lenka1403
26.06.09, 10:52
Nurtuje mnie pytanie, jak radziły sobie wasze dzieci w aparatach,
przed wszczepieniem implantu. Czy dużo rozumiały, próbowały mówić.
Powim Wam jak to jest u nas: Lenka rozumie ok 50 zwrotów, buja się
jak tylko usłyszy jakąkolwiek muzykę, gada dużo po swojemu, a
świadomie tylko tata lub dada, mama, mam(tzn mniam), da (tzn daj)
ne, cici (ciocia), czasami wymknie się papa, am, potrafi naśladować
po swojmu krówkę,świnkę, pieska i kaczuszkę, dźwięk autka i ciuchci.
Powiedzcie czy to dużo czy nie za bardzo. Co innego usłyszeć co o
tym myśli logopeda a co innego rodzice. Czy warto wszczepiać implant
przy takim rozwoju?