co dla 7latka, który lubi A. Lindgren ?

17.11.09, 10:37
przeczytaliśmy Emila, Pippi (już dawno temu), osttanio Dzieci z
Bullerbyn , teraz czytamy Madikę . Czy mozecie coś polecieć dla
mojego siedmiolatka ? zastanawiam się nad Misiem Paddingtonem, czy
już jest za duży ? Chętnie słuchał też książek Funke, Detektywa
Pozytywki .
    • abepe Re: co dla 7latka, który lubi A. Lindgren ? 17.11.09, 22:31
      A nie chcesz kontynuować Lindgren - czas na "Mio, mój Mio"
      i "Ronję":) My z sześciolatkiem przeczytaliśmy ostatnio Dahla -
      "Matyldę" i "Wielkomiluda". Czeka jeszcze "Jakub i brzoskwinia
      olbrzymka", ale mąż wyciągnął znowu Narnię, więc pewnie trochę ten
      Dahl poczeka:)
      • zuzannao Re: co dla 7latka, który lubi A. Lindgren ? 17.11.09, 23:02
        Nasz siedmiolatek bardzo lubi prócz Lindgren, na której się wychował,także inne
        skandynawskie klimaty np. "Latającego detektywa", Muminki, sam czyta Lassego i
        Maję. Z innych stron świata: ostatnio wziął się za Mikołajka - uważaliśmy, że
        nie zrozumie, dopóki sam nie pójdzie do szkoły. Na szczęście jego rzeczywistość
        szkolna zupełnie nie przypomina tej Mikołajkowej, ale książka bardzo mu się
        podoba, już planuje lekturę kolejnych części.
    • lulilu Re: co dla 7latka, który lubi A. Lindgren ? 17.11.09, 23:04
      Na Paddingtona nie jest za duży- osobiście uważam, że Paddington nadaje się dla
      wieku 6- 10 lat. Przedszkolaki mogą nie wyłapać komizmu sytuacyjnego, którego
      urok w tym przypadku polega też na niedopowiedzeniach (myślę oczywiście o
      'pełnym' tekście, nie o tych bogato ilustrowanych uproszczonych wersjach)

      Z A. Lindgren- szczególnie dla chłopców, ewewntualnie dla 'łobuzersko'
      usposobionych dziewczynek- polecam "Karlsona z dachu". Dla tych, którzy nie
      znają- ostrzeżenie: lektura wywrotowa! :) IMO bardziej niż Pippi.
      • joma24 Re: co dla 7latka, który lubi A. Lindgren ? 18.11.09, 10:04
        dziękuję za podpowiedzi, jak już napisałam, to przypomniałam sobie,
        że zachomikowane na półce mam przecież Karlsona oraz Jerzy i tajny
        klucz do wszechświatu, więc może to weźmiemy :)
        ale każde dalsze propozycje mile widziane :)
        myślę nad tym Paddingtonem pod choinkę jako dodatek (bo niestety
        lubi książki ale już nie jako prezent głowny :( ) , widziałam takie
        ładne większe wydanie.
        • abepe Re: co dla 7latka, który lubi A. Lindgren ? 18.11.09, 10:26
          joma24 napisała:

          > dziękuję za podpowiedzi, jak już napisałam, to przypomniałam
          sobie,
          > że zachomikowane na półce mam przecież Karlsona oraz Jerzy i tajny
          > klucz do wszechświatu, więc może to weźmiemy :)

          Nie ma jak zapasy - mam w nich między innymi "Wielką księgę Pippi"
          i "Kiedy św. Mikołaj spadł z nieba". Jest jeszcze trochę innych, ale
          w ramach prezentu daję tylko te wyczekiwane, lub takie, o których
          wiem, że trafią na 100% do serca czytelnika.
          "Jerzy" to świetny pomysł. U nas właśnie w roli pewniaka będzie od
          babci druga część:))

          > myślę nad tym Paddingtonem pod choinkę jako dodatek (bo niestety
          > lubi książki ale już nie jako prezent głowny :(


          U nas książki nie są prezentem głównym dla sześciolatka. Często je
          dostaje, cieszy się bardzo, ale dlatego, że zabawki dostaje rzadziej
          właśnie je traktuje jak prawdziwy prezent (chociaż potem zdarza się
          tak, że dość szybko idą w kąt a książka w ręce:))) Nigdy w ramach
          kary nie ma zakazu zabawy, bo nie byłoby to skuteczne, kara w
          postacie nie czytania na dobranoc jest dotkliwa:)) Tak samo - nie
          obawiam się chodzenia z nim do sklepu zabawkowego, a do księgarni
          owszem, bo tam właśnie się awanturuje:))

          Dwulatek z książek cieszy się bardzo. Jedyną zabawką, której pożąda
          bardziej jest piłka:))
          Ale akurat się tak złożyło, że dla małego mam mniej książek, hmmmmm.
          • joma24 Re: co dla 7latka, który lubi A. Lindgren ? 18.11.09, 16:16
            u nas bardzo długo książka była super prezentem, teraz niestety woli
            bakugany :) nadal chętnie chodzi do ksiegarni i sobie coś wybiera,
            wie że mama mu zawsze chetnie książkę kupi :)no i nadal można go
            postraszyć, ze nie ma czytania na dobranoc :)

            "jak Mikołaj spadł z nieba" dostał w zeszłym roku i bardzo mu się
            podobało, w tym roku kupiłam z tematyki świątecznej "Zaczarowany
            renifer" , jeszcze nie dotarło.
            a tak w ogóle to od czasu do czasu poluję na uszkodzone książki w NK
            (wcale nie są uszkodzone) i dlatego zawsze cos tam na półce jest do
            przeczytania (tak kupiłam "Jerzego..." za grosze)
            • pia_ Re: co dla 7latka, który lubi A. Lindgren ? 18.11.09, 18:04
              Bezskutecznie poszukuję czegoś w klimacie "Kiedy Św. Mikołaj spadł z
              nieba". Oczywiście o tematyce świątecznej, jest coś takiego?
            • abepe Re: co dla 7latka, który lubi A. Lindgren ? 19.11.09, 09:15
              joma24 napisała:

              > u nas bardzo długo książka była super prezentem, teraz niestety
              woli
              > bakugany :) nadal chętnie chodzi do ksiegarni i sobie coś wybiera,
              > wie że mama mu zawsze chetnie książkę kupi :)no i nadal można go
              > postraszyć, ze nie ma czytania na dobranoc :)

              Ja nie chodzę z dziećmi do księgarni za często, zawsze mam w
              pamięci, że jakas paczka z książkami akurat do nas idzie:) Sama
              także w księgarniach robię głównie przeglądy.
              Ale chyba wrócę do tego zwyczaju, np. po ustaleniu limitu do
              wydania. O! Dobry pomysł:))
              Brak czytania na dobranoc jes karą okrutną, wiem. Czasem dochodzi do
              jej egzekwowania (np. za kilkakrotną świadomą odmowę posprzątania
              rozrzuconych po mieszkaniu ubrań po przyjściu ze szkoły). Ostatnio
              nie zgadzam się też na to, że my jemu nie czytamy, ale on sobie może
              poczytać sam (bo co to za kara - samodzielne czytanie? Samodzielne
              czytanie ma być przyjemnością, nie karą:)
              Usiłowaliśmy młodszemu proponowac taką karę za awanturowanie się na
              przykład, ale nie działa na niego. Jak przychodzi czas czytania -
              odmowa równa się takiej histerii, że mielibyśmy do północy wrzask z
              pianą na ustach. Na wszelki wypadek wolę takiej kary nie zapowiadać,
              żeby nie być gołosłownym i, żeby nie wychodziło, że się łamię i
              poddaję dziecięcemu terrorowi:))
              Ale np. informacja - jeśli chcesz, żeby Ci przeczytała - posprzątaj -
              działa i na dwuipółlatka:))
              >
              > "jak Mikołaj spadł z nieba" dostał w zeszłym roku i bardzo mu się
              > podobało, w tym roku kupiłam z tematyki świątecznej "Zaczarowany
              > renifer" , jeszcze nie dotarło.
              > a tak w ogóle to od czasu do czasu poluję na uszkodzone książki w
              NK
              > (wcale nie są uszkodzone) i dlatego zawsze cos tam na półce jest
              do
              > przeczytania (tak kupiłam "Jerzego..." za grosze)

              My od kilku lat nie mamy prawie NIEuszkodzonych książek z NK:))A co
              to jest "Zaczarowany renifer"?
Pełna wersja