Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanach ?

16.06.10, 06:22
Witam, nasza córcia ma w wakacje mieć wszczepiony implant w Kajetanach. Szukam
mam, których dzieci przeszły tą operację w celu zasięgnięcia informacji o tym
jak to od strony technicznej wygląda. Chodzi mi o to czy rodzic jest obecny
przy usypianiu dziecka i wybudzaniu? Czy bezpośrednio po operacji można być
przy dziecku na sali pooperacyjnej? Jak wyglądają warunki noclegowe i
żywieniowe? Ogólnie będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje o tej
operacji w Kajetanach. Nasza córeczka przeszła już kilka operacji i ma
straszną traumę jeżeli chodzi o lekarzy i personel. Pozdrawiam serdeczniesmile
    • Gość: Asia Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac IP: 88.156.146.* 16.06.10, 14:22
      Witaj,moja córcia miała wszczepiony implant w połowie lutego, miała
      wtedy 11 miesięcy.
      ZgWitaj,moja córcia miała wszczepiony implant w połowie lutego,
      miała wtedy 11 miesięcy.
      Zgłaszasz sie dzień przed planowaną operacją na konsultację
      przedoperacyjną, z tego co wiem, to jest to przeważnie godzina 15. I
      niestety na jedną godzine zgłasza się ok. 20 osób (tak było w naszym
      przypadku) i wzywają oacjentów imiennie, nie ma różnicy czy zjawisz
      się tam pierwsza czy ostatnia.Wcześniej w rejestracji uzupełniasz
      ful dokumentów.
      Przed operacją dziecko moze zjeść ostatni posiłek 6 godzin
      wczesniej. My mieliśmy mieć operację o 9, w zaczęła się o 11, więc
      mała niestety była głodna.
      łaszasz sie dzień przed planowaną operacją na konsultację
      przedoperacyjną, z tego co wiem, to jest to przeważnie godzina 15. I
      niestety na jedną godzine zgłasza się ok. 20 osób (tak było w naszym
      przypadku) i wzywają oacjentów imiennie, nie ma różnicy czy zjawisz
      się tam pierwsza czy ostatnia.Wcześniej w rejestracji uzupełniasz
      ful dokumentów.
      Przed operacją dziecko moze zjeść ostatni posiłek 6 godzin
      wczesniej. My mieliśmy mieć operację o 9, w zaczęła się o 11, więc
      mała niestety była głodna.
      Na salę idziesz z dzieckiem i dziecko przy Tobie usypia, trwa to
      chwilę. Sama operacja półtorej do dwóch godzin, o ile nie ma
      komplikacji (słowa lekarza). Po rodzica przychodzi pielęgniarka i
      zabiera na salę pooperacyjną. Tam musisz się nastawić na niestety
      nieprzyjemny widok - dziecko ma rurkę intubacyjną w buźce i dużą
      strzykawkę przymocowaną do główki. Siedzisz tam z dzieckiem dopóki
      sie nie obudzi.Pozniej przechodzi się na salę pooperacyjną i jest
      sie tam dobę. dziecko dostaje leki przeciwbólowe, ale sama musisz
      pilnowac czasu (co 6h) i trzeba chodzi do pielęgniarki. Dzieci po
      operacji są senne, podobno niekiedy wymiotują. Moja córka wieczorem
      po operacji była już gotowa do zabawy smile W nocy rodzic spi razem z
      dzieckiem na łóżku i niestety nie sa one dostosowane dla teakiego
      malucha jak moj. niby szerokie, niby są barierki, ale duze przerwy i
      musialam kocykiem 'wypelniac' te przerwy zeby nie wypadla. W pokoju
      jest łązienka.
      Na drugi dzien rano przenosi sie na niższe pietro i tam w zasadzie
      jestes juz sama sobie z dzieckiem, pokoje są 3 osobowe z łazienkami.
      Dosyć wąskie, wiec miejsca jest malo. wiadomo jak to dzieci - wez
      duzo zabawek, zeby mialo zajecie. jedzenie dobre, smaczne, wedlug
      mnie wystarczająco.na 3 dobę wyciągają dren(strzykawkę) i patrzą ile
      plynu sie zbiera. Chodzi o to, zeby płynu było coraz mniej i na
      kolejny dzien wychodzisz do domu. Jesli płynu zbiera się jeszcze
      sporo, to nic zlego sie nie dzieje, tylko trzeba zostac dzien dłuzej.
      Z lekarzami nie ma się praktycznie nic do czynienia, praktycznie ich
      nie widac. Panie pielęgniarki.. hm.. nie są przyjemne. ja wiem, ze
      dla nich to rutyna, ale my mamy martwimy sie o dzieci i jakies
      informacje nam się należą. a z nimi ciężko. nikt nic nie mowi.
      Po tygodniu zgłąszasz się na ściagnięcie szwów, po ok. 3-4
      tygodniach jest pierwsze podłączenie procesora.
      Tak to mniej więcej wygląda..
      • mammuska Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 16.06.10, 22:57
        Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie odnośnie rozintubowania
        dziecka. To rodzic czeka i pilnuje aż dziecko się zacznie budzić i wzywa
        pielęgniarkę i ona wyciąga rurkę? Myślałam, że robią to jak dziecko jeszcze śpi
        na sali operacyjnej. A czy mąż może być razem z nami podczas pobytu i po operacji?
        • mamaantosi Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 17.06.10, 08:14

          Rurkę intubacyjną wyciąga pielęgniarka w momencie kiedy dziecko zaczyna
          się wybudzać , pielęgniarka jest cały czas w tym samym pomieszczeniu
          więc napewno zauważy smile . Tata może być cały dzien z Wami tylko na noc
          musi wyjść . Dodam jeszcze tylko ,że może my mieliśmy szczęście , ale
          wszystkie pielęgniarki które były podczas naszego pobytu wspominam jako
          bardzo miłe i pomocne osoby smile.
          Ola, mama Antosi, ur. 18.05.2007, obustronnie powyżej 100 db, i Marty,
          ur. 13.02.1997, słyszy ale tylko to co chce wink
          Antosia
        • Gość: Asia Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac IP: 88.156.146.* 17.06.10, 09:56
          Pielgniarki - jak kazdy czlowiek mają raz lepszy, a raz gorszy
          dzien. Ale mam kontakt z innymi rodzicami i wiem, ze większość
          narzeka na pielęgniarki. Rzeczywiście pielęgniarka jest caly czas z
          Wami i jak dziecko sie wybudza to ona wyciąga rurkę.
          Mąż może być od rana do wieczora, natomiast na noc musi wyjść. Mój
          mąż przychodził ok.8 rano i wychodził jak mała usnęła. Byli
          tatusiowie ktorzy przychodzili juz o 6 rano, bo tak budziły sie
          dzieci i nikt ich nie wyganiał. Ja wolałam zeby mąż wyspał się i
          pozniej bardziej przejął opiekę nad dzieckiem, a ja trochę
          odsypiałam. Niestety w nocy człowiek odruchowo uważa na dziecko, na
          dren i tego snu prawie nie ma. Mój mąż nocował w Kajetanach na
          kwaterze i bardzo sobie chwalił.
          • adusia_g_s Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 14.07.10, 07:53
            Słuchajcie a jeśli chodzi o jedzenie w Kajetanach to jak to
            wygląda?? jakieś posiłki są?? no i czy jest możliwość przechowania
            jedzenia w lodówce i czy jest np mikrofala.
            My idziemy jutro do szpitala. najpierw oczywiście konsultacja a w
            piątek operacja!!!
            Jestem strasznie zestresowana!! Więc chociaż kwestią posilków nie
            chciałabym się stresować!!
            • Gość: asia Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 15:04
              Posiłki sa dobre, ale dostaje je tylko pacjent. W naszym wypadku
              mała miala 10 miesiecy, wiec jadłam ja, a wiadomo, że ona mleko i
              jedzonko bardziej dla niej przystosowane. Nie ma lodówki, mikrofali,
              czajników. Ja miałam swoj czajnik i trzeba było go używac tak, zeby
              pielęgniarki nie widziały.
