co o tym sądzicie????

11.06.09, 08:55
Spotkałam się ostatnio z opinią, że dziecko z implantem nie powinno nosić
aparatu słuchowego ponieważ aparat powoduje zakłócenia, podwójne słyszenie,
pogłos oraz opóźnia naukę słyszenia mózgu przez implant. Czy Wasze dzieci chcą
nosić również aparat? Hania nosi aparat, ale po tym co usłyszałam przestałam
jej go zakładać i nie wiem czy dobrze robię, ona go wcześniej nie zdejmowała
ale myślę że dlatego iż on nic jej nie dawał więc też i nie przeszkadzał.
Podobno też dźwięki odbierane przez aparat są zupełnie inne niż przez implant
i dlatego trudniej jest z rozumieniem dźwięków, czy może wiecie gdzie można
coś poczytać na ten temat, ciekawa tez jestem bardzo jak jest z waszymi
pociechami!
    • achoc Re: co o tym sądzicie???? 11.06.09, 10:47
      Maja sama nie chciała aparatu, bo jak twierdziła przeszkadzał jej i "źle
      działał". Myślę, że jest w tym dużo prawdy, aczkolwiek każde dziecko jest inne -
      każde będzie inaczej tą różnicę między implantem, a aparatem odczuwać.
    • pizza987 Re: co o tym sądzicie???? 14.06.09, 00:59
      Pola nosiła i nosi dalej aparat (od zaimplantowania minęło już ponad dwa lata), miała momenty że nie chciała, ale jednak nie rezygnuje z niego. Czaesm sama go wyłącza, jednak bez problemu można się z nią dogadać jeżeli akurat padną baterie w implancie (ostatnio kilka razy wracała tak z przedszkola-paniom sama nie mówiła że baterie zdechły a migająca diodka Freedoma widać jest za mało widoczna sad ).
      • aleks-32 Re: co o tym sądzicie???? 18.06.09, 12:56
        Witam
        Też słyszałam różne opinie na ten temat, a że Zosia nosi aparat i
        korzysta z niego, więc po prostu zapytałam przy którejś wizycie w
        Kajetanach jak to z tym jest. I powiedziano mi, że jak najbardziej
        może i powinna nosić aparat, czerpie z niego korzyści, jak widać, a
        w słyszeniu z implantem w niczym to nie przeszkadza. Także aparat u
        nas sprawnie funkcjonuje, był nawet okres długi, że Zosia w nim
        spała, jak się budziła bez niego to płakała. Teraz sama na noc
        zdejmuje, ale ma od niedawna twrde wkładki, więc pewnie jej
        przeszkadza. W każdym razie mi to ułatwia np porę usypiania, bo
        kiedy już procesor jej zdejmuje, zostaje w aparacie i z powodzeniem
        czytam jej i śpiewam do snu, dopiero jak przysypia to jej zdejmuję.
        Dodam jeszcze, że panie mi powiedziały, ze jakby Zosia nie chciała
        go nosić, to żeby na siłe nie zakładać, bo procesor sam tez jest
        wystarczający, natomiast kiedy dziecku to nie przeszkadza, a wręcz
        pomaga to bardzo dobrze, jak nosi oba "sprzęty".

        Pozdrawiam
Pełna wersja