basia.basia1
10.07.09, 22:18
Dzisiaj miałam koszmarny dzień. Rano ktoś (oczywiście złodziej)
ukradł mi portfel, popsuł mi się piekarnik, w domu w którym miałam
spędzić za tydzień wakacje była awaria i niestety musiałam szukać
czegoś innego. Najgorsze jest to, że ze wzystkim muszę borykać się
sama (wiem, że sobie poradzę, ale nie tak wyobrażałam sobie swoje
życie- smam, sama , ciągle sama). Więc zostało mi tylko zwinąć się w
kłębek, wcisnąć głowę w poduszkę, cichutko zapłakać i zasnąć. Z
każdym dniem tracę nadzieję, że mogę poznać kogoś wartościowego. Nie
bogatego i pięknego księcia z bajki a zwykłego uczciwego i dobrego
człowieka, z którym mogłabym porozmawiać, trzymać go za rękę, który
przytuliłby mnie czule i powiedział, że wszystko się dobrze ułoży.