              • adusia_g_s Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 14.07.10, 15:35
                o kurcze a byłam przekonana że ten post to będzie tylko upewnienie
                się że napewno jest wszystko!!uncertain
                a jak radziłaś sobie z obiadkami dla dziecka??
                Bo mój synek ma 10 i pół piesiąca i też nie będzie jadał tamtejszego
                jedzonka tylko swoje!!
                a podgrzewacz chociaż można mieć??
                • anulkaa_z Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 26.07.10, 22:02
                  No i my mamy już termin operacji na 11 sierpnia. adusia_g_s jak sobie poradziłaś technicznie z jedzeniem dla małego? Bo ja zamierzam zabrać i czajnik elektryczny i podgrzewacz, dało radę z tego korzystać? Swoją drogą dziwię się, że pielęgniarki krzywo patrzą na używanie własnego czajnika czy podgrzewacza. Że niby co, mam udawać, że mam ciepłą wodę do mleka na cały pobyt a obiadki podgrzewam ..... no nie wiem pod ciepłą wodą????? chore. Jak byliśmy w instytucie na hospitalizacji to był dostęp do kuchni, czajnika, mikrofali i nie było problemu z jedzonkiem.
                  • Gość: Asia Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 19:05
                    Tak w Instytucie w Warszawie pod względem możliwości przygotowania
                    jedzenia dla malucha to warunki są lepsze. Ja mialam i podgrzewacz
                    i czajnik i z wszystkiego korzystałam. Podgrzewacz chowalam do torby
                    po prostu..
                    • anulkaa_z Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 27.07.10, 19:56
                      Ale wytłumaczcie mi, bo tego nie rozumiem, dlaczego nie można korzystać z czajnika ani z podgrzewacza, czy któraś z pielęgniarek coś mówiła na ten temat? Ja oczywiście nie omieszkam się zapytać, jak któraś mi zwróci uwagę wink Ale ja to z tych wyszczekanych jestem big_grin
                      • dorci741 Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 27.07.10, 20:29
                        Już niejedna wygadana mama tam byławink
                        Wytłumaczenie jest takie, że nie ma warunków do używania czajnika, że jest to
                        niebezpieczne dla dziecka. A jak woda jest potrzebna to można iść z termosem do
                        kuchni.Ja właśnie takie odpowiedzi uzyskałam.
                        Po prostu trochę kiepsko jest to przygotowane dla tych najmłodszych dzieci. Nie
                        wiem jak teraz- ale kiedyś nie było żadnych barierek przy łóżeczku, także my
                        braliśmy ze sobą łóżeczko turystyczne.
                        Na dole można było z niego korzystać- natomiast na sali pooperacyjnej nie było
                        takiej możliwości.
                        Mimo wszystko, "zwiedziliśmy" sporo różnych szpitali i tutaj warunki pobytu są
                        najlepsze. Inne placówki nie nadają się do żadnego porównania.
                        -
                        Dorota mama Wikusia (marzec 2005) obustronny brak odpowiedzi. Od 31 marca 2006
                        UP implant medel Pulsar.
                      • adusia_g_s Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 27.07.10, 20:31
                        No ja miałam podgrzewacz na wierzchu, a jeśli chodzi o czajnik to
                        też miałam, ale użyłam go ze dwa razy więc głównie był schowany!!!
                        Nie pytałam pielęgniarek, a poprostu jest to napisane w regulaminie!!
                        W pierwszej dobie leży się na górze więc tam to częściej się ktoś z
                        lekarzy bądź pielęgniarek kręci a jak już Was przeniosą na dół to
                        tam praktycznie nikt już nie chodzi!!
                        My akurat mieliśmy taki pokoj że nie miałam blisko kontaktu tylko
                        praktycznie na środku pokoju, ale nawet przy obchodzie nie
                        sprzątałam. Chociaż leżałam w weekend a wtedy ogólnie nic się nie
                        dzieje a obchodów to nie było tylko pielęgniarka przychodziła z
                        lekami, dopiero w poniedziałek pospolite ruszenie!!
