Wszystko wiadomo ale... jest problem

IP: *.chello.pl 02.10.09, 17:02
Witam. Byłam z córką w Medincusie- doktor powiedział, że trzeba z
nią bardzo dużo ćwiczyć mowę (bez rehabilitacji się nie obejdzie),
to da taki sam efekt jak aparat słuchowy. Niedosłuch Zuzia ma
nieduży związany właśnie z wąskimi kanalikami słuchowymi. Doktor
zalecił założenie aparatu słuchowego na te "słabsze" ucho. I tu jest
problem- jeśli Zuzia będzie nosiła aparat to po dłuższym czasie
kanał słuchowy może się "zatknąć" i aparat nie da dobrego rezultatu.
Nadzieją jest operacja poszerzenia kanałów , ale jest możliwa
dopiero za parę lat. Czy ktoś ma lub miał podobną sytuację? Jak z
tego wybrnąć? Założyć aparat czy lepiej ćwiczyć mowę? Pozdrawiam
    • fogito Re: Wszystko wiadomo ale... jest problem 02.10.09, 21:34
      A jakie są parametry niedosłuchu? Ile decybeli na które ucho? Trudno
      doradzić bez wiedzy podstawowej. I skąd sugestia o 'zatykaniu'
      kanału słuchowego. Nie słyszałam o tym.
      • Gość: slonko Re: Wszystko wiadomo ale... jest problem IP: *.chello.pl 03.10.09, 13:51
        Nie słyszałaś bo może nie słyszałaś nawet o osobach z wąskimi
        kanalikami. Ja z lekarzem już nie polemizuję, myślę, że zna się na
        tym, tym bardziej, że ja jak byłam dzieckiem też lekarz mi mówił to
        samo, że raczej nie mogę nosić aparatu, bo może mi się "zapchać"
        ucho. Najprawdopodobniej tak jest w takich przypadkach, może tu
        chodzi nie wiem o powstawanie korków, że będą robić się częściej. A
        Zuzia ma nieduży niedosłuch 40 dcb i 50 dcb.
        • fogito Re: Wszystko wiadomo ale... jest problem 03.10.09, 15:46
          O wąskich kanałach słyszałam. Nawet o ich braku też.
          Co do aparatów to wszystko zależy jak się mowa będzie rozwijała w
          najbliżyszym czasie.
          Życzę w każdym razie powodzenia.
          • Gość: slonko Re: Wszystko wiadomo ale... jest problem IP: *.chello.pl 04.10.09, 16:38
            Będzie dobrzesmile Dzięki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja