damap
03.10.08, 14:02
Mój 23 miesięczny synek mówi kilka słów po polsku, kilka w swoim
narzeczu a większość to tylko pierwsza sylaba np. pilot "pi"
siku "si" buda "bu" mydło "my" itp. Czy ktoś miał podobny
przypadek? Kiedy z tych sylab "zrobi" się słowo? Taka sytuacja trwa
już kilka miesięcy i nic się nie zmienia, w ogóle mówi chyba mało
jak na swój wiek (wiem, nie powinno się porównywać, a jednak to
robię). Zastanawiam się, czy nie powinnam na bilansie dwulatka
poprosić o skierowanie do logopedy, może to problem techniczny, że
tak trudno powiedzieć cały wyraz. Proszę o podzielenie się
doświadczeniami.