m
                    > a
                    > czegoś takiego jak fajny facet z dobrym wyglądem.

                    A gdzie ja pisałem o brzydkich? Pisałem o dobrym charakterze. Dobry charakter
                    jeszcze nic nie mówi o wyglądzie. Jak się trafi taki z dobrym charakterem i z
                    super wyglądem, to tym lepiej smile
                • peryklejtos Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 14:37
                  tetlian napisał:

                  ale jeśli kobieta myśli o tym by był dobrym ojcem dla dzieci, to
                  raczej będzie wybierać wśród tych z dobrych charakterem, a nie
                  wyglądem.

                  Tetlian, niestety nawet Ci niscy i brzydcy też zmieniają kobiety jak
                  rękawiczki smile)) Uroda (lub jej brak) nie jest żadną gwarancją
                  wierności.
                  • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 15:20
                    > Tetlian, niestety nawet Ci niscy i brzydcy też zmieniają kobiety jak
                    > rękawiczki smile)) Uroda (lub jej brak) nie jest żadną gwarancją
                    > wierności.

                    A czy ja napisałem, że uroda jest gwarancją wierności? Czytaj posty ze
                    zrozumieniem. Napisałem, że dobry charakter jest jej gwarancją. Nie pisałem, że
                    człowiek z dobrym charakterem koniecznie musi być brzydki.
                    • peryklejtos Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 15:31
                      tetlian napisał:
                      jeśli kobieta myśli o tym by był dobrym ojcem dla dzieci, to raczej
                      będzie wybierać wśród tych z dobrych charakterem, a nie wyglądem.

                      - i tu brak Ci konsekwencji w poglądach. Skoro jesteś zwolennikiem
                      teorii o determiniźmie biologiczno-ewolucyjnym to kobieta wybierze,
                      tego o lepszym wyglądzie, a nie charakterze. Dobry wygląd=zdrowszy=
                      mający lepsze geny.
                      • tetlian Re: Twój podgatunek to idealny materiał na żonę 08.07.09, 16:15
                        > - i tu brak Ci konsekwencji w poglądach. Skoro jesteś zwolennikiem
                        > teorii o determiniźmie biologiczno-ewolucyjnym to kobieta wybierze,
                        > tego o lepszym wyglądzie, a nie charakterze. Dobry wygląd=zdrowszy=
                        > mający lepsze geny.

                        Nie ma żadnego braku konsekwencji. Bo właśnie na to, że pociąga kobietę
                        super-przystojny mężczyzna ma wpływ biologia. A na to, że chce się związać z
                        człowiekiem opiekuńczym, dobrą pracą i dobrym charakterem, ma wpływ w większej
                        części kultura.

                        Krótko mówiąc to jest tak, że dobrym materiałem na DNA dla dzieci jest właśnie
                        taki przystojny maczo, natomiast dobrym materiałem na osobę, która ma pomóc w
                        ich wychowaniu jest spokojny grzeczny mężczyzna. Kiedyś był nawet o tym artykuł
                        na gazeta.pl, bodajże w dziale Nauka. Niestety nie mogę go teraz odnaleźć.
      • haritka Wszystko to pierdoły, sterotypy, generalizowanie 08.07.09, 13:46
        Niczego nie można zakładać
        Z zakonnicy moze powstac dziwka
        a z dziwki zakonnica.
        Wszystko jest ludzkie i dla ludzi. Bez oceniania itp.
    • aglajaaa Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 07.07.09, 20:16
      Nie wyginął ten nasz "podgatunek" nie wyginął...
      Choć niektórym tak trudno to zrozumieć, że Tu trzeba czegoś więcej... uczucia..
      prawdziwego... pełnego...
    • marc-in77 Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 01:23
      Na czaty nawet nie wchodze bo to strata czasu w mojej opinii. Zeby znalezc kogos z kim da sie pogadac trzeba dlugo szukac. Szkoda na to czasu i frustracji.
      Nie, nie jestes dziwna w swych pogladach i odczuciach. Taki juz jest ten swiat, ze wiekszosc woli hamburgera na wynos z fast foodu zamiast prawdziwej uczty kulinarnej w restauracji smile
      • vaironix Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 10:26
        twoj podgatunek nie wyginal tylko na czatach siedza same...(oj nie chcecie
        wiedziec co mysle o ludziach z czatowbig_grin)
    • zulu_gula1 Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 10:47
      Wiesz dlaczego wiele kobiet idzie od razu do łóżka z facetem? Bo
      wierzą, że po tym uda im się zacząć poważny związek...One nawet
      wcale za tym nie przepadają...to trochę akt desperacji. Wiem z
      opowiadań znajomego.
      Ja też nalezę do tych, które nie sypiają z nieznajomymi facetami.
      Nie jestem pruderyjna, ale sex jest dla mnie częścią miłości.
      Słuchaj własnego serca i nie patrz na innych. Życzę Ci znalezienia
      tego jedynego! Pozdrawiam!
      • eye-witness Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 13:25
        a nie przyszlo ci do glowy, ze te kobiety maja po prostu ochote na seks?
        • zulu_gula1 Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 09.07.09, 13:41
          Jasne, że mają...po prostu znam wiele przypadków, kiedy miało być
          tylko małe bara-bara, a potem zaczynało się dzwonienie i próba
          kontynuowania...Poza tym - czy kobiecie nie jest dostatecznie łatwo
          znaleźć faceta do łóżka w realu? Nie wystarczy pójść do klubu i
          przynajmniej mieć kontakt zanim się wkoczy do łóżka? Nie jest lepiej
          chociaż zobaczyć z kim się prześpię? A tu tylko gadka na czacie, a
          potem wpada do ciebie koleś, którego kijem się nie da dotknąć...smile
    • bezsensacje Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 10:57
      nie wyginął ale wkrótce dla takich jak Ty (ja) będą zakładać rezerwaty.. Może i
      dobrze, przynajmniej tam będzie normalnie..wink
    • martica Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 11:05
      Nie wyginal, tylko faceci wola takie ktore pojda z kazdym i sa ladne
      lub sa brzydkie ale bogate (ladne niechetne do wlazenia do kazdego
      lozka odpadaja w pierwszym etapie)...Mam ten sam problem - facet
      tylko sie interesuje lozkowo, a jak mowie, ze po pierwszej czy
      drugiej randce nie pojde do lozka to mnie wysmiewa. Swiat sie kreci
      wokol dwoch rzeczy - seksu i pieniedzy i nauczyl mnie tego moj byly.
      A poniewaz ja nie akceptuje takiego swiata, to tez mam wrazenie ze
      jestem dinozaurem

      sliczna_okragla napisała:

      > Kiedy nie mam ciekawych planów, zadań, obowiązków, siadam przy
      > komputerku i loguje się na czacie. Rozmawiam z ludźmi. Czasami
      trafi
      > się ciekawa jednostka, z którą pisać można o wszystkim. Jednak
      coraz
      > bardziej przeraża fakt, że taką normalności jest seks z kimkolwiek
      > za ilekolwiek... Zaczynam się zastanawiać czy naprawdę tylko ja
      > nie "ewoluowałam"???
      > Jestem sama, nie samotna, ale nawet mimo to nie chcę szukać
      kontaktu
      > opartego wyłącznie na przyjemności. Dla mnie nadal "strefa łóżkowa"
      > jest zarezerwowana dla kogoś w kim się "chociaż" zakocham... Proces
      > randkowania... (oby nie za długi smile).
      > Może jestem dziwna, może niektórzy nazwą mnie starą panną (ktos
      mnie
      > chociaż sklasyfikuje tongue_out), ale mimo iż trzewia szaleją, wolę
      obejrzeć
      > film i sama dać sobie radę, niż dawać i brać przypadkowemu.
      > Ten wpis jest raczej wołaniem o normalność, która dla mnie jest
      > normalnością. Obym, mimo moich 28 lat, nie uważam się za dziwaka w
      > sprawach seksopochodnychsmile.
      > Osobom z innymi poglądami życzę seksu z ukochanym zakochanym w Was
      > facecie/kobiecie. Wtedy dopiero zrozumiecie czym jest prawdziwa
      > orgia zmysłów.
      >
      > Mam nadzieję, że mój podgatunek nie wyginął.
    • taros Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 12:06
      A cóż jest dzisiaj normalnością . Aczkolwiek jest to smutne i mówię to chociaż
      jestem facetem. I zdażały mi się sytuacje że ktoś chciał od razu przejść do tego
      co dzisiaj uważa się powszechnie za sedno. Ale ja się w takie klocki nie bawię
      tłumacze to sobie tak jestem zachłany złączenie ciała powinno być ( według mnie
      nikomu nic nie wytykam wiele jest dróg do szczęścia nie znajduje żadnej tylko
      ten który twiedźi ze jest tylko jedna ) ukoronowaniem zwieńczenia duszy i
      umysłów dwojga ludzi swego rodzaju sakrum. Wybrać tylko zwykły sex to jakby
      najeść się krakersami przed arcy kulinarnym daniem że się tak żartobliwie wyraże.
      • martica kazdy facet tylko tak pisze 08.07.09, 12:19
        A robi co innego...Niby pisze ze szanuje kobiety wyksztalcone, ze
        kobiety nie musza wygladac jak modelki, ze musza miec swoje zdanie,
        ach i och. A potem wybiera na zone calkowite jej przeciwienstwo. Bo
        zona ma sie sluchac, siedziec w domu i zajmowac sie dziecmi. Jak sie
        na to nie godze (bo sie zamknac w domu nie dam!) to moge byc tylko
        kolezanka lub przerwywnikiem na pare dni...
        • peryklejtos Re: kazdy facet tylko tak pisze 08.07.09, 12:32
          martica napisała:
          Bo zona ma sie sluchac, siedziec w domu i zajmowac sie dziecmi.

          Moja Żona po półrocznym macierzyńskim niedawno wróciła do pracy na
          kierownicze stanowisko. Synek jest w żłobku i nie widać by cierpiał
          z tego powodu, wręcz przeciwnie, doskonale się tam bawi, jest wesoły
          i pełen energii.

          Ja również pracuję, ale także sprzątam i gotuję, zajmuje się
          dzieckiem, nie traktując tego jako "pomaganie" Żonie, tylko jako
          moją ojcowską i mężowską powinność. Klucz leży w otwartości umysłu,
          niestety często bylismy wychowywani w sposób sprzyjający utrwalaniu
          stereotypów.

          Widać trafiasz na nieodpowiednich mężczyzn wink pozdrawiam
          • eye-witness Re: kazdy facet tylko tak pisze 08.07.09, 13:33
            dobrze czasem trafic na normalnego facetasmile))
          • martica moze i mialam pecha... 08.07.09, 14:13
            Ale z dwoch moich bylych, kazdy tylko tak pisal, a potem robil co
            innego.

            Widac w moim wieku - 31 lat - wolnych i normalnych nie ma. Sa jedynie
            wybrakowane sztuki <lol> smile). To tak jak z miejscami na parkingu -
            dobre sa zawsze zajete big_grin.


            peryklejtos napisał:

            > martica napisała:
            > Bo zona ma sie sluchac, siedziec w domu i zajmowac sie dziecmi.
            >
            > Moja Żona po półrocznym macierzyńskim niedawno wróciła do pracy na
            > kierownicze stanowisko. Synek jest w żłobku i nie widać by cierpiał
            > z tego powodu, wręcz przeciwnie, doskonale się tam bawi, jest
            wesoły
            > i pełen energii.
            >
            > Ja również pracuję, ale także sprzątam i gotuję, zajmuje się
            > dzieckiem, nie traktując tego jako "pomaganie" Żonie, tylko jako
            > moją ojcowską i mężowską powinność. Klucz leży w otwartości umysłu,
            > niestety często bylismy wychowywani w sposób sprzyjający utrwalaniu
            > stereotypów.
            >
            > Widać trafiasz na nieodpowiednich mężczyzn wink pozdrawiam
            • peryklejtos Re: moze i mialam pecha... 08.07.09, 14:32
              eee tam, nie myśl tak stereotypowo smile)) Głowa do góry!
            • iamhier Re: moze i mialam pecha... 08.07.09, 15:50
              baju,baju...
              • peryklejtos Re: moze i mialam pecha... 08.07.09, 15:54
                iamhier napisała:

                > baju,baju..
                .
                możesz rozwinąć tą genialną myśl ? smile
                • iamhier Re: moze i mialam pecha... 08.07.09, 15:57
                  Nie,nie mogę,a raczej mi się nie chce
                  • peryklejtos Re: moze i mialam pecha... 08.07.09, 16:03
                    iamhier napisała:

                    > Nie,nie mogę,a raczej mi się nie chce

                    Szacun smile
    • zielonooki76 Gusta i gusciki... 08.07.09, 12:09
      ...podobno o nich nie nalezy dyskutowac smile

      Przeciez to zalezy od tego co kto lubi i jakie ma zasady. Czy to, ze
      On-Ona ida do lozka na pierwszym spotkaniu...czy to ze czekaja kilka
      miesiecy az sie rozwinie uczucie...albo zyja w celibacie do
      slubu...przeciez to indywidualna sprawa kazdego.

      Nie mi to oceniac smile To ze nie lubie od razu "bzyknac" to jest tylko
      moja sprawa smile Ale tak samo, nie czekalem z tym do slubu smile

      Wiec sliczna_okragla szacun dla Ciebie za Twoje zdanie ale i dla
      kazdego kto ma inne smile
      • kar_ol85 Re: Gusta i gusciki... 08.07.09, 12:14
        podzielam twoje zdanie w pełni, dla mnie sex jest bardzo ważny i kocham to
        robić, ja chyba należę do podobnego podgatunku bo mam 24 i kochałam się tylko z
        jednym mężczyzną z tym samym z którym biorę ślub we wrześniu.
        • pensj0nariusz Re:gatunek "okrągłej" 08.07.09, 12:27
          wybauszone zabie gały, oblesna dupa z rozstepami, sadlicho wylewa sie z dzinsow
          90 cm w pasie, cyce max 80 cm z powodu tłuszczu a mimo to obwisle. tacy ludzie
          lubia brylowac na czatach, bo ze swoim wygladem nie maja co szukac w realu. a co
          do sexu, nie martw sie ksiezniczko, takich czatowiczek nie wydupczy nawet zul po
          litrze denaturatu.
          • peryklejtos Re: pensj0nariusz 08.07.09, 12:34
            szpitala psychiatrycznego smile)
    • zewszad_i_znikad Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 12:33
      Ja zawsze mam ten problem, że z jednej strony absolutnie nie jestem
      konserwatystką, jestem gorącą zwolenniczką pełnych praw dla gejów i
      lesbijek... natomiast z drugiej strony nie akceptuję seksu bez
      miłości i są tacy, którzy z tej racji zarzucają mi nietolerancję i
      narzucanie innym swoich poglądów. Tym niemniej nie akceptuję takiego
      modelu... jeśli jest jakieś przywiązanie, a nie miłość, to jeszcze,
      ale nie potrafię zaakceptować pędzenia do łóżka z kimś, kogo się
      dopiero co poznało. Nie jestem fanatyczką kontroli i samokontroli,
      bo zdaję sobie sprawę, że Kontrola ogólnie jest wielką i często
      chorobliwą obsesją naszej cywilizacji, tym niemniej uważam, że można
      i czasami trzeba narzucać sobie ograniczenia.
      Z tym, że sama nie uprawiam seksu w ogóle. Na poziomie wyobrażeń
      jestem prawdopodobnie jakoś tam biseksualna - może mnie jakoś kręcić
      słowna erotyka lesbijska, gejowska, heteroseksualna (pornografia
      wizualna mnie mierzi, ogólnie jestem bardzo ukierunkowana na Słowo,
      myślenie słowami i zdaniami) - natomiast nie czuję żadnego popędu do
      bezpośredniego uprawiania seksu, a nawet czuję silny wstręt i
      przerażenie, jestem szczerze przekonana, że nie zniosłabym tego. I
      nie mam zamiaru sprawdzać. Swoje "staropanieństwo" i dziewictwo w
      pełni akcpetuję - jakoś zawsze brakowało mi potrzeby upodobnienia
      się do innych, a wręcz przeciwnie - od 4. roku życia uczyłam się
      identyfikować się jako Inna. Od zawsze powtarzałam, że nigdy nie
      wyjdę za mąż i póki co jestem głęboko zadowolona ze swojej
      konsekwencji. Kolejne kuzynki wychodzą za mąż - ja jestem prawie
      najstarsza i najwyraźniej jestem JEDYNA TAKA w rodzinie. (Ale mam
      też pragnienie poczucia, że nie jestem jedyna na świecie - ot choćby
      mam odruchową sympatię do nowej prezydentki Litwy za samo to, że to
      dorosła niezamężna kobieta. smile)
      Zarazem czasami myślę, że aseksualny związek z kobietą o podobnych
      zainteresowaniach jak moje to mogłoby być coś dla mnie. Tylko ha,
      gdzie taką znajdę... trudno, może jednak z moją kombinacją BARDZO
      różnych zainteresowań i dziwnej seksualności jestem jedna na świecie.
    • switonemsi Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 12:36
      Zaadoptuj pieska i przestań tyle siedzieć przed komputerem. To niezdrowe.
      • sliczna_okragla Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 12:56
        smile)) pełno w nas wszystkich stereotypów? A czy to ważnesmile. Jak grube
        to lejące się i brzydkie, jak na koncie niewielu facetów to zapewne
        guła w łóżku, a jak piszę, że siedzę na czacie to pewnie dlatego, że
        nawet Notrdamowski Dzwonnik by sie mnie przestraszył big_grin.
        A teraz wróćmy do pewnych realii: jestesmy różni i różne sprawy,
        sytuacje nas kształtują... Są one mniej lub bardziej przyjemne. Dla
        mnie ważne w tej dyskusji jest to, że mimo iż bez problemu moge
        uprawiać "niezobowiązujący seks" jest on dla mnie okłamywaniem
        facetasmile. To tak jak brzydzić się spermy, a udawać że smakujesmile.
        Uwielbiam seks, niewyobrażam sobie egzystowania bez niego, ale
        ponieważ na tym polu nie chcę się w żaden sposób ograniczać chcę to
        robić tylko z facetem którego jednoznacznie pragnę, kocham i
        pożądam. Obcesowo mówiąc - nie zastanawaim się wtedy czy mogę lizać
        jego pachę, bo ja poprostu uwielbiam jego smak i zapach smile))
    • lineczka77 Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 13:02
      Nie, nie wyginął....zresztą wybrałaś nienajlepsza próbkę badawczą
      ...wydaje mi się, że czat ze swoją -jak by nie było - szansą na
      anonimowość, kreuje takie postawy. Tam łatwiej zaszpanować, zszokować
      rozmówce deklaracja, że poszukuje się kandydata/tkę na jednorazowy
      seks. Myślę, że większość tak deklarujacych, niekoniecznie
      zdecydowałoby się wprowadzić deklaracje w czyn
      • sliczna_okragla Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 13:05
        Ludzie odbierają nas przez to co robimy i co mówimy... To prawda,
        nie jest to przekrój społeczeństwa, ale i nie są to PENTORowskie
        badanie lecz poprostu dzielenie się z Wami moimi przemyśleniami smile
    • fo.xy Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 13:05
      moglabym napisac podobnie smile ale mnie wyreczylas.
      Jesli jestes jakims "podgatunkiem", to ja tez w takim razie big_grin
      Mozna naprawde lubic seks, ale nie chodzi przeciez o ilosc a jakosc -
      a na to maja tez wplyw uczucia, ktorymi darzymy partnera w lozku.
      Tak wiec dla mnie przypadkowe znajomosci lozkowe odpadaja - brak
      uczuc, nizsza jakosc, a byle czym sie zadowalac nie bede.

      ;P
    • jerzy_kalita Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 13:31
      seks na pierwszej randce polecam

      www.partnerforlife.pl/seks-na-pierwszej-randce/
    • eye-witness Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 13:43
      nie wyginal, ale z pewnoscia coraz mniej ludzi traktuje seks powaznie.
      spoleczenstwo konsumpcyjne - znak naszych czasow.
    • grogreg Masz fałszywy obraz Świata. 08.07.09, 14:04
      Większość ludzi nie puszcza się na prawo i lewo, ceniąc swoje ciała i emocje.
      Niczym się nie wyróżniasz.
    • lavinka Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 14:05
      Tak, też muszę się zakochać. To straszne, jak to utrudnia kontakty
      towarzyskie wink)) Zresztą zakochać się to pies, grunt to zakochać z
      wzajemnością!

      Oto problem naszych czasów.

      Kiedyś męża wybierali rodzice, od czasu do czasu każdy sobie brał
      kochanka/kochankę i był spokój. A teraz? Zgroza panie... kochać się
      muszą, też coś wink
    • zigzaur Nie trać nadziei, jeszcze się wyrobisz. 08.07.09, 15:37
      Pozbądź się kompleksów.
      • sliczna_okragla Re: Nie trać nadziei, jeszcze się wyrobisz. 08.07.09, 15:47
        takowych nie posiadam smile
        • fundrive Re: Nie trać nadziei, jeszcze się wyrobisz. 08.07.09, 19:48
          > takowych nie posiadam smile
          Ale głęboko wierzysz, że jesteś oryginalna bo nie odczuwasz potrzeby uprawiania
          seksu na pierwszej randce.
          Szczerze mówiąc dosyć to żenujące:
          Ach, jaka ja jestem nietypowa bo nie chcę uprawiać seksu na pierwszej randce.
          Patrzcie ludzi i podziwiajcie.
          Tego typu tekstów jest od metra w internecie. Aż dziw bierze, że jeszcze ktoś
          liczy, że jest z tytułu ich wygłaszania oryginalny.
          • sliczna_okragla Re: Nie trać nadziei, jeszcze się wyrobisz. 08.07.09, 20:25
            Ilu ludzi w życiu cię oszukało, że wszędzie węszysz podstęp? Tak,
            rozumiem, że trudno zrozumieć, że ktos może mieć odmienne zdanie od
            Twojego, i że "Twoja racja stanu" nie jest jedyną .
            • fundrive Re: Nie trać nadziei, jeszcze się wyrobisz. 09.07.09, 10:16
              Masz chyba dosyć poważne problemy ze zrozumieniem tego co napisałem.
              Dla mnie jest oczywiste, że na świecie są ludzie o różnych poglądach i różnym podejściu do pewnych spraw.
              I nie mam najmniejszych problemów z zaakceptowaniem tego faktu (tak długo jak długo ci inni nie ograniczają wolności mojej lub innych ludzi).
              Jedyna moja reakcja to politowanie i zażenowanie jakie odczuwam czytając posty takie jak Twoje: "Patrzcie jak jestem oryginalna. Wolę powstrzymać się od seksu na pierwszej randce, Jestem ginącym gatunkiem"
              Boże, jakie to głupie.
              Nie jesteś oryginalna bo takich jak Ty jest tysiące, dziesiątki tysięcy, setki tysięcy czy miliony (zależy jaką populację bierzemy pod uwagę.
              Znalezienie podobnych do Ciebie ludzi jest łatwe jak pstryknięcie palcem. Pod warunkiem, że nie szuka się ich na internetowym czacie towarzyskim.
              Ty oczywiście wolisz wejść na czat mimo, że z grubsza rzecz biorąc możesz przewidzieć jakich ludzi masz tam szansę spotkać.
              Ale i tak wejdziesz bo nawet jeśli nie spotkasz kogoś kto Ci odpowiada to przynajmniej dowartościujesz się utwierdzając się w przekonaniu, że jesteś niesamowicie oryginalna bo nie masz ochoty na zaczynanie znajomości od seksu.

              Co masz do zaoferowania mężczyźnie?
              "Cnotę" i nieprzystępność w początkowej fazie znajomości?
              To wszystko?
              Mało.
              I skąd wiesz, że rozkosz wg Twoich wytycznych jest rozkoszą "prawdziwą" a inna rozkosz jest rozkoszą nieprawdziwą.
              Bo tak CI pasuje do infantylnej, pretensjonalnej, uproszczonej wizji świata?
              • sliczna_okragla osiołkowi w żłoby dano... 09.07.09, 10:50
                > Masz chyba dosyć poważne problemy ze zrozumieniem tego co
                napisałem.

                nie, raczej nie smile

                > Jedyna moja reakcja to politowanie i zażenowanie jakie odczuwam
                czytając posty takie jak Twoje: "Patrzcie jak jestem oryginalna.
                Wolę powstrzymać się od seksu na pierwszej randce, Jestem ginącym
                gatunkiem"

                seks nie jest do uprawiania na pierwszej randce, to tak jak wejść do
                pierwszego lepszego sklepu i bzyknąć się z ekspedientem smile

                > Znalezienie podobnych do Ciebie ludzi jest łatwe jak pstryknięcie
                palcem.

                dlatego napisałam ten post, żeby znaleźć ludzi, którzy myślą
                podobnie jak ja

                > Co masz do zaoferowania mężczyźnie? "Cnotę" i nieprzystępność w
                początkowej fazie znajomości?

                nie jestem ani cnotliwa ani nieprzystępna

                > I skąd wiesz, że rozkosz wg Twoich wytycznych jest
                rozkoszą "prawdziwą" a inna rozkosz jest rozkoszą nieprawdziwą.

                to jest moja opinia o mojej rozkoszy smile, a ponieważ nie występuję w
                dwóch osobach, nie jestem w stanie opowiedzieć Ci o innej smile

                > Bo tak CI pasuje do infantylnej, pretensjonalnej, uproszczonej
                wizji świata?

                Tak, jestem szczera i ufna, nie zawsze dobrze się to kończy, jak
                widać.

                Jeszcze raz chciałabym podkreślić - podzieliłam się z Wami pewnymi
                przemyśleniami. Na podstawie ułamka moich myśli i odczuć
                postanowiono nakreślić mój charakter psychologiczny smile. Macie do
                tego prawo. Jednak to forum, jak i każde inne, jest płaszczyzną
                wymiany informacji, liczę, że merytorycznych i uargumentowanych.
                Na taka dyskusję liczyłam. A dobra dyskusja to dyskusja na
                argumenty. Kto wie, może dzięki temu spojrzę na sprawę z innej
                płaszczyzny?smile A może poprostu jestem jak ten osiołek od Fredry - tu
                bym chciała, a tu się waham smile. Pozdrawiam Cię serdeczniesmile
                • fundrive Re: osiołkowi w żłoby dano... 09.07.09, 11:29
                  > seks nie jest do uprawiania na pierwszej randce
                  Dla Ciebie nie jest. Dla innych może być.
                  I co?
                  Jak nie masz ochoty uprawiać seksu na pierwszej randce to nie uprawiaj.
                  Twoja sprawa.
                  Dla innych seks może być od uprawiania zarówno na pierwszej randce jak i na
                  setnej lub tysięcznej.
                  > to tak jak wejść do
                  > pierwszego lepszego sklepu i bzyknąć się z ekspedientem smile
                  Seks na pierwszej randce to tak jak seks na pierwszej randce.
                  Porównania do sklepu i ekspedienta są tu zbędne, bo zakładam, że pojęcie randka
                  rozumiemy mniej więcej podobnie.
                  No chyba, że się mylę.

                  > > Znalezienie podobnych do Ciebie ludzi jest łatwe jak pstryknięcie
                  > palcem.
                  > dlatego napisałam ten post, żeby znaleźć ludzi, którzy myślą
                  > podobnie jak ja
                  Ja mam czasem problem, by nie natknąć sie na nich na internetowych forach.
                  Pretensjonalne panienki wierzące głęboko, iż powstrzymywanie się od określonych
                  zachowań seksualnych i towarzysko-erotycznych czyni je automatycznie
                  osobniczkami o bogatym wnętrzu i intelekcie. Zdesperowani "amanci" dowodzący, że
                  większosc kobiet to stałe bywalczynie solarium w białych kozaczkach - bo w ten
                  sposób mogą oni wytłumaczyć swoje niepowodzenia w kontaktach z płcią przeciwną.

                  > > Co masz do zaoferowania mężczyźnie? "Cnotę" i nieprzystępność w
                  > początkowej fazie znajomości?
                  >
                  > nie jestem ani cnotliwa ani nieprzystępna
                  Słowo "cnota" celowo umieściłem w cudzysłowie by nie zawężać jego znaczenia.
                  Podkreślasz, że nie chodzisz do łóżka na pierwszej randce a tym samym
                  podkreślasz swoją mniejszą przystępność w porównaniu z rzekomą większością.

                  > to jest moja opinia o mojej rozkoszy smile, a ponieważ nie występuję w
                  > dwóch osobach, nie jestem w stanie opowiedzieć Ci o innej smile
                  Więc nie pouczaj kogoś, kto doświadczył różnych rodzajów rozkoszy (niekoniecznie
                  muszę tu mieć na myśli siebie)

                  > Tak, jestem szczera i ufna, nie zawsze dobrze się to kończy, jak
                  > widać.
                  Szczerośc i ufność to w moich oczach zalety. Naginanie obrazu świata tak by
                  przedstawić samego siebie w określonym świetle to cechy w najlepszym przypadku
                  obojętne choć ja zaliczyłbym je raczej do wad.
                  Ale cieszę się, ze się nie obraziłaś.
                  Moje posty były, czego nie ukrywam, zaczepne i prowokacyjne smile
                  Choć zgodne z moimi przekonaniami smile
                  • sliczna_okragla Re: osiołkowi w żłoby dano... 09.07.09, 12:25
                    Tylko proszę umówmy się:

                    >Naginanie obrazu świata tak by przedstawić samego siebie w
                    określonym świetle to cechy w najlepszym przypadku obojętne choć ja
                    zaliczyłbym je raczej do wad.

                    - ja nic nie naginam. Gdybym chciała w skrócie napisać mój pierwotny
                    post powinien brzmieć: "dziwię się". Tylko tyle.
                    Nie oceniam czy ktoś jest lepszy czy gorszy, tyle chociaż musisz
                    zrozumieć smile.
                    • fundrive Re: osiołkowi w żłoby dano... 10.07.09, 09:07
                      > - ja nic nie naginam. Gdybym chciała w skrócie napisać mój pierwotny
                      > post powinien brzmieć: "dziwię się"
                      No właśnie rzecz w tym, że wg mnie "naginasz"
                      Nie wtedy kiedy deklarujesz swój dystans do seksu na pierwszej randce, bo skoro to są Twoje poglądy, to zrozumiałe, ze sama znasz je najlepiej, tylko wtedy, kiedy twierdzisz, że jest to postawa unikatowa, że jesteś "ginącym gatunkiem" itd.
                      Niestety.
                      Postawę możesz taką mieć i to oczywiście jak najbardziej Twoje prawo ale oryginalna ta postawa na pewno nie jest. Gdybyś jeszcze była facetem to może mogłabyś liczyć na to, ze takie deklaracje wzbudzą w jakiejś kobiecie trwalsze zainteresowanie Twoją osobą. Ale nie jesteś facetem a kobiet deklarujących podobne podejście jest tabuny.
                      Na pewno łatwiej spotkać kobietę o twoim podejściu do tych spraw, niż kobietę deklarującą zainteresowanie seksem na pierwszej randce.
                      Co nie znaczy, że te drugie są jakimś unikatem.
                      Ale na pewno są mniejszością.
                      A że jest to mniejszość, której istnienie wywołuje większe lub mniejsze emocje to już inna sprawa.
                      • sliczna_okragla Re: osiołkowi w żłoby dano... 10.07.09, 17:19
                        Jeżeli chciałam cokolwiek wzbudzać, to zdrową dyskusję w tym
                        temacie smile. Gdybym napisała post o odwrotnej postawie zapewne tez
                        miałbyś coś do dodania. Cenię to, lubię dyskutować. Pod warunkiem,
                        że dyskusja wnosi coś w nasze życie. A z tym bywa różnie... smile
    • iamhier Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 15:49
      baju,baju........
    • iamhier Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 15:54
      Na pewno jednym z celów i dążeń moich w przyszłości jest takie działanie żeby
      nigdy w życiu już wchodząć na fora Gazety nie czytać tego popierdolonego forum.

      KARTKA CZERWONA NR 2!!
      ALE DO 3 RAZY SZTUKA!!
      • peryklejtos Re: Coż za wysoki poziom frustracji :)) 08.07.09, 15:55
        j.w.
    • zagloba48 Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 16:10
      Musisz jeszcze wziąść pod uwagę, że częsta za słowami nie podąrzają
      czyny.
      Rozmać na temat seksu, a zrobić to, to dwie różne rzeczy. Większość
      z tych którzy tylko o seksie piszą i mówią, przy pierwszym podejsciu
      twarzą w twarz, gwarantuje, że podwinęli by kitę i nie pokazali się.
      Problemem jest to, że o niczym innym nie potrafią rozmawiać.
    • amoremio Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 17:51
      "Make love, not.....blablabla!" smile
    • shamsa Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 21:16
      nie wyginąl. wciąż jest wielu ludzi, ktorzy sądzą, że są lepsi od innych wink
      • sliczna_okragla Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 08.07.09, 21:18
        Tylko dlatego, że wyrazili własne zdanie??? Nie sądzę...
        • glazomoor Faceci też tacy bywają 08.07.09, 22:04
          Fakt, że nie tak często, ale owszem.
          Ktoś tam napisał, że mężczyzn atrakcyjnych i mających dobrze w głowie nie ma.
          Fakt - wolnych prawie nie ma. W tym wieku ci, którzy mają dobrze w głowie
          pozakładali rodziny. Nie założyli tacy, co to nie chcieli (więc skąd
          przeświadczenie że kiedyś w ogóle będą?), albo nie mogli (a tacy to chyba
          jeszcze gorzej rokują).
          Zdarzy się wartościowy mężczyzna z odzysku (znam), taki który późno dojrzał
          (znam), i - być może - jeszcze parę innych typów.
          Internet nie jest najlepszym miejscem do doboru partnerskiego. Tak myślę, a to
          dlatego, że pasują nam ludzie podobni. Znajomi znajomych są do nas bardziej
          podobni, niż statystyczna próbka ludzi wyłuskanych z portalu randkowego, albo
          nie daj Boże czatu.
          Moja rada dla Ciebie - jeśli wiesz czego szukasz, i jesteś gotowa znaleźć - idź
          do biura matrymonialnego. Skoro powierzamy samochody, zęby i dzieci specalistom,
          to czemu nie poprosić ich o pomoc w doborze partnerskim?

          A tak swoją drogą - ciekawe skąd ludzie tu biorą swoją wiedzę - przedstawiają ją
          jak prawdę objawioną; skąd ta pewność że jest tak a nie inaczej? Tym bardziej,
          że często są to opinie sprzeczne, więc żadną miarą - no, chyba że
          nie-boolowskąwink - nie mogą mieć wszyscy na raz racji. Ech, tajemnica.. wink

          Pozdrawiam
          I jeszcze jedno - widziałem kiedyś motto: każdy jest w czyimś guście smile uszy do
          góry!
    • tapatik O kurka.... 08.07.09, 23:27
      Jestem podgatunkiem. To dobrze czy źle?
      Hmmm.......
      Wiem.
      Mam to w dupie big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
      • hominusik Re: O kurka.... 09.07.09, 09:26
        a ja myślę , że tu chyba nie ma reguł i związek który rozpoczął się
        od seksksu ma szanse powodzenia i ten gdzie seks przyszedł po jakimś
        dłuższym czasie
    • pekulityk Re: Czy mój podgatunek wyginął??? 09.07.09, 11:40
      >Dla mnie nadal "strefa łóżkowa"
      > jest zarezerwowana dla kogoś w kim się "chociaż" zakocham...

      jeb. big_grin hahaha spłakałem się słodka grubasko
Pełna wersja