                        • lewinka1_1 Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 01.08.10, 22:37
                          Witam. Chciałabym zapytać Was czy przy szpitalu są jakieś sklepiki spożywcze,
                          aby rodzic mógł się zaopatrzyć w jakieś jedzenie? Poza tym jeszcze mam pytanie
                          odnośnie tego usypiania i wybudzania dziecka. Czy tylko jeden z rodziców może
                          przy tym być, czy też mogą byś oboje? I jeszcze jedno pytanie - w rozmowie
                          telefonicznej udzielono mi informacji, że można sobie wykupić miejsce dla
                          drugiego z rodziców u nich w szpitalu, natomiast nie ma żadnej rezerwacji tylko
                          na miejscu się okazuje, czy jest wolne miejsce czy też nie. Czy ktoś z Was
                          korzystał z takiej opcji? Wiem, że takie miejsce kosztuje u nich 80 zł/dobę. Czy
                          ktoś mógłby mi napisać o tym coś więcej?
                          • adusia_g_s Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 02.08.10, 22:25
                            Sklepu żadnego nie ma,ale jest stołówka w której można kupić sobie
                            śniadanie, obiad czy kolacje.
                            Jeśli chodzi chodzi o uśpienie i wybudzanie dziecka to tylko jeden
                            rodzić może iść.
                            a co do noclegów to niestety nie pomogę bo mieszkamy niedaleko więc
                            nie było nam potrzebne, ale pan na parkingu dał nam wizytówkę gdzie
                            można wynająć pokój za 40zł nie daleko na ul. cisowej nr tel. 695
                            442 541.
                            • lewinka1_1 Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 02.08.10, 22:34
                              Dziękuję bardzo. A ja właśnie przed chwilą założyłam odrębny post z tymi samymi
                              pytaniami bo myślałam już że nikt nie zauważył smile
                              • anulkaa_z Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 05.08.10, 20:07
                                A wiecie może jak wygląda sprawa zwolnienia lekarskiego na opiekę nad dzieckiem?
                                Czy klinika wystawi mi zwolnienie za czas pobytu w szpitalu, czy muszę brać
                                urlop w pracy?
                                • adusia_g_s Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 05.08.10, 22:30
                                  Nam akurat nie było potrzebne ale tak pytali się czy potrzebuje
                                  zwolnienie bo wtedy trzeba zaznaczyć to przy wypisie od razu dadzą.
                                  • anulkaa_z Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 06.08.10, 06:26
                                    dzięki za odpowiedź.
                                    Jeszcze zastanawiam się, czy dzień przez operacją jak jest konsultacja to już
                                    się zostaje w Kajetanach, czy trzeba się zgłosić rano?
                                    • adusia_g_s Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 06.08.10, 12:07
                                      Jak ktoś mieszka blisko to wysyłaja do domu i karzą przyjechać pół
                                      godziny przed operacją (godzinę wyznaczają na konsultacjji) choć my
                                      mieliśmy mieć o 12.30 a operacja odbyła się przed 14, a jak z daleka
                                      to już się zostaje.
                                      Co najśmieszniejsze można zostać z dzieckiem o ile nie skończyło
                                      10lat a później to już trzeba opłacać pobyt!!
                                      • anulkaa_z Re: Jak wygląda wszczepienie implantu w Kajetanac 12.08.10, 21:56
                                        Właśnie wróciliśmy z Kajetan. Mały nie ma implantu, bo niestety okazało się, że ma zapalenia ucha (tego lepszego). sad

                                        W poniedziałek nie dawał sobie założyć aparatów, w ogóle nie dał się dotykać do uszka. Jak próbowaliśmy zajrzeć mu do uszka to miał napuchnięte i wypełnione ropą (myśleliśmy, że to woskowina). Na konsultacji przedoperacyjnej we wtorek okazało się, że ma zapalenie uszka. W środę mieliśmy się zgłosić na zabieg usuwania ropy. Usunęli ropę i założyli dreny, a po dobie wyszliśmy do domu.

                                        Ale przez to wszystko po pierwsze nie mamy implantu a po drugie przez to zapalenie Filipek na to lepsze uszko jest teraz prawie głuchy, niewiele reaguje sad Dopóki nie wyleczymy zapalenia to nie może nosić aparatów. A przez pęknięty bębenek i maści w uchu nie bardzo słyszy. Wcześniej można się było z nim dogadać nawet bez aparatów. sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja