Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężczyzn)?

01.09.09, 22:20
Gdzie przeciętni ludzie poznają osoby płci przeciwnej w celach towarzyskich?
Pytam całkowicie poważnie, bo z rozmów ze znajomymi wydaje się, że nie tylko
ja mam ten problem.

Mam ponad 20 lat i przebywam praktycznie w całkowicie męskim towarzystwie.
Studia na uczelni technicznej, hobby/sport zdominowany przez facetów (przykład
- na ostatnich zawodach na 150 osób wystartowały 4 kobiety), puby są nieznośne
ze względu na wszechobecny dym; głośność i typ muzyki na dyskotekach są
zamachem na słuch normalnego człowieka, ze zbiorkomu praktycznie nie
korzystam, a na oazy też nigdy nie uczęszczałem.

Co zostaje? Czaty na onecie? Serwisy randkowe? Prześladowanie ludzi na
ulicach? Te metody jawią się jako ostateczność, a przecież nie wszyscy
jesteśmy desperatami.

Pozdrawiam.
    • vidmo76 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 01.09.09, 22:23
      Po żuć wszelka nadzieję, bo dla facetów takowej już nie ma!
      • polksiezyc.nad.gieesem Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 01.09.09, 22:47
        vidmo76 napisał:

        > Po żuć wszelka nadzieję, bo dla facetów takowej już nie ma!

        Tak, to też już było brane pod uwagę. Znasz jakieś atrakcyjne zakony? tongue_out
      • tapatik Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 01.09.09, 23:45
        vidmo76 napisał:

        > Po żuć wszelka nadzieję, bo dla facetów takowej już nie ma!

        Żuć? Ale co? Gumę? Gumę to się zakłada, a nie żuje.

        Coś ćpałeś?
    • elokwentna_marysia Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 01.09.09, 22:50
      bo w autobusie nie można się uśmiechnąć, nie można spytać czy aby nie studiuje
      na tej samej uczelni a jaki wydział o, a jaka wybierze specjalność etc.
      w sklepie warzywnym nie możesz sięgnąć po to samo jabłko po które sięga ładna
      dziewczyna... no pewnie, to takie - ba-na-lne.
      Kiepy z Was i tyle.
      Dziewczyny, mnóżcie przykłady, piszcie proszę... bo mnie facet załamał.
      • polksiezyc.nad.gieesem Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 01.09.09, 22:55
        elokwentna_marysia napisała:

        > bo w autobusie nie można się uśmiechnąć, nie można spytać czy aby nie studiuje
        > na tej samej uczelni a jaki wydział o, a jaka wybierze specjalność etc.
        > w sklepie warzywnym nie możesz sięgnąć po to samo jabłko po które sięga ładna
        > dziewczyna... no pewnie, to takie - ba-na-lne.

        Zaraz, to jest ironia? Bo się gubię smile Przecież pisałem, że zbiorkomem nie
        jeżdżę, a na osiedlu to sami starzy ludzie mieszkają (serio smile)

        > Kiepy z Was i tyle.
        > Dziewczyny, mnóżcie przykłady, piszcie proszę... bo mnie facet załamał.

        Dzięki smile
        • elokwentna_marysia Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 01.09.09, 23:10
          a w bibliotekach też sami faceci...
          a kolegów siostry nie mają koleżanek...
          • polksiezyc.nad.gieesem Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 01.09.09, 23:21
            elokwentna_marysia napisała:

            > a w bibliotekach też sami faceci...

            W uczelnianej jak najbardziej.

            > a kolegów siostry nie mają koleżanek...

            Może i tak, nie wiem. Niestety nie znam sióstr kolegów.

            Pozdrawiam.
            • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 01.09.09, 23:37
              Ehh,po pierwsze trzeba znalezc miejsce gdzie poznac,a to dopiero połowa sukcesu
              a potem zagadac...ehh cięzko jest jak ktoś się podoba smile jakiś paraliż
      • samotniczka30 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 04.09.09, 21:54
        elokwentna_marysia napisała:

        > bo w autobusie nie można się uśmiechnąć, nie można spytać czy aby
        nie studiuje
        > na tej samej uczelni a jaki wydział o, a jaka wybierze specjalność
        etc.
        > w sklepie warzywnym nie możesz sięgnąć po to samo jabłko po które
        sięga ładna
        > dziewczyna... no pewnie, to takie - ba-na-lne.
        > Kiepy z Was i tyle.
        > Dziewczyny, mnóżcie przykłady, piszcie proszę... bo mnie facet
        załamał.
        Faktycznie coś w tym jest... faceci zrobili się nieśmiali??? Ja
        jestem tradycjonalistką i uważam, że inicjatywa należy do mężczyzny.
        Choćby mi się facet nie wiem jak podobał, w życiu go nie zaczepię,
        prędzej bym umarła... Ale jeśli ktoś już grzecznie i kulturalnie
        odezwie się do mnie, to mam dla niego uśmiech i równie grzeczne i
        miłe słowo. I tak jest chyba z większością z nas, przynajmniej tych
        zbliżonych do mnie wiekiem? Raczej chyba czekamy na gest z tej
        drugiej strony, prawda, czy nie?
        • mike20sdz Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 04.09.09, 21:56
          prawda, jak najbardziej prawda.
          czekam na gest z tej drugiej strony... kiss
        • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 04.09.09, 22:43
          Cóż.....problem polega na tym że:
          a) nie każdy facet posiada umiejętność zaczepiania obcych kobiet w celach
          towarzyskich
          b) niczego nie wiemy o napotkanej osobie, a w szczególności czy jest zajęta i
          czy ma w ogóle ochotę na nawiązanie z nami kontaktu

          Jeśli ktoś jest odważny to może próbować, za którymś razem z kolei może mu się
          uda nawiązać choćby przelotną znajomość.....aczkolwiek nie wiem bo z własnego
          doświadczenia takich przypadków nie znamsmile
          • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 04.09.09, 23:03
            Ehh no właśnie z tym zagadaniem do nieznajomej na ulicy,w autobusie są pewne
            kłopoty bo niewiadomo czy dana osoba kogoś ma,a jak ma to to powie a facet co
            jej na to odpowie??może sie tylko głupio poczuc,no i niewiemy my faceci czy tej
            lasce do której chcemy zagdac to czy jej sie coś wogule podobamy...
            • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 04.09.09, 23:09
              Heh zadzwia mnie jeden fakt który powiedziała samotniczka30,tzn mówisz że nawet
              jakby Ci się jakiś facet podobał to absolutnie do niego neizagadasz,czemu?bo
              tylko dlatego że panuje stereotyp że to rolą faceta jest zagadac do
              dziewczyny??jak jakaś dziewczyna mówi do faceta jaka porada dla niego że odwaz
              sie zagadac jak Ci sie podoba bo nic nietracisz a możesz tylko zyskac,a to samo
              sie tyczy pań jeżeli jakiejś dziewczynie się podoba jakiś chlopak to czemu ma
              niepróbwac nawiązac kontaktu jakiegos?Czy to jest tak że MY faceci mamy próbowac
              a Wy kobiety tylko wybieracie ten nie tamten też nie,a same niekiwniecie palcem
              jak ktoś Wam się wydaje atrakcyjny? smile
              • jennie Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 05.09.09, 00:47
                popieram i stosuje, hehe
              • samotniczka30 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 05.09.09, 13:42
                michal88100 napisał:

                > Heh zadzwia mnie jeden fakt który powiedziała samotniczka30,tzn
                mówisz że nawet
                > jakby Ci się jakiś facet podobał to absolutnie do niego
                neizagadasz,czemu?bo
                > tylko dlatego że panuje stereotyp że to rolą faceta jest zagadac do
                > dziewczyny??jak jakaś dziewczyna mówi do faceta jaka porada dla
                niego że odwaz
                > sie zagadac jak Ci sie podoba bo nic nietracisz a możesz tylko
                zyskac,a to samo
                > sie tyczy pań jeżeli jakiejś dziewczynie się podoba jakiś chlopak
                to czemu ma
                > niepróbwac nawiązac kontaktu jakiegos?Czy to jest tak że MY faceci
                mamy próbowa
                > c
                > a Wy kobiety tylko wybieracie ten nie tamten też nie,a same
                niekiwniecie palcem
                > jak ktoś Wam się wydaje atrakcyjny? smile
                Tak zostałam wychowana... kobieta, ktora zaczepia obcych mężczyzn to
                nic dobrego i tak mocno wsiąkło to w moją psychikę, że nijak tego
                nie potrafię przełamać...
            • samotniczka30 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 05.09.09, 13:40
              michal88100 napisał:

              > Ehh no właśnie z tym zagadaniem do nieznajomej na ulicy,w
              autobusie są pewne
              > kłopoty bo niewiadomo czy dana osoba kogoś ma,a jak ma to to powie
              a facet co
              > jej na to odpowie??może sie tylko głupio poczuc,no i niewiemy my
              faceci czy tej
              > lasce do której chcemy zagdac to czy jej sie coś wogule podobamy...
              Moja koleżanka poznała w ten sposób swojego męża... w autobusie.
              Jeździli tą samą trasą do pracy i z pracy i on się w końcu do niej
              odezwał... ale ona też czekała aż on się odezwie pierwszy - mówiła,
              że gdyby tego nie zrobił, to ona pierwsza w życiu by się nie
              odważyła...
              • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 05.09.09, 22:07
                hmm czyli jak dziewczynie sie podoba ktoś to co musi sobie powiedziec??podoba mi
                sie ten facet ale ja za chiny ludowe się nieodezwę do Niego bo mi niewypada i
                trudno podoba mi się ale kategorycznie NIE?
                • samotniczka30 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 20:32
                  michal88100 napisał:

                  > hmm czyli jak dziewczynie sie podoba ktoś to co musi sobie
                  powiedziec??podoba m
                  > i
                  > sie ten facet ale ja za chiny ludowe się nieodezwę do Niego bo mi
                  niewypada i
                  > trudno podoba mi się ale kategorycznie NIE?
                  Właśnie, trudno, ale NIE. Może moje zachowanie to przeżytek, ale nie
                  mam ochoty tego zmieniać. Zresztą chyba wytłumaczenie jest dość
                  racjonalne - w naszym społeczeństwie wciąż pokutuje stereotyp, że
                  kobieta narzucająca się mężczyźnie to nie jest osoba godna szacunku.
                  Nie jeden raz słyszałam, jak faceci między sobą podśmiewali się z
                  takich zalotnic... Dla mnie szacunek jest wiele wart, a kobieta
                  która bezczelnie poluje na facetów, raczej na szacunek z ich strony
                  nie zasłuży.
                  • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 21:09
                    Hheh no ja niemówie żeby kobieta bezczelnie,perfidnie podrywała faceta,ale jak
                    Jej sie ktoś podoba to może chyba delikatnie coś próbowac smileCzyli My faceci
                    powinniśmy miec taki rentgen w oczach i wiedziec do której starowac że np
                    wiedzielibyśmy że my faceci się podobamy danej dziewczynie,Ehh to taki totolotek
                    troche smile i szansa trafienia jak 1:1000000 smile
                    • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 21:12
                      Bo to jest totolotek.....no chyba że masz super aparycję - wówczas
                      prawdopodobieństwo jest zdecydowanie większesmile
                      • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 21:32
                        właśnie jedni szybko trafiają w tego totolotka a inni czekaja pół życia...
                        Siedząc w domu niemaszans trafic.. smile
                        • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 21:35
                          Jeśli masz możliwość wychodzenia gdzieś to korzystaj. Może coś z tego wyniknie.
                          Ale za frustracje których możesz się nabawić to nie odpowiadambig_grin
                          • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 21:39
                            Hehe no wiem nic na siłę nikogo niebęde zmuszał do niczego smile A czemu miałbym
                            byc sfrustrowany według Ciebie?? smile
                            • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 21:40
                              Bo będziesz stosował tzw. wychodzenie do ludzi i próbował kogoś poznać....i np.
                              efekty będą znikomesmile
                              • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 21:50
                                hmm no jak będe wychodził to kogoś chyba napewno poznam... chodziażby tylko w
                                celach czysto koleżeńskich,,
                                • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 21:56
                                  To akurat nie jest wcale pewne. Hyhyhy przypomina mi się jak kiedyś dawno temu
                                  poszedłem na jakąś imprezę studencką i próbowałem dziewczyny zaczepiaćbig_grin Możesz
                                  mi wierzyć że nikogo nie poznałem, nawet w celach stricte koleżeńskichsmile
                                  • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:03
                                    hmm,może niespodobałeś sie Tym dziewczynom na imprezie... no niewiem,albo
                                    niepróbowałeś pogadac..
                                    • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:05
                                      Próbowałem próbowałem. Najprawdopodobniej im się nie spodobałem co jest niestety
                                      moim odwiecznym problemem i nic się w tej kwestii od lat nie zmieniło.
                                      • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:06
                                        ehh no to jak tak długo sie nikogo niemoże sobą zainteresowac to co
                                        pozostaje??pogodzic sie ze samotnością na zawsze?? sad
                                        • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:10
                                          Wiesz, prawdopodobieństwo zawsze jest. Jeśli próbujesz, poznajesz ludzi to masz
                                          jakąś szansę że poznasz kogoś mu się (z wzajemnością) spodobasz.
                                          Chociaż to jest czasem jak z totolotkiem (tak chyba jest u mnie) - jak nie grasz
                                          to na pewno nie wygrasz a jeśli grasz to prawdopodobieństwo wynosi.....wink
                                          • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:11
                                            to prawdopodob wynosci : 0,001% sad
                                            • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:13
                                              Optymistabig_grin
                                            • mike20sdz Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:13
                                              heh...
                                              grałem w totka
                                              wysyłałem smsy
                                              wpisywałem kody
                                              konkursowałem ostro i....

                                              jeszcze nic do tej pory nie wygrałem tongue_out

                                              także, żebym nie był stratny - wolę już nie "inwestować" w ciemno.
                    • samotniczka30 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 07.09.09, 09:15
                      michal88100 napisał:

                      > Hheh no ja niemówie żeby kobieta bezczelnie,perfidnie podrywała faceta,ale jak
                      > Jej sie ktoś podoba to może chyba delikatnie coś próbowac smileCzyli My faceci
                      > powinniśmy miec taki rentgen w oczach i wiedziec do której starowac że np
                      > wiedzielibyśmy że my faceci się podobamy danej dziewczynie,Ehh to taki totolote
                      > k
                      > troche smile i szansa trafienia jak 1:1000000 smile
                      Wiem, że to nie jest łatwe... ale dla mnie facet, który rozumiałby, że nie
                      zaczepię go pierwsza, bo jestem kobietą, to byłby na wielkim plusie na samym
                      wstępie. Gdyby odezwał się do mnie odpowiednio, to miałby szanse...
            • kruz7 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 05.09.09, 21:51
              Uważasz, że mówiąc "laska" znajdziesz sobie pannę? O, tak! I zawsze nią
              pozostanie. To kojarzy mi się z kobietami, które szukają rozrywki a nie
              stabilności życiowej. Wystarczy zobaczyć komu podoba się to określenie i jaki
              mają stan cywilny po kilku latach. Kobiety trzeba szanować kolego a laski
              poszukaj sobie wiesz gdzie. Zrób to teraz, nabierzesz prędkości w szukaniu na
              przyszłość. Nie wiadomo co jakaś laska zaproponuje Tobie.
              • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 05.09.09, 22:15
                Hmm no rzeczywiscie każdy może miec swoją definicję słowa "laska",Ty uważasz że
                to słowo oznacza brak szacunku dla dziewczyn(bo tak sie zazwyczaj określa
                dziewczyny młode,i atrakcyjne z wyglądu)Ja mówiąc "laska" niemam na myśli
                obrażania dziewczyn,tylko używam słowa które jest popularne w użyciu w
                dzisiejszych czasach,i co nieoznacza tylko dziewczyn o lekkich obyczajach,które
                szukają tylko rozrywki,zabawy i niczego więcej,W moim myśleniu laską może byc
                miła,mądra dziewczyna z którą można pogadac na wiele różnych temtów. smile
                • kruz7 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 05.09.09, 23:09
                  Pomyśl tylko Michał jakie zdanie wyrabiasz sobie na samym początku o
                  dziewczynie. Potencjalna koleżanka/partnerka może nie dać Tobie szansy na słowa
                  wyjaśnień. Kiedyś miałem podobnie - palnąłem coś i stałem jak ta pała czekając,
                  aż wniosą jej meble do domu. Po wszystkim zadzwoniłem i nawet drzwi mi nie
                  otworzyła. Wkurzyłem się, bo wydałem wtedy swoje prawie ostatnie pieniądze na te
                  kwiaty dla niej. Według mnie nie palnąłem niczego złego, a jednak posłała mnie
                  do d...
                  • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 05.09.09, 23:30
                    ehh no może i masz trochę racji,ale to zalezy tez od konkretnej dziewczyny smile i
                    wiadomo też że w obecnosci dziewczyny należy się jak najbardziej starac żeby
                    niepalnąc jakiejś niepotrzebnej głupoty smile
                    • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 05.09.09, 23:32
                      Czy ja wiem........są tacy co walą głupoty a pomimo tego (bądź właśnie dlatego)
                      odnoszą sukcesy w tej dziedziniesmile
                      • kruz7 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 00:16
                        Właśnie zarovich ma świętą rację - piwa mu nalać proszę - im bardziej sarasz to
                        tym więcej stres zjada Cię. Starasz się być miłym i uprzejmym i kobiety to
                        wyczują instynktownie - trzeba być sobą, w całości bez udawania. Pół roku temu,
                        na tym forum pewna kobieta mi napisała coś - "kobiety są odkrywcami. Jesteśmy
                        interesujący dla nich, dopóki mają co odkrywać".
                        • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 11:08
                          I pewnie problem polega na tym że jak jesteś zbyt miły, uprzejmy i w ogóle
                          słodziutki to nie masz u kobiety żadnych szanssmile Lądujesz w worku "fajny kolega"
                          z którego nie ma już wyjściasmile
                          • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 11:24
                            hmm to jaki powinienem byc?starający się,miły nie,zły chyba też nie.. jaki masz
                            przepis swój ? smile
                            • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 11:29
                              Jaki powinieneś być? Nie wiem, może poczytaj jakieś "profesjonalne" poradniki
                              dot. podrywania kobietsmile Aha....na pewno musisz być bardzo pewny siebiesmile
                              Sądzisz że siedziałbym tutaj gdybym miał skuteczny przepis?wink
                              • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 11:41
                                Heh no raczej byś tu niesiedział jakbyś znał przepis smile takiego przepisu chyba
                                niema bo każda dziewczyna jest trochę inna..
                                • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 11:44
                                  Trochę......ale wspólny mianownik jest. Nie miałeś nigdy wrażenia że większość
                                  kobiet pomimo jakichś różnic, często pozornych, jest właściwie taka sama?big_grin
                                  • aglajaaa Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 11:51
                                    Nieeeeee noooooowink
                                    Chłopcy/Panowie (niepotrzebne skreślić) wypraszam sobie, ja nie jestem taka sama
                                    jak wszystkiebig_grin
                                    To tak jakby o Was powiedzieć, że wszyscy jesteście tacy sami... a nie jesteście...
                                    • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 11:54
                                      W dużym stopniu jesteśmysmile
                                      • aglajaaa Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 11:58
                                        Są wyjątkismile Baaaaaardzo pozytywne wyjątki...
                                        Nie każdy "facet" na przykład jest filozofembig_grin

                                        Żartuję sobie teraz trochę... ale... uogólnianie nie ma sensu, każdy jest inny.
                                        Są jakieś podobieństwa ale przecież poznając ludzi odnajdujemy w nich coś
                                        charakterystycznego, coś czego nie mają wszyscy inni.
                                        • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 12:02
                                          Ale ja tylko stwierdzam że istnieje wspólny mianownik, i to całkiem pokaźnysmile
                                          • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 12:22
                                            Ja mówiąc że chyba wszystkie dziewczyny/kobiety są takie same niemiałem tutaj na
                                            mysli że wszystkie są bee,złe i rozpuszczone smile
                • jennie Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 16:30
                  chcialam tylko wtracic ze sama uzywam slowa "laska" w odcieniu neutralnym (z
                  tendencja do nacechowania pozytywnego), aczkolwiek kruz ma troche racjismile nie
                  wiadomo na kogo sie trafi..
                  • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 17:33
                    Ale myśle że dziewczyna niepowinna się obrażac gdyby padło słowo "laska" w
                    stosunku do Niej.To wszystko zależy jaka dana osoba ma zapatrywania na słowo "laska"
                    • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 18:13
                      A ogólnie rzecz biorąc to chyba odeszliśmy od tematu
                      • jennie Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 21:26
                        grunt, zeby odejsc w kierunku innego ciekawego tematutongue_out
                • samotniczka30 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 20:35
                  michal88100 napisał:

                  > Hmm no rzeczywiscie każdy może miec swoją definicję
                  słowa "laska",Ty uważasz że
                  > to słowo oznacza brak szacunku dla dziewczyn(bo tak sie zazwyczaj
                  określa
                  > dziewczyny młode,i atrakcyjne z wyglądu)Ja mówiąc "laska" niemam
                  na myśli
                  > obrażania dziewczyn,tylko używam słowa które jest popularne w
                  użyciu w
                  > dzisiejszych czasach,i co nieoznacza tylko dziewczyn o lekkich
                  obyczajach,które
                  > szukają tylko rozrywki,zabawy i niczego więcej,W moim myśleniu
                  laską może byc
                  > miła,mądra dziewczyna z którą można pogadac na wiele różnych
                  temtów. smile
                  No tak, może młodsze pokolenia uważają to za normę... ciekawe swoją
                  drogą od czego słowo "laska" się wywodzi... mi się kojarzy z
                  angielskim słowem "lass" oznaczającym po prostu dziewczynę lub
                  pannę... zatem nic obraźliwego. Ale ja bardzo nie lubię, kiedy ktoś
                  mnie tak określa... bo zwykle osoby używające tego słowa, maja na
                  myśli coś zupełnie innego niż niewinne znaczenie słowa "lass".
    • jennie Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 04.09.09, 21:35
      Tez bym chciala wiedziec gdzie sie poznaje :p
      chociaz ostatnio zdarzylo mi sie popoznawac (glownie na jakichs imprezach) i tez
      nic z tego, ... cholery mozna dostac!
      • mike20sdz Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 04.09.09, 21:51
        tutaj możecie poznać mnie tongue_out
        a tak serio mam podobny problem.

        ale teraz idę spać, jestem naprawdę padnięty...
        • jumanji_7 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 05.09.09, 00:56
          Muzyka ma twarz kobiety o której marzysz wink
          • kruz7 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 05.09.09, 22:01
            Do mnie pierwsza odezwała się kobieta, która zresztą nigdy nie zapoznawała się
            przez internet z nikim. Napisała tylko dwa słowa "dzień dobry". Proste słowa po
            polsku, jest cudzoziemką. Od tamtej pory oboje straciliśmy czarną wizję życia w
            samotności. Codziennie mamy kontakt ze sobą, planujemy nawet już spotkanie u
            niej w kraju. Wystarczy tak niewiele, a daje tak wiele.
            Życzę szczęścia i powodzenia.
    • avanessa Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:07
      Co za czasy!" jakby powiedzieli ludzie z innej epoki czytając te
      nasze posty z problemem którego oni nie znali a który w XXI wieku
      naprawdę urasta do rangi problemu socjologicznego i dotyczy nas
      wszystkich tu piszących. Rozmawiałam z dziadkiem, któremu również
      nie miesci sie to w głowie i pyta "co się z tymi młodymi z
      problemem dzieje?" Pytałam jak on poznawał dziewczyny, a kobiety
      zawsze lubił i nie miał z tym najmniejszych problemów, no elegancki
      jest nadal a przystojniak to był na zdjęciach. Po prostu jezdził po
      festynach, po których kiedyś przed 50 laty chodziła ówczesna
      młodzież dziewczyny i chłopacy, którzy był ' do wzięcia" a nie tak
      jak dzisiaj po festynach chodzą tylko rodziny z dziecmi ewentualnie
      dziadkowie z wnukami sad(((
      • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:37
        Heh a gdyby nie był przystojny? Pewnie by inaczej gadałsmile
        • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:39
          hmm no zbyt piękny to też niejestem.. możesz mnie sobie zobaczyc kilka tematów
          niżej dawałem swoje zdjęcie smile
          • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:44
            Widziałem widziałem. Możesz się pocieszyć bo ja wyglądam gorzej a jakąś
            dziewczynę w życiu miałem (choć absolutnie nie chciałbym tego drugi raz
            przechodzić)
            • mike20sdz Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:47
              zarovich napisał:

              > Widziałem widziałem. Możesz się pocieszyć bo ja wyglądam gorzej a jakąś
              > dziewczynę w życiu miałem (choć absolutnie nie chciałbym tego drugi raz
              > przechodzić)


              kącik porad weterana
              • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:49
                Nie planuję ale liczę się z taką ewentualnościąwink
            • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:48
              heh przypomniało mi się że koleżanka mi pokazywałą swoją kolezanke na NK i ma
              faceta ma ona 25lat ale z wyglądu jest no naprawde nieładna,az dziw bierze ze
              facet się z taką związał.Czyli jednak nieładna osoba znalazła kogos.
              • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:51
                Nic dziwnego. Faceci (nierzadko przystojni) bardzo często wiążą się z
                brzydulami. Też niekiedy byłem w szoku widząc takie parki.
                W zdecydowanie trudniejszej sytuacji jest brzydki facet. Tak przynajmniej by
                wynikało z obserwacji. I nie mówię tutaj o tzw. męskim brzydalu ale o zwyczajnie
                nieatrakcyjnym facecie na którego kobiety nawet nie raczą spojrzećsmile
                • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:54
                  A podobno mówią że to facet ma zrobic pierwszy krok w stronę dziewczyny.... i
                  jak tu niebac sie odrzucenia...
                  • zarovich Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:56
                    Wiesz co? Może po prostu powinieneś podchodzić do tego na większym luzie i nie
                    traktować tak bardzo poważnie.
                    • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 22:58
                      No właśnie najpeiej chyba by było jakbym sobie to tłumaczył tak że nawet jak
                      ktos mi się podoba to niemam na co liczyc u takiej oosby i może wtedy niebede
                      mial rozczarowań.
                • jennie Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 07.09.09, 00:44
                  Moim zdaniem jest wlasnie na odwrot, to kobieta ma byc ładna, jest masa
                  nieatrakcyjnych z wygladu kolesi ktorzy kogos maja ... wiecej chyba niz
                  nieatrakcyjnych dziewczyn
                • samotniczka30 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 07.09.09, 09:23
                  zarovich napisał:

                  > Nic dziwnego. Faceci (nierzadko przystojni) bardzo często wiążą się z
                  > brzydulami. Też niekiedy byłem w szoku widząc takie parki.
                  > W zdecydowanie trudniejszej sytuacji jest brzydki facet. Tak przynajmniej by
                  > wynikało z obserwacji. I nie mówię tutaj o tzw. męskim brzydalu ale o zwyczajni
                  > e
                  > nieatrakcyjnym facecie na którego kobiety nawet nie raczą spojrzećsmile
                  Faktycznie... też znam takie parki. Ona jak stodoła, a on szczupły, smukły i
                  przystojny... Ona wygląda na jego matkę, a nie narzeczoną... Dwie takie pary
                  ostatnio widziałam - koleżanki mojej młodszej siostry. I też się mocno
                  zastanawiam, co ci faceci widzą w takich "mamuśkach". Czyżby szukali zastępczych
                  matek?
                  • marek-nocny Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 07.09.09, 10:56
                    może dopasowali się w myśl zasady że szczupły w każdy kąt wejdzie
                    • samotniczka30 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 07.09.09, 11:06
                      marek-nocny napisał:

                      > może dopasowali się w myśl zasady że szczupły w każdy kąt wejdzie
                      Wiesz, o tym nie pomyślałam... smile
                      • marek-nocny Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 07.09.09, 11:27
                        samotniczka30 napisała:

                        > marek-nocny napisał:
                        >
                        > > może dopasowali się w myśl zasady że szczupły w każdy kąt wejdzie
                        > Wiesz, o tym nie pomyślałam... smile
                        a stwierdzenie że; szczupła w pasie dobrze ......... też nie musi być
                        regułą sam się o tym przekanałem
                        • marek-nocny Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 07.09.09, 12:28
                          i zrobiły się zawody w ujeżdżaniu
      • samotniczka30 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 07.09.09, 09:20
        avanessa napisała:

        > Co za czasy!" jakby powiedzieli ludzie z innej epoki czytając te
        > nasze posty z problemem którego oni nie znali a który w XXI wieku
        > naprawdę urasta do rangi problemu socjologicznego i dotyczy nas
        > wszystkich tu piszących. Rozmawiałam z dziadkiem, któremu również
        > nie miesci sie to w głowie i pyta "co się z tymi młodymi z
        > problemem dzieje?" Pytałam jak on poznawał dziewczyny, a kobiety
        > zawsze lubił i nie miał z tym najmniejszych problemów, no elegancki
        > jest nadal a przystojniak to był na zdjęciach. Po prostu jezdził po
        > festynach, po których kiedyś przed 50 laty chodziła ówczesna
        > młodzież dziewczyny i chłopacy, którzy był ' do wzięcia" a nie tak
        > jak dzisiaj po festynach chodzą tylko rodziny z dziecmi ewentualnie
        > dziadkowie z wnukami sad(((
        Po festynach to chodzę teraz dzieciaki i moczymordy... reszta unika...
      • polksiezyc.nad.gieesem Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 07.09.09, 23:47
        avanessa napisała:

        > Co za czasy!" jakby powiedzieli ludzie z innej epoki czytając te
        > nasze posty z problemem którego oni nie znali a który w XXI wieku
        > naprawdę urasta do rangi problemu socjologicznego i dotyczy nas
        > wszystkich tu piszących. Rozmawiałam z dziadkiem, któremu również
        > nie miesci sie to w głowie i pyta "co się z tymi młodymi z
        > problemem dzieje?" Pytałam jak on poznawał dziewczyny, a kobiety
        > zawsze lubił i nie miał z tym najmniejszych problemów, no elegancki
        > jest nadal a przystojniak to był na zdjęciach. Po prostu jezdził po
        > festynach, po których kiedyś przed 50 laty chodziła ówczesna
        > młodzież dziewczyny i chłopacy

        Gdzie tam porównywać tamtejsze festyny z dzisiejszymi sztachotekami. Panowie w
        złotych łańcuchach wyparli nieśmiałych intelektualistów, dziewoje zainteresujesz
        tylko, gdy przyjedziesz szóstką (ale audi, nie tramwajem), o przeczytanych
        książkach pogadasz najwyżej w internecie, podczas gdy przeciętna dziewczyna nie
        odróżnia tranzystora od transformatora, co z resztą i tak nie ma znaczenia gdy
        się jej tipsy odklejają.

        Żyć nie umierać.
    • michal88100 Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 06.09.09, 23:00
      Bo kiedy tak naprawdę człowiek powinien się zacząc w coś angazowac??po paru
      spotkaniach z daną osobą?
      • tapatik Re: Gdzie się u diabła poznaje kobiety (lub mężcz 07.09.09, 19:16
        michal88100 napisał:

        > Bo kiedy tak naprawdę człowiek powinien się zacząc w coś
        > angazowac?? po paru spotkaniach z daną osobą?

        Nie ma reguły. Albo czujesz się z Tą osobą dobrze i chcesz się z Nią spotykać (a
        Ona z Tobą), albo nie. Wtedy sobie odpuszczasz i szukasz dalej.
Pełna wersja