mammuska 20.04.10, 13:12 Witajcie, byliśmy na kwalifikacji do wszczepienia implantu w połowie marca i niedługo minie półtora miesiąca a decyzji nie ma. Próbuję e-mailowo się czegoś dowiedzieć, ale bez rezultatu. Ile czekałyście na decyzję? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: biker 12 Re: Ile czekałyscie na decyzje o kwalifikacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 13:34 ja miałem kwalifikacje w marcu a operacje w grudniu 2009 Troche cierpliwosci Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biker 12 Re: Ile czekałyscie na decyzje o kwalifikacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 13:36 przepraszam niedoczytałem , decyzje (odpowiedz kwalifikacji) miałem w czerwcu Odpowiedz Link Zgłoś
mammuska Re: Ile czekałyscie na decyzje o kwalifikacji? 20.04.10, 13:56 A w jakim wieku miałeś wszczepiany implant? Nasza córka ma roczek i głęboki obustronny niedosłuch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biker 12 Re: Ile czekałyscie na decyzje o kwalifikacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 14:10 mam na mysli osrodek Kajetany (pod Warszawa). Jestem dorosły 30 lat , wada słuchu od urodzenia (wrodzona) obustronny głeboki niedosłuch, na poczatku nosiłem aparaty słuchowe, gdzies pisałem na innym forum ale podsumuje ponizej.....(dopiero nosze prawie 3 miesiace) "Sam jestem implantowiczem , mam głeboki niedosłuch od urodzenia, nosiłem aparaty słuchowe, miałem problemy z odbieraniem wszystkich dzwieków , nie wiele pomagały aparaty jakby wiciszały, słychac było niewyraznie byłem zmuszony czytania z ust osoby mówiącej. Miałem wzmocnione niskie czestotliwosci, niesłyszałem wysokich nawet w aparatch słuchowyc. Nosze implant hybrydowy 1/3 wkładkę uszną na niskie czestotliowsci a 2/3 poprzez implant srednie i wysokie czest. Musze przyznac jest lepiej głosno, czysto i wyraznie, kazdą społgłoskę oddzielnie i samogloski, nie ma maskowania dzwieków tzn. słyszyc kazdy dzwiek osobno nie rozmywają sie, nie musze patrzec w usta osoby mowiącej.Słysze wszystkie dzwieki. Implant działa jak aparat słuchowy - nie przywraca słuchu. Uwazam ze implant jest wtedy kiedy aparaty nie dają korzysci nie pomagają , nie ma sensu jesli ktos słyszy dobrze w aparatach słuchowych i chce sie decydowac na implant , bedzie tak samo słyszał -bedzie rozczarowny Implant - opearacyjnie , dzwieki brzmią metalicznie , nienaturalnie Pozdr " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aganiokk Re: Ile czekałyscie na decyzje o kwalifikacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 21:04 W Kajetanach zakwalifikowano nas na miejscu , kiedy mała miała 8 miesiecy,zaproponowano termin za dwa tygodnie!!!!To my odwlekaliśmy do 16 miesiecy dziecka-wydzwaniali co miesiąc-oni do nas.Byliśmy tez na Banacha-tam kolejki sa długie i wolno sie posuwająDzisiaj zrobilibyśmy implant w okolicach roczku i mając porównanie,w Kajetanach.Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Ile czekałyscie na decyzje o kwalifikacji? IP: 88.156.146.* 20.04.10, 21:06 My kwalifikacje mieliśmy w połowie października. Oczywiscie w ciągu miesiąca miał być wynik, ale nie doczekałam sie. Na maile odpowiedzi też nie było. W końcu zaczęłam tam wydzwaniać i pytać, pytać, pytać. 5 stycznia pani telefonicznie ustaliła nam datę na ok. 20 stycznia, ale córcia rozchorowała się. Zadzwoniłam 2 dni przed terminem operacji, że nie możemy przyjechać i kolejny termin był wyznaczony na za trzy tygodnie. córka miała operację w wieku 11 miesięcy, wiec udało nam się przed ukończeniem roku. W aparatach nie nie było reakcji, jedynie implant. Córcia ma implant od połowy lutego, 8 marca miała pierwsze podłączenie procesora, miesiąc później ustawienie. Wynik rewelacyjny. Przy obustronnym głębokim niedosłuchu Mała słyszy już pięknie - nie trzab krzyczeć, wołać, wystarczy normalne mowienie. Ktoś kiedyś powiedział, ze implant nie jest cudem, ale jest cudowny i w 100% zgadzam się z tym. Odpowiedz Link Zgłoś