No to jedziemy!

06.12.08, 18:06
Hania w końcu zdrowa, jutro jedziemy i w poniedziałek operacja i cieszę się i
jestem przerażona, ale wykańczało mnie to przekładanie, zacznie się nowa era -
rehabilitacja i czekanie na najważniejsze słowo mama, jak o tym myślę łzy
napływają do oczu jak cudownie że jest to możliwe, chociaż ostatnie posty są
niepokojące. Trzymajcie za nas kciuki żeby wszystko się udało pa Do zobaczenia
po....
    • monika_29 Re: My też jedziemy. 06.12.08, 18:33
      Jutro o godz. 15.00 mamy spotakanie z lekarzami. Nerwy trzymają. Ale
      musi być dobrze.
      Ewa_o_l spotkamy się na miejscu.

      pozdrawiam,
      Monika mama Karolinki
      • mamaantosi Re: My też jedziemy. 06.12.08, 19:00
        Na a my trzymamy kciuki za Was mocno ,mocno !!! Będzie dobrze ! smile
    • elawal Re: No to jedziemy! 06.12.08, 20:49
      Trzymamy mocno kciuki!!! Wszystko będzie dobrze, trzymajcie się dzielnie i
      koniecznie daj mi zaraz znać jak poszło. Pozdrawiam
      • ewa_o_l Re: No to jedziemy! 09.12.08, 14:15
        niestety nie udało się profesor odkrył stan zapalny po rozcięciu i nie wszczepił
        implantu musimy czekać aż wszystko się wygoi po oczyszczeniu zrobiono Hani
        jeszcze jeden ABR i przez chwilę miałam nadzieję że implant w ogóle nie będzie
        potrzebny ale niestety uszkodzenia są zbyt duże i ABR wyszedł jak wcześniej ok
        100 dB, kolejny termin mają nam wyznaczyć za miesiąc dwa i od nowa wszystko, a
        tak się cieszyłam że się udało że Hania zdrowa że zaczniemy odliczanie do
        podłączenia, a teraz będę się bała jeszcze bardziej czy znowu coś się nie okaże
        nie tak. Przeżyłam chwilę prawdziwej grozy kiedy po pół godzinie profesor
        przyszedł porozmawiać, najpierw pomyślałam że Hani coś się stało a jak
        powiedział że nie można wszczepić implantu to myślałam że nigdy, ale na
        szczęście szybko wszystko wyjaśnił, ale niepokój pozostał, uspokoję się dopiero
        jak będzie po wszystkim. Nie będę teraz pisać że jedziemy napiszę jak wrócimy z
        implantem Pozdrawiam wszystkich, a najbardziej Monikę z Karolinką, które jeszcze
        zostały w kajetanach bo wszystko na szczęście się udało
        • premium.0 Re: No to jedziemy! 09.12.08, 22:49
          Ma nadzieję że wszystko pódzie dobrze trzymam kciuki za Was i czekam
          na informacje i wiadomości
          • monika_29 Re: Wróciliśmy 12.12.08, 13:54
            ufff ! już po wszystkim. Najgorsze (operacja) już za nami. Wszystko
            się udało, poszło sprawnie bez komplikacji. Nerwy były ogromne,
            przeżycie tego jeszcze większe. Teraz tylko podłączenie procesora
            termin mamy na 05 stycznia 2009 r. i zacznie się nowy etap w życiu
            mojej córeczki.

            Ps.
            Ewa co tam u was, jak Hania ?
            Czekam na emaila od Ciebie.

            pozdrawiam,
            Monika
            • atinaati Re: Wróciliśmy 13.12.08, 13:51
              Chciałabym pogratulować i cieszyć się z wami że już po operacji.
              My , to znaczy mój syn miał operacje 20.12.2006 i jesteśmy
              przeszczęsliwi , że zdecydowaliśmy sie na zabieg. Michaś pięknie
              mówi, chodzi do masowego przedszkola jest pogodnym dzieckiem. W
              razie gdybyś chciała o coś pytać pisz...
              • monika_29 Re: do atinaati 14.12.08, 10:11
                Ile m-cy, latek miał synek jak wszczepiono mu implant ? po jakim
                czasie od podłączenia procesora zaczął coś mówić ? i jak mniej
                więcej go uczyliście, rehabilitowaliście żeby zaczął mówić, słuchać
                dźwieki ? (np. poprzez zwykłą zabawę, czytanie, śpiewanie ?)
                • atinaati Re: do atinaati 14.12.08, 13:52
                  Michaś miał 2 lata i 5 miesięcy jak miał wszczepiony
                  implant.Procesor podłączonomu po prawie 3 miesiącach od zabiegu. po
                  trzech miesiącach od podłączenia procesora dopiero zauważyłam że
                  Michaś słyszy, po około 5-6 miesiącach od pierwszego ustawiania
                  zaczął reagować i odróżniać niektóre dzwieki.Nasze pierwsze
                  ćwiczenia polegały na nasladowaniu dzwięków zwierząt (MIAŁ-MIAŁ,
                  CHAŁ-CHAŁ),aut spadających przedmiotów(BUM). nasze ćwiczenia
                  traktowaliśmy jak zabawe,żeby go nie zniechęcić do póżniejszej
                  ciężkiej pracy.
            • agami1501 Re: Wróciliśmy 15.12.08, 07:49
              super,że wszystko się wam udało, cieszę się razem z Wami i chłonę
              każe słowo co piszesz na temat wszczepu i przeżyć, nas to czeka 29
              grudnia, bardzo się denerwuje i boje
              życzę dalszych i szybkich sukcesów córeczki i mamy!!!
              POWODZENIA!!!

              aga mama Olafka
              • monika_29 Re: do agami1501 15.12.08, 21:36
                Dziekuję smile Teraz za was bedziemy trzymać kciuki. Napewno wszystko
                będzie dobrze. W Kajetanach mają świetną ekipe lekarską, szpital
                przyjazny jest pacjentom. Tak więc możecie byc pewni, że wszystko
                będzie ok. Wiem co przeżywasz i jak bardzo się denerwujesz. Ale
                uwierz mi, będzie dobrze.

                pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja