parę przemyśleń nowicjuszki

08.07.09, 19:13
Witam wszystkich użytkowników tego ciekawego forum. Przyznam od razu bez bicia - nie wiem za dużo na temat funkcjonowania tej formy komunikacji, ale postaram się to szybko nadrobić.

Jestem kobietą po trzydziestce w wyjątkowo wariackim okresie swojego życia. Samotna i sama. Od dłuższego czasu próbuję to zmienić i chyba jestem w takim momencie, w którym człowiek przestaje wierzyć w drugiego człowieka, przestaje mieć złudzenia i ma ochotę wyskoczyć z kałachem i wymordować pół świata wink Trochę przesadzam, ale mam parę luźnych myśli/pytań, z którymi chciałabym się z Wami podzielić.
Moje poszukiwania faceta ograniczają się do netu z różnych względów. Pracuję, nie imprezuję, moi znajomi i przyjaciele mają już swoje rodziny, więc zwyczajnie nie spotykam nowych ludzi w świecie rzeczywistym.

I teraz - czaty: tak, widziałam już, parę słów o nich pisaliście. To jest koszmar. Wczoraj policzyłam, tak dla statystyki, ile osób mnie zaczepiło i czego ode mnie chcieli. Na 84 wywołania (ja postanowiłam nie rozpoczynać rozmów) 67 facetów bez ceregieli spytało mnie (w bardziej lub mniej cywilizowany sposób), czy się umówię z nimi na seks, 8 twierdziło, że szuka swojej połówki, ale szukali "miłej i lubiącej seks", 2 chciało "tylko poklikać" i 7 odezwało się tylko po to, żeby mnie powyzywać. A kto mnie zaczepiał? Jakieś 60% to napaleni na trzydziestki 20-latkowie, 20% to panowie pod 50-tkę, pozostali to faceci w okolicach mojego wieku, żonaci lub w związkach. To był tylko jeden wieczór na czacie. I niewiele się różnił od tych poprzednich, kiedy nie zliczałam tego wszystkiego. Czy to znaczy, że samotnych, porządnych facetów na czatach już nie ma?

Kolejna rzecz - gdy opisujemy "wymarzonego partnera" (czy na czacie, czy na portalu randkowym, czy nawet tutaj, bo widziałam różne wpisy), piszemy o cechach, których szukamy w drugim człowieku, które są dla nas ważne. Np. dla mnie jest ważna życiowa mądrość, odpowiedzialność, ciepło, uczciwość, poczucie humoru i dojrzałość emocjonalna. I teraz - ile razy już wyczytałam, że szukam księcia z bajki, rycerza na białym koniu, faceta nieistniejącego. Kurczę, czy ze mną coś jest nie tak, czy faktycznie moje wymagania są ostro zawyżone? Jak taki podstawowy zestaw cech człowieka, z którym chcę spędzić życie może być nierealny do spełnienia? Jak to możliwe? Jeśli tak jest, to ja chętnie pozostanę starą panną z kotem na ramieniu. Po co mi ktoś nieodpowiedzialny, niedojrzały, czy nieuczciwy u boku? Mało to człowiek się szarpie w życiu z takimi ludźmi? Po co jeszcze sobie robić piekło w domu na własne życzenie?

Ech, musiałam to z siebie wywalić, pewnie wyglądam na sfrustrowaną babkę. Dobra, mogę sobie wyglądać jakkolwiek smile Ale szkoda, że takie minimalne standardy przeze mnie przyjęte nie są standardami choćby małej grupy wolnych i szukających facetów. Ale jako że człowiek to istota lubiąca się łudzić - jeszcze odrobinę się połudzę smile

PS. Jestem osobą bardzo puszystą. Tak, również dlatego nie mogę znaleźć faceta. Ale wszystko powyższe nie tylko mnie dotyczy, ale wiem też, że rzeszy wielu szczupłych kobiet. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam.
    • lilak13 Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 19:56
      hm, z reguły nie udzielam się na forach, ale teraz muszę napisac:
      masz absolutną rację. Faceci w necie to desperaci, którym chodzi
      tylko o seks. Anonse typu "mam zone i 2 dzieci, ale są na wczasach,
      a ja potrzebuje seksu dzis wieczor" to standard. Wiem juz, ze nie
      ma "normalnych" facetow. najwyraźniej ten dla mnie przeznaczony
      zginął zanim zdazylismy sie poznac... sad((
      • robert72085 Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:17
        Witam nie wszyscy są tacy sami ,proszę nie wrzucać wszystkich do
        jednego worka.Myślę że są też normalni faceci będę nieskromny np
        ja.pozdrawiam
        • claire.ampres Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:19
          Poniżej właśnie napisałam, że nie wszyscy. Chlubne wyjątki istnieją. podobno wink
          Również pozdrawiam.
        • lilak13 Re: parę przemyśleń nowicjuszki 09.07.09, 08:58
          hm, to pewnie do mnie było smile. Pewnie, ze nie wszyscy, ale czasem
          takie wrazenie odnoszę. Tylko "normalni" w mojej okolicy wymarli wink
          Pozdrawiam,
    • chrupeks Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:03
      Też bym chętnie czasem wpadł z kałachem i po rozrabiał *-* Wg mnie wcale ten
      post nie przypomina kobiety sfrustrowanej. Raczej kobietę która dochodzi do
      wniosku, że portale randkowe/czaty to ul z napaleńcami.

      Zgadzam się z Twoimi przemyśleniami. Na takich portalach jest sporo, ale to
      sporo(nie mówię, że wszyscy) facetów szukających okazji do pociupciania. Wolni i
      fajni faceci na czatach pewnie są, nie byłem jeszcze na takim czacie ale
      domyślam się, że tam sporo osób i czasem trudno jest "przeczesać" wszystkich.

      Opis "ideału"...ona nie istnieją(tak ja twierdzę, po prostu wiedzą o wadach
      drugiej połówki, ale totalnie im nie przeszkadzają). Ludzie wokół siebie
      stwarzają pole pozorów np: na pierwszej randce facet jest uprzejmy, troszczy się
      itp, a po dłuższym okresie spotykania się z drugą osobą widać zmianę. Po prostu
      facet już tak nie zabiega o kobietę wtedy bo już "jest jego". Dopiero gdy na
      horyzoncie pojawia się przeciwnik(drugi facet, który podoba się kobiecie) ten
      pierwszy stara się obronić swoją "zdobycz". Twoje wymagania są wg mnie dość
      niskie, owszem bardzo istotne, ale bywają bardziej wygórowane wymagania ;>

      Puszystość...no fakt większość, no dobra duża większość facetów woli szczupłe
      itp(nie będę wypisywał bo wiadomo o co chodzi), ale są też zwolennicy
      "okrągłości" ;> Nawet mogę się przyznać, że wielu "puszystych" jest bardziej
      szczęśliwych(w sensie miłości) niż nie jeden szczupły(w tym ja).

      Owszem takie sprawy dotyczą każdą kobietę szukającą drugiej połówki, które
      dostają propozycję tylko i wyłącznie seksu. Tak, faceci to proste stworzonka ;3
      • claire.ampres Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:12
        Nie no, nie twierdzę, że tylko faceci są porąbani, bo pewnie moja płeć też ma sporo za uszami wink ale generalnie - ręce opadają.
        Dzięki za wasze wypowiedzi.
        • chrupeks Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:22
          Co nie zmienia faktu, że na czatach roi się od napaleńców i desperatów z braku
          ciupciania(o facetów chodzi). Może to instynkt zwierzaka, a może złe położenie
          planet, tak czy siak takich na czatach jest od groma.
          • claire.ampres Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:24
            No niestety, to nie zmienia tego faktu smile
    • samanta5 Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:19
      Z tym, co się dzieje na czatach to chyba trochę przesadzasz? Przyznam, że nie
      spotkałam się z niestosowną propozycją a jeżeli już ktoś coś bąknął, czyli
      próbował skierować rozmowę na seks to uważałam, że to takie poczucie humoru i
      zmieniałam temat....próby powrotu do poprzedniego tematu chyba nie było.
      Naprawdę tego nie pamiętam bo nie wyobrażam sobie, żeby można było na czacie czy
      na forum umawiać się na konkrety.
      Co do wymarzonego faceta powiem szczerze, że ja właściwie nie mam marzeń. To
      znaczy, chciałabym, żeby był pod każdym względem naj, ale zdaję sobie
      jednocześnie sprawę z tego, że nie będzie a także z tego, że to moje wymyślone
      -naj, mnie samej może nie odpowiadać. Jedno wiem, nie może być nudziarzem.
      A tym, ze jesteś puszysta, w ogóle się nie przejmuj. Faceci nie lubią kości smile
      to pewne, chyba, że do ogryzania, niektórzy przepadają. A poza tym, na
      szczęście, nie wszyscy przestają się starać, gdy już są w związku. Fajnie jest
      spędzać czas z osobą, którą się zna i lubi i właśnie o podtrzymanie tego stanu,
      warto się starać.
      • claire.ampres Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:23
        Samanto, nie przesadzam. Byłam w kilku pokojach jednocześnie. Nawet do Worda
        wrzuciłam kilkanaście screenów najgłupszych i najobrzydliwszych tekstów, żeby
        mieć dowód. A nicka nie miałam prowokującego rozmowy o seksie, wierz mi.
        Pozdrawiam.
        • samanta5 Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:25
          No cóż, wierze, nie mam powodu żeby nie wierzyć. A próbowałaś rozmawiać o czymś
          konkretnym, jakiś temat, który Cię interesuje?
          • claire.ampres Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:36
            Oczywiście. Chociaż albo nie zdążę zacząć tematu, bo facet bez ceregieli wypala
            propozycję seksualną albo gdy zacznę, to on sprowadza każdy temat do seksu.
            Oczywiście nie wszyscy. Większość. Nie raz wchodziłam na czat, nie dwa i nie
            dziesięć.
    • marc-in77 Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:36
      Witaj tutaj i mam nadzieje, ze zostaniesz na dluzej i bedziesz sie dzielic z nami swoimi refleksjami.
      Co do czatow to masz absolutna racje. Wiele lat temu to bylo miejsce do zwyklego pogadania. Obecnie to totalne dno. Na pewno mozna spotkac tam jakas normalna, zablakana owieczke, ale to jak szukanie igly w stogu siana. Co do poziomu ludzi z czatow:
      meskiespytki.blogspot.com/
      Co do Twoich wymagan to pociesze Cie, ze sa one normalne. To jest wlasnie to czego sie oczekuje albo powinno oczekiwac od drugiej osoby. Tylko, ze obecnie nie jest tak latwo o takich ludzi. Zarowno mezczyzn i kobiety. Albo tez moze jest tak, ze sporo takich ludzi wokol nas tylko na nich sie nie zwraca uwagi bo sa mniej atrakcyjni zewnetrznie, czesto sa niesmiali, introwertyczni itp. Wiec pewnie sie mijamy codziennie w tlumie i zamykamy w swoich samotniach.
      Nie ma co ukrywac, ze fakt iz jestes osoba bardzo puszysta nie ulatwia zadania bo wiekszosc mezczyzn woli szczuplejsze kobiety, co nie znaczy, ze maja byc to dlugonogie, anorektyczne wieszaki smile.
      Az tak sfrustrowana to chyba nie jestes, ale na wszelki wypadek nie zaciagaj sie do wojska zeby dostac tego kalacha smile
      Pozdrawiam
      • claire.ampres Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 20:45
        O rany, właśnie o to mi chodziło big_grin Bardzo podobne teksty i wiele wiele innych
        można przeczytać na dzisiejszych czatach. Faktycznie, kiedyś można było
        normalnie pogadać. O wszystkim.
        Racja, zamykamy się w swoich samotniach. I od tego chyba już nie ma odwrotu,
        patrząc na to wszystko, co jest wokół i na zewnątrz.
        Przy okazji - szczupłe kobitki nie chciałyby być nazywane "anorektycznymi
        wieszakami". Tak jak ja grubą świnią wink (co wiele razy się zdarzało).
        No dobra, z tych kałachem to jeszcze przemyślę sprawę wink
        Pzdr.
        • marc-in77 Re: parę przemyśleń nowicjuszki 08.07.09, 21:08
          Wszystkie szczuple kobitki niniejszym przepraszam za uzyte slowa. Nic zlego nie mialem na mysli smile. Zwlaszcza, ze sam jestem szczuplutki. A co do powiedzenia, ze ktos jest "gruba swinia": nie wyobrazam sobie takiej sytuacji, nawet w stanie wrzenia, ze tak mozna komus dowalic. Ale widac mam slaba wyobraznie.
    • sliczna_okragla Re: parę przemyśleń nowicjuszki 09.07.09, 13:04
      Zanim gg stało sie popularne na czatach naprawde można było miło
      porozmawiać. Szkoda, że to już się praktycznie skończyło.
      Uszy do góry. Tam na szczęcie można tez poznać "książęta z bajki",
      tylko, jak ktoś wspomniał, gorzej niż z tą igłą w stogusmile.
      Ja osobiście lubię rozmawiać z ludźmi, równiez na czatach, ale marzy
      mi się taki miejsce, gdzie zamiast monitora są realni rozmówcy.
      Może by otworzyć jakiś klub gdzie np ludzie siedzieliby wszyscy przy
      jednym stole i rozmawiali??smile Taki głupi pomyślik tongue_out.
      Przynajmniej w Łodzi nie znam takiego miejsca, a kluby typu Nara,
      Elektrownia czy inne to kiepskie miejsce na nowe znajomości - każdy
      siedzi ze swoją ekipą przy swoich stolikach....
      Ale co tam, będzie lepiej.
      Jakby nie było - podobno babie nikt nie dogodzi tongue_out
      • tsb Re: parę przemyśleń nowicjuszki 12.07.09, 13:45
        Witam forumowiczów!
        Chcę się także dołączyć do dyskusji ze swoją opinią.
        Żeby już nie powtarzać tego , co zostało wyżej napisane – zaczęło mi
        przeszkadzać bycie samą, tzn. bez osoby z która mogę mile spędzić czas, pójść na
        kawę, do kina, klubu. Nie biorę tu pod uwagę grona znajomych, czy rodziny,
        którzy jak dotąd wypełniali mi czas, a możliwości poznania kogoś nowego poza tym
        gronem ma ograniczone/ już o tym była wyżej mowa/.

        Pomyślałam – spróbuję w sieci, mam kilka znajomych osób, które w ten sposób z
        sukcesem poznały swoich partnerów i w tym roku zalogowałam się na sympatycznym
        portalu.
        Wierzcie mi, nie wiem, jak im się to udało.
        Pomijając, że w większości przypadków chodzi o sex, w mniej lub bardziej
        zawoalowanej formie, to na dodatek, panom w necie wydaje się, ze jak sami mają
        nie za wiele do zaoferowania, czy to jeśli chodzi o swój intelekt, czy wygląd –
        nie mówię o tzw. śliczności, tylko o przyzwoitym stopniu zadbania o siebie – to
        szukają bóg wie kogo, z naprawdę półki o wiele za wysokiej w stosunku do tego co
        sami reprezentują. Zauważyłam także posiadanie wielu profili, nie tylko w tym
        jednym portalu, ale także na innych /te same zdjęcia nawet/, także bardzo częste
        oszukiwanie co do wieku, zaniżanie go o 5, 10 i więcej lat – ale sorry, na
        zdjęciu widać, a co dopiero na żywo! O zamieszczaniu zdjęć sprzed wielu lat to
        jż nawet nie ma co wspominać…
        Przy tym potrafią Panowie oceniać płeć przeciwną w bardzo ostrych słowach , czy
        to mają uwagi do urody, figury, wzrostu, zmarszczek /kolejność dowolna/, a za
        przeproszeniem, parafrazując M.Grechutę – nie jest z nich znowu taki cud. Wiedzą
        do kogo piszą, określam sylwetkę /także puszystą w moim przypadku - nie cierpię
        tego określenia brr/, wzrost, wiek, na zdjęciu widać twarz itp, a oczekują co
        najmniej miss universum 
        Dodatkowo sposób pisania – dwa słowa wysłane, odpowiedź, krótkie zdanie… i tak w
        kółko. Do tego to trzeba siedzieć w necie chyba 24h na dobę.
        Mylą się im wątki i osoby,

        Wiem, że są miedzy takimi egzemplarzami tzw. normalni, zwyczajni – co tutaj jest
        naprawdę zaletą, ale nie wiem jak mam ich odszukać, albo jak oni mogą znaleźć mnie?
        Byłam czynnie jakieś dwa tygodnie na tym portalu, zawiesiłam konto, może wrócę
        jesienią, w długie ciemne wieczory, nie wiem, konto mam niestety aktywne do
        końca roku. Mam wątpliwość, czy to jest dobra dla mnie forma szukania bratniej
        duszy, celowo nie mówię tutaj o miłości, a o przyjaźni czy innej znajomości.
        Na początku się dziwiłam, jak można tam siedzieć miesiące i lata – teraz wiem,
        że można…

        Jest tylko jedna obawa – jeśli ktoś jest tak długo – to czy można powiedzieć, że
        jest jeszcze normalny? Czy nie myli się mu real z virtualem?
        Odpowiedzcie sobie na to sami.
    • rozmowywsieci Re: parę przemyśleń nowicjuszki 14.07.09, 20:04
      Czaty? To chyba zły pomysł.
Pełna wersja