przedszkolaki

15.06.11, 12:17
Cześć,

Mój synek wkrótce będzie miał 3 lata i zastanawiam się nad edukacją przedszkolną.
Ciekawa jestem czy posyłacie dzieci do ogólnodostępnych przedszkoli czy do integracyjnych ?
Czy załatwialiście orzeczenie o konieczności kształcenia specjalnego ? co w praktyce daje takie orzeczenie ?

Clara
    • pizza987 Re: przedszkolaki 15.06.11, 13:55
      Jezeli chodzi o dziecko niedosłyszące w przedszkolach to Pola ma "przerobione" zarówno przedszkole integracyjne (masakra, porażka i jakie jeszcze znacie okreslenia tego typu) oraz przedszkole masowe, gdzie nauczyciele z odpowiednią troska i zaangazowaniem do niej podeszli. Pierwszy rok w masowym to było przygladanie się nowemu-niestety córka niewątpliwie ma niemile wspomnienia z placówki integracyjnej co przekładało się na jej funkcjonowanie w nowym miejscu. Jednak po pewnym czasie zgrała się z grupą, ma koleżanki, kolegów, wchodzi z nimi w różne interakcje (od wspólnej zabawy po konflikty), ale niewatpliwie umie się odnaleźć w grupie. Teraz mamy nowe wyzwanie-zerówka i nowa grupa dzieci, ale widząc zachowanie teraz i szybkie nawiązywanie nowych kontaktów jestem juz duzo spokojniejszy.

      Jak wszyscy powtórzę niczym mantrę: wazne jest nie to jak dana placowka się nazywa, a to jacy ludzie tam pracują, czy sa zaangazowani, czy mają w sobie uczucia, czy taka praca jest ich powolaniem, lub pasją. Jezeli w najlepszym nawet przedszkolu które ma zapewnić niesamowita opieke naszemu potomstwu będzie personel znajdujacy sie tam za karę to nic dobrego z tego nie wyniknie wink

      Z tego co się orientuję dziecko niepelnosprawne musi mieć orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. My takie robiliśmy, były w nim wytyczne dla przedszkola-ile jakich zajęć powinno być, czy potrzebna będzie dodatkowa opieka lub nauczyciel (dokładnych szczegłów nie pamiętam). Bedzie także wskazanie do jakiego typu placowki dziecko powinno trafić.
      • claara77 Re: przedszkolaki 15.06.11, 17:43
        dziekuję..
        faktycznie to ważne kto pracuje a nie jak nazywa się placówka

        a inne dzieci nie chodzą do przedszkoli ?

        macie może doświdczenia z przedszkolami na bemowie lub okolicach?
    • mamaantosi Re: przedszkolaki 15.06.11, 20:01
      Nasza córka własnie kończy pierwszy rok edukacji przedszkolnej w grupie 3-latków , chodzi do przedszkola masowego , wydaje mi się ,że świetnie odnalazła się w grupie , ma koleżanki , kolegów i jest jednym z większych łobuziaków w przedszkolu wink . Postępy jakie zrobiła od kiedy zaczęła chodzić do przedszkola są ogromne zwłaszcza w mowie , ale również w rozwoju społecznym . Jeśli chodzi o orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego to przedszkole tego nie wymagało , ale zaproponowali żebyśmy zaałtwili , bo dziecko ma z tego duże korzyści , Tosia ma 4 razy w tygodniu zajęcia dodatkowe , dwa razy z panią od wczesnego wspomagania i dwa razy z logopedą . Podsumowując to była nalepsza decyzja ,żeby wysłać ją tak wcześnie do przedszkola . Braliśmy tez pod uwagę przedszkole integracyjne , ale odradziła nam je pani psycholog .
      • j.marcz Re: przedszkolaki 15.06.11, 22:40
        Małgosia we wrzesniu zaczyna edukację przedszkolną w grupie integracyjnej.. Trochę mnie zmartwiliscie opiniami o przedszkolach integracyjnych.. To nasze wydaje się fajne, panie na spotkaniach adaptacyjnych podchodzily do dziecka ze zrozumieniem, cierpliwością.. ALe sama już nie wiem. Małgosia we wrzesniu bedzie miala dwa i pół roku, wiec bedzie jeszcze maluszkeim, ale przyzwyczajona jest do dzieci, chetnie zostaje poza domem, wiec mam nadzieje, ze nie bede miala wiekszych problemow..
        • Gość: pizza987 Re: przedszkolaki IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.11, 08:50
          Żeby była jasność, moja opinia o przedszkolu integracyjnym dotyczyła jednego, konkretnego przedszkola w Warszawie opinia o przedszkolu masowym do którego chodzi moja córa też dotyczy tego jednego i konkretnego przedszkola w Warszawie. Wszystko zależy od ludzi-to oni spędzają czas z dziećmi, uczą je, bawią.

          Jeszcze żona przypomniala mi jakie informacje sa w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego: wytyczne dla nauczycieli żeby mówili będąc przodem do dziecka, przy zabawach w kole dziceko powinno być vis-a-vis nauczyciela żeby móc obserwować to co robią i oczywiście jak najlepiej słyszeć oraz różne temu podobne sprawy.

          2,5 roku miała Pola idąc do pierwszego przedszkola, wiek moim zdaniem jak najbardziej w porządku, myślę ze gdyby trafiła wtedy do tego przedszkola w którym jest obecnie zaaklimatyzowałaby się dużo szybciej.
    • j-asiunia Re: przedszkolaki 15.06.11, 22:55
      nasz syn, od 2 lat w aparatach, niedosłuch umiarkowany ok 60-70 db w dwóch uszkach również chodzi do "normalnego"przedszkola. tak jak pisali poprzednicy - wszysto zależy od osób prowadzących i chęci ich zaangażowania; umiejętności znalezienia się dziecka w grupie, ogólnego rozwoju.
      W ogóle jestem zdania, żeby pracować bardzo silnie nad tym, aby dziecko wiedziało, że jest takie jak inne, a czesto nawet mądrzejrze, doroślejsze (bo często ciężko poza zajęciami w przedszkolu pracuje, np zajęciach z psychologiem, logopedą), kiedy inne dzieci się bawią.
      Bardzo pomaga zyczajne przedszkole, akceptacja innych dzieci, to, że dziecko jest lubiane przez inne, słyszące normalnie dzieci i że one każdego dnia cieszą się że je widzą..


      jestem bardzo za zwykłym przedszkolem. My mamy orzeczenie, ale nawet go nie okazywaliśmy; syn ma w przedszkolu jedną godzinę zajęć z logopedą; inne zajęcia poza.
      za 1,5 roku szkoła. Będziemy próbować w publicznej, w klasie integracyjnej; mam nadzieję, że się uda...

      j-asiunia
      • claara77 Re: przedszkolaki 16.06.11, 10:06
        Bardzo dziękuje za wszystkie wypowiedzi...
        To bardzo budujące że Wasze dzieci dają sobie świetnie radę w "normalnych" przedszkolach.
        Liczę własnie iż kontakt z innymi dziećmi będzie też formą terapii logopedycznej...
        Spróbujemy więc i my ...

        a czy przed wejściem do grupy organizowaliście jakies spotkanie z paniami opiekującymi się - żeby wiedziały jak obsługiwac aparaty, żeby nie bały się ich zakładać lub zdejmować?
        z rodzicami innych dzieci ?

        co z drzemką ? - czy wówczas Wasze dzieci zdejmują aparat i czy jest ktoś kto później go dziecku zakłada ?

        liczę na Wasze podpowiedzi ...
        • gojapio Re: przedszkolaki 16.06.11, 11:34
          moje doświadczenia nie są miarodajne, bo synek (2 lata, ale rozwojowo około roku - wcześniak) od pół roku jest w małym żłobku - i jak dotąd uważamy, że to najlepsze co nam się mogło przytrafić. Wszystkie skoki rozwojowe - od gadania po chodzenie - tylko tam zalicza, a 8-9h z dziećmi to najlepsza rehabilitacja (na klasycznych zajęciach 1 na 1 buntuje się i leży pod ścianą). Panie są bardzo zaangażowane w to, by na pewno słyszał (dzwonią jak jakieś migotanie lampki w procesorze ich niepokoi). Jeśli chodzi o spanie, młody zasypia w implancie i (chyba) aparacie (przy przewiązaniu chusteczką nie spada), bo tak jest przyzwyczajony w domu - że słyszy do końca świadomości smile
          • gojapio Re: przedszkolaki 16.06.11, 11:38
            aha, i inne dzieci - choć mniejsze (1-3 lata) reagują doskonale. Nie ściągają, przypominają pani, gdy się zsunie, rewelacja. To dla nich też chyba fajna lekcja tolerancji i pomagania innym. Ważna, bo jak np. wzięłam Filipa do grupy sześciolatków (brata) w normalnym przedszkolu, to ŻADNE dziecko (z 25) nie wiedziało co Filip ma na uchu i dlaczego.
        • pizza987 Re: przedszkolaki 16.06.11, 15:46
          W pierwszym, integracyjnym przedszkolu instruowaliśmy nauczycielki, dostały dokładną instrukcję obsługi procesora i aparatu, wymiany baterii itp. Nie zdało się to na nic, jak się wyłączyło o 12:00 to córa do 15:00 na głuchego siedziała i nikogo to jakoś tam nie wzruszało.

          W obecnym przedszkolu doszliśmy do wniosku że pilnujemy wymiany baterii co 4 dni (zazwyczaj starczają na 4,5-5 dni) i nikogo nie uczylismy, poza tym pracuje 300m. od przedszkola i z rodziną więc zawsze ktoś kto umie toto obsłużyc jest blisko. Raz tylko było wezwanie jak procesor noszony na wkładce się Poli wysunął, zanim dotarłem do przedszkola nauczycielka zadzwoniła przepraszając za alarm i mówiąc że sobie poradziła... Spadanie cewki juz w pierwszym przedszkolu nie było problemem-młoda od mniej wiecej drugich urodzin umiala ją sobie poprawić.

          Pola zasypia w nagłośnieniu, w domu zdejmujemy jej dopiero jak porządnie zaśnie, w przedszkolu leżakowanie przechodziła też z procesorem i aparatem (ale i tak rzadko zdarzało jej się zasnąć, drzemki skończyły się w wieku 2 lat.

          W obecnym przedszkolu nauczycielki wytłumaczyły dzieciom że Pola ma taki sprzęt żeby dobrze słyszeć, ale moim zdaniem rozegrały to bardzo dobrze-dopiero jak dzieci zaczęły się interesować i zadawać pytania, kiedy zorientowały się że do czegoś to musi słuzyć. Problem był z dwójką dzieciaków które dołączyły w tym roku-zdarzało im się stojąc za Pola z ciekawości zdejmować jej cewkę (na zasadzie "zobaczymy co będzie..."). Córa najpierw powiedziała nam, ja zwróciłem uwagę nauczycielce, ta dzieciom i rodzicom, oni swoim dzieciakom i temat się zakończył.
          • gojapio Re: przedszkolaki 17.06.11, 23:11
            Przemek, a w jakiej dzielnicy to wasze aktualne przedszkole, implant-friendly? Bo my za rok będziemy się rozglądać wiec jeśli Ursynów/przy linii metra to chętnie bym podpytala o szczegóły (może być na priva - gojapio@gazeta.pl dzięki!)
            • pizza987 Re: przedszkolaki 18.06.11, 19:09
              Czołem, przedszkole nr 223 w składzie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3 ul. Przyczółkowa 27 (Powsin) czyli to: www.sp104.ant.pl/

              Minus-koniec świata wink chociaż w sumie dla mnie plus-jadąc do pracy w druga stronę niz wszystkie korki podrzucam Polę, poza tym jak wspominałem to ok. 300m. od mojej pracy.
              • gojapio Re: przedszkolaki 18.06.11, 22:17
                Dzieki smile jak w ciagu roku stanie się cud i zrobią sensowną przebitkę z ursynowa to poważnie rozważę smile
                • pizza987 Re: przedszkolaki 20.06.11, 15:40
                  Przebitkę masz wink Mój senior i siostra codziennie do pracy z Ursynowa jeżdżą i nie jest źle, tylko do swiateł przy "Mrówce" trzeba jakieś 5 min. odstać, rano jedziesz pod prąd.
    • Gość: mama-roko Re: przedszkolaki IP: 178.73.49.* 20.06.11, 11:29
      Nasza córka ma obecnie 5,5 roku zaczynała przedszkole w wieku 2,5. Uczęszcza do przedszkola ogólnodostępnego. Nie miała nigdy problemu ani z Paniami , ani z rówieśnikami. Bardzo dużo wyniosła z przedszkola. Przede wszystkim rozwinęła mowę, umie zagadnąć do zabawy rówieśnika na placu zabaw, jest otwarta i koleżeńska. W wieku 4 lat przeprowadziliśmy się do innego miasta i zmieniliśmy przedszkole na także ogólnodostępne, strasznie bałam się tej zmiany czy uda jej się zaaklimatyzować w grupie która jest już zżyta. Dzieciaki były super zapraszały do zabawy, Pani pomogła na początku w integracji i ogólnie jestem bardzo zadowolona i moja mała też(mam problem z odbieraniem ponieważ mojemu dziecku wciąż za mało i za krótko w przedszkolu) Teraz idzie od września do szkoły do "0" i znowu zmiana grupy mam nadzieję, że także sobie poradzi. Idzie do klasy integracyjnej i będzie 20 uczniów.
      W aparatach spała, a ja pilnowałam żeby baterie nie wyczerpały się w przedszkolu ( wymieniałam tak aby zawsze jeden aparat działał gdyby tak się miało zdarzyć żeby wyczerpała się bateria) na 3 lata zapomniałam tylko raz.
      Orzeczenie o wczesnym wspomaganiu mamy, ale nie korzystałyśmy z niego w przedszkolu, ale do zerówki integracyjnej jest potrzebne.
      Powodzenia w przedszkolu Mama Roksany UL 90, UP 90 Aparaty Agil power

Pełna wersja