mea87_1
15.07.09, 12:43
Samotnosc niby straszna trwoga,ale czy az tak straszna?Bylam z jednym facetem 6 lat wyszlam za niego za maz,ale czy bylo warto?NIE!!!Oszukiwal,klamal przez caly czas tylko nie potrafie zrozumiec dlaczego wczesnieje sie nie rostalismy tylko ciagnal to dalej...Teraz jestesmy w trakcie rozwodu,bo odszedl do kochanki i jej 2 dzieci a mnie zostawil z 0,5 mies.corka.Wiec zastanawiam sie po co byl ten caly cyrk?!Mam wrazenie,ze faceci sa niezdecydowani i nie wiedza do konca czego chca!Po co mi facet?!zadaje sobie pytanie...trzeba tylko im gotowa,prac,sprzatac i zaspokajac ich zachcianki...czy im zalezy na milosci tak jak nam kobieta?Jestem samotna od roku i jest mi z tym dobrze a facet nie jest mi do niczego potrzebny!Radze sobie swietnie choc czasem wieczorami tesknie za winem z ukochana osoba,aby sie przytulic... brak czulosci,bliskosci i dlugich rozmow...