pestka_w_pestce
20.06.11, 22:46
Jak w temacie - czy Wasze bąble po podłączeniu procesora mowy też nagminnie zaczęły ściągać aparat z niezaimplantowanego uszka?
Dokładnie nazajutrz po podłączeniu Miki zaczął się czepiać aparaciku i ściągać kilka razy dziennie. Nie robił tego na taką skalę od czasu zapalenia ucha (uszko miał oglądane przed podłączeniem, stanu zapalnego nie było), niedawno miał zapuszczany vaxol (nigdy po nim aparatów nie ściągał), małżowinki wyczyszczone wacikami... I tak się zastanawiam, czy ma to coś wspólnego z działaniem procesora (procka się nie czepia, chyba, że mu spadnie cewka i dynda, wtedy ciągnie żeby popatrzeć co to mu tam wisi) czy po prostu go uszko swędzi albo coś jest nie tak z aparatem.