agusiah
26.04.10, 15:51
Potrzebuję porady:).
Chcę zachęcić córkę do czytania. Czytać potrafi, ale jako że jej to
ciężko jeszcze idzie, to się zniechęca. I kółko zamknięte. Mam
teorię, na razie sprawdzoną na starszym (męskim) egzemplarzu: aby
uruchomić czytanie, trzeba podsunąć książkę, której temat będzie na
tyle atrakcyjny, że opór materii okaże się nieistotny.
I tu gwóźdź zagadnienia. Mała najchętniej siedziałaby cały dzień
poid telewizorem, oglądając Hannah Montana. Albo inne równie durne
filmy na Disney XD. Balet jej się podoba. Księżniczki. Kolor wrr
różowy.
Polećcie w tym zakresie coś wartościowego i niezmiernie
atrakcyjnego, bo - przyznam - mnie nic nie przychodzi do głowy.
Czytamy masę, ale razem. Ja chcę, żeby tej książce nie mogła się
oprzeć i czytała ją sama:)