Dodaj do ulubionych

"Wiatru tchnienie o Chopinie"...

02.06.10, 00:37
...Jolanty Horodeckiej-Wieczorek
Aż się zalogowałam zamiast wyłączyć komputer i iść spać:
www.jhw.com.pl/
Rozumiem, są różne gusta, ale zdanie:
"Z przyjemnością zawiadamiamy, że wierszowana biografia pt. "Wiatru tchnienie
o Chopinie" ukazała się w dniu 20 maja 2010 roku. Niestety w dwa dni za późno,
aby autorka mogła być nominowana do tegorocznej Nagrody Nike." powoduje, że
chyba nie zasnę!
Obserwuj wątek
    • alistar1 Re: "Wiatru tchnienie o Chopinie"... 02.06.10, 07:56
      Mocne. Wygląda na to, że Szopena słuchać każdy może, ale pisanie
      lepiej zostawić najlepszym. To samo dotyczy ilustracji, nie powinny
      być przypadkowe.

      Ostatnio odwiedziliśmy Szafarnię. Zakochałam się w tym miejscu, w
      stokrotkach na trawnikach, starannie dobranej roślinności i mostkach
      przecinających przylegający park. Atmosfera tego miejsca ma w sobie
      wiele niezwykłości, subtelności, mogę śmiało powiedzieć, że wciąż
      jest tam obecny duch kompozytora. Właśnie tego "ducha" szukamy w
      książkach o Szopenie, prawda?
    • steffa Re: "Wiatru tchnienie o Chopinie"... 02.06.10, 11:24
      Automatycznie inny tytuł mi się narzuca (nie dla dzieci). Przemoc jednak
      autorce nie jest obcy - dokonuje przecież gwałtu na słowie i obrazie. Ale jest
      to z drugiej strony twórczość inspirująca. Na poczekaniu przerobię ten ustęp:
      "Właśnie dwieście lat przemija/ Jak Fryderyk się urodził/ I choć żył on nader
      krótko/ Wiele dzieł wspaniałych spłodził
      Od razu lepiej, nie? ;-)
      --
      ---nie-tylko-o-książkach---
          • zona_mi Re: "Wiatru tchnienie o Chopinie"... 04.06.10, 11:20
            Z pewnością nie wszystko - podejrzewam, że niemałą rolę odgrywają tu
            zależności układowo-finansowe.
            Z kolei są ksiązki mniej zauważone, choć bardziej tego warte, niż
            takie, kurdę, tchnienia.
            jak chociażby - ale to dla dorosłych - "Dagerotyp. Tajemnica
            Chopina" Lucyny Olejniczak:
            agnieszkagil.blox.pl/2010/04/Tajemnica-pewnego-dagerotypu.html
            która nawet na targach "pod wezwaniem" Chopina nie była promowana.
            Rozmowa z Autorką:
            agnieszkagil.blox.pl/2010/05/Chopin-zdjety-z-pomnika-rozmowa-z-Lucyna.html


            --
            - O, sikorka!
            - Jaka sikorka? To wróbel.
            - Taaa, wróbel. Czy wróble mają takie twarze?!
            • verdana Re: "Wiatru tchnienie o Chopinie"... 04.06.10, 18:25
              Taa, dzieci od horrorów wolą zwierzatka. A bajki o Czerwonym
              kapturku, Jasiu i Malgosi czy Kopciuszku zdechly śmiercią naturalna
              parę tygodni po ich wymmysleniu z powodu braku odbiorców...
              I widze te radosne przedszkolaki, recytujące z zapalem bajeczki
              Autorki, wdzieczne przede wszystkim za ten morał, co "wieńczy".
              Jeśli chodzi o Syberię, to jestem za - zesłanie tam reklamowanych
              bajeczek wydaje sie być ze wszech miar rozsądne.
              Rozumiem splodzenie tego grafomaństwa - natomiast mam ochote uciec
              się do przemocy, gdy myslę, ze ktos je wydał...
              --
              Mops i kot

              img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
              • nchyb Re: "Wiatru tchnienie o Chopinie"... 06.06.10, 09:51

                > Jeśli chodzi o Syberię, to jestem za - zesłanie tam reklamowanych
                > bajeczek wydaje sie być ze wszech miar rozsądne.

                czy dobrze rozumiem? wysłali te książki na Sybir, by ukarać tam
                mieszkających?...

                Jako dziecię małe - zwierzątka trawiłam, o ile miały jakieś mrożące
                krew w żyłach przygody. Pewnie dla tej pani nie byłam normalnym
                przedszkolakiem. Moje dzieci takoż...
                --
                Kryminały i sensacje
            • abepe Re: "Wiatru tchnienie... 06.06.10, 10:23
              zona_mi napisała:

              > Z pewnością nie wszystko - podejrzewam, że niemałą rolę odgrywają tu
              > zależności układowo-finansowe.
              > Z kolei są ksiązki mniej zauważone, choć bardziej tego warte, niż
              > takie, kurdę, tchnienia.
              > jak chociażby - ale to dla dorosłych - "Dagerotyp. Tajemnica
              > Chopina" Lucyny Olejniczak


              Podejrzewam, że NIFC nie patronuje książkom beletrystycznym dla dorosłych. Tu
              zestawienie:
              pl.chopin.nifc.pl/institute/publications/other
    • anndelumester Coś pecha ma ten Chopin 07.06.10, 08:50
      Najpierw bełkot Rusinka,
      teraz to coś.

      Nieskromnie powiem, a co, że bardziej na temat to ja dziecku zapodałam o
      Szopenie kilka newsów i niuansów przy okazji zeszłorocznych podróży. Widzę, że
      mój talent się marnuje! I to bardzo ;)

      --
      Ale coś niedobrze. Bo już tam, panie, gdzieś tam coś tam się kiełbasi, a choć i
      pusto jak w nocy na polu, tam za Lasem, za Gumnem, trwoga i skaranie boże i
      jakby się na co zanosiło; ale każden myślał, że może rozejdzie się po kościach,
      a z dużej chmury mały deszcz i tak to jak z babą, co tarza się, ryczy, jęczy z
      Brzuchem wielkim, Czarnym ach Niemiłosiernym, że chyba Szatana porodzi, a to ją
      tylko kolki sparły; więc po strachu. Ale coś niedobrze i coś niedobrze chyba,
      oj, niedobrze.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka