aks-to-ja
25.02.09, 22:37
Witajcie,
mam 18 miesiecznego, wspanialego synka. Niestety mowi tylko "tata",
ani razu, naprawde ANI RAZU nie powiedzial jeszcze "mama".
Oczywiscie odroznia mnie od innych, pokazuje pluszkiem, przybiega
itd, Tak naprwde to nie mowi nic oprocz tata i tita, ani baba, w
zasadzie nie uzywa tez slowka "nie", ani "da" od daj..., gaworzy cos
tam w w swoim narzeczu, komunikuje sie gestami w zasadzie lub
piskiem, ale to wszytsko, martwie sie. Rozwija sie dobrze, rozumie
wszystko itd. Powinnam sie martwic? Czy po prostu tak ma. Dodam, ze
Malym opiekuje sie caly dzien jego Tata, ja wychodze do pracy, ale
potem jestem cala dla niego, uwielbia ogladac ksiazeczki i lubi,
zeby nawzywac przedmioty, ktore wskaze paluszkiem i potrafi je
bezblednie wskazac, ale nic nie mowi..., syn mojego kolegi, w tym
samym wieku, wymawia juz nawet slowo "bawół" czym doprowadza mnie do
łez (ze smiechu ma sie rozumiec)
Czy powinnam juz udac sie z synkiem do jakiegos specjalisty?