Witam wszystkich

30.03.04, 18:07
Może nie pasuję do was. Jestem mamą 18m-cznego synka Mikołaja, któery
słyszy.Zainteresowałam się tym forum, gdyż ja nie słyszę i rozumiem wasze
problemy, bo takie mieli moi rodzice gdy byłam maleńka. Mogę pomóc od strony
dziecka, tzn. jak dzieci was chcą rozumieć i o co im chodzi, gdy zachowuja
się tak a nie innaczej, Miałam 2 latka, gdy straciłam słuch, również mam
ponad 100db ubytku. Zaczęłam nosic aparat w wieku 8 lat. Byłam pacjentką
Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, gdzie nie mogli uwierzyć, że mówię przy
takim ubytku i nie mając nigdy aparatu. Chodziłam do masowej szkoły, potem do
sredniej, skończyłam studia, pracuję, założyłam rodzinkę i jestem teraz z
wami.Mogę wam pomóc zrozumieć wasze dzieci, w miarę możliwości pomóc w innych
sprawach. Aha, jako dorosła osoba dalej chodzę do logopedy, niestety my
niesłyszący musimy do końca życia uczyć się mówić. Nie znam jezyka migowego,
nie znajomość migania dodatkowo zmobilizowała mnie do nauki mówienia, a ważna
jest umiejętność czytania z ust. Pozdrawiam wszystkich.Magda
    • e-tron Re: Witam wszystkich 31.03.04, 09:55
      witaj, umiejetność czytania z ust jest ważna, ale chyba łatwiej zrozumieć kogoś
      jeśli sie choc go trochę słyszy. Czy nosisz aparaty słuchowe? Zauważyłem, że
      moja 1,5 roczna Marysia już wiele rozumie z ruchu ust, bo "słyszy" mnie gdy nie
      ma aparatów i cos do niej mówię i bardzo uważnie przygląda sie mojej twarzy.
      Adam
      • mjtom Re: Witam wszystkich 31.03.04, 21:43
        Tak noszę aparat. To normalne nie można "słyszeć" nie mając aparatów. To wielki
        sukces że juz posiadła tą umiejętność.Oby tak dalej. Nie trzeba słyszeć
        fizycznie by "słyszeć" co sie do takiej osoby mówi. Jets wiele osób, w tym
        także dzieci kompletnie niesłyszące, a potrafiące mówić na głos i to zrozumiale
        dla otoczenia, a tym samym umieć zrozumiec słyszących, tzn."słyszeć" innych.
        Trzeba pogłębiać tą umiejętność, właśnie wykorzystując aparat czy aparaty,
        mówiąc do dziecka ttak aby widziało wyrążnie twarz, Trzeba mówić do dziecka w
        miarę powoli i wyrążnie, kładąc nacisk na odpowiednie ułożenie ust, tak aby
        umiało powtórzyc dane słowa, potem zdania. Trzeba powtórzyć kilka razy te same
        słowa. I nie "mruczyć" pod nosem, bo nawet mi jest ciężko zrozumiec taką osobę,
        a co dobiero dziecko, kóre dopiero się uczy rozumiec nas i mówić. Dobrze jest
        czytać te same bajki, wiersze. Pewnie , że resztki słuchu pomagają nauczyc się
        mówić , ale w takich przypadkach muszą działać jednocześnie, tj, słuch i usta.
        powodzenia. magda
        • aniolek108 Re: Witam wszystkich 06.04.04, 03:54
          Bardzo inspirujacy list . dziekujemy !
          Ja mam pytanko do ciebie ...ile czasu po zalozeniu aparacikow zajelo ci do
          nauczenia sie mowy ?
          Moj synek juz 3 miesiace nosi aparaciki i tylko mowi baba na wszysko . ma 3
          lata . troche mnie to niepokoi ...myslisz ze powinnien juz wiecej mowic ?
          prosze innych rodzicow tez o komentarze
          agata
          • e-tron Re: Witam wszystkich 06.04.04, 07:53
            Z tego co mówia fachowcy, to pierwsze miesiące po założeniu aparatów jest nauką
            słuchania nowych dźwięków. To co dociera do niego przez aparaty, było przedtem
            niesłyszalne i dziecko musi sie tego nauczyć i poznać, a dopiero potem zaczyna
            powtarzać i mówić. Trzeba tu wykazać dużo cierpliwości i ciągle ćwiczyć,
            powtarzać te same dźwieki i słowa. Dziecku ze zdrowym słuchem wystarczy
            kilkanascie powtórzeń i jest ono w stanie zapamiętać ,np. powtarzany wyraz.
            dziecko z niedosłuchem wymaga takich powtórzeń kilkaset.
            • mjtom Re: Witam wszystkich 06.04.04, 19:02
              Zgadzam się z tobą. Teraz gdy już jestem dorosła, za każdym razem po założeniu
              nowszego typu aparatu słuchowego, potrzebuję zazwyczaj dwa lub więcej dni na
              oswojenie się z nowymi dźwiękami i ponowna nauką poprawnego mówienia(muszę
              skorygować jak dotychczas mówiłam). To co dopiero małe dziecko! Do Aniołka -
              zazwyczaj chłopcy mówią dużo póżniej niż dziewczynki, a co dopiero takie z
              ubytkim słuchu. Mój synek słyszy, ma 1,5 roku uparcie nie chce mówić, mówi też
              na wszystko ba, da, chociaż mówił mama, tata, baba, dziadzia i da. Wcześniej
              pisałam w postach jak uczyć dziecko.pa. Magda
          • mjtom Re: Witam wszystkich 06.04.04, 19:10
            Aparat miałam dopiero gdy miałam 8 lat, a więć nauczyłam się mówić bez aparatu
            czytając z ust, za pomocą dotyku, itd. Już miałam jako takąmowę wykształconą,
            potem chodziło o to by po poraz pierwszym założeniu aparatu musiałam skorygować
            moją mowę, a właściwie na nowo się nauczyć. Jets to bardzo trudna praca i
            pracochłonna. Jako tako poprawnie mówiłam mając 11 lat i do dzisaij chodzę do
            logopedy. Dziś mało kto zauważa nieprawidłowośc w moim mówieniu.
Pełna wersja