Elmer - spotkanie i rozczarowanie

16.06.10, 18:33
mój dwulatek znienacka zakochał się w "Panu Maluśkiewiczu", choć biorąc pod
uwagę skąpość ilustracji i monochromatyczność kreski w życiu bym się tego nie
spodziewała... Ale cieszę się bardzo, że wychodzimy poza krąg ładnych, ale
mimo wszystko odtwórczych ilustracji z pokaźnego zbioru książek Nathalie
Belineau i Emilie Beaumont.

Na fali tej radości poczyniłam kilka nowych zakupów książkowych, w tym Elmera
i Wilbura... I tu... ROZCZAROWANIE. O ile rysunki świetne, psychodeliczne
wręcz, o tyle tekst... cienizna straszna! Fabuła niemal żadna, zdania
niezgrabne, nierówne, finału brak.

Musiałam naprędce własną wersję stworzyć. :) Czy pozostałe części są lepsze?
Czy ktoś z Was czytał książkę w oryginale? Może to wina tłumacza? Pytam, bo na
tym forum i nie tylko spotykałam się wyłącznie z wieeelką miłością do
kolorowego słonia...
    • abepe Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 16.06.10, 19:42
      Ja także nie jestem wielką fanką Elmera. Czytaliśmy tylko pierwszą część
      (pożyczoną) i miło wspominam to, że młodszy zaczął na nim pokazywać i nazywać
      kolory (na początku tylko dwa - "www" i "nie www", czyli "jechać" i "nie
      jechać", tzn. zielony i czerwony:)
      Tekst mnie nie rzucił na kolana, jest sympatyczny, ale na allegro bym o niego
      nie walczyła.
      Następne części muszę wypożyczyć i wypróbować.
    • agisek Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 16.06.10, 20:57
      "Elmera i Wilbura" mamy, ale zdałam sobie sprawę, że zaszczyt czytania tego tomu
      należy z reguły do taty, mi się jeszcze nigdy nie udało. Natomiast w
      nieskończoność czytałam "Elmera i zaginionego misia" - jak dla mnie genialna,
      problem bardzo bliski dzieciom, w tekście nic mi raczej nie zgrzyta albo nie
      pamiętam. O tę część bym na allegro chętnie powalczyła :-)
    • alistar1 Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 16.06.10, 21:08
      My najbardziej lubimy część o Elmerze i misiu. Jest przeurocza.

      Część pierwsza ma, moim zdaniem, ciut słabe tłumaczenie, część z
      Wilburem jest dla mnie trochę przekombinowana. Ale wszystkie lubimy
      i tak, bardzo.
      • srebrny.dzwoneczek Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 17.06.10, 11:57
        też uważam, że sława elmera jest przesadzona i to bardzo:)
        • donkaczka Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 17.06.10, 12:12
          dziewczyny, ale czego oczekujecie od ksiazeczek dla dzieci?
          my elmera lubimy, tekst niedlugi, obrazki urocze, sama koncepcja slonia w kratke
          czarujaca
          na tle roznych ksiazek, a mamy naprawde duzo, elmer jest bardzo przyjemna
          pozycja dla 2latkow, moja 4 latka jeszcze lubi do niego wrocic czasami
        • alistar1 Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 17.06.10, 12:16
          Moim zdaniem, Elmer ma w sobie wiele pozytywnej energii, za to go
          lubię, jestem w stanie wybaczyć wszelkie niedociągnięcia:)
          • gopio1 Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 18.06.10, 14:13
            alistar1 napisała:
            > Moim zdaniem, Elmer ma w sobie wiele pozytywnej energii

            Otóż to!
            Moje dzieci kochają Elmera. Maja (prawie 6 lat) do tego stopnia, że na Targach
            Książki kupiła sobie trzecią część za własne pieniądze ze skarbonki (ja jej
            odmówiłam zakupu, bo stwierdziłam, że już z niego wyrosła, zresztą mieliśmy go
            już z biblioteki). Dość często czyta go sobie sama do poduszki i chichocze - z
            pewnością ma po nim bardzo kolorowe sny ;))
    • poemi123 Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 17.06.10, 14:06
      Ja tam Elmera lubię. Jest taki, jaki powinien być - prosty, kolorowy. No i o
      czymś mówi. Dla 2-latka pozycja super. Choć muszę przyznać, że choć moja córka
      Elmera lubiła, to bez szaleństw. Ot kolejna książeczka do przeczytania kilka
      razy. Ale to już sprawa jej indywidualnego gustu. Mamy Mu przykładowo też nie
      pokochała.
    • 7oz Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 17.06.10, 15:05
      My jakiś czas temu czytaliśmy Elemr & Wilbur w oryginalnej wersji ale
      szczerze mówiąc nie pamiętam aby ta część się czymś wyróżniała od
      innych z tej serii. I nie znam wersji polskiej więc trudno mi porównać.
      My Elmera lubimy, jest radosny, prosty i łatwy do zrozumienia dla
      dzieci ale przy okazji uczy tolerancji do odmienności za co go chyba
      najbardziej lubię.
      • katrio_na Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 17.06.10, 15:51
        Ale zapominacie, ze Elmer (pierwsza czesc) wyszla gdy naprawde nie bylo
        wielkiego wyboru w ksiegarniach.
        Dla nas Elmer byl oblajawieniem i strasznie polubilismy tego slonia w kratke ;)
        Dalsze czesci juz niestety nie trafione wiekowo, ale po wypozyczeniu z
        biblioteki przeczytane z radoscia.
        Uwazam, ze slawa nie jest przesadzona.
        • abepe Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 17.06.10, 17:38
          Ja nie jestem przeciwniczką Elmera. Tak samo bez żalu przekazałam dalej
          znalezione w księgarni "Czasami zwijam się w kuleczkę".
          Obie wystarczyło mi pożyczyć i kilka razy przeczytać, mały odbiorca także
          specjalnie się czytania nie domagał. Może wrócę do słoniowego tematu:), póki mi
          dziecko nie wyrośnie:)
          • ap77 Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 17.06.10, 22:07
            mi tez Elmer nie podpasowal!
            Wole sto razy Tupcia Chrupcia-ilustracje piekne, a fabula jakas taka normalna i
            z moralkiem
            • gopio1 Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 18.06.10, 14:17
              ap77 napisała:

              > Wole sto razy Tupcia Chrupcia-ilustracje piekne, a fabula jakas taka normalna
              i z moralkiem

              I to właśnie Elmera wyróżnia - w przeciwieństwie do większości książek dla
              dzieci nie zawiera żadnego moralizatorstwa i nachalnego dydaktyzmu. To co
              napisała Alistar - ma w sobie pozytywną energię i po prostu cieszy się życiem.
              Gdyby każdy miał w sobie odrobinę Elmera świat byłby piękniejszy.
            • abepe Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 18.06.10, 20:33
              ap77 napisała:

              > mi tez Elmer nie podpasowal!
              > Wole sto razy Tupcia Chrupcia-ilustracje piekne, a fabula jakas taka normalna i
              > z moralkiem

              O nie:)) O ile Elmera wystarczyło nam kilka razy przeczytać, o tyle Tupcia bym
              absolutnie dzieciom nie zaproponowała. Denerwuje mnie tak jak Franklin.

              Zastanawiam się teraz, dlaczego Młodszy nie wsiąkł tak bardzo, jak Wasze
              dzieci. Być może był za mały. Do tego były wakacje i dużo się działo. Książka
              była pożyczona od Bei, musiała zostać w Krakowie i już do niej nie wracaliśmy:)
              Wiedziałam, że jest już niedostępny a na allegro bić mi się o niego nie chciało.
              Sprawdzę w naszej bibliotece, może mają:)) Chyba muszę jeszcze raz sprawdzić
              fenomen Elmera:))
              • donkaczka Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 19.06.10, 14:52
                u nas tez tupcio chrupcio raczej w kategorii nisko latajacej sie miesci, draznia
                i ilustracje i historyjki
                franklina i martynke mialam na szczescie okazje na zywo przejrzec i oszczedzilam
                sobie wydatku

                elmer jest prosty i uroczy, moim zdaniem na pierwsze ksiazki do czytania z
                dzieckiem sa idealne
                dla mnie podobnie proste i urocze sa ksiazki w polsce jeszcze, mam nadzieje, nie
                wydane - seria o zebrze zarze z ilustracjami anny cantone
                www.amazon.com/Zara-Zebra-Dressed-Anna-Laura-Cantone/dp/0735817308
    • ilonsa Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 17.06.10, 22:34
      Ja kupiłam Elmera w wersji angielskiej i sama tłumaczę na polski (a
      ponieważ z angielskim u mnie kiepsko siedzę ze słownikiem). Moja 2
      letnia panna bardzo częto ogląda obrazki i już jestem ciekawa jak
      zareaguje na tekst.
      • angie44 Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 19.06.10, 11:27
        czego oczekuję, po pozycji dla 2-latków? że będzie zrozumiała przede
        wszystkim... również dla 29-latki :D Tymczasem Wilbur jest wg mnie totalnie
        przekombinowany - i językowo i fabularnie. Po drugim razie z grubsza doszła o co
        chodzi z kuzynem brzuchomówcą, a i tak posiłkowałam się wyjaśnieniami z okładki :)

        zgadzam się, książka pełna jest radosnej energii, natomiast to wg mnie
        warstwa wizualna bierze górę i odpowiedzialność za cały sukces wydawnictwa.
        Przynajmniej część z Wilburem powinna być bez słów :) Obrazki by wystarczyły.

        Ale po Waszych recenzjach dam jeszcze szansę Misiowi. Dzięki!
        • ap77 Re: Elmer - spotkanie i rozczarowanie 20.06.10, 14:51
          popieram Angie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja