eelenaa
01.02.10, 22:53
Witam

Moja córeczka ma obustronny niedosłuch zmysłowo-nerwowy
UL80db,UP90db.Aparaty zaczęła nosić jak skończyła 11miesięcy,w tej chwili ma
18miesięcy.Jest bardzo komunikatywna,rozumie już niektóre polecenia takie jak
idź wyrzuć do śmieci czy daj mamie itp.Jeśli coś chce woła "mama",reaguje na
swoje imię,pokazuje gdzie misio ma oko,od jakiegoś czasu zaczęła mówić
"nie".Rozróżnia także dźwięk bębenka i dzwoneczka.Raz w tygodniu ma zajęcia z
surdologopedą.Coraz częściej zastanawiam się czy aparaty wystarczą,aby zaczęła
mówić czy implant byłby lepszym rozwiązaniem?Proszę o radę bo mam już mętlik w
głowie.Logopeda twierdzi,że na razie nie widzi potrzeby zmiany aparatów na
implant ale jestem ciekawa opini rodziców,którzy naukę mówienia mają już za
sobą i z pewnością posiadają więcej doświadczenia niż ja.Bardzo proszę o pomoc
w tej sprawie.Czy dziecko z takim niedosłuchem ma szanse na to,aby prawidłowo
rozwinąć mowę w aparatach??