PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czytania

21.12.09, 17:59
Czy moze ktoras z Was ma te ksiazeczki w domu?
Sa 4 czesci. Zastanawiam sie jakie sa w srodku bo boje sie, ze 1 czy
2 beda za proste.

Warszawska ostatnio troche podniosla ceny ale i tak sa jeszcze
najkorzystniejsi. Choc 9zl wygladalo zdecydowanie korzystniej niz
10zl ;)

www.ksiegarniawarszawa.pl/modules.php?name=Sklep&plik=wyszukaj&searchconditions=YToyOntzOjk6InF1ZXJ5dHlwZSI
7czozOiJhbGwiO3M6NjoidHRpdGxlIjtzOjM3OiIlQjNhdHdlKyVFNndpY3plbmlhK2Rv
K25hdWtpK2N6eXRhbmlhIjt9
    • abepe Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 21.12.09, 21:39
      U nas PUSy jakoś nie wzbudziły entuzjazmu. Tych części o czytaniu
      nie miałam.
      Do nauki czytania chciałam kupić podręcznik z Wyspy "Poczytam ci,
      mamo":
      wyspa.edu.pl/?p=52#more-52
      • katrio_na Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 21.12.09, 22:39
        U nas tez Pusy jakas nieokreslona radoscia nie sa - ale pomyslalam,
        ze jak juz mamy...

        Zaintrygowal mnie za to Twoj link.
        Teraz bije sie z myslami bo troche mi to przypomina regularny
        podrecznik i tak sobie mysle, ze na starosc dziecko nie bedzie do
        mnie dzwonic jak mu teraz zafunduje kolejny podrecznik, w dodatku
        tez do kaligrafii... ale moze kupie sama cz.1 bo te zamieszczone
        strony sa naprawde sensowne.
        No i mam slabosc do Pani Zelewskiej.
        Duza slabosc ;)

        Niestety troche drogo wychodzi z przesylka (ponad 30zl sama 1 cz) a
        w zadnej ksiegarni z odbiorem w Wawie mi nie wyskakuje ta pozycja.
        Pewnie niszowa.

        A mialas to w reku?
        • abepe Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 21.12.09, 22:54
          Miałam w rękach tę o czytaniu, jest sensowna. Chciałam ją kupić, ale
          zainteresowany za szybko zaczął płynnie czytać. Teraz zastanawiam
          się nad częścią o pisaniu, bo pisze skubaniec bardzo chętnie, ale
          drukowanymi kulfonami i zupełnie bez szacunku dla zasad pisowni -
          "kohany sifienty mikouaju!". Chyba jednak za mało jest "opatrzony"
          i nie pamięta jak wyglądają poszczególne słowa. Nie wiem, jak to
          ugryźć - jak zacznę naraz ćwiczyć kaligrafię i zasady pisowni - może
          się zmęczyć:) Na szczęście lubi krzyżówki, więc na razie ćwiczymy
          pisanie w krateczkach drukowanymi literkami (przynajmniej wtedy się
          stara nie pisać liter wyskoich na 2 cm:). Albo układamy wyrazy w
          literek.
          Co do ceny - widziałam w księgarni - cena była jakieś 8 zł wyższa od
          tej na stronie, więc przy zakupie 2 książek już się opłaca. Może się
          znajdzie większa grupa w Warszawie i zrzucicie się na przesyłkę?
          Mogę Ci kupić, jeśli będzie nadal w księgarni, gdzie ją widziałam,
          ale się na razie do stolicy nie wybieram. A szkoda, żeby leżała.
          • katrio_na Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 21.12.09, 23:21
            Moj wlasciwie to czyta - sylabami i wolno. I jakas taka niechec ma -
            chyba flustruje go ta powolnosc.
            Mamy elementarz (stary z Ala i Asem) i Litery (tez w tym stylu) -
            ale teksty sa tak archaiczne i za przeproszeniem durne, ze nie
            dziwie sie jego niecheci.
            Niestety kazdy moj plan typu - przeczytaj mi kilka stron np.
            Odwiedzila mnie zyrafa (ma super druk) konczy sie oddaniem mi
            paleczki po 5 zdaniach.

            Mysle,ze jakis system by nam sie przydal.
            Zastanawiam sie w taki razie czy nie kupic od razu cz.2.
            Choc pewnie lepiej byloby zaczac od poczatku.

            Jesli chodzi o kaligrafie to teraz odchodzi sie od pisania
            drukowanymi. Nie wiem czemu moje tez zaczynalo od drukowanych i
            jakos teraz z pisanymi nie ma problemu.
            Polecam wyd. Harmonia - ma strasznie fajne zeszyty do grafomotoryki.
            NK tez wydala 2 zeszyty do kaligrafii.
            No i Juka ma dla 7 latkow specjalny zeszyt do Kaligrafii.

            Z +8zl to i tak wychodzi na jedno. Zamowie wiec ze strony.
            Tylko napisz mi czy jest sens brac od razu cz.2 czy jednak nalezy
            zaczac od cz.1.

            Aha, przypomnialam sobie, ze mamy tez Od obrazka do slowa, WSiP
            ktory kiedys wykorzystywalismy do logopedii a teraz pocielam napisy
            i wykorzystujemy do nauki czytania. Ale tutaj radzi sobie
            znakomicie. Ale tam sa pojedyncze slowa lub co najwyzej zdanie.
            • mamapodziomka Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 00:09
              Poslusznie melduje sie, ze z polecenia abepe kupilam "Poczytam ci mamo" i po
              paru tygodniach uzywania dokupilam te czesci do kaligrafii i czesc druga.
              Uwazam, ze te podreczniki sa swietne, jedyne co im mam do lekkiego zarzucenia,
              akurat w naszej sytuacji to jest to, ze od poczatku uzywaja niesamowicie
              skomplikowanego slownictwa, co mojej 6-latce z polskim jako drugim jezykiem dosc
              utrudnia prace. I niektore zdania sa troche malo zrozumiale, nawet dla mnie, a
              co dopiero dla szesciolatkow, takie troche za poetyckie i na sile konstruowane z
              dostepnych literek.

              Ale posuwamy sie i tak w niezlym tempie i slownictwo tez jej sie rozszerza, wiec
              jest dobrze. Czesci do kaligrafii dostosowane sa do czytanek i wlasciwie sa
              tylko do nauki ladnego pisania, zadan "na myslenie" jest w nich zdecydowanie
              mniej niz w ksiazce (ksiazka sklada sie z czytanek przeplatanych zadaniami do nich).

              W czesci pierwszej sa wszystkie samogloski, oraz litery: m, t, k, d, s p, j, l,
              w, r, n. W czesci drugiej pozostale spolgloski i wszystkie zmiekczenia,
              dwuznaki, etc. Teksty pod koniec czesci pierwszej sa juz bardzo rozbudowane.

              Ogolnie metode sylabowa uwazam za swietna, mlodej bardzo to pomaga skladac slowa
              w calosc. Zreszta w tej chwili dobrze czyta wszystkie zwykle spolgloski i po
              polsku i po niemiecku, problemem i to duzym sa dwuznaki, zmiekczenia, umlauty,
              nieme h, etc. Ale nie przychodzi mi do glowy nic lepszego niz cwiczyc je powoli
              i w izolacji od siebie, bo czytanie zwyklego tekstu, nawet nie trudnego
              przypomina w tej chwili raczej powolne odszyfrowywanie niz czytanie i chyba
              niestety niewiele wnosi do sprawy ;)

              Acha, jesli chodzi o pisanie, to a niemieckiej szkole dzieci w pierwszej klasie
              pisza drukowanymi, pisane sa dopiero od klasy drugiej, a w polskiej szkole i ze
              mna ma od razu pismo pisane. Pisanym pisze o wiele ladniej, staranniej i ma o
              dziwo ma mniej olewczy stosunek do ortografii, pisania zdaniami, stawiania
              kropek, etc.

              A pisanie ogolnie jest wyjatkowo interesujace, bo korzysta z obu jezykow w
              zapisie i wlasciwie trzeba znac oba, zeby odczytac o co jej wlasciwie chodzilo ;)
              • abepe Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 15:25
                Mamopodziomko - nie ma sensu kupowanie tylko "Napiszę ci, mamo"?
                • mamapodziomka Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 16:45
                  Hmmm, trudne pytanie.... W sumie bez czytanki to ta ksiazeczka jest podobna do
                  wielu innych kaligraficznych. Troche moze mieszac zwyczaj rozkladania wyrazow na
                  sylaby, bez kontekstu jest to troche bez sensu... A poza tym to takie
                  przepisywanie pisanych liter i cwiczenie ich w roznych kombinacjach, mysle, ze
                  podobne do innych cwiczen dla pierwszej klasy. Niektore cwiczenia sa nieco
                  bardziej pomyslowe, ale to raczej nieliczne. Mnie podobaja sie szlaczki z tej
                  ksiazki, ale Ala ich akurat nie lubi ;)
                  Na sam poczatek "ladnego" pisania fajne byly "Zwierzaczki i szlaczki" bo mialy
                  bardzo szeroka linie. "Napisze ci mamo" ma od poczatku normalne linie. Mysle, ze
                  "Napisze ci mamo" jest niezle nawet bez czytanki, ale litery wprowadzane sa dosc
                  powoli, mimo, ze "przerabiam" z Ala i czytanke i kaligrafie, to z czytaniem
                  jestesmy o kilka liter do przodu. Pisanie idzie nam wolniej.
                  • abepe Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 17:12
                    Dzięki, Mamopodziomko (właściwie dlaczego nie poziomko?). Szczerze
                    mówiąc mam trochę stracha, ten nasz pisarz bardzo nie lubi ostatnio
                    precyzyjnych ćwiczeń grafomotorycznych. Będzie się działo.
                    Chyba jednak pójdę sobie obejrzeć tę część w księgarni.
                    • mamapodziomka Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 20:02
                      Uprawiam przekupstwo w postaci naklejki za ladnie zrobione stroniczki ;)

                      A wlasnie skorzystam z okazji i sie podpytam, czy takie przekupstwo jest
                      wychowawczo ok? Uprawiane jest przez nad tylko w ponadobowiazkowych dziedzinach
                      zycia, prace domowe ze szkoly mloda robi sama z siebie i chetnie, choc tez wazne
                      jest dla niej, ze pani sprawdzi i wstempluje smajlika ;) Ale za cwiczenie na
                      pianinie i polski stosujemy przekupstwo w postaci naklejek, zmywalnych
                      tatuazykow i pisakow zelowych. Tylko co jakis czas mam watpliwosci, czy dobrze
                      robie... Bo ogolnie to ona to w miare lubi, tzn. lubi grac na pianinie, nie lubi
                      cwiczyc, a polski nawet lubi robic, ale czasem troche trzeba zachecic ;)

                      Nie mamo poziomko, gdyz jestem matka stworzenia zwanego we wczesnym dziecinstwie
                      podziomkiem ;) To z tych co podmieniaja dzieci, jak sie mleka z miodem na progu
                      nie stawia, no i mnie wlasnie podmienily ;) Podobno trzeba takiego podziomka
                      obic kijem, zeby jego matka uslyszala, przyszla i zamienila dzieci z powrotem,
                      ale jakos zal mi bylo i podziomek zostal z nami ;)
                      • abepe Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 22:32
                        mamapodziomka napisała:

                        > Uprawiam przekupstwo w postaci naklejki za ladnie zrobione
                        stroniczki ;)
                        >
                        > A wlasnie skorzystam z okazji i sie podpytam, czy takie
                        przekupstwo jest
                        > wychowawczo ok?

                        Ja bym to nazwała nagradzaniem, nie przekupstwem:)) Możesz też
                        uznać, że wychowujesz dziecko w duchu behawioryzmu:))
                        A poważnie to myślę, że te Wasze nagrody to takie drobiażdżki,
                        raczej symboliczne "nagródki", taka umowa, którą obie strony
                        wypełniają. Pewnie bez zasług też czasem tatuażyki, czy naklejki
                        Twoja córka dostaje, nie musi harować:)) A jednak robi to z
                        przyjemnością. Gdyby chciała, żebyś jej płaciła, albo zwiększałaby
                        swoje wymagania - wtdy bym się zastanawiała. Tak naprawdę wszyscy
                        lubimy być nagradzani. Robimy obiad, żeby usłyszeć, że jest pyszny,
                        albo bierzemy dziecko na wycieczkę, żeby usłyszeć, że jest wspaniale.

                        > Nie mamo poziomko, gdyz jestem matka stworzenia zwanego we
                        wczesnym dziecinstwi
                        > e
                        > podziomkiem ;) To z tych co podmieniaja dzieci, jak sie mleka z
                        miodem na progu
                        > nie stawia, no i mnie wlasnie podmienily ;) Podobno trzeba takiego
                        podziomka
                        > obic kijem, zeby jego matka uslyszala, przyszla i zamienila dzieci
                        z powrotem,
                        > ale jakos zal mi bylo i podziomek zostal z nami ;)

                        Ale obity?:)

                        Aha, czyli - nie Mamopodziomko tylko Mamopodziomka. Jest tu jeszcze
                        kilka osób, które powinny się wytłumaczyć ze swoich nicków:))

                        Taaaaa, mnie się właśnie przyznała pewna miła mama, że doznała
                        olśnienia na temat mojego nicka w toalecie:)) Przeciekawe, prawda?
            • abepe Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 15:22
              katrio_na napisał:

              > Niestety kazdy moj plan typu - przeczytaj mi kilka stron np.
              > Odwiedzila mnie zyrafa (ma super druk) konczy sie oddaniem mi
              > paleczki po 5 zdaniach.

              Nie dziwię mu się, jeżeli wolne czytanie go frustruje - będzie
              przerywał. Ja na tym etapie proponowałam czytanie krótkich tekstów -
              np. z "Wielkiego pytania" z podziałem na role.
              G. dość szybko zaczął sprawnie czytać "w myślach" - gdy daję mu do
              przeczytania niedługi tekst (np. jedną historyjkę o Bajetanie ze
              Świerszczyka -widzę, że czyta szybko, potem potrafi odpowiedzieć na
              moje pytania, lub opowiedzieć treść historyjki). Nie zmuszam go do
              czytania głośnego.
              Myślę, że jeżeli twój syn czyta sylabizując - krótkie czytanki
              z "Poczytam ci, mamo" będa dobre, zwłaszcza, że tam sylaby są
              zaznaczone odmiennymi kolorami.

              > Mysle,ze jakis system by nam sie przydal.
              > Zastanawiam sie w taki razie czy nie kupic od razu cz.2.
              > Choc pewnie lepiej byloby zaczac od poczatku.

              Myślę, że pewnie od początku.

              >
              > Jesli chodzi o kaligrafie to teraz odchodzi sie od pisania
              > drukowanymi. Nie wiem czemu moje tez zaczynalo od drukowanych i
              > jakos teraz z pisanymi nie ma problemu.
              > Polecam wyd. Harmonia - ma strasznie fajne zeszyty do
              grafomotoryki.
              > NK tez wydala 2 zeszyty do kaligrafii.
              > No i Juka ma dla 7 latkow specjalny zeszyt do Kaligrafii.

              Problem polega na tym, że Młody zaczął czytać i pisać sam, nie
              chodził wtedy do przedszkola, ja go nie uczyłam. Myślałam, że
              odpuści sobie pisanie, aż zacznie się uczyć w szkole (czyli w
              przyszłym roku, w pierwszej klasie), ale on pisze coraz więcej. Nie
              będę więc chyba czekać, widzę, że litery drukowane są bez sensu,
              niech już ćwiczy pisane.
              Ćwiczeń kaligraficznych mamy trochę w pracy, teraz wygraliśmy
              w "Alfabecie" zeszyt "Język polski" z serii o Franciszce i Ignacym.

              Postanowiłam zacząć wprowadzać litery na podstawie Metody Dobrego
              Startu. Chyba kupię też zeszyt z szerszą liniaturą.

              >
              > Aha, przypomnialam sobie, ze mamy tez Od obrazka do slowa, WSiP
              > ktory kiedys wykorzystywalismy do logopedii a teraz pocielam
              napisy
              > i wykorzystujemy do nauki czytania. Ale tutaj radzi sobie
              > znakomicie. Ale tam sa pojedyncze slowa lub co najwyzej zdanie.

              A ja kupiłam kiedyś w Badecie literki do pisania - taką rozsypankę
              literową - są tam i drukowane i pisane, małe i wielkie. Czasem, gdy
              G. chce coś napisać proszę go, żeby to ułożył - potem poprawiamy
              błędy.
              • abepe Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 15:34
                abepe napisała:

                > A ja kupiłam kiedyś w Badecie literki do pisania - taką rozsypankę
                > literową - są tam i drukowane i pisane, małe i wielkie. Czasem,
                gdy
                > G. chce coś napisać proszę go, żeby to ułożył - potem poprawiamy
                > błędy.
                >
                Takie literki:
                www.badet.pl/go/_info/?id=29581&idc=
                • abepe Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 15:46
                  Tu jeszcze mój wiosenny wątek:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,16375,92758192,,Siedzi_i_czyta_.html?v=2&wv.x=1
              • katrio_na Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 17:27
                Pomyslowy ten ruchomy alfabet.
                Zaraz zabieram sie do czytania Twojego zalinkowanego watku.


                A jaki komiks ma w miare duze litery?

                Przypomnialam sobie tez, ze byla kiedys taka seria Skokowskiego z
                rozowymi okladkami. Tez do samodzielnego czytania. Ciekawe czy byly
                to ciekawe opowiesci?

                Caly czas mysle czy kolejny podrecznik w naszym przypadku to dobre
                rozwiazanie... Ale chyba nalezy na niego bardziej spojrzec jako na
                system a nie de facto podrecznik.

                Co do liniatury to nie kupuj szerszej ale kup taki zeszyt z 2
                kolorowymi liniami (zwykle czerwone) i jedna czarna.

                • abepe Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 17:37
                  Taki alfabet pamiętam ze swojego dzieciństwa:)

                  Co do wątku - rozczarowały mnie książki polecone przez Malinelę,
                  treść mi nie pasuje.

                  Dość duże litery są w Yakarim, polecam gorąco!!!
                  www.allegro.pl/item836735456_yakari_i_wielki_orzel.html
                  Z niego G. przerzucił się na Kajki i Kokosze, bo w Polsce wyszły
                  tylko 3 części Yakariego.

                  Może warto też zajrzeć do książki Strzałkowskiej polecanej dla
                  początkujących czytelników?
                  "Bajki krasnoludka Bajkodłubka"
                  www.bajkizbajki.pl/?bajki-krasnoludka-bajkodlubka,85
                  Rany, początek ferii świątecznych a my tu o kaligrafii:))
                  • eszulczewska Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 23:46
                    "bo w Polsce wyszły tylko 3 części Yakariego."

                    Wyszły 4 części (Y. i Nanabozo, Y, i Wielki Orzeł, Y. i Biały Bizon, Y. u
                    bobrów), ale z tego co wiem, wydawnictwo ostatnio straciło licencję na nie i nie
                    będzie ani dodatkowych pozycji ani wznowień.
                    Co gorsza, zapasów nie mogli wyprzedać czy rozdać (chocby przedszkolakom
                    jakimś), tylko miało pójść do zniszczenia... przez tę "przeterminowaną" licencję
                    właśnie...


                    • abepe Re: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czy 22.12.09, 23:57
                      eszulczewska napisała:

                      > "bo w Polsce wyszły tylko 3 części Yakariego."
                      >
                      > Wyszły 4 części (Y. i Nanabozo, Y, i Wielki Orzeł, Y. i Biały
                      Bizon, Y. u
                      > bobrów), ale z tego co wiem, wydawnictwo ostatnio straciło
                      licencję na nie i ni
                      > e
                      > będzie ani dodatkowych pozycji ani wznowień.
                      > Co gorsza, zapasów nie mogli wyprzedać czy rozdać (chocby
                      przedszkolakom
                      > jakimś), tylko miało pójść do zniszczenia... przez
                      tę "przeterminowaną" licencj
                      > ę
                      > właśnie...

                      A tak, wyszły cztery, tylko Nanabozo nie zdążyłam kupić:((
                      Ajaj, nie można odnowić licencji? Czy komiksy się nie sprzedawały?
                      Szkoda, są o wiele bardziej zrozumiałe dla przedszkolaka i młodszego
                      ucznia niż inne. Nie ma tu absurdalnego dowcipu, tylko proste
                      historie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja