piszczace aparaty

IP: *.b-ras2.mvw.galway.eircom.net 13.09.10, 16:01
Moj synek ma 6 ms.od dwóch tygodni mamy aparaty Phonak Nadia.Problem w tym ze synek jeszcze dobrze nie siedzi wiec wiekszosc czasu spedza w pozycji lezacej,przewraca sie z brzuszka na plecki.I wtedy aparaty spadaja z za uszka no i piszczą.jak mu je czesto poprawiamy to sie denerwuje i placze.Czy to normalne ze te aparaty tak ciagle spadają?
I drugie pytanie:nic nie powiedziano nam ze trzeba aparaty osuszac,czy to jest naprawde konieczne?z gory dzieki za odpowiedz




    • Gość: aaa Re: piszczace aparaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 18:22
      Witaj.To "normalne" ze dziecko kręci główką i spadają-musicie pomyśleć o zakładaniu małemu opaski-wiem ze sie sprawdza, bo też przez to przechodziliśmy.Oczywiście zakładam ze piszczenie nie jest objawem niewłasciwie włożonej wkładki.Co do osuszania to my mieliśmy taki osuszacz ' pudełkowy'-w blaszanym pudełeczku niebieskie drobinki które sie robią fioletowe z czasem gdy pociągną wilgoć.Wkładaliśmy otwarty aparat na noc do foliowego woreczka z tym pudełaczkiem i sie sprawdzało.Potem wystarczy to pudełeczko włożyc do piekarnika i wysuszyc aż znowu zrobią sie niebieskie i można dalej używać.Teraz mamy juz implant na jednym uszku , ale na drugim aparat i wkładamy go do elektrycznego osuszacza do implantu.
      Początki sa zawsze trudne , ale potem sami będziecie wiedzieli co jest nie tak, lub kiedy potrzebna jest nowa wkładka.Powodzenia
      • mab5 Re: piszczace aparaty 13.09.10, 22:11
        a co Ty masz za "elektryczny osuszacz o implantu"? nie spotkałam się z takim.... mogłabyś przybliżyć skąd to masz i jak to wygląda? moze jakiej firmy jest?
        i to pudełeczko do suszenia w piekarniku? znasz może producenta? wiesz gdzie to kupić albo znależć w necie?
        z góry dziękuję za info.....
        • adusia_g_s Re: piszczace aparaty 13.09.10, 22:46
          no tak, my też przechodziliśmy przez piszczące aparaty. Nic nam nie pomagało ani opaska ani czapka. Po pewnym czasie poprosiliśmy o wyeliminowanie sprzężeń co jest możliwe w Naidzie i jest dużo lepiej a i synek przestał sobie zdejmować aparat, ale to fakt że jednak trzeba czasu aż dziecko będzie już stabilnie siedziało to wtedy jest dużo lepiej!!!
          My przez dłuższy czas nie osuszaliśmy aparatów dopiero kiedy synek podrósł i się mocniej pocił (a nasze lato ku temu sprzyjało) to wkładamy aparat z implantem do pudełka z tabletkami osuszającymi. My także mamy elektryczną suszarkę, którą dostaliśmy w zestawie do implantu powiedziano nam żeby raz w tygodniu osuszać w elektrycznej!!
          Podobno elektryczna suszarka do implantu jest droga ale są też takie do aparatów i koszt około 200zł!
        • Gość: aaa Re: piszczace aparaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.10, 06:38
          Osuszacz do implantu dostaje sie w zestawie akcesoriów do implantu,po operacji na podłączeniu.My dostalismy w 2008 roku taki z 8 godzinnym cyklem osuszania, wiec włączamy go na noc, ale znajomi implantowali dziecko w tym roku i dostali jakis inny z także półgodzinnym cyklem, wiec do takiego "codziennego" suszenia i z tym długim programem.Dodam że dodatkowo przez kilka minut swieci w nim lampa bakteriobójcza żeby usunąć bakterie z implantu, wiec i z aparatu...nie wiem ile taka rzecz może kosztować, ale jest dobra.Trzeba do niej dokupować takie wkłady osuszające-3 szt coś koło 60 zł, ale jeden wystarcza na około5-7 suszeń(pokazuje sie zużycie na pasku)
          cO do tego pudełaczka , to nie ma na nim żadnych napisów, wiec nie mam pojęcia co to jest, ale kiedy kupowalismy aparaty, to nam to zaproponowano i wzieliśmy-niewiele korzystamy teraz przy implancie...pudełeczko jest z metalu a wśrodku takie niebieskie kryształki jak juz pisałam...mysle ze w sklepach z aparatami będą wiedzieć.Pozdrawiam
Pełna wersja