mela27
18.11.08, 18:07
Jak dobrze, że na Was trafiłam. Że nie jestem sama. Moja córa ma już
6 lat. Dobrze mówila i słyszała. Jeszcze nie umiała mówić, a
już "śpiewała" i tańczyła. Urodzona artystka. Od 8 września tego
roku miała zacząć zajęcia z rytmiki i piosenki w domu kultury.
Niestety los nam sprawił NISPODZIANKĘ. 4 września wstała rano...
zupełnie głucha Pędem do laryngologa w miejscowym szpitalu-diagnoza
proste zapalenie ucha. 5 dni na antybiotykach i zero poprawy. Wizyta
w znanej klinice, sterydy i leki, potem badanie ABR. Wynik-
niedosluch obustronny, z pogranicza głuchoty 120 decybeli na obu
uszkach. Wyobrażacie sobie, co wtedy poczułam?... Lekarze orzekli,
że powodem utraty słuchu byla przebyta wcześniej (1,5 miesiąca)ospa,
której objawy były widoczne, połączona z bezobjawową różyczką. Mamy
aparaty Phonak Naida, ponoć optymalne-zero efektów. Na szczęście
córka całkiem nieźle czyta z ust. Skąd skubana to umie? Poruszyliśmy
niebo i ziemię, dzięki temu już we wtorek 25 listopada jedziemy do
Kajetan. Dzień później mamy termin wszczepienia implantu. Boję się
jak cholera. Trzymajcie kciuki..