magracka
29.09.09, 22:20
Witam, zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc, ale najpierw kilka słów o moim
synku.
Gracjanek jest wcześniakiem, podczas pobytu w szpitalu dostawał leki
otoksyczne Biodacynę, po pierwszym ABR wyszedł mu niedosłuch obustronny ok 45
DB. Kupiliśmy aparaty, ale praktycznie synek ich nie używał, prawidłowo
rozwinęła mu się mowa, ma bogaty zasób słownictwa, wypowiada się bardzo
ładnie, w wieku 4 lat miał usunięty migdał pierwszy raz, po roku znowu zaczęły
się kłopoty 3 razy dostał zapalenia uszu, i stopniowo zaczął gorzej słyszeć, w
lipcu ABR -wynik fatalny ucho lewe ok 70 DB ucho prawe 80 db, zdiagnozowano
odrost migdałka, usunięto w sierpniu, po zabiegu wynik audiometrii jeszcze
gorszy. Minął miesiąc od zabiegu a Gracek ma cały czas katar, nadal słyszy
gorzej niż kiedyś. Wykluczono u niego wadę genetyczną, wiem że tym razem bez
aparatów się nie uda, ale niepokoi mnie to dlaczego tak nagle pogorszył mu się
słuch? gdzie teraz go zdiagnozować? wcześniej byłam i w Kajetanach, i w
Centrum i IFIPS, i nigdzie nie powiedziano mi dlaczego Gracek ma wadę słuchu,
wszystko tłumaczono wcześniactwem i Biodacyną, Synek nie widzi, więc słuch
jest dla niego bardzo ważny, proszę o radę,
co sądzicie o szpitalu na ul. Spornej w Łodzi? pozdrawiam