Co lepsze?Aparat czy implant??

01.02.10, 22:53
WitamsmileMoja córeczka ma obustronny niedosłuch zmysłowo-nerwowy
UL80db,UP90db.Aparaty zaczęła nosić jak skończyła 11miesięcy,w tej chwili ma
18miesięcy.Jest bardzo komunikatywna,rozumie już niektóre polecenia takie jak
idź wyrzuć do śmieci czy daj mamie itp.Jeśli coś chce woła "mama",reaguje na
swoje imię,pokazuje gdzie misio ma oko,od jakiegoś czasu zaczęła mówić
"nie".Rozróżnia także dźwięk bębenka i dzwoneczka.Raz w tygodniu ma zajęcia z
surdologopedą.Coraz częściej zastanawiam się czy aparaty wystarczą,aby zaczęła
mówić czy implant byłby lepszym rozwiązaniem?Proszę o radę bo mam już mętlik w
głowie.Logopeda twierdzi,że na razie nie widzi potrzeby zmiany aparatów na
implant ale jestem ciekawa opini rodziców,którzy naukę mówienia mają już za
sobą i z pewnością posiadają więcej doświadczenia niż ja.Bardzo proszę o pomoc
w tej sprawie.Czy dziecko z takim niedosłuchem ma szanse na to,aby prawidłowo
rozwinąć mowę w aparatach??
    • siuniek Re: Co lepsze?Aparat czy implant?? 02.02.10, 07:55
      Witaj, oczywiście że ma. Mój syn dostał aparaty jak miał prawie 3
      lata, wadę ma ok. 90dB i nosi aparaty. W 2006 roku pojawiły się
      sugestie, żeby zastanowić się nad implantem. Nie dlatego, że
      rehabilitacja już nic nie dawała, nie dlatego, że aparaty były za
      słabe, ale wtedy rozpoczął się boom na wszczepianie i chętnie
      robiliby takie operacje wszystkim. Ale nie zdecydowaliśmy się. Teraz
      chodzi do 3 klasy szkoły masowej, jest jednym z najlepszych uczniów
      w klasie, czyta ze zrozumieniem na poziomie II pół. klasy VI, bierze
      udział w konkursach, jest ministrantem, trenuje karate, ma wielu
      kolegów i koleżanki.

      Uważam, że przy takim niedosłuchu wystarczają aparaty. Przy czym
      należy pamiętać, że aparaty i implanty to nie jest cud, samo
      założenie ich na uszy nic nie da. Żeby mieć efekty potrzebna jest
      ciężka praca, nie raz w tygodniu z surdologopedą, ale codziennie
      rodziców z dzieckiem w domu. Tak było w naszym przypadku. Codziennie
      przy stoliku, na spacerze, na zakupach, przy zabawie robiliśmy to,
      co nam zalecili w Oratorze.
      • eelenaa Re: Co lepsze?Aparat czy implant?? 02.02.10, 08:40
        Oczywiście z małą w ciągu dnia ćwiczymy,tak jak zalecił specjalista.Mówimy do
        córki non stop przy codziennych czynnościach,przestrzegliśmy też dziadków i
        najbliższych,żeby nie "pieścili"się mówiąc do dziecka a z mężem staramy się
        nazywać przedmioty tak samo.Uczymy ją nazw przedmiotów,które znajdują się w
        pokoju,czytamy bardzo dużo książek.Od jakiegoś czasu mała zaczęła sama otwierać
        swoje książeczki i udawać,że czyta,bardzo głośno wtedy mówi po swojemu i śledzi
        paluszkiem po literkach.Jesteśmy z niej bardzo dumni,bo widać,że robi
        postępy,ale ja jako matka zawsze będę niespokojna.Już taka natura mateksmile)
        • siuniek Re: Co lepsze?Aparat czy implant?? 02.02.10, 09:01
          No to super. Pamiętaj, że Twoja córeczka jest jeszcze mała, więc
          potrzebuje trochę czasu żeby całą tę wiedzę przyswoić. Rozwój mowy
          następuje stopniowo, najpierw mózg musi zapamiętać słowa, które
          słyszy potem pokojarzyć je z przedmiotami, czynnościami, a dopiero
          na końcu ich używać w odpowiednim kontekście.
          Rozumiem, że chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej, ale jeżeli
          dobrze idzie w aparatach, to na razie tego nie zmieniaj. Nie zawsze
          ułatwianie daje lepsze efekty. Niektórzy mówią, że z implantem
          łatwiej się uczyć i szybciej, ale nie wszystko i nie zawsze
          przychodzi nam z łatwością. Mój syn dzięki rehabilitacji nauczył się
          koncentracji, skupienia się na danej rzeczy i nie było dla niego
          problemem siedzieć w klasie 45 min. i nie przeszkadzać. A co do
          troskliwych matek - jest tu na forum jedna znana mi matka, która
          zawsze twierdziła, że jej córka pracuje za wolno, rehabilitacja nie
          przynosi własciwych efektów, nie chce współpracować z terapeutą,
          jest uparta i leniwa. A ostatnio się dowiedziała że jej córeczka,
          która nie ma 6 lat, może iść do I klasy szkoły masowej omijając
          zerówkę i jest najlepsza w przedszkolu smile

          Życzę Ci aby już niedługo tak mówiono o Twojej córeczce.


          --
    • dorci741 Re: Co lepsze?Aparat czy implant?? 02.02.10, 12:04
      Ja mam jednak trochę inne zdanie w tym temacie.
      Niedosłuch 90dB jest bardzo duży. Często jest tak, że aparaty radzą sobie tylko,
      ze wzmocnieniem niskich częstotliwości, natomiast bardzo kiepsko jest jeżeli
      chodzi o częstotliwości wyższe. Implant jest pod tym względem lepszy. Tu nie
      chodzi tylko o to, że w sumie można osiągnąć to samo, a w aparatach kosztuje to
      po prostu więcej pracy.
      Słyszałam natomiast inną opinię, że najlepiej to było widać wieczorem, gdy
      dzieci aparatowane musiały się posiłkować czytaniem z ust, a dzieci z implantem
      czuły się tak samo swobodnie jak w dzień. Warto to dobrze przemyśleć i nie ma to
      zbyt wiele czasu... Najlepiej gdy dziecko jest implantowane w wieku do 3 lat.
      U nas nie było takich dylematów, bo Wiktorek w aparatach nie miał żadnych korzyści.
      Pozdrawiam
      • werwik Re: Co lepsze?Aparat czy implant?? 02.02.10, 14:24
        To sprawa bardzo indywidualna. Niektóre dzieci przy takim
        niedosłuchu radzą sobie dobrze w aparatach, innym one nie
        wystarczają. Poza tym BERA tak naprawdę nie jest badaniem
        obiektywnym i niedosłuch faktyczny może być mniejszy lub większy. W
        każdym bądz razie są to progi graniczne (aparat czy implant) i
        trzeba obserwować dziecko samemu i konsultować z doświadczonym
        surdologopedą. Jeżeli dziecko dobrze rozwija się w aparatach
        (rozumienie , mowa), adekwatnie do wieku, to warto poczekać. Na
        implant nigdy nie jest za późno jeżeli tylko dziecko cały czas jest
        dobrze rechabilitowane i są tego efekty. Mam tu na myśli codzienną
        rehabilitację w domu oraz zajęcia indywidualne i grupowe w dobrym
        ośrodku.
        To prawda, że optymalny czas na implant jest do drugiego roku życia,
        ale dotyczy to dzieci zupełnie głuchych, nie odnoszących żadnych
        korzysci z aparatów, często takich u których głęboki niedosłuch
        odkryto późno.
        • eelenaa Re: Co lepsze?Aparat czy implant?? 02.02.10, 21:13
          Dziś rozmawiałam z surdologopedą i zapewnił mnie,że na razie nie ma co myśleć o
          implancie.Powiedział,że jest jeszcze za wcześnie żeby o tym decydować.Jutro
          idziemy do audiologa po nowe wkładki,więc córka będzie przebadana i zobaczymy co
          wyjdzie na audiogramie.Bere córka miała robioną już 2 razy w dwóch różnych
          szpitalach i za każdym razem wyszło tak samo(Up90db,Ul80db)ale audiolog
          stwierdził,że mała w lewym uchu jak dla niej ma niedosłuch 70db.W każdym razie
          my woleli byśmy na razie zostać przy aparatach,zastanawiam się tylko czy jest
          dużo dzieci u których aparaty przy takim samym niedosłuchu nie przyniosły
          rezultatów i rodzice musieli decydować się na implant.Bardzo dziękuje za
          wszystkie odpowiedzi i bardzo proszę o wszelkie porady,które pomogą nam sprawnie
          rozwijać mowę.
          • aleks-32 Re: Co lepsze?Aparat czy implant?? 09.02.10, 14:55
            Witam
            To są trudne decyzje, każdy ma tu swoje doświadczenia i korzystał z różnych rad,
            ale to my, rodzice musimy sami podjąć tak naprawdę działania. Ja powiem, że przy
            takim niedosłuchu zdecydowanie implant. Nasza Zosia też dobrze sobie radziła w
            aparatach, włożylam w to mnóstwo pracy i cierpliwości, zrezygnowałam z pracy,
            ale największą radością sa postępy i uśmiech dziecka, a dokładnie jego głos i
            wypowiadane słowa, zadania, śpiewane w końcu piosenki itp. Zosia ma prawe ucho
            ok 70 i do tej pory nosi aparat, w którym zresztą śpi i radzi sobie w nim tez
            bez procesora. Jednak nie byłoby tego wszystkiego na takim poziomie, bez
            implantu. Zdecydowaliśmy się jak Zosia miała półtora roku, nasi logopedzi, też
            nie byli pewni, potwierdzali świetny rozwój w aparatach. I miałam dylemat, ale
            podjęłam decyzję o implantacji i teraz wiem, że słuszną, bo już po 2 tygodniach
            od podłączenia było widac róznicę! Postęp był piorunujący, w tej chwili Zosia ma
            3 latka, od pół roku chodzi do normalnego przedszkola, gdzie bardzo dobrze sobie
            radzi, nawet czasem lepiej od rówieśników. I dalej jeździmy do logopedy, a w
            domu po swojemu bawimy się pracą. Znam mamę, której syn nie ma procesora, ma 12
            lat, był wręcz fenomenem, bo dostał aparaty w wieku dopiero 2 lat, (podobny
            niedosłuch) i nauczył się bardzo dobrze mówić, funkcjonować, też chodzi do
            normalnej skzoły. Ale teraz pojawiły się problemy, bo jednak ten odbiór w
            aparatch jest gorszy, to bez dwóch zdań, a do tego jest obawa, ze słuch mu się
            pogarsza i jest problem, bo on nie chce dać założyć sobie immplantu. Radzę
            pomyśleć też o takich niuansach, my jesteśmy rodzicami i nie darowałabym sobie,
            gdybym nie zrobiła wszystkiego co dla Zosi najlepsze, nie chciałabym, żeby mnie
            keidyś zapytała, dlaczego nie może słyszeć lepiej, skoro sa implanty, a ona ma
            tylko aparaty.
            Niestety nie jest łatwo, ale najważniesze są nasze dzieci!

            Pozdrawiam
Pełna wersja