Kilka pytań w sprawie pobytu i operacji w kajetana

02.08.10, 22:27
Witam. Zadałam już moje pytania w poście pt. "jak wygląda wszczepienie
implantu w Kajetanach", ale niestety pozostało ono bez odpowiedzi sad Dlatego
pozwoliłam sobie założyć nowy wątek i powtórzyć moje pytania, bo może teraz
zostaną bardziej zauważone smile Chciałabym zapytać Was czy przy szpitalu są
jakieś sklepiki spożywcze,
aby rodzic mógł się zaopatrzyć w jakieś jedzenie? Poza tym jeszcze mam pytanie
odnośnie tego usypiania i wybudzania dziecka. Czy tylko jeden z rodziców może
przy tym być, czy też mogą byś oboje? I jeszcze jedno pytanie - w rozmowie
telefonicznej udzielono mi informacji, że można sobie wykupić miejsce dla
drugiego z rodziców u nich w szpitalu, natomiast nie ma żadnej rezerwacji tylko
na miejscu się okazuje, czy jest wolne miejsce czy też nie. Czy ktoś z Was
korzystał z takiej opcji? Wiem, że takie miejsce kosztuje u nich 80 zł/dobę. Czy
ktoś mógłby mi napisać o tym coś więcej?
    • prezesik0 Re: Kilka pytań w sprawie pobytu i operacji w kaj 08.08.10, 23:16
      Witaj
      Wszczepienie implantu odbywa się po konultacji dzień
      wcześniej.Musicie zjawić się zarewjestrować i skierują was na
      oddział i później na badania i wywiad.W dniu następnym wszczeiają
      implant.
      Jeżeli chodzi o sklepik to w Nadarzynie są sklepy,w Instytucie jest
      bufet gdzie można kupić bułki,śniadania ,obiady kolacje.
      Zakwaterowanie w szpitalu kosztuje dla drugiego rodzica 80 zł.Można
      wynająć kwaterę u Pani Ewy na ul.Rossy, jest tam bardzo
      sympatycznie ,kuchnia telewizor,łazienki,lodówka można sobie coś
      ugotować i oczywiście przespać.
      Pozdrawiam i nie bójcie się
    • Gość: Asia Re: Kilka pytań w sprawie pobytu i operacji w kaj IP: 88.156.158.* 09.08.10, 22:34
      Zgłaszasz sie dzień przed planowaną operacją na konsultację
      przedoperacyjną, z tego co wiem, to jest to przeważnie godzina 15. I
      niestety na jedną godzine zgłasza się ok. 20 osób (tak było w naszym
      przypadku) i wzywają oacjentów imiennie, nie ma różnicy czy zjawisz
      się tam pierwsza czy ostatnia.Wcześniej w rejestracji uzupełniasz
      ful dokumentów.
      Przed operacją dziecko moze zjeść ostatni posiłek 6 godzin
      wczesniej. My mieliśmy mieć operację o 9, w zaczęła się o 11, więc
      mała niestety była głodna.
      Na salę idziesz z dzieckiem (jeden rodzic) i dziecko przy Tobie
      usypia, trwa to
      chwilę. Sama operacja półtorej do dwóch godzin, o ile nie ma
      komplikacji (słowa lekarza). Po rodzica przychodzi pielęgniarka i
      zabiera na salę pooperacyjną. Tam musisz się nastawić na niestety
      nieprzyjemny widok - dziecko ma rurkę intubacyjną w buźce i dużą
      strzykawkę przymocowaną do główki. Siedzisz tam z dzieckiem dopóki
      sie nie obudzi.Pozniej przechodzi się na salę pooperacyjną i jest
      sie tam dobę. dziecko dostaje leki przeciwbólowe, ale sama musisz
      pilnowac czasu (co 6h) i trzeba chodzi do pielęgniarki. Dzieci po
      operacji są senne, podobno niekiedy wymiotują. Moja córka wieczorem
      po operacji była już gotowa do zabawy W nocy rodzic spi razem z
      dzieckiem na łóżku i niestety nie sa one dostosowane dla teakiego
      malucha jak moj. niby szerokie, niby są barierki, ale duze przerwy i
      musialam kocykiem 'wypelniac' te przerwy zeby nie wypadla. W pokoju
      jest łazienka. Niestety nic nie wiem o łózku dla drugiego rodzica.
      Na terenie jest bar, mają bardzo dobre jedzenie - są sniadania,
      obiady, kolacje, osoba hospitalizowana dostaje za darmo, reszta musi
      sobie kupic.
Pełna wersja