aga_pietrzyk
02.12.08, 22:18
Dziecko (wiek obecnie 23 miesiące) zaimplantowane rok temu, procesor
podłączony w lutym br. Jesteśmy po czwartej wizycie (ustawienie
procesora) w Kajetanach.
Tylko raz udało się przeprowadzić badanie w wolnym polu (w trakcie
trzeciej wizyty 35 db). W trakcie pozostałych dziecko płakało (próg
słyszenia określony na podstawie pojedynczych reakcji - 50-60 db).
Problem polega na tym, że nie zauważamy widocznychoznak "słyszenia".
Dziecko nie poszukuje źródła dźwięku, nie odwraca się itp. Nie widać
żadnej różnicy w zachowaniu z podłączonym procesorem i bez niego. Na
początku widzieliśmy różnicę w zachowaniu (rano po założeniu
procesora dziecko było głośniejsze, bardziej ożywione). Obecnie
takich oznak nie ma (może wcześniej chcieliśmy je widzieć?).
Specjaliści z Kajetan uspokajają nas, że może to być normalna
reakcja, że dziecko przyzwyczaja się do dźwięków.
Dodać należy, że córka bardzo opornie współpracuje podczas
rehabilitacji logopedycznych (zanosi się płaczem, bo np.: musi oddać
zabawkę). Wszędzie słyszymy, że wynika to z jej charakteru, chęci
dominacji itp.
Reasumując zastanawiamy się natomiast czy dziecko na pewno słyszy. A
może nie słyszy? Może w jej przypadku implant nie zdaje egzaminu?
Sprzęt sprawdzony - podobno działa prawidłowo.
Czy ktoś ma podobne doświadczenia? Może powinniśmy przeprowadzić
jakieś dodatkowe badania? Jeśli tak, to jakie?
Dzięki z góry za radę.