Biblioteka - miejsce fantastyczne

14.01.10, 22:24
Odkryliśmy jakiś czas temu uroki biblioteki osiedlowej.
Jesteśmy całą rodzinką zachwyceni - fajny księgozbiór, dużo nowosci,
ale przede wszystkim wspaniałe panie i dodatkowe zajęcia dla dzieci -
spotkania z pisarzami, zajęcia plastyczne, zabawy w teatr.

A jak tam Wasze biblioteki. Za co je najbardziej lubicie?
    • alistar1 Re: Biblioteka - miejsce fantastyczne 15.01.10, 07:11
      forum.gazeta.pl/forum/w,16375,53610281,59323396,Re_Klimat_w_Waszej_bibliotece.html

      Wprawdzie archiwalny ale warto podlinkować:)
      • iks54 Re: Biblioteka - miejsce fantastyczne 15.01.10, 15:16
        O, dzięki. Szukałam po tytułach ale tylko "biblioteka", bez
        odmiany :)
        • abepe Re: Biblioteka - miejsce fantastyczne 15.01.10, 18:27
          To mogę się dopisać. Mój post w poprzednim wątku już nieaktualny,
          dawno po remoncie:)
          Prawie wszystkie biblioteki publiczne w naszym mieście zostały
          przeniesione do jednego budynku (dzięcięca ma tylko jedna filię). To
          dość wygodne - za jednym zmachem odwiedzam dorosłą, dziecięca i
          pedagogiczną. Dzięcięca jest bardzo dobrze zaopatrzona
          (bibliotekarka powiedziała mi, że corocznie do 10 tys. z
          ministerstwa miasto dorzuca drugie tyle, to chyba sporo, prawda?)
          Mam wrażenie, że jestem lepiej zorientowana niż panie, ale nie mogę
          narzekać na atmosferę. Dzieciaki mają swoje konta od maleńkości,
          można wchodzić między półki, jest stoli i krzesełka. Wypożyczam
          książki także na kartę męża i moją, w sumie 12 książek. Mamy katalog
          on-line.
          Kiedyś po spotkaniu autorskim zagadałam się z autorką i
          bibliotekarka wzięła do siebie znudzonego nieco pięciolatka. Oglądał
          sobie ulubione encyklopedie dinozaurów.
    • fabryka.ntka Re: Biblioteka - miejsce fantastyczne 24.05.10, 15:08
      W niedalekim mieście wojewódzkim jest świetna biblioteka dla dzieci. Znakomicie
      wyposażona, pełna książek dla czytelników w każdym wieku. Pełno nowości,
      książek-perełek. Dodatkowo organizowane są różne zajęcia dla dzieci, konkursy...
      Niestety ta 'niedalekość' miasta, jest jednak dość uciążliwa (czas dojazdu
      conajmneij godzina).

      Korzystamy zatem od półtora roku z bliższej gminnej biblioteki mieszczącej się w
      budynku szkoły.
      W tym roku biblioteka przeniesiona została do nowych pomieszczeń. Jest więcej
      miejsca niż było poprzednio... książek stopniowo przybywa (choć mam wrażenie że
      szybciej tych dla dorosłych...)
      Ale mimo, że książek jest więcej... to lista jest krótka... I niestety niewiele
      jest 'nowości' (mając tu na myśli książki powiedzmy z ostatniego 5lecia...)
      Panie starają się wypełniać półki, chętnie zbierają propozycje zakupów... ale
      mam wrażenie że jednak kryterium ceny za książkę jest kluczowym. A wiadomo... te
      nowsze, te perełki... kosztują więcej.

      Nie stać mnie na to by z własnej kieszeni pokryć w całości koszt zakupu
      'iluś-tam' książek na rzecz biblioteki. Mogłam jedynie przekazać kilka pozycji z
      naszej prywatnej biblioteczki.

      Przeszukuje internet by trafić na możliwości dofinansowania biblioteki, ale jak
      do tej pory trafiam tylko na projekty kierowane bezpośrednio do bibliotek (lub
      stowarzyszeń, a ja jestem zwykłym ludkiem, osobą fizyczną).

      A... Tak piszę, piszę... w sumie z taką nadzieją, że może ktoś z Was trafił na
      opcję wzbogacania biblioteki o książki...?
      Czy macie pomysły jak zwykły 'ludek' może zdobyć środki na rzecz biblioteki?
      Może trafiliście na informację do których ja jeszcze nie dotarłam?
    • steffa Re: Biblioteka - miejsce fantastyczne 24.05.10, 23:34
      Niestety ostatnio się dowiedziałam, dlaczego w mojej bibliotece nie ma nowości.
      BRAK MIEJSCA. Fakt. Małe pomieszczenie i dwie biblioteki w środku - dziecięca
      i dla dorosłych.
      • fabryka.ntka Re: Biblioteka - miejsce fantastyczne 25.05.10, 10:24
        W naszej gminnej jest jeszcze sporo miejsca na półkach dla dzieci. Wiem, że będą
        w miarę możliwości uzupełniane przez pracujące tam Panie (ukłon w ich stronę).
        Wczoraj pozwoliłam sobie na kontakt z jednym wydawnictwem. Zamówię książki na
        adres biblioteki, a ponieważ będzie to zakup dla biblioteki, zakup będzie
        korzystniejszy niż dla indywidualnego nabywcy. Tylko jeszcze muszę uzbierać
        zaskórniaków... Przeglądam programy unijne, ale póki coś uda mi się znaleźć,
        skupię się na środkach własnych.
        • irmeline Re: Biblioteka - miejsce fantastyczne 25.05.10, 11:33
          Uwielbiam bibliotekę wojewódzką w moim mieście. Zapisałam do niej
          córkę na drugie urodziny - dostała własną kartę, zaznaczoną literą
          jej imienia i za każdym razem bardzo dumna wypożycza sobie na nią
          książki. A ja dopożyczam jej jeszcze na swoją i czasem mężowską.
          wychodzimy więc zwykle z naręczem książek :)W dziale dla najmłodszych
          dzieci regaliki są niewysokie, dostosowane akurat do wzrostu
          przedszkolaka, są stoliki i kolorowe krzesełka. Księgozbiór zawsze
          bardzo nas satysfakcjonował - duuuużo nowości, i to bardzo na
          poziomie. Na przykład właściwie wszystkie pozycje Zakamarków :)W
          zasadzie gdyby nie to, że lubię mieć książki na własność, mogłabym
          córce nie kupować.
          Spotkania z autorami i lekcje biblioteczne też są, ale niestety w
          godzinach dopołudniowych, co skutecznie uniemożliwia zarówno mnie,
          jak i córce branie w nich udziału. Szkoda.
          Bibliotekę miejską z kolei mamy pod nosem - na tej samej ulicy, i
          atmosfera też jest tam ok, ale z księgozbiorem dość ubogo. Starają
          się oczywiście kupować nowości, ale fundusze mają na to skromne. Tę
          bibliotekę staram się wspierać, przekazując książki, które kupiłam,
          przeczytałam, ale nie muszę ich mieć. Za to starocie mają tam
          wspaniałe, takie jak np. "Pożeganie ogrodu" ilustrowane przez mistrza
          Wilkonia, wszystkie "Poczytaj mi mamo", stare "Misie" itp.
          Wyprawy do biblioteki to jedne z naszych z córką najprzyjemniejszych
          wspólnych aktywności.
          • lilylemon Re: Biblioteka - miejsce fantastyczne 25.05.10, 11:50
            U nas zawsze dużo nowości, spory kącik z zabawkami i stolikami do rysowania.
            Plusem jest też to, że zawsze jest tam pusto i spokojnie można sobie wybierać i
            wybierać. Przychodzi mało dzieci, co z jednej strony smutne i zastanawiające, a
            z drugiej oznacza, że w wielu przypadkach jesteśmy pierwszymi czytaczkami danej
            książki, pachnie drukiem, a nie biblioteką ;) Nie przepadam za tym bibliotecznym
            zapaszkiem, którym książki dość szybko przesiąkają, to dla mnie chyba jedyny
            minus biblioteki. Ale przełamuję się, bo z ogromnym sentymentem wracam do
            pozycji z mojego dzieciństwa, których oczywiście mają dużo i cieszę się jak
            dziecko kiedy uda mi się którąś na regałach odkopać.
            • bramina Re: Biblioteka-miejsce,w którym czas się zatrzymał 17.06.10, 14:11
              Wczoraj miałyśmy z prawie dwulatką pierwszą wizytę w naszej jedynej miejskiej
              bibliotece i jestem załamana. A taki miałam piękny plan...
              Plan wyglądał tak: będziemy chodziły do biblioteki, wypożyczały interesujące nas
              książki a kupowały tylko nieliczne, te, które będą nas najbardziej interesowały,
              albo takie, które będziemy chciały posiadać na własność. Efektem miał być
              pełniejszy portfel na inne wydatki i brak konieczności kupowania w trybie pilnym
              kolejnego regału na książki. Biblioteka miała być też remedium na odczuwaną
              przeze mnie, trudną do opanowania, żądzę posiadania wszystkich pięknych książek.
              No przecież jak się napatrzę i naczytam, to może nie będę już ich tak pragnęła?
              I co?
              W bibliotece mojej obrazki namalowane na ścianach przedstawiają Bolka i Lolka,
              Plastusia i inne cudne rysunki postaci z bajek mojego dzieciństwa. I takie też
              są głównie książki na półkach. Obok tych wszystkich staroci i nowszych pozycji z
              bohomazami, znalazłam jedynie Zakamarkowe cuda, które tak czy inaczej, już dawno
              postanowiłam, zakupię na własność.
              Teraz naszła mnie myśl. Porozmawiać z dyrektorką? Czy macie jakiś wpływ na to co
              wasza biblioteka zamawia?
              A może macie jakieś inne sposoby na to, żeby, może niekoniecznie poskromić, ale
              choć załagodzić to zwierzę w sobie, które pragnie, pragnie, pragnie...?
              • abepe Re: Biblioteka-miejsce,w którym czas się zatrzyma 18.06.10, 21:09
                A nie jest tak, że biblioteki dostają jakąś pulę na książki? Co robią jeśli ich
                nie wydadzą?
                Dla mnie biblioteka jest wybawieniem. Świetnie wyposażona. Mogę wypożyczyć 12
                książek na miesiąc, potem przedłużyć. Pisałam już, że bibliotekarka mówiła mi,
                że do 10 tys. od ministerstwa, miasto dorzuca drugie tyle (w tym roku, z powodu
                kryzysu, chyba nie dali). To dużo pieniędzy. Pamiętam, że poleciłam Zakamarki,
                gdy się pojawiły i zaraz były w bibliotece.
                • fabryka.ntka Re: Biblioteka-miejsce,w którym czas się zatrzyma 22.06.10, 11:40
                  Nasza biblioteka dostaje pieniądze, wykorzystuje w całości... ale daleko tej
                  kwocie do podanej przez Ciebie, Abepe.
                  Do tego półki wołają o uzupełnienie, bo to jednak nie miejska czy wojewódzka
                  biblioteka... sporo trzeba nadrobić.

                  Nasze panie przyjmuję 'zapisy' - rekomendacje, co mają zamawiać. I starają się
                  bardzo.

                  Ja właśnie z Zakamarków chciałam zrobić prywatne zamówienie - w międzyczasie
                  do-rozmawiałam-się z moją znajomą i będziemy łączyć siły finansowe - ale też pod
                  uwagę będziemy brały większą ilość wydawnictw. Chciałam by udało się zakup
                  sfinalizować przed wakacjami, ale teraz, skoro założyłyśmy 'spółkę' - zamówimy
                  skromne pakieciki-prezenciki podczas wakacji :-)
                  • bramina Re: Biblioteka-miejsce,w którym czas się zatrzymał 22.06.10, 13:42
                    Przed chwilą dowiedziałam się ile w tym roku Biblioteka dostała dotacji na cały
                    rok na zakup książek. Jest to kwota 5.000 zł... żenująca kwota:(
                    Wiadomo mi również, że Biblioteka nie posiada środków własnych, ale postarała
                    się w tym roku o jakieś pieniądze z Ministerstwa Finansów. Muszę się wybrać do
                    samej Biblioteki i wypytać o szczegóły, bo w Urzędzie Miasta ich nie znają.
                    Okazuje się, że jest program, z którego może skorzystać każda Biblioteka:
                    www.pafw.pl/strona.php?p=prb_84
                    tylko potrzebne są chęci, żeby ten program realizować. Ze zdobytych przeze mnie
                    informacji, wynika, że pracownicy Biblioteki zostali powiadomieni o istnieniu
                    programu już w zeszłym roku, wraz z obiecaną pomocą i wsparciem ze strony
                    pracownika Urzędu.
                    Oczywiście przygotowanie wymaga dużo czasu i wysiłku, realizacja programu
                    również. Jeżeli komuś nie uśmiecha się zakasać rękawy i pojąć konkretne
                    działania, to się za to nie zabierze.
                    W związku z powyższym, zdecydowanie w planach mam wycieczkę do pani dyrektor,
                    ale najpierw muszę sama o tym trochę poczytać.
    • steffa Biblioteka i bibliotekarki 08.06.10, 10:58
      Jest o czym rozmawiać.
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,7912383,Bibliotekarki.html
      www.dwutygodnik.com/artykul/1094
      • alistar1 Re: Biblioteka i bibliotekarki 09.06.10, 08:24
        Bardzo ciekawe artykuły. Strasznie podobają mi się te wczesne
        kolejki do biblioteki w celu przeczytania sobie porannej gazety:) I
        w ogóle ten kierunek postrzegania biblioteki jako miejsca
        społecznego, gdzie można po prostu miło spędzić czas. I gdzie coś
        się dzieje, coś wartościowego, gdzie dzieci i młodzież mogą przyjść
        i coś przeżyć (chodzi mi wręcz o aktywności okołoliterackie).
      • iks54 Re: Biblioteka i bibliotekarki 17.06.10, 23:10
        Nasza bibliotekarka jest fajną ciemnowłosą babeczką z dużym biustem,
        piękną oprawą oczu i zaskakującą, fajną bużuterią.
        Oczywiście bardzo sympatyczna, ma fajne podejście do dzieci,
        prowadzi mnóstwo zajęć dodatkowych. No po prostu rewelacja.
    • kara13 Re: Biblioteka - miejsce fantastyczne 22.06.10, 20:49
      Ja od ladnych paru lat chodze do bibliotek na Bemowie. Są
      skomputeryzowane, masz elektroniczna karte, mozesz sobie ksiazki
      rezerwowac - super!!!!
Pełna wersja