Gość: dal-ja
IP: *.chello.pl
09.10.10, 11:19
Nie wierzyłam wlasnym oczom jak otworzyłam kopertę...
Mimo dostarczenia wyników badan, (40 db, a w jednym wyniku nawet 50 db dla trzasku na UL), opisów od lekarza ze dziecko wymaga natychmiastowego aparatownia, rehabilitacji sluchu i mowy - nie przyznano nam orzeczenia o niepełnosprawności dziecka.... Przepraszam za określenie, ale to są jakieś jaja!
Macie doswiadczenie z ew. odwołaniem od takiej decyzji? To jakie ja mam niby jeszcze dostarczyc dowody ze dziecko ma niedosłuch. Lekki bo lekki ale ma wiec nie jest pełnosprawne
Ps. sprawa dotyczy krakowa