piaseckaanna2
18.12.08, 11:43
mam dzis straszny dzien...strasznie slaby.jakos wrocilam do dnia,
kiedy urodził sie moj synek...do calej tej szopki z porodem, ktory
prawdopodobnie stal sie przyczyna dla ktorej sie tu znalazlam...i
rycze juz od godziny, bo juz nie mam sily...
czy wy tez tak czasem??płaczecie?wiem ,ze o bez sensu, nie zalamywac
rąk tylko brac sie do pracy,ale moja praca nie przynosi efektow-jest
za slaba?????
czy moje oczekiwanie na piersze mama lub baba to zbyt wiele?to juz
tyle trwa i ciagle nic