A samotna kobieta z dzieckiem.....?

09.08.09, 12:44
Panowie, proszę wypowiedzcie się. Jakie ma szanse kobieta w wieku 40
lat wychowująca samotnie małe dziecko? Czy są jeszcze faceci, którzy
podejmą takie wyzwanie? Czy dziecko innego mężczyzny jest gorsze od
własnego?
    • kruz7 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 09.08.09, 12:54
      Powiem tylko swoje osobiste zdanie. Szukałem kobiety z dzieckiem, z córeczką.
      Najważniejsze dla mnie jest, aby obie strony doszły do porozumienia wzajemnego,
      nie oszukiwały siebie. Z tego co mi wiadomo, to jestem na wymarciu z takim
      podejściem. Z drugiej strony sporo jest takich kobiet i może męźczyźni
      przyzwyczają się do takich kobiet. Ważne, aby nie poddawać się w poszukiwaniach.
      Ja straciłem siły i przestałem już szukać, tylko czy kiedykolwiek szukałem?
      Bardzo dobre jest to pytanie.
      • esta69 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 09.08.09, 13:00
        kruz7 napisał:

        > Z tego co mi wiadomo, to jestem na wymarciu z takim
        > podejściem.

        No to mnie pocieszyłeś uncertain
        Ja nie szukałam, sami się znajdowali ale niestety nieodpowiedni.
        Teraz mam dużo większe wymagania, mam dziecko, które potrzebuje
        wspaniałego i godnego naśladowania ojca. Trudno samej wychowywać
        córkę w dzisiejszych czasach.
        • dystansownik Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 09.08.09, 14:06
          > Teraz mam dużo większe wymagania, mam dziecko, które potrzebuje
          > wspaniałego i godnego naśladowania ojca. Trudno samej wychowywać
          > córkę w dzisiejszych czasach.

          Podstawowym błędem jest właśnie szukanie faceta pod kątem materiału na ojca dla
          dziecka.

          Sytuacja w której kobieta ma już dziecko z poprzedniego związku ma więcej
          minusów niż plusów. Oczywiście można się łudzić bzdetami o miłości itp. ale
          według mnie to jest czysta kwestia prostej kalkulacji tego co jest bardziej
          opłacalne.

          Facet jeśli ma do wyboru wiele kobiet i wśród nich są jakieś z dziećmi i te bez,
          prawie na pewno wybierze te bez. Czemu??
          Bo ma większą szansę na spłodzenie własnych dzieci z tymi kobietami. Zresztą dla
          kobiety która ma już dziecko, facet zawsze będzie na drugim miejscu, a tego
          zwykle nie chcemy.

          Dlatego zostają głównie faceci, którzy mają mniejsze szansę u bezdzietnych
          kobiet. Ewentualnie tacy, którzy dziecko chcą wychować, ale z uniknięciem okresu
          niemowlęcego, w czasie którego jest przy nim najwięcej roboty.

          Dodatkowym minusem kobiet z dziećmi jest zwykle biologiczny ojciec dziecka. W
          sytuacji kiedy ma z nimi kontakt, nowy facet będzie czuł się zagrożony. Tu też
          dochodzi kwestia świadomości dziecka co do tego kto jest jego ojcem. Jeśli
          biologicznego ojca nie ma to nowy facet może je wychowywać jako swoje. Jeśli
          jednak jest w pobliżu, to z dzieckiem za wiele nie będzie miał wspólnego.
          • agava12 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 10.08.09, 12:54
            Świeta racja wiem to z autopsji pozdrawiam
    • agava12 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 10.08.09, 12:52
      Hej pociesze cie Ty masz tylko jedno dziecko ja mam ich czworke i
      Twoje szanse sa duze wieksze od moich Nie rozumie facetow jakby byli
      z innej planety kompletnie zero jakich kolwiek uczuc (maja je tylko
      do siebie)Kobiet ktore zostawiaja swoje dzieci i odchodza mozna
      policzyc na jednej rece a facetow?Pociesz sie ze kiedys dziecko
      urosnie i wtedy bedziesz mogla ukladac sobie zycie Niestety taki
      nasz los podrawiam
    • el-lute Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 11.08.09, 06:42
      Z punktu widzenia racjonalisty powiem że Twoje szanse są
      niewielkie..............ale jakieś są, więc nie warto tracić nadzieji.

      Pozdrawiam
      • bartek9630 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 11.08.09, 07:41
        Nie musi być to regułą ale znam kilka par po przejściach gdzie
        kobieta ma dziecko z wcześniejszego związku i kolejne z nowego i
        facet uznaje tylko swoje dziecko.Starsze jest niańką dla młodszego
        które jest oczkiem w głowie bo jest z ich związku.Starsze dziecko
        cierpi bo brak jej miłości i na ogół nie akceptuje wujka który
        zabrał jej mamę.To są moje obserwacje.
        • gulnar Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 11.08.09, 13:21
          Myślę, że jest szansa na znalezienie takiego kogoś. Jestem o parę
          lat młodszy, mimo "wyskoku" mojej żony i pojawienia się na świecie
          dziecka którego nie jestem ojcem potrafiłem go zaakceptować i
          pokochać. Tym bardziej że to nie jest małego wina. To że nie udało
          nam się później to już inna sprawa. Ale fakt że dziecko nie jest
          moje nie miał na to żadnego wpływu. Może to nie do końca "normalne"
          co zrobiłem ale nie żałuję. Może to i banalne, ale na pewno jest
          gdzieś...ktoś...
    • malomila to od Ciebie zależy czy masz szanse 13.08.09, 21:47
      ja po rozstaniu z mężem sama wychowywałam syna przez 10 lat, nie
      chciałam z nikim się wiązać i takie też musiałam wysyłać sygnały bo
      nikt mi się nie trafiał, jednak gdy już stwierdziłam że nie chcę być
      dalej sama to poznałam wielu fajnych facetów i jeden z nich smile mocno
      zawrócił mi w głowie smile obecnie jest moim mężem i jest nam z sobą
      dobrze smile
      co się tyczy jego relacji z dzieckiem to zgadzam się że trzeba dużo
      wysiłku żeby nie popaść ze skrajności w skrajność czyli z jednej
      strony żeby dziecko czuło się kochane a z drugiej strony żeby facet
      nie był na drugim planie, ale da się to zrobić, podstawą jest
      partnerstwo smile
      pozdrawiam
    • marek-nocny Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 19.08.09, 14:46
      daj sobie spokój z tymi oszukańcami z BE2
      • vidmo76 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 19.08.09, 22:12
        Jak by nie patrzył, samotni rodzice są po przegranej stronie.
        Życie ułożyło się, jakoś tak pechowo?!
        • haalszka Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 21.08.09, 13:05
          Jesli masz jeden cel szukac ojca dla dziecka to wiele sukcesow ci nie zycze...
          niestety...

          Ja mam synka, ktorego wychowuje sama, z ojcem ma kontakt. Duzo nerw mnie
          kosztuje ta ich relacja, ale w ten sposob daje malemu prawo do posiadania ojca.
          Zaden mezczyzna ktory wejdzie do mojego zycia nie ma prawa czuc sie jak ojciec
          tego dziecka. Do tego uwazam iz wreczanie komus takiego ciezkiego zadania jest
          malo fajne ze strony kobiety....
          Szukaj partnera dla siebie, ktory pomoze tobie na kazdej plaszczyznie. A stanie
          sie fajnym kumplem dla twojego dziecka...

          Pozdrawiam.

          p.s.
          chcesz pogadac o ciezkosci twojego zadania?? ja mam synka i musze wykonywac
          rozne meskie czynnosci... zalamkawink))
          • 123jaro123 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 24.08.09, 19:16
            Pięknie i prosto powiedziane. Życzę sukcesów. smile
          • esta69 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 24.08.09, 19:54
            Może źle zostałam zrozumiana. Nie szukam ojca dla mojego dziecka,
            ojca ona ma. Co prawda 500 km dalej ale jest i pamięta o niej.
            Chciałabym faceta dla siebie ale na tyle porządnego, że moje dziecko
            będzie miało skąd czerpać wzorce smile Może szukam, to zbyt dosadnie
            powiedziane - pragnęłabym spotkać na swej drodze wink

            Dzięki za odpowiedzi
    • kasia89tn Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 21.08.09, 22:15
      Mam 20 lat i 3-letniego synka. Jakoś nie wierzę w to, że spotkam na
      swojej drodze faceta, ktory chciałby ze mną być. Moi rówieśnicy nie
      myślą w tym wieku o dzieciach, a co dopiero o wychowywaniu cudzych.
      Z kolei starsi mnie nie interesują.
      Nie chcę czekać na miłość nie wiadomo jak długo... Ja potrzebuję
      kogoś, kto mnie pokocha już teraz. Więc nie pocieszajcie mnie, że
      kiedyś będzie dobrze, bo mam przed sobą całe życie tongue_out
      ---
      gg 12205873
      • tapatik Kasiu 25.08.09, 16:47
        kasia89tn napisała:

        > Mam 20 lat i 3-letniego synka. Jakoś nie wierzę w to, że spotkam na
        > swojej drodze faceta, ktory chciałby ze mną być. Moi rówieśnicy nie
        > myślą w tym wieku o dzieciach, a co dopiero o wychowywaniu cudzych.
        > Z kolei starsi mnie nie interesują.
        > Nie chcę czekać na miłość nie wiadomo jak długo... Ja potrzebuję
        > kogoś, kto mnie pokocha już teraz. Więc nie pocieszajcie mnie, że
        > kiedyś będzie dobrze, bo mam przed sobą całe życie tongue_out

        To rusz się z domu. Kiedy ostatni raz byłem na imprezie u znajomych?
        Jak chcesz poznać kogoś nowego?
        Nikt nie przyjdzie do Ciebie ot tak.

        Im więcej poznasz ludzi, tym większe prawdopodobieństwo, że poznasz kogoś
        ciekawego, kto zaakceptuje i Ciebie i Mateusza.
        • kasia89tn Re: Kasiu 27.08.09, 21:49
          Znajomi? Odsunęli się ode mnie kiedy urodziłam dziecko.
          Imprezy? A co wtedy zrobię z synkiem? Przecież nie wezmę go ze
          sobą uncertain
          Kontakt z ludźmi mam - 5 razy w tygodniu spędzam kilka godzin na
          uczelni. Więc to nie jest tak, że siedzę w domu i nigdzie się nie
          ruszam tongue_out
    • mirrka35 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 22.08.09, 23:45
      aa 34letnia kobieta z dwójką dzieci???? kosmos nie panowie???
      • 123jaro123 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 24.08.09, 19:11
        Lubię dzieci, może jestem w mniejszości .Myślę,że kobieta z dzieckiem ma szansę
        na ułożenie sobie życia tylko czy chce tą szansę wykorzystać do przedstawienia
        swojej wygórowanej listy oczekiwań w stosunku do kandydata/każdy , który się
        zbliży/ czy po prostu szuka człowieka z jego wadami i zaletami .Inaczej człowiek
        do wykonywania zleconych zadań czy też udziałowiec we wspólnym życiu.
      • lilaa Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 25.08.09, 06:20
        moja znajoma po rozwodzie z dwojka dzieci znalazla mezczyzne. teraz ma kolejne
        dziecko wlasnie z tym facetemsmile) Powodzenia!
        • vidmo76 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 25.08.09, 17:20
          Matki samotne były od zawsze. Jakoś tam se radzą, raz lepiej raz gorzej.
          Zastanawiam się, jak to jest z ojcami samotnie wychowującymi dzieci?
          Jaką oni maja szanse?
          • esta69 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 25.08.09, 18:48
            Mój brat nieszczęśliwie został sam z 5 letnim dzieckiem. W tej
            chwili ma młodą kobietę, spodziewają się dziecka i są bardzo
            szczęsliwi. Bratowa jest jak matka dla pasierba.
            Myślę, że samotnym mężczyznom z dzieckiem jest łatwiej. Najczęściej
            są to wdowcy bo rozwodnicy zostają bez dzieci, które są z matkami.
            Poza tym kobieta jakby stworzona jest do opieki nad dzieckiem więc
            łatwiej jej przyjąć nie swoje na wychowanie.
    • flstron61 Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 27.08.09, 13:26
      Witaj , Twoje dziecko nie powinno stanowić zadnej przeszkody,
      kochając Ciebie akceptuje Twoje dziecko ale nie jest powiedziane ze
      musi je kochać to nie ma znaczenia wany by okazywał zaiteresowanie i
      nawiazywał częsty diaolg reszta ułozy sie sam , zyczę powodzenia
    • 1965samotny Re: A samotna kobieta z dzieckiem.....? 01.09.09, 21:04
      cześć milo mi będzie poznać mile panie pozdrawiam
Pełna wersja