implant a ściąganie aparatu

20.06.11, 22:46
Jak w temacie - czy Wasze bąble po podłączeniu procesora mowy też nagminnie zaczęły ściągać aparat z niezaimplantowanego uszka?
Dokładnie nazajutrz po podłączeniu Miki zaczął się czepiać aparaciku i ściągać kilka razy dziennie. Nie robił tego na taką skalę od czasu zapalenia ucha (uszko miał oglądane przed podłączeniem, stanu zapalnego nie było), niedawno miał zapuszczany vaxol (nigdy po nim aparatów nie ściągał), małżowinki wyczyszczone wacikami... I tak się zastanawiam, czy ma to coś wspólnego z działaniem procesora (procka się nie czepia, chyba, że mu spadnie cewka i dynda, wtedy ciągnie żeby popatrzeć co to mu tam wisi) czy po prostu go uszko swędzi albo coś jest nie tak z aparatem.
    • gojapio Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 05:52
      nie, u nas tak nie było, od razu pełna akceptacja nowej zawieszki choinkowej [znaczy taka akceptacja warunkowa - jak chciał, to nosił, jak miał focha, rzucał równocześnie procesorem i aparatem, nie różnicował]. Może jest zdziwiony odgłosami z implantu i próbuje się ich pozbyć zdejmując to co zna (nie kojarzy jeszcze, że ten dyndający przedmiot odpowiada za nowe dźwięki)?
    • anulkaa_z Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 07:32
      U nas Filip zaakceptował oba urządzenia na raz. Nawet jak np po kąpieli zakładamy mu sam procesor to mówi: dugi apalacik na ucho smile Ale jest dużo dzieci, które po podłączeniu procesora odrzucają aparaty. Z tego co słyszałam dzieje sie tak raczej jak dziecko nie ma korzyści z aparatu, albo ma niewielkie. Z tego co pamiętam Miki ma korzyści z aparatu. Może to chwilowe, zauważa różnicę między aparatem a implantem.
      • pestka_w_pestce Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 09:24
        Miki ma ogromne korzyści z aparatu. Naprawdę nie czaję czemu mu tak nagle zaczął przeszkadzać. Tym bardziej, że o ile czasem jakieś reakcje w samym implancie są - stan osłupienia przy dźwięku, cichnie i robi wielkie oczy, ale o ukierunkowanej reakcji na razie nie ma mowy, więc nie sądzę, żeby taki "kontakt ze światem" go satysfakcjonował.
        Procesora używamy od tygodnia, więc się nie spodziewam cudów z jego strony, ale wydaje mi się, że na świadome odrzucenie aparatu jako niepotrzebny jest za wcześnie.
        Nic, chyba się przejdę do pediatry, niech mu rzuci okiem w ucho przez otoskop smile
        • gojapio Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 09:39
          a implant macie na wkładce? czy na razie "dynda"? bo trzymałabym się wersji, że jest zdziwiony nowymi hałasami, a kojarzy, że za dźwięki odpowiada właśnie aparat, więc tak testuje co się zadzieje, jak go zdejmie? to jest takie zdejmowanie ad hoc, nie związane z dźwiękami otoczenia? czy przy głośniejszym, nowym dźwięku np.? u nas Filip miał np. fazę przestrachu na zwykły śmiech - od razu ściągał implant.
    • mamaantosi Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 09:17
      Tosia zachowywała się podobnie jak Twój synek ciągle wyrzucała aparat , dziś nie nosi go już w ogóle , bo doszlismy do wniosku ,że taka walka jest bez sensu . Decyzja ,że aparat odstawiamy zapadła po tym jak biegaliśmy po sklepach w poszukiwaniu aparatu który Tosia zwyczajnie wyrzuciła , a ja nie zauważyłam . Aparat sie znalazł , ale teraz leży już w pudełku . Zdarzyło mi sie jeszcze kilka razy próbować go zakładać , najpierw tłumacząc jej o co biega , ale za każdym razem ściąga i mówi ,że nie potrzebuje .
    • pizza987 Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 10:42
      Pola odrzuciła aparat dopiero po 4 latach od uruchomienia implantu. Zaraz po uruchomieniu zdarzało jej się odmawiac założenia wszelkich sprzętów, później nosiła wszystko jak było trzeba. Spróbuj zakładać Mikiemu procesor na wkładce, u Poli to dobrze działa, praktycznie na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje kiedy przez te 4 lata zniknął jej niespodziewanie z ucha (wkładki zaczęlismy uzywac po ok. 3 miesiącach od uruchomienia i tak jest do dzisiaj).
      • pestka_w_pestce Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 11:40
        Przemku mamy procesor na wkładce i procka nam się Miki nie czepia - tylko ten nieszczęsny aparat leci kilka razy dziennie. Zwykle ściągał tylko jak go uszko bolało, albo nagromadziło mu się dużo woszczyny no i standardowo jak już był bardzo zmęczony. Może jest tak, że rzeczywiście nie kojarzy procka z faktem nowych irytujących dźwięków i obwinia o to aparat smile
        • pestka_w_pestce Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 11:43
          nie zauważyłam żeby to było związane z głośniejszymi dźwiękami. Jak się bawi to zapomina o wszystkim i nic mu nie przeszkadza - aparacik leci głównie jak się zaczyna nudzić... ale przecież nie raz nudził się i wcześniej i aparatem nie zaczynał się bawić. Poza tym gdyby to była kwestia nudy to chyba leciałby procesor jako coś nowego. I weź tu człowieku zrozum niemowlę tongue_out
          • sylwia11022000 Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 12:06
            moja aparat i implant razem nosiła dość długo
            ale z czasem dźwięk w aparacie zaczął jej przeszkadzać
            po prostu go nie zakładała, albo nie zwracała uwagi jak wyczerpały się baterie-
            powód
            - jak ona to stwierdziła ......." że przez aparat słyszy mniej wyraźnie na drugie ucho ( w domyśle z implantem) , a z niego wie lepiej co słyszy a aparat jej przeszkadza."
            ale ona była na tyle duża że sama nam to wyjaśniła wink
            więć myślę że tu raczej wchodzi w rachubę docenienie jakości dźwięku z implantu i zauważenie niedoskonałości dżwięku z aparatu.
            a korzyści z aparatów tez miała.
            • pestka_w_pestce Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 12:26
              Sylwia a mi się wydaje, że u nas to za wcześnie na takie odkrycia... jakkolwiek wierzę w geniusz mojego dziecka wink to nie wydaje mi się, żeby już nazajutrz po podłączeniu odkrył, że implantem słychać lepiej... to w końcu 10 miesięczny bobas, który nie reaguje w samym implancie póki co nawet na własne imię smile
              Rozumiem, że z czasem aparat może się okazać zbędnym "dodatkiem", ale to chyba raz, że nie w tym wieku, a dwa że nie kilka dni po włączeniu procka - przecież wszyscy mówią, że trzeba się nauczyć słuchać w implancie, przeprogramować mózg smile
              • asiczak Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 12:37
                Pestko, ja bym raczej poszła do rodzinnego, a potem do laryngologa, bo obserwując reakcje Jagody to przez pierwsze ustawienia słyszała implantem niewiele a przez to ściąganie pewnie próbuje Ci powiedzieć że coś mu doskwiera
                • pestka_w_pestce Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 12:49
                  wybieram się, wybieram smile
                • adusia_g_s Re: implant a ściąganie aparatu 21.06.11, 12:50
                  Hej u naszego Kubusia było tak. na początku zrzucał właśnie aparat, nawet po 10 razy dziennie ale ja sukcesywnie zakładałam, czasem robiłam chwilę przerwy i znowu zakładałam, zależało mi aby nosił aparat dla pobudzenia nerwu słuchowego bo korzyści z aparatów raczej marne miał/ma. Z racji tego iż jego imię raczej jest o niskiej tonacji to w aparatach reagowal na imie i na to co niskie, pukanie itd. na mowę raczej nie. teraz na początku sierpnia minie rok od podłączenia i do tej pory nosi na drugie uszko aparat. w pewnym momencie przestał ściągać i teraz sporadycznie mu się zdaży.
                  • pestka_w_pestce Re: implant a ściąganie aparatu 22.06.11, 17:18
                    Młodego dziś widział otolaryngolog w IFiPS. Uszko zdrowe, głęboko trochę woszczyny - dziś jeszcze raz mu psiknę vaxolem. Póki co ledwo żyję, bo jesteśmy od 2 w nocy na nogach - młody miał kaprys nie spać
                    • gojapio Re: implant a ściąganie aparatu 22.06.11, 17:47
                      aha, w obecnej ofercie tchibo są takie cieniutki, mięciutkie chusteczki w trzypakach - u nas najlepiej się sprawdzają, i przed słońcem, i dla trzymania aparatu/procka.
Pełna wersja