nova_av
12.05.09, 15:29
Witam, zaczną o tego, że moja córeczka ma 3,4 l. Ma opóźniony rozwój
mowy. Potrafi powiedzieć ok. 20 słówek
(mama,tata,tatuś,baba,shrek,trzy,czesc,papa,nie,tak,patrz,ja
chce,kółko,no i kilka dzwiękonaśladowczych...). Została przebadana
przez neurologa, psychologa - stwierdzili, iż nie ma żadnych
zespołów neurologicznych i psycho-ruchowo rozwija się jak przeciętny
trzylatek. Audiolog stwierdzić, iż słyszy dobrze. Laryngolog
stwierdził po badaniu fiberoskopii, iż ma przerośniety trzeci
migdał... czeka nas zabieg w Kajetanach. Jednak stwierdził także, że
nie ma to wpływu na postęp mowy. Tydzień temu byłyśmy tamże na
wizycie u logopedy... córka na początku nie chciała współpracować
(wystraszyła sie ostatniego badania u laryngologa, a że ma dobrą
pamięć, myślała, że czeka ją to samo i kontrolnie stała przy samych
drzwiach

).Potem się oswoiła i troche popracowała... Logopedka
powiedziała, że przerost tego migdałka, może mieć niekorzystny wpływ
na mowe i skierowała nas na badanie do foniatry (idziemy jutro)...
Stąd moje pytanie, czy byłyście drogie mamy z Waszymi pociechami u
foniatry??? Jak wyglądało badanie? Czy znów muszę sie liczyć z
koszmarem fiberoskopii? Czy miałyście podobny problem, z opóźnienem
mowy, w połączeniu z przerostem trzeciego migdała? Czy to ma
rzeczywiscie związek? Mnóstwo pytań... chyba ze strachu

Prosze o
porady...