Dodaj do ulubionych

Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos

27.12.11, 21:56
Witam!
Po pierwszym badaniu ABR u naszego syna wyszedł niedosłuch na 40dB. Miał już drugie ABR i ponoć wyszło to samo. Piszę "ponoć" bo nie było pani doktor i nie mieliśmy tego z kim skonsultować. Tyle co wiemy to wiemy od pani technik, że nie jest gorzej jak ostatnio, ale że puszczała małemu dźwięki na innych częstotliwościach. Generalnie pani protetyk, która robiła odlewy stwierdziła, że należy go aparatować, bo może mieć problemy z wyłapaniem wyraźnym mowy. No więc aparaty odbieramy w styczniu. A od kilku dni mały śmieje się na głos. Tyle tylko, że jest to śmiech nie taki sam od siebie tylko jak go rozśmieszam, np. dziś imitowałam kichnięcie i mały śmiał się na głos, zaczęłam się zastanawiać, czy śmieje sie głośno bo sam siebie słyszy i mu się to podoba? Czy może jest to raczej odruch niekontrolowany? Zaczęłam się też zastanawiać, czy może śmieje się tak bo mnie słyszy? Te moje pseudo kichnięcia? (pani protetyk twierdziła, że mowy ludzkiej to on raczej nie słyszy uncertain) Więc zaczęłam wykonywać tę samą mimikę twarzy jak przy tym moim pseudo kichaniu tylko nie wydawałam z siebie dźwięków. Mały patrzył z zaciekawieniem, ale nie było większej reakcji, a jak dodałam dźwięk i powiedziałam "apsik!" to zaraz zaczął się śmiać. Czy możliwe, że mnie słyszy? Czy to tylko ja widzę to co chciałabym zobaczyć? No i jak to jest z tym głośnym śmianiem się. Wiadomo, że dzieci nawet głuche będą głużyć, ale czy będą śmiały się na głos? Jak to było u was?
Obserwuj wątek
    • fogito Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 28.12.11, 08:06
      Mowa ludzka to około 50-60DB więc na pewno cię słyszy i dlatego się śmieje. Nie pamiętam jak śmiał się syn przed założeniem aparatów ale wtedy miał wyższy niedosłuch. Teraz na jednym uchu po operacji ma niedosłuch około 37 db i nie nosi na nim aparatu. Słyszy wystarczająco dobrze mowę ludzką. Ma niedosłuch przewodzeniowy.
    • pestka_w_pestce Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 28.12.11, 09:47
      witaj. mój młodszy synek jest rówieśnikiem Twojego i ma niedosłuch trochę większy - 50-60 dB. Śmieje się w głos zarówno sam z siebie jak i wtedy, gdy do niego mówimy. Zdecydowaliśmy się aparatować mimo, że świetnie wyłapuje dźwięki - kiedy śpi trzeba być cicho, bo przy każdym stuknięciu się zaczyna kręcić - dla nas to nowość, bo starszy ma niedosłuch głęboki i przy nim można spokojnie nawet krzyknąć a się nie obudzi.
      Z tego co pamiętam ciężki niedosłuch nie przeszkadzał starszemu w głośnym śmianiu się zanim jeszcze w wieku 3,5 miesiąca dostał aparaty - trzeba by zapytać dobrego surdologopedy, ale mi się wydaje, że dzieci nie kontrolują dźwięków wydawanych w czasie śmiechu. pozdrawiam
    • Gość: dal_ja Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.11, 10:51
      daisy co za bzdury powiedział ci protetetyk ze przy 40 db nie slyszy mowy??? Noz mi sie otwiera w kieszeni jak takie bzdury czytam. Oczywiscie ze slyszy, jedynie w halasie bez aparatow bedzie mial czasem problem ze zrozumieniem. Jak mowisz sama do niego, jak nie ma naokolo innych dzwiekow to slyszy dobrze i rozumie dobrze.
      Ze tez takie bzdury potrafia rodzicom opowiadac... ech...
      • daisy_2810 Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 28.12.11, 15:12
        Ehhh no widzicie... każdy co innego mówi. Bo tak... pani laryngolog która odczytywała pierwszy ABR powiedziała, że słyszeć będzie naszą mowę i że kompletnie mamy się nie martwić, bo niby wtedy słyszał OD 40dB, a mowa jest niby na 40dB (pokazała nam taki audiogram: www.cohandsandvoices.org/resources/coGuide/07_audiogram.htm) No więc byliśmy w miarę spokojni i obserwowaliśmy syna. A, że przy pierwszym badaniu miał ledwo 3 tygodnie to słuch zaczął się rozwijać. Widzieliśmy jak się rozgląda za nami i w ogóle więc pełni nadziei pojechaliśmy na drugie badanie. Pani laryngolog niestety wzięła sobie urlop więc pozostała nam wizyta u pani protetyk, bo nawet techniczka powiedziała, że mowa ludzka jest na 60dB i nas słyszy mały, ale ona by jednak aparatowała, bo on cichszych dźwięków może nie słyszeć i lepiej aparatować żeby mowę dobrze rozwinął. Więc podreptaliśmy do pani protetyk po odlewy. I tam wizyta wyglądała tak: Pani protetyk: jak syn reaguje na dźwięki? Ja: odwraca głowę, szuka, robi duże oczka, czasem też reaguje odruchem moro. Ona: Niemożliwe, on jest za mały na to żeby szukać dźwięków uncertain Ja: No ale tak się dzieje, bo na tym właściwie z mężem oparliśmy naszą nadzieję, na lepsze wyniki. Ona: pewnie państwo widzą to co chcieliby widzieć uncertain No i dostałam w łeb uncertain Ona wzięła tamburyno i łupnęła w nie tak, że wszyscy się zlękliśmy a synek nie dość że się wzdrygnął, zrobił mega wielkie oczka to zaczął kręcić głową i szukać skąd dźwięk płynie. Ona: niemożliwe że ona tak reaguje, normalnie niemożliwe... uncertain I potem patrzyła na niego i zaczęła go wołać: Dominik! No a ten boroczek patrzył się na nią jak w słup i tyle. Na podstawie tego stwierdzono, że na mowę ludzką raczej nie reaguje uncertain Czekamy z mężem na wizytę 9 u pani laryngolog/audiolog i mamy nadzieję, że dowiemy się wszystkiego dokładnie. Na apartowanie byliśmy przygotowani bo chcemy, żeby syn mowę dobrze rozwinął. Jedyne pocieszenie z ust pani protetyk, to że czasem uszka na aparatach zaczynają pracować lepiej i słuch się poprawia. No więc nadal mamy nadzieję. Nie wiemy jaki duży jest niedosłuch, jakiego jest typu kompletnie nic nie wiemy i powiem szczerze nie do końca wiemy o co pytać. Więc pytam Was bardziej doświadczonych w temacie o co moglibyśmy jeszcze zapytać lekarkę? Żeby wyjść z głowami pełnymi informacji. Do tego dziś byliśmy u pediatry. Pytam go, czy Dominik będzie śmiał się w głos jeśli ma niedosłuch, powiedział, że tak, dlatego że on tam jakoś wyłapuje dźwięki kostne czy coś takiego jakoś to tam nazwał (coś z kośćmi związane) więc jego niedosłuch nie wpływa na jego śmianie się na głos. Ponoć.
        Ale, zmartwił nas pediatra i powiedział, że powinniśmy zrobić usg przezciemiączkowe, dlatego, bo niedosłuch wiąże się z uszkodzonym nerwem słuchowym a skoro nerw, to neurologia, a skoro neurologia to najlepiej takie usg wykonać. I znów mamy zagwozdkę co robić uncertain Poradźcie coś bo ja już mam misz masz w głowie. Robił ktoś z was takie badanie przy niedosłuchu? Jest sens? Pediatra nam powiedział, że mamy zapytać niby lekarkę na wizycie 9 czy nie jest takie badanie potrzebne. Ale w sumie nie wiem jaki jest cel tego badania uncertain I właściwie to ja już nic nie wiem uncertain
        • taga4 Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 29.12.11, 20:00
          spokojnie. mój syn urodzil się z obustronnym niedosłuchem ok 40-50 DB. był aparatowany, mowa to faktycznie ok 40-50 db, ABR ma dokładnośc do ok 10 db. Więc syn może słyszeć to że się smieje, ale dużo ciszej niż wy to słyszycie. może was słyszeć, może słyszeć niektóre dzwięki lepiej niektóre gorzej (może nie mieć liniowego niedosluchu), np mój lepiej słyszał niskie dźwięki, niz wysokie, dlatego np dużo lepiej reagowal na babcię z niskim głosem niż na inne wysokie glosy. ja nie robiłam usg przezciemięczkowego, ale inni robili, to ważne badanie i warto je zrobić. ja bym się nie martwiła, dostaniecie aparaty, niech w nich lata, wówczas mowa się dobrze będzie rozwijac i bedzie slyszał wszystkie dźwięki. t

          jeśli masz jakieś pytania napisz do mnie na gazetowego to podam komorkę to pogadamy.
          jeśli jesteś z Wawy polecam fundację Echo, dla rodzin dzieci niedoslyszących, we wszystkim pomogę i będą rehabilitować malucha, cud a nie ludzie smile www.fundacja-echo.pl/
          jak masz jakies pytania to dzwoń. mój syn byl aparatowany jak miał 8 miesięcy, obecnie ma 3,5 roku.
          • eelenaa Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 30.12.11, 12:30
            Moja córcia śmiała się na głos zawsze tak samo,czy w badaniach wychodziło po 60db,czy po 90db,czy nawet jak miała w badaniu brak odpowiedzi nie widziałam żadnej różnicy.Nie sugeruj się tym tak bardzo,po prostu załóżcie aparaty i niech chodzi w nich cały czas,bo przy takim niedosłuchu dziecko słyszy mowę,ale nie słyszy np.szeptu czy szelestu liści i może mieć problem z wyłapywaniem "sz""cz""s""c".Z takim niedosłuchem dzieci radzą sobie świetnie i bez aparatów,ale dla świętego spokoju lepiej jest je założyć i mieć pewność,że jak dziecko skończy 3 lata to nie okaże się,że ma braki i trzeba będzie je nadrabiaćwinkZ tego co napisałaś to jest to niedosłuch zmysłowo-nerwowy,więc raczej nie ma nadziei na to,że się polepszy,ale też się nie pogorszywink
            • daisy_2810 Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 30.12.11, 13:15
              Bardzo Wam wszystkim dziękuję! Usg na pewno zrobimy. Czekam tylko na namiary od neurologa, które mam dostać w poniedziałek i umówię nas na wizytę.
              Niestety nie jestem z W-wy. Jestem ze Śląska i najbliżej mam do Katowic, chociaż też nie za blisko bo 70km smile
              A po czym można rozpoznać jaki rodzaj niedosłuchu to jest? Bo nam nic pani protetyk nie powiedziała, a jak się okazało ona nie jest lekarzem tylko technikiem smile
              Ja to mam jeszcze jeden problem i nie wiem czy nim się martwić czy nie. Mianowicie, syn nie grucha/głuży. Tzn. jedyne dźwięki jakie wydaje to wydłużone aaaa i eeeee i zdarza mu się czasem ełłłł i to wszystko. Nie wdaje z siebie takich dźwięków jak agu, abu itp. Wiem, że jest to niezależne od tego czy słyszy czy nie dlatego mnie to martwi uncertain A jak to było z waszymi dzieciaczkami?
              • anulkaa_z Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 30.12.11, 21:38
                Jeżeli lekarz zaleca USG przezciemiączkowe to zróbcie, nic nie zaszkodzi a może wiele innych rzeczy wyjaśnić. Takie USG można zrobić do pewnego wieku, bo później zarasta ciemiączko. My mieliśmy robione USG, ale to ze względu na wcześniactwo (standardowe badanie).

                Rodzaj niedosłuchu określa lekarz. Jeżeli Wam nie powiedział, to się zapytajcie na następnej wizycie.


                • fogito Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 30.12.11, 22:10
                  anulkaa_z napisała:


                  > Rodzaj niedosłuchu określa lekarz. Jeżeli Wam nie powiedział, to się zapytajcie
                  > na następnej wizycie.
                  >

                  Pamiętaj tylko, że lekarze się mylą. Mój syn miał w wieku 2 i pół roku zdiagnozowany niedosłuch mieszany a po dwóch latach i badaniu na przewodnictwo kostne okazało się, że to niedosłuch przewodzeniowy. Badanie wykazało, że ślimak odbiera dzwięki na poziomie 0-20DB. Samo ABR nie wykaze na 100% jaki to rodzaj niedosłuchu.
                  • Gość: asiola Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 00:55
                    Ja proponuję zmienic protetyka. Popytać na forum, na pewno jest z Twoich okolic i może polecić protetyka z doświadczeniem w aparatowaniu dzieci. Tak to juz jest w Polsce, że aparaty dbierają ludzie po 2-tygodniowych kursach,bez żadnej porządnej wiedzy...Orientuję się w tej branzy i to co dzieje się w tych punktach wola o pomstę do nieba. Nie chce nikogo urazić, ale skoro protetyk twierdzi, że przy 40 dB dziecko nie reaguje na mowę ludzką to chyba nie bardzo orientuje się w temacie.
                    Dodatkowo proponuję drążyć temat i dopilnować by lekarz wskazał przyczynę niedosłuchu. Trzeba się upewnić czy nie jest to niedosłuch przewodzeniowy. Życzę powodzenia!
                    • daisy_2810 Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 31.12.11, 09:09
                      Usg na pewno zrobimy. Tyle, że jak mały wylądował w szpitalu mając dwa miesiące bo się zakrztusił to miał tam też przezciemiączkowe usg robione i nic nie wykazało, a już wtedy miał zdiagnozowany niedosłuch, więc wydaje mi się, że raczej w tej kwestii nic by się nie zmieniło. Ale oczywiście dla własnego świętego spokoju na pewno je zrobimy ponownie.
                      Co do pani protetyk to powiem szczerze, że nie obchodzą mnie jej wywody. Polegam na lekarzu, a ta jest ponoć najlepsza. Zresztą nawet ta pani protetyk powiedziała, że musimy o resztę pytać lekarza, bo ona jest tam autorytetem. A mnie tylko zależy żeby pani protetyk dobrze dobrała i uruchomiła aparaty, a to co ona sobie tam myśli o tym co słychać a czego nie to mnie to rybka generalnie.
                      Co do lekarza to na pewno nie wyjdę z gabinetu jeśli nie dostanę odpowiedzi na wszystkie swoje pytania smile Szkoda tylko, że jej nie było ostatnio uncertain No, ale byle do 9 smile
                      • daisy_2810 TAGA 31.12.11, 13:09
                        Taga, nie bardzo wiem jak pisze się na gazetowego maila, bo nie masz aktywowanego profilu uncertain Proszę odezwij się do mnie na maila (daisy2810@gmail.com) albo na gg 4570564. Z góry dziękuję smile
                      • aga.n.f Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 01.01.12, 15:38
                        Daisy, tak się składa, że lekarz zrobił mi ostatnio wykład nt uszkodzeń obwodowych i centralnych. Uszkodzenie centralne to własnie uszkodzenie OUN, obwodowe to ślimak, ucho wew, zew. Tak się zastanawiam nad usg przezciemieniowym u Was. Jestem mamą wcześniaka po dość ciężkich przejściach, stan OUN miał sprawdzany w MRI mózgowia (rezonansie magnetycznym), ugs przezciemieniowe wykonywane było nie po to by sprawdzic stan nerwu jakiegokolwiek, bo jak?, lecz by sprawdzić strukturę mózgu - stan komór i mózgu po wylewach. Żeby sprawdzić jak szybko przewodzone są impulsy do mózgu przez nerw słuchowy trzeba wykonać ABR ale nie progi słuchu, lecz latencje.
                        A Wasza pani technik faktycznie "podejrzana". Chyba nie dałabym jej ustawiac aparatów dla mojego dziecka..
                        • daisy_2810 Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 01.01.12, 17:05
                          No nic. Usg przezciemiączkowe zrobimy tak czy inaczej. Dla świętego spokoju. Mam jednak nadzieję, że dowiemy się od pani doktor co to za rodzaj niedosłuchu i jakie są rokowania. Bo właściwie na dzień dzisiejszy nic nie wiemy oprócz tego, że ma niedosłuch uncertain Szkoda tylko, że to wszystko tak długo trwa uncertain
                            • daisy_2810 Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 01.01.12, 19:07
                              Dam znać na pewno. Ja też jestem kompletnie zielona w tym temacie uncertain Niby poczytałam sporo i informacji o słuchu i jego wadach jak i wpisów od rodziców ale co z tego? Nie wiem praktycznie nic. Nie wiem skąd się niedosłuch wziął, jaki to typ. A co najważniejsze nie wiem czy będzie się pogarszał czy też nie uncertain i to mnie akurat najbardziej frustruje uncertain
                              Co do usg jeszcze... tak się zastanawiam, czy skoro syn miał je robione mając 2 miesiące i zdiagnozowany już niedosłuch (byliśmy wtedy w szpitalu) i na wypisie mam napisane tak: "Struktury mózgowia prawidłowe, bez ognisk heterogennych , komory nieposzerzone" To chyba raczej nie powinno teraz kolejne usg nic złego wykazać nie? Wydaje mi się, że struktura mózgu nie zmienia się z dnia na dzień nie?
                              No i co mnie jeszcze zastanawia... przedwczoraj w nocy kiedy karmiłam syna chciałam otworzyć okno, miałam go na rękach owiniętego szczelnie w kocyk i szurnęłam firanką, żeby ją odsunąć i swobodnie otworzyć okno. W momencie szurnięcia "żabek" po szynie syn wzdrygnął się i się rozpłakał. Uważam, że nie był to jakiś bardzo głośny dźwięk. Ot taki zwykły jak przy przesuwaniu firanki. Podobnie jak siedziałam na wersalce a syn leżał po mojej lewej stronie na przewijaku. Bawił się rączkami a ja gapiłam się w tv. W pewnym momencie odwróciłam się do niego i powiedziałam spokojnie "A co ty tu robisz?" A on znów wzdrygnął się jakby przestraszył się mojego głosu i zapłakał uncertain Nie wiem co o tym sądzić. Może faktycznie tak jak pani protetyk powiedziała, widzę to co chciałabym widzieć? No ale nie da się tego chyba nie zauważyć. Jak wy reagowalibyście na takie reakcje? Tzn. pomyślelibyście że nie jest tak źle ze słuchem? Czy może ABR się pomylił? Bo ja już nie wiem co mam myśleć o tym uncertain Zdaję sobie sprawę z tego, że syn nie słyszy szeptu, że nie słyszy cichych dźwięków, ale z drugiej strony zastanawia mnie dlaczego np. nie odwraca głowy jak woła go mój mąż czy jak wołam go ja? Niby nas słyszy, ale czemu nie reaguje? Straszny mam mętlik w głowie uncertain A pytania się mnożą na potęgę uncertain
                              • anulkaa_z Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 01.01.12, 20:40
                                daisy_2810 napisała:
                                > Co do usg jeszcze... tak się zastanawiam, czy skoro syn miał je robione mając 2
                                > miesiące i zdiagnozowany już niedosłuch (byliśmy wtedy w szpitalu) i na wypisi
                                > e mam napisane tak: "Struktury mózgowia prawidłowe, bez ognisk heterogennych ,
                                > komory nieposzerzone" To chyba raczej nie powinno teraz kolejne usg nic złego w
                                > ykazać nie? Wydaje mi się, że struktura mózgu nie zmienia się z dnia na dzień n
                                > ie?

                                Jeżeli miał robione USG przezciemiączkowe to jeżeli chodzi o słuch to wydaje mi się, że nie ma potrzeby powtarzać. My mieliśmy powtarzane, bo dzieci miały jakieś tam objawy wcześniactwa (1 synek miał wylewy a drugi nie pamiętam wink )

                                W momencie szurnięcia "ża
                                > bek" po szynie syn wzdrygnął się i się rozpłakał. Uważam, że nie był to jakiś b
                                > ardzo głośny dźwięk. Ot taki zwykły jak przy przesuwaniu firanki. Zdaję sobie sprawę z tego, że syn nie sły
                                > szy szeptu, że nie słyszy cichych dźwięków, ale z drugiej strony zastanawia mni
                                > e dlaczego np. nie odwraca głowy jak woła go mój mąż czy jak wołam go ja? Niby
                                > nas słyszy, ale czemu nie reaguje?

                                Jeszcze raz napiszę, 40 db to nie jest duży niedosłuch. Synek spokojnie może słyszeć szuranie żabek po szynie. Waszą mowę też słyszy, a że się nie odwraca na wołanie po imieniu on ma dopiero 3 miesiące - dzieci w tym wieku raczej nie reagują na swoje imię smile Głowa do góry będzie dobrze, zobaczycie.
                                • daisy_2810 Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 01.01.12, 21:05
                                  Dzięki!
                                  Tu już nawet nie chodzi o to, że ma odwracać się na wołanie go po imieniu. Bardziej chodziło mi o to, że powinien reagować na nasze głosy jak do niego mówimy i wtedy odwracać głowę. A czasem mąż stanie za nim tak, że go nie widzi, mówi do niego i zero reakcji. Młody wcina pięści i ma go gdzieś smile I nie wiem czy to dlatego, że go nie słyszy, czy po prostu zna już jego głos i nie robi on na nim żadnego wrażenia wink
                                  • aga.n.f Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 02.01.12, 10:40
                                    Daisy, ja bym tez powiedziała tak jak Anulka.
                                    Jesli poprzednio obraz mózgu był prawidłowy a w międzyczasie nie wydarzyło się nic niepokojącego (bezdechy, zakrztuszenie, zadławienie, drgawki itp), to obraz mózgu powinien byc porównywalny. Ale dla własnej spokojnosci..smile
                                    W którejs dyskusji tutaj ktoś pisał, że dziecko nawet z b głębokim niedosłuchem może reagowac na drgania powietrza. Mi logopedka kiedyś powiedziała, że dzieci wykorzystują wszystkie zmysły. My dorośli o tym zapominamy. Dlatego tak wielu rodziców nie zauwaza początkowo, że ich dziecko ma problemy ze słuchem.
                              • thea19 Re: Niedosłuch ok 40dB a śmianie się na głos 03.01.12, 22:53
                                dziecko z niedosluchem moze miec tez nadwrazliwosc sluchowa, czyli niektore dzwieki sa dla niego duzo glosniejsze w odbiorze niz dla dzieci slyszacych. moj syn tak ma - plakal za kazdym razem gdy zaszczekal pies lub uslyszal jakis glosniejszy dzwiek.
                                przyczyny niedosluchu mozesz nigdy nie poznac, u nas jest wada zmyslowo nerwowa a przyczyna do konca nieokreslona - wykluczone sa choroby ciazowe i poporodowe, wykluczone wady genetyczne typowe, za pol roku beda wyniki badan genetycznych rozszerzonych.
                                niedosluch moze sie zarowno pogarszac jak i poprawiac, wszystko zalezy od leczenia i predyspozycji.
                                moj syn ma niedosluch i nikt w to nie wierzy widzac go. reakcje na dzwieki sa nawet bez aparatow (nosi je max 10min i uparcie sciaga, ostatnio zakladal je gadajacej biedronce) prawidlowe.
                                ps dziecko na rodzicow zaczyna mocniej reagowac z wiekiem, po prostu wie, ze do niego sie mowi, poznaje swoje imie, rozroznia bardziej swiadomie glosy.
                                ps przy 40 db raczej slyszy szept, moj przy 50 reaguje.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka