j-asiunia
11.12.09, 13:49
Witam,
u mojego syna potwierdzono niedosłuch 60-70db w lewym i 30-40db w
uchu prawym.
Z powodu nieudanych badań przesiewowych, miał robione badanie progów
we śnie - ABR. W wieku 5 m-cy badanie wykazało 20dB dla UP (lewego
nie udało się zbadać) i tympanogramy As i B. W wieku 8 m-cy uzyskano
odpowiedzi 10-20dB i tympanogram A. Badania były robione w Centrum
Zdrowia Dziecka.
Synek rozwijał się dobrze, wcześnie zaczął chodzić i mówić; w wieku
ok 1 roku mówił słowa składając je w proste "zdania", np: lolot leci
(samolot leci), daj siako (daj ciastko). w wieku ok roku- 1,5 roku
powtarza słowa wymawiane przez dorosłych cicho, naśladuje odgłosy
zwierząt, odpowiada "po swojemu" na zadawane pytania. Mam to
nagrane..
W pewnym momencie coś się zepsuło. Dokładnie nie wiem kiedy,
dlaczego... Syn ciągle dopytywał "co" patrzył pytającymi oczami, gdy
cicho mówiłam..rok temu w grudniu, stwierdziliśmy, że trzeba zbadać
słuch. zamówiłam wizytę w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu.
Wizyta była w styczniu - podejrzenie niedosłuchu i skierowano na
dalsze badania. W marcu 2009 stwierdzono płyn w uchu, wysiękowe
przewlekłe zapalenie uszu i (dla mnie zapalenie było bezobjawowe) i
zrobiono badanie ABZ z wynikiem 40-50db UP i 60-70db UL.
Rozpoznanie:niedosłuch mieszany.
Skierowano na ponowne badania ABR - jak syn będzie zdrowy.
W międzyczasie choroby górnych dróg oddechowych. W kwietniu byliśmy
w szpitalu: zrobiono posiew z gardła: Haemofphilus inluenzae.
zastosowano augmentin dożylnie, zrobiśliśmy testy alergiczne (brak
alergii). Po tym pobycie syn lepiej słyszał.
W międzyczasie wycięliśmy 3migdałka, płyn z uszu zniknął samoistnie
po wakacjach, robiliśmy ponownie dwukrotnie badania ABR w Instytucie
(wyniki zbliżone) i posiewy z gardła: nadal Haemophilus influenzae,
staphylococcus aureus (wcześniej był jeszcze streptococus viridans-
ostatnio nie wykazało).
Jesteśmy skierowani na aparaty - dobór i powtórka wszyskich badań
pod koniec stycznia 2010.
Czy ktoś coś podobnego przchodził? co zrobić, gdzie pójść, ja wierzę
we wszystko, co poprawi słuch syna.. Medycyna tradycyjna zachowuje
się tu bezradnie i niekompleksowo. Jako jedyne wyjście proponuje
aparaty... Może to wina bakterii??
Może ktoś może polecić mi laryngologa, takiego, który zna te
problemy, ale do zadania podszedłby kompleksowo?
Proszę o pomoc!!
dziękuję bardzo