Różnica wieku a wspólne czytanie - remake

27.01.10, 10:13

forum.gazeta.pl/forum/w,16375,62840593,62860817,Re_Roznica_wieku_a_wspolne_czytanie.html


No właśnie, jak to wygląda w późniejszym czasie.
U mnie prawie sześciolatek i dwulatka.
W dzień młoda coś sama przegląda. Na dobranoc leżą na czytanie razem w
łóżku. Czytam pozycje dla starszego, a młoda i tak wypełza z łóżka i
rojbruje po pokoju. Starszak czasem nawet przyśnie, zabieram młodą po
czytaniu ale prosto do łóżka.
I tym spodobem prawie cała biblioteczka odpowiednia do jej wieku,
wszystkie Tuwimy, Brzechwy i inne leży odłogiem :(

    • abepe Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 27.01.10, 10:28
      :)) Dziękuję za wyciagnięcie tamtego wątku. Miło powspominać jakim
      cudownie bezproblemowym niemowlęciem był nasz młodszy.
      Teraz starszy ma 6 lat i 4 miesiące, młodszy - 2 lata i 9 miesięcy.
      Teraz jest tak, że w ciągu dnia czytamy książki prostsze, które
      łykają obaj - typu "Opowieści z parku Percy'ego", "Tato" itp.
      Właściwie lista książek, które interesują obu chłopców jest długa.
      Na dobranoc - czytamy jednocześnie obu chłopcom - jeden rodzic
      jednemu, drugi - drugiemu (dwa razy w tygodniu wracam do domu z
      pracy właśnie na to czytanie:). Jest dość głośno, bo chłopcy mają
      wspólny pokój:)) Jeżeli czytanie któremuś z chłopców kończy się
      wcześniej - ten przesiada się chętnie do lektury drugiego. Młodszy
      zna więc już i Aslana i Mikołajka:)
      • mama_kotula Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 27.01.10, 12:26
        ===========Na dobranoc - czytamy jednocześnie obu chłopcom - jeden rodzic jednemu, drugi - drugiemu (dwa razy w tygodniu wracam do domu z
        pracy właśnie na to czytanie:). Jest dość głośno, bo chłopcy mają
        wspólny pokój:))========

        Oszalałabym. I moje dzieci też.
        Jak wy jesteście w stanie się skupić!? U nas Szymon wrzeszczy nawet kiedy słucha audiobooka na mp3 i słyszy w tle, jak czytam Ani - bo mu to przeszkadza, i ja doskonale go rozumiem - nie da się jednocześnie słuchać dwóch książek, no nie da się, człowiek próbuje się skoncentrować na jednej, a słyszy drugą i automatycznie próbuje się skoncentrować na drugiej... słyszy jeszcze pralkę i jednocześnie próbuje się skoncentrować na pralce oraz słyszy inne różne odgłosy i jednocześnie próbuje sie skoncentrować na tych odgłosach na skutek czego ogólny efekt przypomina przebywanie w sali gdzie jest włączone jakieś 10 odbiorników radiowych i próba słuchania wszystkich naraz ;)

        U nas różnica malutka (che che che che, zaśmiała się Kotula złowieszczo) i praktycznie problemów nie ma, ale! ale zauważyłam, że książki "poważniejsze" syn bierze do samodzielnej lektury - rzadko chce, abym mu czytała (poza Mikołajkiem, bo bez aktorskiej intonacji i modulacji głosu Mikołajek nie wchodzi, syn się gubi), za to bardzo chętnie przysłuchuje się Baśkom, które ostatnio na topie u córki.
        Ostatnio też czytamy wieczorem księgi Skokowskiego, ale w proporcji "jedno zdanie z księgi, 50 zdań komentarza odmatczynego" - obojgu się podoba.
        Albo nie czytamy wcale :(, tylko jedno dziecko zalega w łóżku z empetrójką, drugie z książką, a ja nie mogę sobie miejsca znaleźć... :D
        • iks54 Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 27.01.10, 18:59
          Nie no, też bymśmy chyba nie wyrobili czytać dwie różne rzeczy.

          A ta pralka wibruje i huczy Kotula, oj huczy Ci :)
        • abepe Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 27.01.10, 19:17
          mama_kotula napisała:

          >
          > Oszalałabym. I moje dzieci też.
          > Jak wy jesteście w stanie się skupić!?

          No, właśnie, nasze dzieci jakoś normalnie do tego podchodzą. Widać,
          że każdy jest skupiony na swojej lekturze. Był jakiś czas temu
          projekt, żeby z jednym słuchaczem się przenieść do innego pokoju,
          ale nie wypalił. Jakoś dobrze nam razem:) Ja po kilku minutacj
          przestaję słyszeć męża:)
          A Wasza pralka chyba jest głośniejsza od naszej. Gdybyśmy na niej
          siedzieli - może by przeszkadzała, ale zamknięta w łazience? Nie.
          • mama_kotula Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 27.01.10, 20:28
            Wychodzi na to, że wszyscy mamy zbiorowe ADD :).
      • iks54 Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 27.01.10, 19:02
        abepe napisała:

        > Teraz jest tak, że w ciągu dnia czytamy książki prostsze, które
        > łykają obaj
        Kurczę, w ciągu dnia jakoś nie znajduję zapału by poczytać coś młodej.
        Dobrze, że na dobranoc zawita czasem "Berek literek" lub inne takie.
        Ale reszta dwu-trzylatkowych wierszyków leży i kwiczy :(
        • abepe Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 27.01.10, 19:26
          iks54 napisała:

          > Kurczę, w ciągu dnia jakoś nie znajduję zapału by poczytać coś
          młodej.
          > Dobrze, że na dobranoc zawita czasem "Berek literek" lub inne
          takie.
          > Ale reszta dwu-trzylatkowych wierszyków leży i kwiczy :(
          >

          Moi panowie sami przynoszą i domagają się czytania. Ostatnio
          głównie, gdy są pojedynczo, razem za dobrze się bawią.

          Dzisiaj wykorzystaliśmy to, że starszy po tygodniu przerwy poszedł
          do szkoły i wyciągnęliśmy wszystko co mamy na temat pogody, potem
          sentymentalnie - książki dla maluszków, czyli serię o Maksie, Eli i
          Olku, muchomorowe śpiewanki:))
    • ash3 Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 27.01.10, 10:32
      wieczorne czytanie przed snem: czasem ja leze posrodku a one sluchaja, ale
      zalezy duzo od wybory lektury.
      Jesli starsza wybiera akurat Andersena, to mlodsza zabiera swoje ksiazeczki (z
      obrazkami albo np takie jak "Nocnik nad nocnikami" czy o myszce Carle'a) i sama
      sobe je oglada, przez jakies trzy minuty;)
      Sa ksiazeczki, ktore obie bardzo lubią, jak np. o torcie czy o Fiku. I wtedy
      jest wspolne czytanie, przynajmniej na początku.
      No tak, u mnie starsza ma 4, a mlodsza 2 - prosciej jest dobrac wspolna lekture.
      • abepe Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 27.01.10, 10:40
        ash3 napisała:

        > No tak, u mnie starsza ma 4, a mlodsza 2 - prosciej jest dobrac
        wspolna lekture
        > .

        Paradoksalnie - u nas też wiele jest rzeczy interesujących oba
        dzieciaki, które różni 3,5 roku:)) Oczywiście są to książki bardziej
        dopasowane do młodszego. Na dłuższą metę starszy by nie zdzierżył
        czytania tylko książek typu zakamarkowe 3+, ale gdy jedno z rodziców
        akurat nie może wziąć udziału w czytaniu na dobranoc - te właśnie
        książki się sprawdzają. Potem starszy ma czas na samodzielne
        czytanie komiksów (odmawia nadal czytania samodzielnego dłuższych
        tekstów, tłumacząc, że litery są za małe).
        • ingutka Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 27.01.10, 14:01
          U mnie lektura jest wspólna (starsza 5 lat, młodszy 2,5 roku) bo
          moje dzieciaki większość rzeczy robią razem, a książki są
          uśredniane, raz coś pod katem młodszego, raz jakaś książka dla
          starszej, ale na ogół obydwoje słuchają mnie z uwagą, a młodszy w
          każdej książce jego siostry potrafi znaleźć coś dla siebie, ciekawy
          obrazek, jakąś część historii. Coś co lubią obydwoje to wiersze
          najróżniejsze.

          Fajne jest to, że każde znajduje w danej historii coś dla siebie jak
          na przykład w ostatnio czytanych pozycji o Mamie Mu - synek łapie
          prostsze żarty, córka te bardziej skomplikowane a i ja mam ubaw :)
    • donkaczka Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 27.01.10, 20:33
      bu, ja na wspolne czytanie musze jeszcze poczekac
      zazwyczaj zgraniam delikwenta i lekture, a kto chetny z rodzenstwa sie dosiada
      najchetniej dolacza najstarsza 3,5 latka, ciekawia ja ciagle ksiazeczki dla
      roczniaka, to co 2,5 latce czytam tez
      za to jej lektury nie interesuja ani sredniej, ani mlodego, wiec tulimy sie na
      kanapie a ja jednym zezowatym okiem pilnuje, zeby mlodsze nie zmalowaly czegosc

      czytanie przed snem u nas niestety nie dziala, srednia nie umie zasnac przy
      czytaniu, zaczyna lazic i robi sie cyrk, a polozona normalnie zaraz po kapieli
      odplywa w minute
      podsumowujac - czytamy w dzien i raczej solo, moze za rok dwa cos sie zmieni
      • monix123 Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 28.01.10, 10:50
        U mnie dwie baby;) wersja 5,9 i 2,8 :) wspólne czytanie zdarza się
        rzadko. Zdecydowanie się w zainetresowaniach książkowych rozmijają.
        MOże tylko Mama Mu je łączy. Oczywiscie starsza lubi sobie pooglądać
        jeszcze czasem jakieś książki dla młodszej, ale już jeśli my czytamy
        to zdecydowanie coś zupelnie innego niż młodszej.
        Młodsza nie wysiedzi przy "Zuźce..","Cukierni pod pierożkiem..." czy
        Baśniami braci Grimm. Ona ma swoje zakamarkowe hity..

        Wieczorne czytanie to cały rytuał. Osobne pokoje. Tata czyta
        młodszej, ja czytam starszej. Młodsza zasypia, tata przychodzi
        poczytać jeszcze starszej tytusa:) Jeśli taty nie ma to ja czytam
        młodszej, w tym czasie starsza sobie sama "czyta" przynajmniej
        próbuje i grzecznie czyta na swoją kolej;)
        Niestety na wspólne czytanie widzę,ze musimy jeszcze poczekać.
    • alistar1 Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 28.01.10, 13:03
      Coraz więcej lektur zrobiło się wspólnych, w każdym razie da się je
      czytać dwójce i obie strony wydają się zadowolone. Są takie, które
      czytamy osobno, często z egoistycznej potrzeby bycia i robienia
      czegoś tylko we dwie/ we dwoje. Jeśli czytamy dzieciom równocześnie
      to zawsze w osobnych pokojach, szmer w tle przedszkadza nam bardzo i
      rozprasza, natomiast cisza sprzyja skupieniu:)
      • mamalilki Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 28.01.10, 23:44
        U nas każda dziewczynka wybiera sobie swoją książkę i czyta się po kolei. Cała
        zabawa mniej więcej godzinę. W ten sposób najmłodsza zna opowieści o Klarze czy
        Malutką Czarownicę a starsze mogą bezkarnie oddawać się przyjemności słuchania
        Julków po raz setny czy "Kamyczka u doktora" :-) Wszystkie trzy to bardzo lubią,
        kłótnia jest jedynie o dobre miejscówki wokół czytającego.
        • alistar1 Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 29.01.10, 12:48
          mamalilki napisała:

          > kłótnia jest jedynie o dobre miejscówki wokół czytającego.

          Ulubione miejsce u nas to po prawej stronie od mamy:) I co zrobić,
          że ta strona jest tylko jedna?
          • mama_kotula Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 29.01.10, 13:03
            U nas najlepsza miejscówka jest na plecach matki, która czyta, leżąc na brzuchu...
            • mamalilki Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 29.01.10, 17:35
              U nas ten co czyta siedzi zazwyczaj na podłodze opierając sie o łóżko Ewki.
              Najlepsza miejscówka to wyłożyć się na łóżku a małą szpiczastą bródkę wbić
              matce/ojcu w ramię.
              • mama_kotula Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 29.01.10, 17:40
                W naszej pozycji wbijają się mała szpiczasta bródka i małe kościste żeberka, a
                gratis mam szarpiące przytrzaśnięcie włosów za pomocą 14 bądź 25 kilo młodego
                ciałka ;)
              • alistar1 Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 29.01.10, 17:40
                A zatem u nas najbardziej po bożemu- jedno po prawicy, drugie po
                lewicy;)

                Mamolilki- gratulacje! Twoja sygnaturka tchnie wielkim optymizmem:))
                • abepe Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 29.01.10, 18:01
                  A propos pozycji - zdarzało się, że, podczas gdy rodzic czytał
                  starszemu, młodszy kładł się temuż rodzicowi w poprzek nóg:)
                  Muszę jeszcze raz wspomnieć sofę klippan - świetna do czytania,
                  dziecko, jeżeli nie widzi obrazków, bo książka zwrócona jest w
                  stronę drugiego, może sobie wygodnie usiąść na oparciu.
    • steffa Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 28.01.10, 23:48
      Trudno o wspólnotę, gdy jedno ma 7 lat, a drugie 1,5.
      Młodsza 'czyta' sobie sama, uwielbia rano znosić książki do mojego łóżka i tak
      się budzę - jakby spadł na mnie regał. Poza tym, gdy tylko mój starszy syn
      dotknie księgozbioru siostry, rozlega się dziki wrzask. Ona za to uwielbia
      buszować w jego. Świetnie przekręca nawet najcieńsze kartki. Specjalistka!
      Syn często robi jej na złość i bierze akurat tę książkę, na którą ona ma ochotę.
      I cyrk jedzie dalej. Gdy zdarza nam się przeczytać coś razem, jest to lekcja
      cierpliwości dla młodszej, bo nie pozwalamy jej po dwóch sekundach przekręcić
      kartki. Ech.
      • abepe Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 29.01.10, 17:57
        steffa napisała:

        > Trudno o wspólnotę, gdy jedno ma 7 lat, a drugie 1,5.

        Mam poczucie, że przypadkiem wyszła nam największa możliwa różnica
        wieku (3lata, 7 i pół miesięca), która pozwala na jeszcze wspólne
        zabawy (zwłaszcza od kiedy jest możliwa werbalna wymiana:)i inne
        zajęcia:)
        • steffa Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 29.01.10, 21:05
          Moi nie będą mieli wspólnoty przez najbliższe .... 20 lat. ;-P
          • abepe Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 29.01.10, 21:13
            steffa napisała:

            > Moi nie będą mieli wspólnoty przez najbliższe .... 20 lat. ;-P

            Moja droga, za 10 lat Wasza juniorka będzie się podkochiwać w
            kolegach brata, na bank:)) Nawet jeśli nie - wspólne konszachty
            powinny się pojawić, niestety w sprawach przeciwko rodzicom;)
            • steffa Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 29.01.10, 21:57
              Ale gdzie tu wspólnota? ;) On też by musiał się w tych samych kolegach kochać.
              Che che. Tymczasem: ona 10 lat, on 16. Większej przepaści nie mogę sobie
              wyobrazić.
              • abepe Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 30.01.10, 12:35
                steffa napisała:

                > Ale gdzie tu wspólnota? ;) On też by musiał się w tych samych
                kolegach kochać.

                Wystarczy, że on ich oboje lubią:))

                > Che che. Tymczasem: ona 10 lat, on 16. Większej przepaści nie
                mogę sobie
                > wyobrazić.

                Nie martw się:) Czasem przy mniejszej róznicy brak jest porozumienia
                przez niezgodność charakterów, albo przez zbyt duże podobieństwo
                temperamentów (dwoje choleryków, ała;)
                Czasami się uważa, że przy takiej dużej różnicy wieku lepiej, gdy
                starsza jest dziewczynka, bo ma więcej instynktów opiekuńczych. Moje
                obserwacje tego nie potwierdzają:))
                Wydaje mi się, że w takiej sytuacji poprawia atmosferę pewna
                odzielność w formie osobnych pokoi. Macie ją, prawda? Cóż, ciesz
                się, masz mozliwość ciekawych obserwacji:)
                • beataj02 Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 30.01.10, 16:26
                  U mnie jest jeszcze więcej pomiędzy, bo 10 lat. I wspólne czytanie istnieje w
                  formie "Duży - Małemu". W ten sposób starszy wraca bezkarnie i bez posądzenia o
                  zdziecinnienie ;-) do ukochanych książek z młodszych lat, a Mały jest
                  przeszczęśliwy, że to Starszy Brat mu czyta ! A najbardziej zadowolona jest
                  wyrodna matka, bo w tym czasie może zająć się swoimi lekturami :D
                  Oczywiście tak dobrze nie jest codziennie, bo Młody wybiera czytacza w
                  zależności od nastroju oraz lektury; podobno "Pompona" tylko ja interpretuję
                  wystarczająco odpowiednio... A teraz zamierzamy wystartować z "Dziką Mrówką" i
                  to też ma czytać tylko mamusia, więc nie będzie już tak różowo ;-)
                • steffa Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 30.01.10, 20:26
                  O tak! Pole do obserwacji to mam szerokie. Co się dzisiaj działo, to nawet nie
                  opowiem. U mnie jest tak: choleryk i histeryczka. Dobre?
                  • abepe Lektury dla dwojga (prawie 3 i ponad 6) 04.02.10, 22:25
                    Ostatnio:
                    Janosch
                    seria w Lesie Marcina Onichomiwskiej
                    • alistar1 Re: Lektury dla dwojga (prawie 3 i ponad 6) 05.02.10, 07:13
                      Janosz znakomity- hitem u nas Ja ciebie wylecie, jak mówi moje
                      młodsze, i coś w tym jest:)))
                      • abepe Re: Lektury dla dwojga (prawie 3 i ponad 6) 05.02.10, 16:52
                        alistar1 napisała:

                        > Janosz znakomity- hitem u nas Ja ciebie wylecie, jak mówi moje
                        > młodsze, i coś w tym jest:)))

                        My, niestety, zawsze wspieraliśmy się biblioteką i mamy tylko jedną
                        część (poza Atlasem, Szkołą i Wszystkimi kaczkami od A do Z:).
                        Chyba czas znowu zajrzeć do biblioteki i zapłacić karę za
                        zaległości..
                        Ale słuchamy też i polecamy słuchowisko:
                        www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,937,tytul,Panama.%20Słuchowisko%20na%20płycie%20CD
                        • steffa Re: Lektury dla dwojga (prawie 3 i ponad 6) 05.02.10, 21:15
                          Też lubię "Panamę". :)
                    • ash3 Re: Lektury dla dwojga (prawie 3 i ponad 6) 23.04.10, 00:21
                      ostatnio bardzo podoba się obydwu (2,2 l. i 4 z kawałkiem) "12 kolorów"
                      Brykczyńskiego (wspaniale zilustrowana przez E. Poklewską-Koziełło).
                      • abepe Re: Lektury dla dwojga (prawie 3 i ponad 6) 23.04.10, 00:29
                        ash3 napisała:

                        > ostatnio bardzo podoba się obydwu (2,2 l. i 4 z kawałkiem) "12
                        kolorów"
                        > Brykczyńskiego (wspaniale zilustrowana przez E. Poklewską-
                        Koziełło).

                        Potwierdzam. U nas też się sprawdza.
                        Ale ostatnio wspólnym przebojem są książki Astrid Lindgren. Najpierw
                        na dobranoc słuchają "Rasmusa i włóczęgi" a potem "Dzieci z
                        Bullerbyn" z płyty:) Na dokładkę - piosenki:)
    • mamaea Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 06.02.10, 20:13
      U mnie różnica równiutkie 6 lat, 9- latka ciągle coś czyta, sama od
      kilku lat, lektury dobiera według klucza - byle była gruba książka.
      Młody w związku z tym z książkami chowany od kolebki, gardził takimi
      sztywnymi dla maluszków, zlekceważył kompletnie wszelkie Kamyczki,
      Maksy itp. Potrafi siedzieć i oglądać długo np Kasdepke, Piaskowego
      WIlka. Wspólne czytanie - wieczorem przed snem od zawsze - lektury
      są wybierane przez Adasia, zawsze "poważne", obecnie cykl Muminków.
      Młody zasypia i szczęśliwa prawie - nastolatka zmyka do nas ze
      stosem książek (dosłownie, zabiera po 10, nigdy przecież nie wiadomo
      ile dam radę przeczytać, stwierdziło kiedyś dziecię na moją
      zdziwioną minę).
      • abepe Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 07.02.10, 11:00
        Byliśmy wczoraj na imprezie rodzinnej. Młodszy jakoś nie mógł się
        dopasowac do zabaw starszaków, w związku z czym zajrzeliśmy do
        biblioteczki kuzynki i wyciagneliśmy np. "Mamę Mu na sankach".
        Przysunął się mój tato zachęcony entuzjastycznymi okrzykami. "Patrz,
        jakie ilustracje w książce dla dzieci!!!" powiedział do mojej mamy.
        No i miałam dwóch czytelników - różnica wieku prawie 57 lat:))
    • mama_kotula :) 09.02.10, 12:03
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2153246,2,1,wieczor.html
      • steffa Re: :) 09.02.10, 12:22
        Cha cha.
        Przynajmniej sobie nie przeszkadzają.
    • fabryka.ntka Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 24.05.10, 20:12
      W naszym wypadku bardzo mała różnica wieku - tylko 2 lata.
      Początkowo młodsze nie zwracało uwagi na czytanie, potem zwracało uwagę, ale
      istotnym było, że matka 'brzeczała' nad uchem, nie miało zaś znaczenia, komu i
      co 'brzęczała'.
      Odkąd młodszemu wyrobił się czytelniczy instynkt czytamy w myśl zasady - to samo
      obu, bądź jeśli nei ma zgody co do wspólnej lektury, każdy bierze swoją książkę.
      Tak sprawa obecnie wygląda podczas popołudniowego lub wieczornego czytania.
      Rano (ponieważ starsze od kilku miesięcy zaczęło przygodę z placówką
      oświatowo-wychowawczą) młodszy decyduje o lekturze sam.
    • iks54 Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 24.05.10, 22:41
      Młoda niby się bawi i przegląda ksiażeczki gdy czytam starszemu ale
      myślę, że mocno wchłania to co mówię. Ma duży zasób słów i bardzo
      ładnie mówi (2,5 lat).
      Chociaż to może też stąd, że dziewczyny sa bardziej wygadane niż
      chłopcy, szczególnie w młodym wieku.
      • steffa Re: Różnica wieku a wspólne czytanie - remake 24.05.10, 23:29
        Na krótkich wakacjach przekroczyliśmy pewną barierę. Zaliczaliśmy z racji
        jednopokojowego zamieszkiwania wspólne lektury co wieczór. I tak pierwszego
        dnia było rzucanie i próby przekręcania stron co sekundę, a drugiego już
        spokojna akceptacja, trzeciego nawet radosna. :D Zaliczyliśmy w ten sposób
        'Gdybym nie zrobiła z taty astronauty'. Wiek 5+.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja