szczura
23.11.09, 15:25
Syn zaczął czytać wczoraj, więc może powinnam zdać Wam relację jak młody upora się z opowieścią.
Ale! Postanowiłam na gorąco napisać, że my dorośli (ja z mężem) wyrywaliśmy sobie książkę przez całą sobotę...
A to co znalazlam w książce Wierzbickiego jest ... mocne! Tak, lektura tej książki to niezwykłe spotkanie z historią.
Od dawna wkładam moim chłopakom, że historia to nie: przyczyny, daty, skutki. W terenie zawsze sprawdzała się rekonstrukcja historyczna, w domu wciągająca książka. Pomogały nam serie "Magiczny Domek na drzewie", "Strrraszna historia...", dobry był odbiór mitów Kasdepke. Tyle, że to światowo - ogólnoeuropejskie, nie ma tam lokalności.
To co przeczytałam w książce "Dziadek i niedźwiadek" zrobiło na mnie ogromnie wrażenie! Poprzez wzruszająco i wesoło opisaną, do tego prawdziwą historię przyjaźni niedźwiadka i żołnierzy młodzi dostaną swietną lekcję. Osobiście, myślę, że pierwszy raz nie bedę mieć problemu z uczciwym wyjaśnianiem dzieciom patriotyzmu.
Całości dopełnia piękne wydanie: wesołe ilustracje, mapka i archiwalne fotografie.
Dla mnie teksty pana Łukasza Wierzbickego to przykład skutecznej edukacji. W "Afryce Kazika" dał moim chłopakom taką lekcję geografii, że 6 latek wymieniając nazwy kontynetów mówi: "jest ... Ameryka, Australia i... Afryka Kazika".