sliczna_okragla
07.07.09, 13:51
Kiedy nie mam ciekawych planów, zadań, obowiązków, siadam przy
komputerku i loguje się na czacie. Rozmawiam z ludźmi. Czasami trafi
się ciekawa jednostka, z którą pisać można o wszystkim. Jednak coraz
bardziej przeraża fakt, że taką normalności jest seks z kimkolwiek
za ilekolwiek... Zaczynam się zastanawiać czy naprawdę tylko ja
nie "ewoluowałam"???
Jestem sama, nie samotna, ale nawet mimo to nie chcę szukać kontaktu
opartego wyłącznie na przyjemności. Dla mnie nadal "strefa łóżkowa"
jest zarezerwowana dla kogoś w kim się "chociaż" zakocham... Proces
randkowania... (oby nie za długi

).
Może jestem dziwna, może niektórzy nazwą mnie starą panną (ktos mnie
chociaż sklasyfikuje

), ale mimo iż trzewia szaleją, wolę obejrzeć
film i sama dać sobie radę, niż dawać i brać przypadkowemu.
Ten wpis jest raczej wołaniem o normalność, która dla mnie jest
normalnością. Obym, mimo moich 28 lat, nie uważam się za dziwaka w
sprawach seksopochodnych

.
Osobom z innymi poglądami życzę seksu z ukochanym zakochanym w Was
facecie/kobiecie. Wtedy dopiero zrozumiecie czym jest prawdziwa
orgia zmysłów.
Mam nadzieję, że mój podgatunek nie wyginął.